Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prosze o pomoc ZE zmienil mi licznik bez mojej wiedzy

magda_p 20 Wrz 2008 12:20 2340 20
  • #1 20 Wrz 2008 12:20
    magda_p
    Poziom 2  

    Witam, mam problem z ZE chodzi o to że w czerwcu br podpisałam umowę z ZE w Słupsku przyjechali panowie z ZE założyli mi nowy licznik taki jak jest na umowie czyli typ się zgadza wszystko było dobrze. Nie miałam problemu z tym licznikiem, aż do wczoraj gdy w bloku zabrakło prądu. Podchodzę do swojej skrzynki z licznikiem a tam wielkie zdziwienie inny licznik niż ten co panowie z ZE założyli mi. Czy jest możliwość zmiany licznika przez ZE bez wiedzy właściciela ?? Proszę o pomoc bo jestem szara i nie wiem co mam teraz robić !!

    0 20
  • #2 20 Wrz 2008 13:53
    domal7
    Poziom 11  

    Licznik jest własnością ZE on decyduje o tym jaki ma być licznik, a klient nie ma na to wpływu być może licznik należało wymienić na "lepszy model" i to uczyniło ZE :)
    Wymiana licznika nie przekłada się na cenę zużycia energii więc nie ma po co panikować.

    0
  • #3 20 Wrz 2008 16:44
    magda_p
    Poziom 2  

    No ja zgadzam się z tym iż to własność ZE lecz powinni mnie poinformować o wymianie licznika na inny model i również powinnam dostać jakieś pismo ze stanem licznika, który mi w danej chwili montują. Ja o niczym nie wiedziałam.

    0
  • #4 20 Wrz 2008 18:52
    alfaam
    Poziom 19  

    Licznik jest własnością ZE ale podczas wymiany musi być właściciel lub osoba upoważniona, taka wymiana jest zakończona podpisaniem protokołu przez obydwie strony. W protokole zawarty jest między innymi stan licznika ściąganego jak i również zakładanego (nigdy nie jest zerowy).
    Pozdrawiam
    P.S. Żądać wyjaśnień

    0
  • #5 20 Wrz 2008 19:19
    magda_p
    Poziom 2  

    No właśnie ja nie byłam obecna przy wymianie licznika, i nie dostałam żadnego protokołu..................

    0
  • #6 21 Wrz 2008 08:45
    bonanza
    Spec od Falowników

    1. Jeżeli na liczniku są plomby ZE > jest dowód, że to ich sprawka (proszę pilnować, żeby w nocy "nieznany sprawca" ich nie zerwał :D )
    2. Jeżeli nie mają protokołu zmiany z podpisem właściciela (przedstawiciela strony umowy) > są goli w lesie

    Wniosek z tego taki, że nie mogą już Pani wystawić żadnego rachunku za energię pobraną na starym liczniku, i na nowym w chwili obecnej także, dopóki protokolarnie nie spiszecie stanu liczydła. :D
    Oczywiście zawsze jest paragraf, że w przypadku wojny/klęski żywiołowej/końca świata... - ale końca świata nie było, bo zderzacz hadronów się zepsuł...

    Dla nich i tak zysk - gdyby czekali z wymianą na Pani powrót, to w tym czasie cała wyłączona kamienica nie pobierałaby prądu i stratę mieliby jeszcze większą, więc proszę nie mieć litości. :!:

    0
  • #7 21 Wrz 2008 13:04
    stomat
    Specjalista elektryk

    Kolego Bonanza, podaj proszę odpowiedni przepis albo nie pisz głupot. Bo jeszcze ktoś uwierzy.
    Zgadzam się z tym że odbiorca POWINIEN być przy wymianie licznika, nie zawsze jednak jest to możliwe.
    Wystarczy zadzwonić do dostawcy żeby dowiedzieć się jaki był stan w momencie wymiany. Jeśli się z tym nie zgadzasz możesz wystąpić na drogę sądową. Powodzenia.
    P.S. W przypadku wygranej policzą średnią.

    0
  • #8 21 Wrz 2008 17:31
    alfaam
    Poziom 19  

    Moim zdaniem, naliczanie nowym licznikiem powinno odbywać się od chwili spisania protokołu i wpisania stanu nowego licznika. Co do starego licznika to ZE zabierając go dobrowolnie zrezygnował z pobrania opłat za jego wskazania, czyli od ostatniego wystawionego rachunku. Niestety obawiam się że są to moje pobożne życzenia, i walka z molochem mimo tego że słuszna będzie .....trudna
    Jednak z mojego doświadczenia wynika że nie zawsze skazana na porażkę.

    0
  • #9 22 Wrz 2008 11:29
    stomat
    Specjalista elektryk

    Dokładnie tak jest. W momencie wymiany licznika został spisany protokół z jego stanem. Tyle że bez obecności odbiorcy. Pokaż gdzie jest napisane że odbiorca bezwzględnie musi być przy wymianie licznika. Skoro uważasz że stan był inny udowodnij to przed sądem.
    Fajnie byłoby gdyby w przypadku uszkodzenia licznika wystarczyło nie otwierać drzwi i mieć prąd za darmo do końca życia.

    1
  • #10 22 Wrz 2008 19:10
    bonanza
    Spec od Falowników

    Widzę, że kol. Stomat jest dobrze zorientowany. A czy gdzieś jest napisane, że protokół musi być sporządzony w obecności pracownika ZE? Bo ja chciałbym zdjąć licznik (powiedzmy, że coś się fajczyło za tablicą), wy...pier...niczyć do śmieci, spisać z tego protokół i powiesić sobie nowy zegar ze stanem 000,0 :idea: ...

    0
  • #11 22 Wrz 2008 21:35
    stomat
    Specjalista elektryk

    Jeżeli to TWÓJ licznik to śmiało. Cudzego mienia lepiej nie ruszaj.

    0
  • #12 22 Wrz 2008 22:03
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #13 22 Wrz 2008 22:37
    Elmont
    Poziom 23  

    Urządzenia pomiarowo-rozliczeniowe są własnością zazwyczaj ZE i ona
    jej władna wykonywać odczyty,zmieniać taryfy,czy urządzenia.
    Samowolne manipulowanie przy układach pomiarowych jest zwykle
    kosztowną "zabawą" której nie polecam.

    0
  • #14 23 Wrz 2008 03:17
    bonanza
    Spec od Falowników

    W firmach układ pomiarowy jest własnością odbiorcy. I co, kolego :?: (Nawet kiedyś chcieli mi za 70 złotych wymienić zegar na elektroniczny - a ja NIE, nie mam tego w budżecie, i co zmiana czasu - to panowie rozplombowywali i przestawili MÓJ zegar z kukułką :idea: ).
    Przypomniał mi się epizod z mojej kariery - w późnych '90 byłem p.o. z-cy ds. błahych i nieważnych :D Głównego Energetyka w państwowej firmie. Umowa na energię elektryczną była z początków '80, jeszcze z lakowymi pieczęciami na frędzlach :wink: i ZE chciał ją na siłę dostosować do Prawa Energetycznego. Przysłali do podpisania 4 egzemplarze, gdzie oni mogą wszystko, a ja za wszystko odpowiadam. Np. odszkodowanie za dłuższy niż dozwolony czas braku zasilania firmy - 5 złotych za godzinę, albo stwierdzenie, że wprowadzam do sieci harmoniczne na podstawie wyrywkowego (10 minut w okresie rozliczeniowym) pomiaru harmonicznych w napięciu zasilającym moją stację :!: Pożyczyłem analizator, do którego kabelki przyłączeniowe kosztowały tyle, co mój samochód i sprawdziłem - ledwo się mieściłem w normie. I nawet, gdybym wszystko wyłączył - też bym się mieścił z trudem, bo moja stacja zasilana jest przelotowo wraz z innymi odbiorcami. To może przekroczenie mocy umownej też zaczniemy ustalać na podstawie spadku NAPIĘCIA poniżej znamionowego? Spadło - widać odbiorca przekracza... :D
    Zadałem sobie trud sprawdzenia, co wynika z Prawa Energetycznego - a wszystkie inne wątpliwe punkty skomentowałem na papierze w rozmiarze porównywalnym z samą nową umową, powołałem się na Kodeks Cywilny §§ (swoboda umów, równość stron), parafka Radcy Prawnego - i do ZE. Mieli chyba z tego pasztet, bo założę się, że większość odbiorców podpisała bez zmrużenia oka, a ja telefonicznie wyjaśniłem, że sam sobie nie zawiążę dobrowolnie sznura na szyi - starą umowę mam, więc prąd dostarczać musieli.
    Biurokratyczna partia szachów trwała kilka lat, ja zawsze się mieściłem w urzędowych 2 tygodniach, a ZE co 6 m-cy albo przy corocznych porządkach przysyłał kosmetycznie poprawioną umowę. :idea: ZTCP sprawę przekazałem mojemu następcy, i zapewniam, że zmiana na stanowisku nie miała nic wspólnego z niepodpisaniem tej umowy. § :D

    0
  • #15 23 Wrz 2008 11:03
    stomat
    Specjalista elektryk

    Ależ Ty to kozak jesteś ! Pracownicy ZE pewnie po nocach nie spali.

    0
  • #16 24 Wrz 2008 17:27
    dziadekku
    Poziom 1  

    Powinna pani podpisać zlecenie wymiany licznika i dostać kopię

    0
  • #17 24 Wrz 2008 17:39
    amator2000
    Poziom 17  

    PROTOKOl zdawczo-odbiorczy ma to do siebie, ze musi byc spisany w obecnosci OBYDWU stron

    spisany tylko przez jedna strone nie jest PROTOKOLEM tylko wewnetrzna notatka :D


    a ZE od dawna leca sobie w kulki, bo jak poszedlem do wlasnego rejonowego ZE zapytac o zmiane dostawcy pradu to panienka powiedziala ze ich to wogole nic nie obchodzi :D i jak mam interes to moge sobie szukac na wlasna reke a oni i tak mi dostarcza prad od kogo zechca

    0
  • #18 24 Wrz 2008 17:40
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #19 24 Wrz 2008 21:30
    bonanza
    Spec od Falowników

    elektrit napisał:
    A może inna upoważniona osoba?

    Upoważniona - to taka, co kiedyś była niepoważna, a z czasem stała się poważna :?: (jak: udźwiękowiona, ulepszona...). Od kiedy to, przez kogo i do czego jest dozorca "upoważniony"? (no chyba że Pan Stanisław Anioł z Alternatywy 4, to ja bardzo Pana Gospodarza Domu przepraszam... :D )

    elektrit napisał:
    A listonosz jak wkłada list do skrzynki to musi mieć podpis adresata że ten zgadza się na umieszczenie listu, po kontroli czy koperta nie była rozrywana, nie jest pognieciona, stempel prawidłowo odbity?

    A jak mojej babci przynosi rentę i jej nie zastaje, to wrzuca PIENIĄDZE do skrzynki. Końcówkę zwyczajowo zostawia dla siebie. :idea:

    0
  • #20 24 Wrz 2008 22:43
    stomat
    Specjalista elektryk

    Do kolegi Amatora 2000 :
    A ja zapytałem w osiedlowym sklepie gdzie jeszcze mogę zrobić zakupy i też panienka powiedziała że jej to nie obchodzi mam szukać na własną rękę. Więc sklepy też lecą sobie w kulki.

    0