Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Seagate 400 gb ST3400632A IDE - uszkodzenie fizyczne.

20 Wrz 2008 20:39 1274 6
  • Poziom 2  
    Witam

    Oto moja historia.

    4 dni temu przez nie uwagę strąciłem z wysokości około pół metra takie oto cudo:

    Link

    (inna obudowa - koncentrator usb wraz z obudową był wcześniej wymieniany o czym napiszę za chwilę).

    W każdym bądź razie, dysk po upadku ciągle żył.
    Windows Vista go widział,mogłem odczytywać dane. Czym prędzej zacząłem szukać narzędzi diagnostycznych, aby sprawdzić co się stało. No niestety nie doczekałem tej chwili. Dysk ucichł. Przestał charczeć, mimo że talerze się ciągle kręciły. Dysk po całej tej akcji nagrzał się mocno. Sprawdziłem go jeszcze kilka razy na 4 różnych komputerach, używając programów znajdujących się na Hirens.BootCD.9.5 - bez żadnego pozytywnego rezultatu.

    Oddałem wczoraj ten dysk do jednej z poznańskich firm (ma dużo rekomendacji) która zajmuje się odzyskiwaniem danych.
    Sprawa wygląda tak, nie było żadnej rozmowy. Powiedzieli na dzień dobry że odzyskanie danych o ile będzie możliwe kosztuje w przedziale 1,5 do 4,0 tys.

    Ja w tym czasie dotarłem do tego forum, trochę pobuszowałem i zacząłem się głęboko zastanawiać nad podejściem owej firmy do całej tej naprawy. Być może poszedł jakiś "bezpiecznik" zabezpieczający przed spaleniem skoro po upadku dysk ciągle chodził mimo że wydawał dziwne dźwięki, i windows go przez pół godziny "widział" a i dane było można odczytywać.

    Co o tym wszystkim myślicie?? Jeśli dane są do odzyskania a nie zdecyduję się na naprawę to zapłacę 150 zł za diagnostykę a wiadomo - nie zostanę poinformowany co się stało z dyskiem - po prostu dostanę zbywająca odpowiedź że "jest nieodwracalnie uszkodzony ale dane możemy odzyskać za tyle i tyle" - czy będzie to prawda czy też nie. (podejrzliwy się stałem - czytaj dalej)

    Jak już wspominałem, wcześniej wymieniałem obudowę bo był uszkodzony koncentrator usb. Ta sama firma za tą naprawę ( jako że dysk był nowy (zakupiony w USA) nie chciałem grzebać na własną rękę więc oddałem go do specjalistów) wzięła 150 zł za obudowę plus 300 zł za robociznę tj wymianę owej obudowy i sprawdzenie dysku mimo że sam dysk był OK.

    Czekam na sugestię i podpowiedzi bo nie ukrywam że dane na tym dysku nie są jakieś strasznie ważne aczkolwiek sentyment z nimi związany jest ogromny (muzyka - bardzo duża kolekcja ciężkich do zdobycia ripów winylowych które są jeszcze trudniejsze do znalezienia w "oryginale" do tego turorial'e i parę giga ebookow.


    Porady, wskazówki - mile widziane.

    Pozdrawiam serdecznie.
  • Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych
    Nie będę się wypowiadał na temat pracy i cen innych serwisów/firm , ale powiem jedno . Zapłaciłeś juz 450 zł. i nadal nic nie masz . Nadal masz ten sam problem do rozwiązania . Nie uważasz , że już wcześniej należało się nad tym zastanowić i podjąć konkretne kroki w tym zakresie ? Ewentualnie wcześniej zapytać na forum o sposoby naprawy ? Póki co inwestujesz w ciemno . Nie chcę sie też domyslać co to za firma . Pewno inni cię o to zapytają ?
    Piszesz też , że dysk był ok , przed wymianą obudowy zewnętrznej . Co więc się dalej z tym dyskiem działo ? Może był jednak uszkodzony wcześniej ? Upadek który opisujesz , prawie napewno uszkodził dysk . Skąd więc przypuszczenie , że był ok ?

    Pozdrawiam .
  • Poziom 2  
    Chyba Kolega źle zrozumiał moją wypowiedź. Ta sama firma wymieniła obudowę owego dysku. Było to dwa lata temu.

    Ten sam dysk spadł mi w ubiegłą środę, a przez okres dwóch lat nie miałem z nim najmniejszego problemu.

    Pozdrawiam
  • Poziom 2  
    Dzisiaj rano zadzwoniłem do owej firmy z zapytaniem o mój dysk.
    Dowiedziałem się że jest uszkodzona głowica (zatarta) i talerze są porysowane w takim stopniu że odzyskanie danych nie jest możliwe przez ową firmę, ponieważ na dzień dzisiejszy nie dysponują odpowiednią technologią a sama cena była by horrendalnie wysoka.

    Więc powiedziałem że w tygodniu odbiorę dysk - dla pamiątki.

    3 godziny później otrzymuje telefon, że koledzy z laboratorium jednak zauważyli szansę w odzyskaniu danych - widzą foldery. Pytając o koszty dostałem odpowiedź 2 - 3 tys... Odpowiedziałem że jestem w stanie zapłacić około 1,7 tys zł na chwilę obecną, Pan który ze mną rozmawiał powiedział ze oddzwoni i zda relację jak to będzie wyglądać cenowo. Ja w międzyczasie zadzwoniłem do kolegi Nirvanowca, który trochę mi rozjaśnił w głowie (za co bardzo dziękuję).

    Oddzwoniłem do firmy i poprosiłem o zaprzestanie naprawy, co będzie się zapewne równało z nieodwracalnym zniszczeniem dysku (wiadomo dlaczego)

    Szkoda że mnie tak potraktowali i próbowali zrobić na całkiem konkretne pieniądze, wcześniej twierdząc że dysk jest poważnie uszkodzony by za parę chwil powiedzieć że jednak da się dane odzyskać. Bo jak ktoś na rano twierdzi że dysk został zbadany i rozebrany i nie ma szans na odzyskanie danych a po południu twierdzi coś zupełnie innego że jest szansa to wygląda mi to na typowy przykład mącenia.

    Nie będę robił firmie antyreklamy tej firmie, bo być może jestem zbyt podejrzliwy aczkolwiek całe podejście do sprawy nie wygląda w mych oczach na rzetelne i uczciwe

    Pozdrawiam i raz jeszcze dziękuję koledze Nirvanowiec.

    ps. wrzucę fotki tego dysku jak go odbiorę.
  • Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych
    rediwad napisał:
    Ta sama firma wymieniła obudowę owego dysku. Było to dwa lata temu.


    Trzeba było to napisać wcześniej . Skąd miałbym to wiedzieć . Swoją drogą napracowali się przy wymianie tej obudowy pewno bardzo mocno , skoro zażądali za to aż 300 zł. Cóż to musiał być za trud i ile potu przy tym wylali ?
    Niemniej jednak sam dokonałeś wyboru , więc nic mi do tego .

    Pozdrawiam .
  • Poziom 2  
    Cytat:
    Trzeba było to napisać wcześniej . Skąd miałbym to wiedzieć . Swoją drogą napracowali się przy wymianie tej obudowy pewno bardzo mocno , skoro zażądali za to aż 300 zł. Cóż to musiał być za trud i ile potu przy tym wylali


    Przecież wspomniałem w pierwszym poście że wymiana została dokonana przez tą samą firmę!

    Cytat:
    Niemniej jednak sam dokonałeś wyboru , więc nic mi do tego .


    Tak, Przyznaję rację, człowiek na błędach się uczy.

    Pozdrawiam
  • Użytkownik usunął konto