Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wzmacniacz słuchawkowy OTL na 6N6P - różne problemy.

21 Wrz 2008 15:16 6399 16
  • Poziom 14  
    Witam!
    Poskładałem sobie wzmacniacz słuchawkowy ze strony Headwize. Konkretnie ten:

    http://headwize.com/projects/showfile.php?file=cavalli_prj.htm

    Wykonałem wersje z 2 lampami 6N6P na kanał. Układ ruszył właściwie od 1 odpalenia, gra, ale coś w nim mi nie pasuje. Użyłem lamp 6N6P bo czytałem że można ich użyć w tym układzie oraz miałem ich kilka. Lampa sterująca to ECC82. Napięcie zasilania ok 250V (240+). Na starcie miałem problem z napięciem anodowym. Zasilacz dawał nie całe 200V napięcia anodowego. Zmieniłem rezystor w zasilaczu na 820Ohm i teraz jest ok.

    Drugi problem tyczy się samego dźwięku. Wzmacniacz gra ale tak jakby w mono. Po odłączeniu wzmacniacz od sieci dźwięk nabiera dynamiki, przestrzeni oraz ma wyraźniej szersze pasmo. Ustaliłem że chodzi tu o żarzenie lamp. Po jego odłączeniu wzmacniacz zaczyna grać dużo lepiej (oczywiście do czasu gdy lampy mają jeszcze dostateczną emisje). Podpiąłem więc oscyloskop. Przebiegi niby ok, lekkie różnice amplitudy obu kanałów. Po odłączeniu wzmacniacz od sieci (lub samego żarzenia) następuje poważny wzrost wzmocnienia. Wzrost ten pochodzi ze stopnia wstępnego na ECC82. zrobiłem pomiary napięć i się nie zgadzają. Na wyjściu stopnia wstępnego mam ok 180V. Na schemacie jest 125V! Podejrzewam więc że ma to tez wpływ na punkt pracy stopnia końcowego.

    Użycie lamp 6N6P pociąga też za sobą żarzenie napięciem 6,3V. Rozumie że w takim układzie dochodzi też parametr jakim jest napięcie katoda żarnik. Napięcie żarzenia nie mam połączone nigdzie z masą ani innym punktem (wisi w powietrzu zasilając jedynie żarniki)

    Dodam jeszcze że po odłączeniu żarzenia poziom sygnału na obu kanałach się wyrównuje. Zmiana lamp na inne przynosi zmiany ale nie rozwiązuje problemu.

    Moje słuchawki to 50 Ohmowe Sennheisery.

    W związku z tym rodzi się pytanie...
    1. Czy powodem zaistniałej sytuacji jest fakt że lampy nie są parowane tylko tak jak leci?
    2. Czy zmiana z 5687 na 6N6P pociąga za sobą zmianę rezystora z zasilaczu?
    3. Czy powinienem ustalić jakiś potencjał na żarzeniu np 100V?
    4. Pętla masy?

    Napięcia na rezystorach katodowych:
    - 5,5V oraz 5,8 stopień wstępny
    -5,6 oraz 6,5 stopień mocy

    Przepraszam jeżeli test jest nieczytelny ale to z powodu tej pogody. W przypadku jakiś niejasności proszę pytać to odpowiem lub dokonam więcej pomiarów.
    Pozdrawiam!
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    muzg napisał:

    Napięcie żarzenia nie mam połączone nigdzie z masą ani innym punktem (wisi w powietrzu zasilając jedynie żarniki)



    To bardzo niedobrze. Włókna żarzenia powinny mieć ustalony potencjał. Możesz połączyć jeden z przewodów żarzenia do masy. Użkmax dla 6N6P wynosi 200V, a dla ECC82 180V, więc nie zostanie przekroczone.
  • Poziom 14  
    Witam ponownie i dziękuje za zainteresowanie się moim problemem!
    Próbowałem już różnych sztuczek z tym żarzeniem : do masy, bez połączenia, przez kondensator (tak jak na schemacie), ale nie daje to żadnego rezultatu. Napięcie żarzenia mam stałe. Może powinienem ustalić potencjał tak ok 100V. Wydaje mi się że wtedy będzie najlepiej. Kolega OTLamp ma duże doświadczenie z wzmacniaczami lampowymi. Czy budował kolega może ten układ? Mam jeszcze pytanie co do kondensatora C4, a mianowicie czy jego wartość jest krytyczna? ( dla rezystora 1M)

    Mam kolejne wieści... odłączając kabel od mostka zasilacza anodowego też dźwięk się poprawia.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    A wymieniałeś lampy na sprawdzone (ale dla ustalonego potencjału włókien żarzenia)? Gdy włókna żarzenia "wiszą w powietrzu" ich potencjał jest bliżej nieokreślony i może osiągać dość duże wartości (np. poprzez pojemności międzyuzwojeniowe transformatora), co może w skrajnych przypadkach doprowadzić do przebicia izolacji żarnika. Dla świętego spokoju można spolaryzować włókna potencjałem równym połowie napięcia anodowego lub nieco większym. Można to zrealizować robiąc prosty dzielnik napięcia.

    Wartość kondensatora C4 jest w dość dużych granicach niekrytyczna, może być mniejsza.
  • Poziom 14  
    Tak, tak żarzenie zawsze miało jakieś połączenie. W momencie pisania tego postu było odłączone to tak napisałem. Lampy mam sprawne tzn grające, ale używane, o różnym stopniu zużycia. Najbardziej zastanawia mnie skąd się bierze aż 180V (175 w drugim kanale) na wyjściu stopnia wstępnego skoro autor schematu podał 125. Lampy takie same napięcie zasilania też więc o co chodzi? C4 mam 150nF

    Zapomniałem dodać że wzmacniacz pracuje bez układu barwy (dolna połówka ECC82 podpięta przez rezystor siatkowy bezpośrednio do potencjometru). Rezystory siatkowe 1k. Oscylacji brak. R23 150 Ohm, a R20 68.
  • Poziom 31  
    muzg napisał:
    Lampy mam sprawne tzn grające, ale używane, o różnym stopniu zużycia. Najbardziej zastanawia mnie skąd się bierze aż 180V (175 w drugim kanale) na wyjściu stopnia wstępnego skoro autor schematu podał 125.


    A jakie napiecie masz w punkcie Y na schemacie? I jakie w konsekwencji masz napięcie na siatce ECC82 względem jej katody? Może rezystor upływowy R5 masz uszkodzony.
    Podejrzewam najbardziej przebicie pomiędzy grzejnikiem a katodą lampy ECC82. Nie wiem ile masz tych lamp na podmianę, ale może każdy Twój egzemplarz ma ten problem.
  • Poziom 14  
    kris8888 napisał:
    muzg napisał:
    Lampy mam sprawne tzn grające, ale używane, o różnym stopniu zużycia. Najbardziej zastanawia mnie skąd się bierze aż 180V (175 w drugim kanale) na wyjściu stopnia wstępnego skoro autor schematu podał 125.


    A jakie napiecie masz w punkcie Y na schemacie? I jakie w konsekwencji masz napięcie na siatce ECC82 względem jej katody? Może rezystor upływowy R5 masz uszkodzony.
    Podejrzewam najbardziej przebicie pomiędzy grzejnikiem a katodą lampy ECC82. Nie wiem ile masz tych lamp na podmianę, ale może każdy Twój egzemplarz ma ten problem.


    Ten stopień mam całkowicie pominięty. Pozostała tylko część wzmacniacza taka jak na schemacie Broskiego tylko z dodaną 1 lampą 6N6P. Napięcie na katodzie podawałem wyżej. Nie zgadza się... 5,5V i 5,8V. Lampy ECC82 mam tylko 3 sztuki. 2szt RFT i 1 TUNGSRAM. Na wszystkich jest podobnie.

    Napisze może jeszcze jak mam zbudowany zasilacz. Więc tak... na samym początku jest trafo toroidalne od halogena dające 12V (200VA) na nim dowinięte jest grubym kablem (2,5mm^2) napięcie żarzenia. 12V idzie dalej na uzwojenie wtórne drugiego trafa od halogena (100VA) i tak otrzymuje 230V. Później jest mostek 220uF, dławik 5H, 330uF, rezystor 820 Ohm i 220uF(ostatnie 2 osobno na każdy kanał). Stad idzie przewodem bezpośrednio na podstawkę lampy i tu jest 33uF do masy.
  • Pomocny post
    Specjalista - urządzenia lampowe
    muzg napisał:
    Najbardziej zastanawia mnie skąd się bierze aż 180V (175 w drugim kanale) na wyjściu stopnia wstępnego skoro autor schematu podał 125.


    A na samym wejściu masz jakiś kondensator? Pomiarów dokonujesz na wysterowanym/podłączonym wzmacniaczu do źródła sygnału?

    Ewentualnie wyciągnij lampy końcowe i wtedy badaj stopień sterujący. Posprawdzaj wszelkie elementy bierne.
  • Poziom 38  
    Podaj wszem i wobec jakie masz napięcia zaznaczone na scemacie 1, 2, 3, 4 i 5 bo narazie to szukamy po omacku. Będzie łatwiej coś więcej powiedzieć.

    Wzmacniacz słuchawkowy OTL na 6N6P - różne problemy.

    -------------------
    The question is not why you should migrate to Linux, but why not ?
    Pozdrowienia dla pingwina od pingwina :D
  • Poziom 14  
    Brak kondensatora na wejściu. Bez sygnału na wyciszonym potku jest to samo. Bez lamp końcowych zmierzyłem ale musiałem szybko wyłączać bo miałem 7,5V żarzenia. 230V było. Trzeba brać poprawkę na mocno prze żarzoną lampę. Elementy bierne są ok mierzone jeszcze dodatkowo przed chwilą.

    Jeszcze raz wyjąłem lampy i dobrałem według stopnia zużycia (organoleptycznie). Jest trochę lepiej. Napicia uległy zmianie ale jeszcze większe - 186V i 181V (oczywiście mam na myśli te na wyjściu stopnia wstępnego) Zauważyłem że układ zaraz po włączeniu gra prawidłowo. W miarę rozgrzewania się wzmacniacza efekt się pogłębia. Czyli co... lampy muszą być parowane? prąd za wysoki? zużyte lampy?

    Dodaje napięcia według schematu Driver-'a (jak pisałem posta wpisu jeszcze nie było)
    1 - 186,5V
    2 - 6,1V
    3 - 180,6V
    4 - 186,8V
    5 - 6,2V

    Czyli jak na dłoni widać że stopień sterujący podaje za duże DC na końcowy przez co górna lampa jest spolaryzowana jak widać (0,3V) i pewnie w tym tkwi problem. Brak DC na wejściu ECC. Pytanie tylko dla czego?

    Również pozdrawiam użytkownika Linuxa ;) oraz resztę ;)
  • Poziom 31  
    muzg napisał:
    Bez lamp końcowych zmierzyłem ale musiałem szybko wyłączać bo miałem 7,5V żarzenia. 230V było. Trzeba brać poprawkę na mocno prze żarzoną lampę.


    A czy przypadkiem nie masz za wysokiego napiecia żarzenia nawet przy włozonych wszystkich lampach? Za wysokie napiecie żarzenia katody to oprócz szybszego zuzywania sie lamp powoduje niepożadane nagrzewanie się innych elektrod i elementów lampy co moze powodować niekontrolowany wzrost prądu anodowego.

    Pisałeś, że masz 230V na wyjściu drugiego transformatora, ale ile masz za mostkiem na kondensatorach filtrujących? Czy przypadkiem nie jest za dużo (to znaczy więcej niz 250V)?
  • Poziom 14  
    Zaraz po mostku to mam nawet 300 ;) ale później jest dławik drugi kondensator i rezystor 820 Ohm. Za tym rezystorem mam 249V w jednym kanale, a 251 w drugim. Napięcie żarzenia 6,38V.
  • Pomocny post
    Poziom 38  
    Spadek na opornikach katodowych lamy wzmacniacza wstępnego V2A - 6,1V, V2B - 5,9V więc prąd ~6mA. Lampy zmieniałeś na inne więc wykluczam że wszystkie są padnięte jednakowo. Sprawdź omomierzem oporniki R15 (300Ω) siatka-katoda V2B. Taki objaw były możliwy przy zasilaniu z 360V na anodę V2B, lub jeśli R15 miał by przerwę, lub nie był podłączony. Z drugiej strony w obydwu kanałach masz ten sam problem, więc może gdzieś w montażu jakiś błąd, czasem zdarza się coś przeoczyć, lub na coś się patrzy i się tego nie widzi, znam to z autopsi.
  • Poziom 14  
    Rezystory siatkowe mam tak jak wyżej pisałem - 1K. Są sprawne. Spadku napięcia na nich nie ma. Oscyloskopem sprawdzałem zmienne też się żadne nie odkłada. Zmieniłem napięcie żarzenia na 6,1V i wzmacniacz brzmi całkiem ciekawie. Dość dobrze radzi sobie nawet z moimi 50 ohmowymi słuchawkami. Nawet z 330uF na wyjściu (narazie tylko takie mam). Ale jak wyjmę wtyk z gniazdka to dalej jest głośniej i jeszcze lepiej. Jutro z rana posprawdzam jeszcze raz poprawność połączeń bo to rzeczywiście jest najbardziej prawdopodobne.
  • Poziom 14  
    Skoro po wyjęciu wtyczki wzmacniacz zaczyna grać lepiej, to spróbuj jeszcze obniżyć napięcie zasilania poprzez zwiększenie rezystora 820R.
    Poeksperymentuj!
    Zauważ, że po wyłączeniu zasilania powoli zmniejsza się napięcie anodowe (rozładowują się kondensatory). Skoro więc wtedy jest lepiej to idź w tym kierunku.
  • Pomocny post
    Poziom 13  
    Jeżeli zbudowałeś układ na jednej lampie 6N6P na kanał to rezystor R23 i R20 mają za niską oporność. Zastosuj taki jak na pierwszym schemacie czyli R23-283 ohm a R20-140 ohm, rezystory siatkowe dawałem o wartości 300 ohm. Zudowałem kilka tych wzmacniaczy i nie miałem żadnych problemów z ich uruchomieniem. Twoje słuchawki mają za niską oporność może to powodować zniekształcenia, daj w szereg ze słuchawkami rezystory ok. 100 ohm.
  • Poziom 14  
    Witam!
    Do kolego Bomarek
    Zbudowałem układ z 2 lampami 6N6P na kanał. Jak widzisz nie chodzi tu o to że stopień końcowy nie wyrabia lub coś podobnego ale o stopień wstępny. Czy mógłby kolega dokonać pomiarów tych 5 napięć ze schematu podanego przez kolegę Driver-'a w swoim egzemplarzu?

    Zrobiłem dzisiaj dodatkowy pomiar... odłączyłem wyjście stopnia wstępnego od siatek lamp końcowych oraz rezystor anodowy stopnia końcowego. Napięcie na wyjściu stopnia wstępnego wynosi 230V!! czyli prawie całe napięcie zasilania.

    Do kolego Driver-
    Przyglądnąłem się charakterystyką ECC82 i znalazłem punkt pracy Ug1 ~5V, 6mA i 120V anodowego.

    Do kolegi MKramer
    Zauważyłem że wzmacniacz zaczyna grać inaczej już od samego początku. Mierzyłem miernikiem i napięcie anodowe jest w tym momencie w zasadzie taki same jak przed odłączeniem (249V).

    Przeorałem układ pod względem poprawności połączeń ale wszystko jest ok (chyba ze rzeczywiście patrze a nie widze). Może problem jest w tym ze autor projektu zastosował inne lampy ECC82 - tez z dużymi anodami. Ja mam jednie mizerne RFT.

    Zbudowałem na boku drugi układ wstępny i jest to samo:
    na ECC82 jest 212V
    na 6N1P jest 230V

    czyli jakiś bug...

    Przyznaje się bez bicia do błędu... zaraz opisze.
    Wstyd przyznać ale popełniłem błąd... źle podpiąłem rezystor siatkowy górnej połówki ECC82 - zamiast do anody dolnej połówki to do katody górnej. Na dodatek z tego miejsca wyprowadziłem wyjście... cóż tak to jest jak się robi z pamięci.
    Jak już mówiłem wstyd że zawracałem Wam głowę ale niech to będzie przestrogą dla innych. Ciesze się że błąd został wykryty i wzmacniacz pracuje jak ma.

    Aha i oczywiście po odłączeniu z gniazdka wzmacniacz powoli cichnie ;)

    Teraz trochę o samym wzmacniaczu...
    Bardzo dobrze radzi sobie ze słuchawkami 50 Ohmowymi. Zachęcam do wykonania wersji z 2 lampami końcowymi na kanał (4 pojedyncze). Mocy nie brakuje. Stereo na najwyższym poziomie, a nawet przestrzeń trójwymiarowa. Bas jest dokładnie taki jak lubię czyli na swoim miejscu nie przykrywający innych dźwięków.Piękna lampowa średnica, a wysokie tony grają a nie tak jak w niektórych tranzystorach tylko syczą. Wokal jest na pierwszym planie i nic go nie przysłania. Świetnie oddaje przesterowanie gitary co tez bardzo lubię ;) Jednym słowem lampowe granie w słuchawkach ;)

    W zasadzie opis powyżej mógłby stanowić opis brzmienia samych słuchawek ale ten wzmacniacz idealnie do nich pasuje...

    Tematu jeszcze nie zamykam bo mam pytanie do kolegi bomarek... pytanie dotyczy lamp, a konkretniej to jakie typy i firmy poleca do tego wzmacniacza? widziałem ze kolega miewał różne typy i firmy na zdjęciach w necie ;)

    Pozdrawiam i dziękuje wszystkim za pomoc!