Witam.
Czy na podstawie pomiaru napięcia (MetexM3650) da się stwierdzić prawidłowe działanie sondy lambda?
Wiem, że wartość tego napięcia zmienia się z szybkością 0,3s a sam miernik jest wolniejszy (chyba dwa odczyty na sek.).
Moje obserwacje dały taki wynik:
- włączony zapłon (silnik zgaszony): 0.3V i delikatnie wzrastało - grzałka?
- włączony silnik: 0.4 - 0.84V
Odczyt na pracującym silniku był chaotyczny i zawierał się w przedziale "okna" lambdy lecz nie wykazywał żadnej zależności od obrotów silnika (wiem, że zależnością dla lambdy jest jest skład spalin).
Lambda posiada cztery przewody: dwa białe (grzałka) i szary+czarny.
Woltomierz był wpięty pomiędzy szary i czarny przewód.
Czy to normalne, że to napięcie tak chaotycznie skacze i to bardzo chaotycznie?
Czy na podstawie pomiaru napięcia (MetexM3650) da się stwierdzić prawidłowe działanie sondy lambda?
Wiem, że wartość tego napięcia zmienia się z szybkością 0,3s a sam miernik jest wolniejszy (chyba dwa odczyty na sek.).
Moje obserwacje dały taki wynik:
- włączony zapłon (silnik zgaszony): 0.3V i delikatnie wzrastało - grzałka?
- włączony silnik: 0.4 - 0.84V
Odczyt na pracującym silniku był chaotyczny i zawierał się w przedziale "okna" lambdy lecz nie wykazywał żadnej zależności od obrotów silnika (wiem, że zależnością dla lambdy jest jest skład spalin).
Lambda posiada cztery przewody: dwa białe (grzałka) i szary+czarny.
Woltomierz był wpięty pomiędzy szary i czarny przewód.
Czy to normalne, że to napięcie tak chaotycznie skacze i to bardzo chaotycznie?
