Witam,
Mam problem ze wzmacniaczem samochodowym, przy załaczaniu zasilania wzmacniacza słychać taki przester (nie wiem jak to nazawac ale z głośnika wydobywa sie BUUM) wzmacniacz gra normalnie,ale zakażdym razem gdy go włączam takie coś ma miejsce.
Podłączenie wygląda następująca:
GND - Masa ciągnięta z bagażnika dość grubym kablem.
+ - od akumulatora kablem 20mm2 do wzmacniacza
REM - od złącza anteny automatycznej
Czy problem ten może wynikac z braku kondensatora??
Mam problem ze wzmacniaczem samochodowym, przy załaczaniu zasilania wzmacniacza słychać taki przester (nie wiem jak to nazawac ale z głośnika wydobywa sie BUUM) wzmacniacz gra normalnie,ale zakażdym razem gdy go włączam takie coś ma miejsce.
Podłączenie wygląda następująca:
GND - Masa ciągnięta z bagażnika dość grubym kablem.
+ - od akumulatora kablem 20mm2 do wzmacniacza
REM - od złącza anteny automatycznej
Czy problem ten może wynikac z braku kondensatora??