To nie żart. Zdarzyło mi się to już dwukrotnie i za każdym razem po dokładnym myciu samochodu na myjni. W głośnikach wysokotonowych pojawiają się trzaski i szumy. Ich głośność jest niezależna od głośności ustawionej w radiu. Co więcej po odpięciu kabli sygnałowych od wzmacniacza (4-ro kanałowy Genesis) szumy pozostają. We wzmacniaczu jest filtr donoprzepustowy i po włączeniu go szumy znikają - wnioskuję z tego że powstaja one gdzieś w sekcji przedwzmacniacza.
Nasuwa się przypuszczenie że dzieje się tak na skutek wilgoci, jednak nie mam zielonego pojęcia namoczenie czego może powodowac taki skutek!?
Dodam jeszcze że efekt ustępuje z czasem (do 2 dni) i nigdy nie wystąpił na skutek opadów deszczu, nawet obfitych.
Oczywiście radio, wzmak i kondensator są suchutkie.
Nasuwa się przypuszczenie że dzieje się tak na skutek wilgoci, jednak nie mam zielonego pojęcia namoczenie czego może powodowac taki skutek!?
Dodam jeszcze że efekt ustępuje z czasem (do 2 dni) i nigdy nie wystąpił na skutek opadów deszczu, nawet obfitych.
Oczywiście radio, wzmak i kondensator są suchutkie.