Wiadomość jest zbyt stara by można było ja edytować
Sorki dla moderatorów, możecie post usunąć, thx.
Zmieniło się, troszku od ostatniego czasu.
Miałem przeprowadzkę do innego domu i nie miałem internetu - oczekiwałem na nowe łącze, ale dzięki temu kiler czasu mnie nie dopadł i mogłem spokojnie dłubać w autku....
W bagażniku jest taka pewna wnęka:
Tam miał wejść sub.
Ale od początku...
Kupiłem na ebayu subwoofer RE Audio SE 10 D4 gdyż:
-ma dużą moc RMS - 600wat, powinien sam pociągnąc bas na moje skromne potrzeby
-potrzebuje małej skrzyni jeśli robimy zamkniętą - tylko 18 litrów:
Wypatroszyłem materiałowy boczek z bagażnika, odłożyłem do w bezpieczne miejsce aby kiedyś założyć na swoje miejsce - do sprzedaży wozu. Docinałem kartonowy szablon aż uzyskałem metodą prób i błędów takie coś co prawie dokładnie dolegało do krawędzi. Następnie, dosłownie dzień dprzed przystąpieniem do działań wpadł mi w ręcę arkusz 2x1,5m jakieś 2cm płyty drewnianopodobnej. Magazynier postawił obok kosza na śmieci, zapytałem dostałem za free. Wyciąłem moje elementy wycinarką:
Wnętrze skrzyni wykleiłem .... dywanikem łazienkowym. Przypominał frotte XXL ogonki wielkości paluszków dzieci. Pomyslałem że spełni zadanie:
Do suba kabel 2x3,3mm - taki mieli w sklepie.
Zakupiłem wzmak nowy: Kicker ZX 700.5 - pięciokanałowy oraz kondek 2farady Hifonics - używka , podobno z małym przebiegiem. Rozmieszczenie elementów:
A następnie pryśnięcie czarnym matowym sprayem aby zatuszować ewentualne niedokładności w pokrywaniu wykładziną:
Razem z kondensatorem kupiłem pakiet okablowania firmy Boss. Prądowy 20mm2. Kable poszły w progu:
Plusowy puściłem w czymś co nazywają tutaj "hajdro" i jest szeroko stosowane w różnych dziedzinach. My (energetycy) puszczamy w tym schodzący ze słupa przewód miedziany uziemiający do sondy w glebie. Mamy tego na kilometry. Resztę "plusa" zabezpieczyłem dołączonym w komplecie z przewodami peszelkiem.
Przejście do komory silnika wysoko w nogach pasażera (mój jest zepsuty pasior -UK) wyjdziesz obok ABS , dalej w korytku i na osłonę aku:
Podłączyłem wszystko. Power, rca, remote itp... Sprawdzam raz jeszcze: plus przykręcony do minusa na kondensatorze! Zmiana podłączenia na prawidłowe, uniknąłem chyba w najlepszym wypadku zniszczenia kondzia. No ale wiało jak cholera i pogoda nie rozpieszczała. Sprawdzam jeszcze raz - jest OK.
BTW.
Tutaj znalazł się kontroler remote:
Odpiąłem zacisk plusowy z klemy aku , wkręciłem 90A bezpiecznik (taki ma być). Żarówka 12V 5W w kombinerkach do klemy plusowej a do kombinerek drugimi kombinerkami przykładam zacisk plusowy czerwonego kabla. Żarówka zapala się i świeci. ŁĄdowanie kondenatora zajęło grubo ponad minutę. W sumie nie wytrwałem do momentu aż żaróweczka zgasła i jak jeszcze się lekko tliło zakończyłem fazę łądowania i przykręciłem zacisk do klemy.
Wyglądało to tak :
Wzmak i kondensator zakryje pokrywa z oknami z plexi:
Na suba kombinuje dać jakąś osłonę ale tym jeszcze się nie martwię bo do załadunku bagażnika torbami mam trochę czasu.
Jeszcze bez dywanika, bo skończyłem przed chwilą ale wygląda to mniej więcej tak:
No i czas zagrać...
Nie jestem audiofilem a to moje pierwsze CA.
Nowa płyta AC/DC - bas miód. Metal - miód, Jean Michael Jarre - miodzio, techniawka - średnio zmniejszyłem na remocie trochę. Najgorzej jest w hip hopie. Coś brzęczy niemiłosiernie...
Sprawca znajduje się tutaj:
listwa na podsufitce pod trzecim stopem.
Butapren w sprayu i trochę watoliny załatwia skutecznie sprawę.
Zamknąłem go i dałem naprawdę głośno. Stojąc na zewnątrz stwierdzam: brzęczą klamki w przednich drzwiach. ale z drzwiami nic nie robiłem jeszcze.
Muszę to wkrótce rozebrać i wykleić bagażnik matą wygłuszającą. Teraz nie jest źle ale trzeba to zrobić. Najlepsza jest mata Dynamat ale jest przy tym cholernie droga. Trochę mi tego pójdzie więc szukam tańszej wersji.
Druga rzecz. Ktokolwiek wsiądzie do nie może wyjść z zachwytu z przednich głośników. Nawet koleś co robił u siebie CA... Nawet jak dla mnie laika to podejrzane i zaczynam coś węszyć. Jakie mam szanse że tam jest 3 drożny zestaw (komponenty) Dynaudio? Wiem, nie przekonam sie jak nie "otworze" drzwi. Ale na razie muszę lekko ochłonąć.
Szukając na ebay'u czy allegro głośników do paska B6 często spotykam oryginalne zestawy z trzema głośnikami. O takie jak na w tych drzwiach:
http://forums.vwvortex.com/zerothrea...40059#24940059 Ten wooferek :
Wygląda jak ten w tym http://www.sonicelectronix.com/item_...stem+340.html# wspaniałym zestawie, który ma wysoką ocenę. A to z kolei tłumaczy dobre granie. gdyby tak było podpiąłbym je pod wzmak .
Hmmm, co za długi wpis , jak mi się coś przypomni- napiszę. Na razie mimo nie skończonego dzieła, z basu jestem zadowolony. Drugi plus; sam coś zrobiłem , trzeci; pomagał mi syn- wywiercił kilka otworów , ciął pierwszy raz piłką do metalu , wkręcił kilka wkrętów (musiałem je tylko "dociągnąć") a na koniec cieszył się bardziej ode mnie jak zagrało a niebieskie światło z kondzia i wyświetlacz w bagażniku zwalił go z nóg i podnosiłem mu szczękę z jezdni.
Pytanie do Mastera , głupie ,ale może mi oszczędzić masę roboty.
Czy po przyciśnięciu gniazda 12 V , zapada się ono i uderza metalicznie o blachę?
Wydaje mi się,że jak u mnie ten efekt zniknął, to zaczęło barabanić na dołach .
Tak jakby coś się z tego gniazda z tyłu oderwało się i lata luzem. Moze od samego poczatku było cos oderwane i nie powinno się w ogóle uginac po nacisnięciu ?
Z góry wielkie dzieki za informację.