Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Vaillant VU/VUW PL202/2-5- cieknie zawór bezpieczeństwa.

05 Paź 2008 09:27 20344 39
  • Poziom 36  
    Witam z sąsiedniego forum.Mam problem ze swoim piecem CO.W piecu zadziałał zawór bezpieczeństwa (mniejsza o to z jakiego powodu) i w tej chwili cały czas z niego kapie. Czy to jest w jakikolwiek sposób rozbieralne i naprawialne? Chyba nie jest to zawór jednorazowego zadziałania? Jeżeli jest to rozbieralne, to co mogę sam w tym zrobić? Dodam, że piec ma 6 lat i do tej pory nigdy zawór bezpieczeństwa nie musiał zadziałać.
  • Pomocny post
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Jeśli zadziałał,to jakimś cudem ciśnienie wzrosło u ciebie do ponad 3 bar.Ale nie wnikam dlaczego(chociaż się domyślam).Spróbuj najpierw odbić kilka razy zaworem-może się zamknie i wtedy masz kłopot z głowy.A jeżeli nie,to radził bym jednak wymienić na nowy.Jak wskazuje nazwa-jest to zawór bezpieczeństwa,i ingerowanie w jego wnętrze jest raczej nie wskazane.
  • Poziom 36  
    W czasie czyszczenia kotła pękła rurka miedziana do wskaźnika ciśnienia. Została zalatuwana, ale niestety cyna dostała się do środka i wskaźnik przestał działać. Przy zalewaniu kotła zostało przekroczone ciśnienie i zawór puścił. Rurka została polutowana ponownie i wskaźnik działa, ale z zaworu cieknie. Nie znam dokładnie konstrukcji tego zaworu, ale domyślam się, że przyczyną nieszczelności są zanieczyszczenia albo sparciała guma. Rozumiem, że rozbieranie nie ma sensu bo i tak się nie da nic zrobić? Czy może dokładne oczyszczenie pomoże? Czy ten zawór jest wogóle rozbieralny? Jeśli nic się nie zrobi, czy jest on do kupienia? Jeśli tak, to gdzie go szukać? Czy są jakieś sklepy z częściami do Vailanta, czy tylko wezwanie serwisu?
  • Pomocny post
    Poziom 14  
    andpol 33 napisał:
    W czasie czyszczenia kotła pękła rurka miedziana do wskaźnika ciśnienia. Została zalatuwana, ale niestety cyna dostała się do środka i wskaźnik przestał działać. Przy zalewaniu kotła zostało przekroczone ciśnienie i zawór puścił. Rurka została polutowana ponownie i wskaźnik działa, ale z zaworu cieknie. Nie znam dokładnie konstrukcji tego zaworu, ale domyślam się, że przyczyną nieszczelności są zanieczyszczenia albo sparciała guma. Rozumiem, że rozbieranie nie ma sensu bo i tak się nie da nic zrobić? Czy może dokładne oczyszczenie pomoże? Czy ten zawór jest wogóle rozbieralny? Jeśli nic się nie zrobi, czy jest on do kupienia? Jeśli tak, to gdzie go szukać? Czy są jakieś sklepy z częściami do Vailanta, czy tylko wezwanie serwisu?


    Zawór bezpieczeństwa ma u góry takie plastikowe pokrętło, spróbuj przekręcić je w prawo lub w lewo, powinieneś poczuć takie przeskakiwanie pokrętła. Oczywiście będzie w tym czasie ciekła woda więc polecam suchą szmatkę przyłożyć delikatnie do wylotu z zaworu, powinien się przepłukać i przestać cieknąć, jesli nie to tylko wymiana. Będzie to taniej niż remont pieca
  • Poziom 36  
    Dziękuję Koledzy za podpowiedzi. Zrobiłem jak radziliście, kilkakrotnie odkręcałem, spuściłem nawet jeszcze raz wodę z kotła i pomogło. W tej chwili nie leci. Zobaczymy jak będzie? W wodzie spuszczonej z pieca było dużo czarnych "śmieci".
  • Poziom 16  
    Z sprawdziłeś jakie jest ciśnienie w naczyniu przeponowym kotła? Jest z
    tyłu kotła taki czerwony baniak.
  • Poziom 11  
    VPS napisał:
    Z sprawdziłeś jakie jest ciśnienie w naczyniu przeponowym kotła? Jest z
    tyłu kotła taki czerwony baniak.


    Witam.

    Mam prośbę o podpowiedź gdzie znajduje się jakiś "wentyl" od tego naczynia, aby można było podłączyć ciśnieniomierz lub pistolet od sprężarki w celu dopompowania?
    Własnie przy problemach z cieknącym zaworem bezp. serwisant telefonicznie zalecił mi skontrolować ciśnienie, ale nigdzie nie widzę tego "dzyndzla". Trzeba zdjąć piec ze ściany czy jak? A może jest jakiś prostszy sposób aby się dobrać do tego naczynia, które umieszczone jest z tyłu pieca i ledwo go widać.

    Pozrawiam
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Wentyl znajduje się z tyłu kotła za czopuchem.Jak zdejmiesz obudowę , to musisz spojrzeć od góry na naczynie.Wentyl jest też pomalowany na czerwono.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Hej Panowie serwisanci zapomnieliście tylko dodać że aby sprawdzić naczynie przeponowe, należy owo naczynie pozbawić ciśnienia i wody po stronie "wodnej" w innym przypadku kolega zrobi pomiar na próżno, wyrządzając więcej szkód niż będzie pożytku z tego pomiaru, tak czy inaczej nie widzę powodu dla jakiego miał by to robić. Jasno było napisane że przepełnił instalacje ponad skale zaworu.
    2. Niektóre zawory bezpieczeństwa jak najbardziej się czyści rozkręcając o ile jest to możliwe i bardziej wierze takiemu wyczyszczonemu niż takiemu po "pykaniu" w celu przepłukania strumieniem wody.I jestem raczej pewny że ten od VU jest rozbieralny.

  • Moderator na urlopie...
    Jakoś nie słyszałem, żeby rozbierać zawory bezpieczeństwa do czyszczenia.
    Zawory takie, albo działają, albo nie i wtedy się je wymienia.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    To że nie słyszałeś nie znaczy że jest to nie możliwe dużo zaworów bezpieczeństwa jest skręcanych i aby nie ciekły można je rozkręcić zdjąć uszczelkę wyczyścić z nagaru przesmarować pastą silikonową i złożyć. Taka jest zasada budowy że jest to możliwe.Nie ingerujemy w układ sprężyny dociskającej więc nie ma niebezpieczeństwa uszkodzenia czy też rozregulowania takiego zaworu.
    Są też zawory zaciskane których nie można rozebrać. I te właśnie się wymienia z "miejsca". Te rozbieralne można szybko rozpoznać po nakrętce klucz 17 lub 19 pod kapturkiem zaworu a oto przykłady:
    rozbieralny
    Link

    nie rozbieralny
    Link

    Jak ktoś jest sceptyczny to proponuje spróbować na jakimś starym zobaczyć jak jest to zbudowane. Nie twierdze że da się uratować każdy zawór i nigdy nie ratowałem takich zaworów na siłę. Jednak wiem że można i daje to dobre efekty.

  • Moderator na urlopie...
    Wszystko można, Polak potrafi.
    Jednak zawór bezpieczeństwa to nasze zdrowie, lub coś więcej, dlatego uważam, że za kilkanaście PLN nie warto tego robić.
  • Poziom 11  
    dziubek102 napisał:
    ...w innym przypadku kolega zrobi pomiar na próżno, wyrządzając więcej szkód niż będzie pożytku z tego pomiaru,...


    O jakich szkodach kolega tutaj napisał? Co można zepsuć lub zniszczyć robiąc pomiar ciśnienia w naczyniu przeponowym?
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Bardzo prosta odpowiedz "wentylek" z mojej praktyki wiem że taki nie ruszany przez kilka lat wentylek pod wpływem ciepła palnika przykleja się do korpusu zaworu i po otwarciu zaczyna powoli przeciekać nawet jak jest to bardzo powoli i założony jest "kołpaczek" to powietrze i tak ucieknie, drugą sprawą jest to że często w naczyniach jest troszeczkę wody naczynie jest jeszcze dobre ale woda jest nie wiem dlaczego nie pytajcie. Ta woda która wyleci przez wentylek jest strasznie brudna i powoduje nieszczelność powietrze ucieka. Tak więc jak nie ma oznak uszkodzenia naczynia przeponowego i nie możemy opróżnić układu wodnego w celu poprawnej kontroli ciśnienia powietrza to lepiej niech robi to serwisant. Osobiście takie naczynia które były rozszczelnione przez użytkownika, traktowałem jako uszkodzone, łatwo poznać po czystym kołpaczku jak wszędzie dookoła centymetr kurzu. Pozostaje kwestia pomiaru musimy zmierzyć ciśnienie poduszki powietrznej względem atmosfery a nie względem ciśnienia układu wodnego. Zakładam że jest o.2 bara powietrza a ciśnienie wody wynosi 1,5 bara wskazania manometru nie będą odbiegały od wartości "poprawnego" ale czy rzeczywiście jest interesujące nas ciśnienie powietrza w okolicach 1 bara , nie. Dla użytkownika bezpieczniejszym pomiarem jest popukanie czymś w naczynie odgłos jaki wyda świadczy o ilości powietrza. "pełne/puste"
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Fakt że nie napisałem o konieczności spuszczenia wody z kotła i odcięciu go od instalacji (na ścisłość należy to zrobić w odwrotnej kolejności).Sposób z pukaniem jest raczej mało miarodajny... Co do rozbieralnych zaworów bezpieczeństwa , to akurat VU/VUW takowego nie posiada. A tak ogólnie ,to odpowiednie regulacje na ten temat znajdują się na stronach UDT.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Panowie wy mnie chyba nie do końca zrozumieliście ja nigdy nie naprawiałem tak ważnego elementu jakim jest z.b. na głowę nie upadłem. Tylko rozróżniam wyczyszczenie gumki i naprawę. To samo tyczyło by się samego naczynia przeponowego, pompując powietrze możemy powiedzieć ze naprawiamy a jest to jeden z elementów układu bezpieczeństwa, można tak wyliczać ważniejsze lub mniej elementy które naprawiamy poprzez proste czynności konserwacji, uważam że jeśli producent przewidział możliwość rozkręcenia i to bardzo prostego (często ręką się to uda zrobić) to dlaczego nie można tego zrobić i nasmarować uszczelki silikonem. Pozdrawiam

  • Moderator na urlopie...
    "Dobicie" powietrza do naczynia, to czynność konserwacyjna, a ingerencja w zawór, to niby naprawa. Zaraz "spece" będą rozbierać i czyścić, regulować, podpierać elementy zaworów, ... bo ciekną. Widziałem też powkręcane korki w zawory, bo ciekły :(
  • Specjalista - systemy grzewcze
    no to pytanie za 100 punktów dlaczego swego czasu imergas sprzedawał w serwisie same wstawki zaworów bez korpusu? W takim wypadku można uznać że serwis nakazywał naprawę a tak nie było przecież. Właśnie od tego momentu wiem że można to zrobić i to bezpiecznie.Drugą sprawą jest świadome działanie, Mirzo mówisz o wkręconych korkach tak też widziałem, zatkane odpływy kondensatu i inne przykłady bezmózgich działań, tylko że ja wiem co robię mam nadzieje że ludzie "serwisanci" też wiedzą. A problemy z jakimi się borykamy czasami są poza wszelką kontrolą. Za przykład dam temat "radosna twórczość instalatorów".
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Koledzy- apeluję o rozwagę ! My wiemy o różnych kruczkach i znamy pewne niuanse ale jest to wiedza niejako zarezerwowana dla "wtajemniczonych" .Chodzi o to , że niekiedy lepiej jest tej wiedzy nie sprzedawać na forum , gdyż może ona odnieść zgoła inny skutek.

    Co do tematu - cieknący zawór bezpieczeństwa należy wymienić.
    To chyba wszystko.
  • Poziom 1  
    Witam,

    nawiązując do pytania i do dyskusji o zaworach, czy ubytek wody w obiegu może być spowodowany złym rozwiązaniem mocowania zaworu bezpieczeństwa?

    mój zawór nie jest nakręcany, a jest mocowany dla mnie dość dziwacznie tzn sprężysty drut, zawór ma wycięcia, w który wchodzi drut, natomiast rura wyprowadzająca jest z towrzywa i posiada dwa nacięcia po obwodzie.

    Mam ubytki w obiegu, objawiające sie ubytkiem ciśnienia 1 bar na dobę jeżeli dopełnie 2 bar'ów, jeżeli dopełnie i na ciepłym mam 1,5 to mam spokój na 1,5 doby.

    Dodam, że okolice zaworu wyglądaja na suche a podstrawione pod naczynie puste.

    Z moich skronym obliczeń wyszło, że trzeba spuscić ok 0,5 - 0,7 l wody, by ciśnienie spadło o 1 bar (z 3 na 2) doświadczyłem tego gdy po dopuszczeniu chyba zarorek zawiesił sie na drobince brudu i dopełniał obieg.

    Czy problemem jest zawór i jego mocowania, czy można wymienić wyprowadzenie tej rurki zastępując jednocześnie zawór typowym nakręcanym?


    model kotła to VUW PL 240/2-3

    Pozdrawiam\
    Mariusz


    Proszę poprawić błędy pisowni. Znaki interpunkcyjne i Wielkie litery na początku zdania również są obowiązkowe.
    mod - mirrzo
  • Poziom 1  
    Witam, jestem laikiem w temacie piecy, dlatego bardzo prosiłbym o jakąś przydatną informację na temat posiadanego przeze mnie egzemplarza pieca Vaillant, model VU PL 202/2-5 R3 - czy jest to piec z zamkniętą czy z otwartą komorą spalania? Jedno (tak podejrzewam) czy dwukondensacyjny?

    Z góry dziękuję za pomoc.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Mefisto76 napisał:
    Jedno (tak podejrzewam) czy dwukondensacyjny?


    Chodzi ło koledze pewnie o to, czy jet jedno, czy dwufunkcyjny. Jednofunkcyjny.
    Z kondensacją ten model akurat nie ma nic wspólnego...
  • Poziom 18  
    Witam!

    Nie będę zakładał nowego tematu, tylko podepnę się pod ten.
    Posiadam piec Vaillant VUW PL 240/2-3.
    W niueżywanym mieszkaniu zachciało mi się porządków i chcąc szybko dogrzać ustawiłem pokrętło na maksa.
    Zaczęło kapać. Wystraszyłem się o co chodzi, ale domyśliłem się, że to pewnie dla bezpieczeństwa, bo pokazało 3 bary.
    Pogrzebałem w instrukcji i internecie i wychodzi na to, że jest to zawór bezpieczeństwa.
    Podłożyłem kartki papieru i zobaczę, czy nie kapie.
    Vaillant VU/VUW PL202/2-5- cieknie zawór bezpieczeństwa.

    1. Proszę o potwierdzenie, że jeśli nie kapie, to nie mam się czym przejmować, bo wszystko jest OK.
    Mogę zawołać serwisanta, jeśli to nie jest jednoznaczne.

    2. O co chodzi z tym przestrzeleniem (patrz niżej). Odkręciłem jeszcze ten zawór powoli dwa razy, ale żadnych dźwięków oprócz wylatującej wody nie słyszałem. Żadnego pstryknięcia sprężyny itp. :)

    Inne dwa tematy, które zacytuję zamknięto:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3083921.html
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3521287.html
    więc tylko tak mogę:

    Cytat:
    Udało się nie cieknie!!!

    Zacząłem dzwonić po serwisach w Krakowie, najtaniej znalazłem za 150 sam zawór plus 100 zł wymiana. Z tym ze mieszkanie wynajmowane więc musiałem poczekać na właściciela, ale z ciekawości zadzwoniłem do autoryzowanego serwisu vaillant i Pan Serwisant poradził żebym przestrzelił zawór, i faktycznie pomogło. Powiedział że kapie dlatego że zawór jest w najniższym położeniu pieca i musiały się tam dostać jakieś syfy przy odkręceniu.


    Cytat:
    czyli raczej zawór bezpieczeństwa jest OK i działa prawidłowo ale profilaktycznie jak spuszczasz wodę to wypadałoby ten zawór bezpieczeństwa "przestrzelić" czyli kręcisz nim zgodnie ze strzałką, zacznie z niego wylatywać woda i potem jak poczujesz opór to robisz delikatny ruch, aż sprężyna strzeli i się zatrzymujesz.
    Dla pewności możesz strzelić 2-3 razy, przy okazji wylatująca woda trochę przepłucze zawór usuwając nagromadzone osady i śmieci.
  • Poziom 36  
    MarcelKowal napisał:
    1. Proszę o potwierdzenie, że jeśli nie kapie, to nie mam się czym przejmować, bo wszystko jest OK.

    Jeśli miałeś wcześniej problem z ciśnieniem, które skoczyło do 3 bar to wygląda, że masz problem z naczyniem przeponowym w którym brakuje odpowiedniego ciśnienia powietrza.
    Trzeba spuścić wodę z kotła, na otwartym zaworze spustowym sprawdzić ciśnienie w naczyniu. Fabrycznie ma być 0,75 bar.
    Ja pompuję do 1,0 bar, a na zimnej instalacji dolewam wody do uzyskania 1,4 bar na manometrze i jak układ się podgrzeje to ciśnienie skacze o 0,2/0,3 bar i nigdy nie przekracza 2,0 bar, więc nie ma opcji, aby zadziałał zawór bezpieczeństwa, który ma nominalnie 3,0 bar ale norma daje 0,5 bar rezerwy, więc może zacząć popuszczać już przy ciśnienie 2,5 bar na kotle.

    Widzę, że mnie zacytowałeś, bo poznaję treść.
    U mnie zawór strzela, czyli odkręcam zgodnie ze strzałką na pokrętle, jak będą dalej odkręcał to w końcu strzeli, bo sprężyna gwałtownie zamknie zawór.
    Stąd mowa o tzw. "przestrzeleniu" zawodu bezpieczeństwa.
  • Poziom 18  
    Dziękuję za odpowiedź.
    W spoczynku miałem tylko 0,5 bara, więc dopuściłem wody takim małym zaworkiem do 1,0.
    Wcześniej zobaczyłem jednak parę kropek na kartce, więc pewnie coś jest niestety nie tak.

    BUCKS napisał:

    Jeśli miałeś wcześniej problem z ciśnieniem, które skoczyło do 3 bar to wygląda, że masz problem z naczyniem przeponowym w którym brakuje odpowiedniego ciśnienia powietrza.

    Pewnie masz rację. W innym piecu Viessmanna wydaje mi się, że nie raz robiłem na maksa i ciśnienie nie skakało tak gwałtownie. Skoro jest takie pokrętło, to laik nie powinien gdybać czy może ustawić 70% czy może 80% maksymalnej wartości, bo inaczej puści zawór bezpieczeństwa lub wybuchnie...

    BUCKS napisał:

    Trzeba spuścić wodę z kotła, na otwartym zaworze spustowym sprawdzić ciśnienie w naczyniu. Fabrycznie ma być 0,75 bar.
    Ja pompuję do 1,0 bar, a na zimnej instalacji dolewam wody do uzyskania 1,4 bar na manometrze i jak układ się podgrzeje to ciśnienie skacze o 0,2/0,3 bar i nigdy nie przekracza 2,0 bar, więc nie ma opcji, aby zadziałał zawór bezpieczeństwa, który ma nominalnie 3,0 bar ale norma daje 0,5 bar rezerwy, więc może zacząć popuszczać już przy ciśnienie 2,5 bar na kotle.

    Niby rozumiem cyferki, ale widzę, że jednak zostaje serwisant. :) Fajny facet, więc się go zawoła.

    BUCKS napisał:

    U mnie zawór strzela, czyli odkręcam zgodnie ze strzałką na pokrętle, jak będą dalej odkręcał to w końcu strzeli, bo sprężyna gwałtownie zamknie zawór.

    Strzeli i wtedy na maksa dokręcam w drugą stronę, w pozycję wyjściową, tj. zakręconą.
    Jeśli coś innego, to naprawdę jestem głupiutki.
  • Poziom 36  
    MarcelKowal napisał:
    Skoro jest takie pokrętło, to laik nie powinien gdybać czy może ustawić 70% czy może 80% maksymalnej wartości,

    To pokrętło używa się tylko na czas przeglądu lub można potraktować jako zawór spustowy. W normalnych okolicznościach nie rusza się go.
    Laik jak nie wie co robi to nie powinien niczego ruszać, bo może nabroić.

    MarcelKowal napisał:
    Niby rozumiem cyferki, ale widzę, że jednak zostaje serwisant.

    jak tak uważasz to wzywaj serwisanta.

    MarcelKowal napisał:
    Strzeli i wtedy na maksa dokręcam w drugą stronę, w pozycję wyjściową, tj. zakręconą.

    w modelu 2-5 jak strzeli to jest on zamknięty, a jeżeli przepuszcza wodę to trzeba go wymienić.
    Zaworu nie kręci się w drugą stronę, czyli w przeciwną niż pokazuje strzałka.
    To nie jest zawór, który otwierasz i zamykasz w drugą stronę. Sprężyna go zamyka automatycznie, a Ty możesz tylko poluzowywać sprężynę kręcąc jedynie zgodnie ze strzałką do momentu, aż strzeli.
    Po fotce nie sądzę, aby Twój zawór miał działać inaczej jak mój, więc mój opis powinien pasować do Twojego zaworu również.
    Będziesz miał serwisanta to on będzie wiedział co robić to Ci powie, czy zawór jest OK, czy nadaje się do wymiany.
  • Poziom 36  
    Poczekaj parę dni, może przestanie kapać. U mnie przestało.
  • Poziom 36  
    andpol 33 napisał:
    Poczekaj parę dni, może przestanie kapać. U mnie przestało.

    A masz pewność, że zawór jest sprawny.
    Zawór jest po to, aby w sytuacji osiągnięcia określonego, krytycznego ciśnienia doszło do kontrolowanego obniżenia tego ciśnienia, aby nie doszło do jakiegoś rozsadzenia kotła.
    W pierwszej kolejności zadbaj o sprawny zawór bezpieczeństwa, bo teraz może nie kapie ale może nie masz sprawnego zaworu i nie wiadomo czy i kiedy on zadziała w sytuacji krytycznej.