Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

strobo z lampy blyskowej?

20 Paź 2002 17:41 3609 14
  • Poziom 26  
    Mam pytanko
    czy da sie zrobic stroboskop z lampy blyskowej ( taka mala z aparatu)? I jak wogole zrobic zeby blysnela. BTW zaczolem sie bawic kondensatorkiem z tego aparatu... po naladowaniu do 300V niezle strzelilo przy dolaczaniu do neonowki... myslalem terz o zrobienu z tego paralizatorka bo niezle kopie po dotknieciu do niego...
    moze do czegos ten zlom sie nadaje...
    prosze o jakies odpowiedzi :)
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Lampa ma 3 elektrody - dwie wyładowawcze ( tkie same ) i jedną zapłonową ( najczęściej napylaną na zewnątrz. Aby błysneła - dajesz 200 - 300 V na el. wyładowawcze, a na zapłonową impuls kilka kilovoltów.
    W aparacie jest przetworniczka ładująca elektrolit. Jej wydajność jest z reguły kiepska - wyrobi do błysku co powiedzmy na 15 - 30 s. ( zależy od aparatu - mój OLIMPUS robi do 15 błysków na sekunde ). Do wytworzenia impulsów zapłonu w aparacie jest miniaturowe trafo. ( możesz użyć np. cewki zapłonowej, lub kupić za 5-7 zł trafo zapłonowe. Jmpuls zapłonowy dajesz między jedną z elektrod wyładowawczych a zpłonową.

    Jeśli przyjdzie ci do głowy ładować kondensator z sieci - to włącz w szereg rezystor parenaście om/ kilka watt.

    Pozdrawiam
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Chcialem tylko dodac ze gdy lampa blyskowa pracuje jako lampa blyskowa to do palnika jest dostarczany duzy ladunek ktory pozwala na blysk co kilka-kilkanascie sekund, jesli przerobisz to na stroboskop a nie zmniejszysz ladunku (pojemnosci kondensatora) to palnik po kilku blyskach bedzie do wyrzucenia. Do zastosowan jako stroboskop (blyski z duza czestotliwoscia) dostarczony ladunek musi byc wielokrotnie mniejszy nawet kilkaset razy mniejszy...
  • Poziom 26  
    z sieci to raczej nie chce ladowac, a w tym aparacie to sie ladowala ok 7 sekund. a jak se zrobilem taki generator i jakis NPN mocy, i trafo to sie ladowal dosc powoli bo trfo byl przez rezystor ( nie chcalem czegos spalic) i niezle wszystko kopalo...
    a czy ktos wie jak ten kopndensator ma max napiecie?
    a czy ktos ma jakis pomysl na paraslizator(ew na kim testowac:))
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    poruszyłeś ciekawy wątek z tym paralizatorem. Sam jestem ciekaw jak jest orginał zbudowany.
  • Poziom 28  
    hehe zrobilem kiedys taki paralizatr. sam uklad byl maly wiec zmiescil sie w malej plastykowej obudowie. Po prostu z kondensatora 2 kable do drucikow ktorymi sie dotykalo "ofiare"
    chyba 2/3 mojej klasy ma po tym pamiatki. ;]
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    :D :D :D :D

    ja w szkole miałem podobną zabawę - elektrolit 10mikro/350V ładowało się z sieci przez gretza i ... np. wkładało komuś ukradkiem do kieszeni, kładło niepozornie na stole ...

    no po prostu sama radość
  • Specjalista - oświetlenie sceniczne
    to ja robiłem tak, że: brało się trafo (np 220/6V) podłączało "na odwrót".
    czyli w uzwojenie 6V szczelało sie bateryjką 9V. Wystrczyło na chwilkę podłaczyć aby na drugim uzwojeniu uzyskac ciekawą iskrę...
    dwa kable na krzesło "ofiary" i dawaj! :lol:

    najlepiej reagują kolesie, którzy mają problemy ze swoją osobowością w życiu codziennym tzn. czegoś się boją, mają delikatną skóre i w ogóle... he he :twisted:

    pół klasy lubiało łączyć sie w szereg... po przyłożeniu bateryjki wszyscy robili chop-siup.
  • Specjalista - oświetlenie sceniczne
    swoją droga interesuje mnie budowa paralizatora, nie rzeby chodzić i szczelać ludzi, tylko po to że taką dłuuuugą można wykorzystać do jakiegoś ciekawego bajeru!
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    U mnie w szkole strzelalo sie elektrolitamiwlaczonymi odwrotnie pod wyzsze napiecie :D Bardzo efektowwne to bylo :D
    A co do paralizatora self-made, to sliski temat, zrobi sie cos nie tak i mozna kogos sparalizowac raz a dobrze tak ze juz nie wstanie :D :?
  • Poziom 28  
    co do tego stroboskopu to myslalem zeby zrobic takie cos jak w strazniku texasu. po palniku do przednich lamp i tylko odpowiednio je sterowac. pewnie fajnie by to wygladalo
  • Specjalista - oświetlenie sceniczne
    :arrow: Wowka

    nie tędy droga! :?
  • Moderator
    Cześć

    Odnośnie paralizatora , to proponuję takie coś znalezione gdzieś w sieci :

    " Prosta przetwornica o małej mocy zbudowana na dostępnych elementach. Na wyjściu może osiągnąć kilka kV w zależności od trafa. Jej niewielka moc umożliwia stosowanie jej jako całkowicie legalnego paralizatora...ale nie można liczyć na skuteczne działanie porównywalne z paralizatorami firmowymi... "

    Do przetestowania . Podzielcie się wrażeniami !
  • Poziom 12  
    bolek napisał:
    swoją droga interesuje mnie budowa paralizatora, nie rzeby chodzić i szczelać ludzi, tylko po to że taką dłuuuugą można wykorzystać do jakiegoś ciekawego bajeru!


    Długie iskry najlepiej uzyskać budując transformator Tesli, ale to dosyć trudne zadanie ze względu na bardzo wysokie napięcia.
    Zwykłe transformatory ze względu na małą przekładnie nie pozwalają na uzyskanie ciekawych efektów.
  • Poziom 13  
    Proponuję cewkę zapłonową od samochodu. Rozładowanie na nią kondensatora np. 1uF/400V naprawdę stawia na nogi! . Były kiedyś (i pewnie są ) elektryczne pastuchy, nie było tam cewki zapłonowej lecz specjalnie nawinięty transformator (o znacznie mniejszej przekładni) a strzelał w niego tranzystor z 6V co 1 sekundę, krówki uczyły się bardzo szybko gdzie smakuje trawka a gdzie jest be. Słyszałem również o podobnym układzie - miałem to nawet skonstuować, obroża dla psa sterowana z pilota. Podobno najbardziej "głupie psy" nagle zaczynały wszystko rozumieć (i to nawet bez kiełbaski!!!)