Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Zasilacz symetryczny 1.2V-30V Zmodyfikowany schemat

xer0 06 Oct 2008 12:29 4507 3
  • #1
    xer0
    Level 10  
    Witam!
    Chce zbudować zasilacz stabilizowany symetryczny. Znalazłem schemat odpowiedniego lecz na napięcie 10V-30V /200W. Tu Link. Zmodyfikowałem projekt do swoich potrzeb jak na załączonym zdjęciu
    Zasilacz symetryczny 1.2V-30V Zmodyfikowany schemat
    Tu kilka pytań:
    1. Jakie wartości powinny mieć potencjometry oraz R1 i R2 aby napięcie było regulowane od 1.2 do 30V? Czy to wogóle możliwe?
    2. Czy połączenia w układzie po modyfikacji są 100% dobrze poprowadzone? (polaryzacja, etc)
    3. Jak dobudować ograniczenie prądowe?
    4. Jaki termistor można by zastosować zamiast R3 by regulacja obrotów wentylatora poprawnie działała w przedziale ok 40*C - 100*C?

    PS. Wartości elementów jak na schemacie z oryginalnej strony
    Pozdrawiam
  • Helpful post
    #2
    Mariusz Ch.
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Witam.

    Schemat źródłowy jest błędny. To "coś" nie ma nic wspólnego z zasilaczem stabilizowanym. Zobacz noty LM 317 i 337 oraz skorzystaj z wyszukiwarki elektrody. Znajdziesz konkretne rozwiązania.

    Pzdr.

    http://www.datasheetcatalog.org/datasheet/texasinstruments/lm317.pdf

    http://www.datasheetcatalog.org/datasheet2/f/0cp81c95q6hrawsf30y0gq2557wy.pdf
  • #3
    xer0
    Level 10  
    Witam! Przepraszam za tak duże opóźnienie z odpowiedzią na post ale ostatnio jestem "zabiegany". Interesuje mnie kilka rzeczy kolego Mariusz Ch., mianowicie: Moim skromnym zdaniem ten układ ma prawo zadziałać i jest to ukł. stabilizowany. Zastrzeżenia miałbym do kondensatorów przed uzw. pierwotnym trafa, oraz nie byłbym pewny co do połączenia tranzystorów w stopniu końcowym podwyższającym wydajność prądową zasilacza. Jeśli miał by Pan chwile i wytłumaczył mi co jest niezgodnego ze sztuką elektroniki w oryginalnym schemacie.?? Ew. co jest na moim nie tak?? Byłbym bardzo wdzięczny i zapewne uhonoruje to punktami! Jeśli ktoś ma podobne zastrzeżenia lub kontrargumenty proszę śmiało pisać! Pozdrawiam

    PS. Zapomniałem dodać, że autor oryginalnego schematu nie jest raczej laikiem biorąc pod uwagę ilość aplikacji oraz sposób w jaki o tym i o sobie pisze, więc projekt jest raczej przemyślany.
  • Helpful post
    #4
    Mariusz Ch.
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Witam.

    Ideą zasilacza stabilizowanego jest utrzymywanie stałego napięcia na wyjściu, niezależnie od obciążenia. W tym celu stosuje się sprzężenie zwrotne. Część napięcia wyjściowego (dzielnik napięcia) podawana jest do wzmacniacza błędu i następuje korekcja wysterowania stopnia mocy.
    W układzie źródłowym brak jest pętli sprzężenia i wzmacniacza błędu.

    Dla napięć dodatnich.
    Stabilizator LM 317 zastosowano w roli źródła napięcia referencyjnego i utrzymuje on stabilne napięcie, ale tylko i wyłącznie na swoim wyjściu, poprzez pętlę R5 -> R10 + R1. Napięcie na wyjściu OUT+ jest już pomniejszone o spadek napięcia na tranzystorach Q6 , Q4 oraz rezystorze R8 (połączony równolegle z Q2, R6). Zmiany tych spadków napięcia zależne są od obciążenia, ale nie są w żaden sposób korygowane. Gdybyśmy nawet zaakceptowali taką konstrukcję, to jaki jest sens stosowania tranzystora Q6? LM ma wydajność 1,5A, co w zupełności wystarczyłoby do wysterowania stopnia wyjściowego przy maksymalnym prądzie obciążenia 6A. Autorowi można tylko podpowiedzieć, że znacznie lepsze efekty uzyskałby stosując TL 431 i miałby dodatkowo sprzężenie zwrotne.

    Kondensatory przy mostku stosuje się w zasilaczach audio. Mają one na celu tłumienie zakłóceń w.cz.

    W swoim schemacie błędnie masz podłączone tranzystory w gałęzi napięć ujemnych. Zamieniłeś kolektory z emiterami.

    Pzdr.