Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

III Zasada dynamiki.

06 Paź 2008 18:42 2471 11
  • Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny post
    Poziom 12  
    ta zasada odnosi się tylko i wyłącznie do sił pomiędzy dwoma powiązanymi (przez siłę) ciałami i nie uwzględnia pozostałych sił, pędów. Poruszacie się bo Ty miałeś pęd i poprzez siłę przekazałeś go wózkowi >> twój popęd był ujemny a wózka dodatni i są sobie równe
    m1 -Twoja masa, m2 - masa wózka, P1 -Twój pęd, P2 -pęd wózka na starcie = 0
    F1 -siła działająca na Ciebie, F2-siła działająca od Ciebie na wózek, Ft1 - siłą tarcia butów o podłoże, Ft2 - siła tarcia wózka o podłoże, bezwladność - pomińmy juz
    jeżeli ruszacie to :
    by ruszyć P1 - F2*t = P2 + F1*t przekazanie pędu w czasie >> popęd (zauważ że zgodnie z zasadą F2=F1 >> popędy też się równają tylko zwrot jest u nich przeciwny)
    a jak juz jedziecie to oboje macie pęd równy tylko teraz F1=F2 równoważy siłę tarcie i oporów powietrz ;)

    Dodano po 58 [sekundy]:

    oporów powietrza wózka oczywiście...
  • Pomocny post
    Poziom 35  
    Przemieszczasz się bo pokonujesz siłę tarcia :)
  • Poziom 20  
    Zapoznaj się jeszcze z I i II zasadą oraz z pojęciem układu inercyjnego.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny post
    Poziom 24  
  • Pomocny post
    Poziom 19  
    mario2255 napisał:
    ta zasada odnosi się tylko i wyłącznie do sił pomiędzy dwoma powiązanymi (przez siłę) ciałami i nie uwzględnia pozostałych sił, pędów. Poruszacie się bo Ty miałeś pęd i poprzez siłę przekazałeś go wózkowi >> twój popęd był ujemny a wózka dodatni i są sobie równe
    m1 -Twoja masa, m2 - masa wózka, P1 -Twój pęd, P2 -pęd wózka na starcie = 0
    F1 -siła działająca na Ciebie, F2-siła działająca od Ciebie na wózek, Ft1 - siłą tarcia butów o podłoże, Ft2 - siła tarcia wózka o podłoże, bezwladność - pomińmy juz
    jeżeli ruszacie to :
    by ruszyć P1 - F2*t = P2 + F1*t przekazanie pędu w czasie >> popęd (zauważ że zgodnie z zasadą F2=F1 >> popędy też się równają tylko zwrot jest u nich przeciwny)
    a jak juz jedziecie to oboje macie pęd równy tylko teraz F1=F2 równoważy siłę tarcie i oporów powietrz ;)

    Dodano po 58 [sekundy]:

    oporów powietrza wózka oczywiście...


    Czyli co, jak startuje razem z wózkiem z miejsca to sie poruszał nie będzie?

    Ty ciągnąc wózek musisz użyć jakiejś siły i ta siła to jest właśnie siła reakcji, tzn. aby wózek przyspieszył ty działasz na wózek siłą, więc siła wypadkowa działająca na wózek jest różna od zera i wózek przyspiesza, przy okazji wózek działa na ciebie siła reakcji, która zmniejsza twoje przyspieszenie(łatwiej iść bez wózka niż z wózkiem).
  • Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny post
    Pomocny dla użytkowników
    Z tym zderzakiem to jest ciekawa sprawa. Widziałem filmy obrazujące jego działanie i wyglądało na nich, że to coś jednak działa. Dodatkowo nawet w tych opracowaniach p. Łągiewki było powiedziane, że układ wcale nie pochłania 100% energii zderzenia, ze względu na mniejszą od 100% sprawność przekładni zamieniającej ruch postępowy hamowanego ciała na ruch obrotowy wirnika.

    W całym tym układzie następuje zmiana energii kinetycznej, która normalnie działała by niszcząco na zderzające się ciała na energię kinetyczną ruchu obrotowego. Czyli energia całkowita pozostaje stała ale zmienia formę na inną.

    Inna sprawa, że własciwie nie opublikowano (w każdym razie nie trafiłem na nie) np. przebiegu zmian prędkości i przyspieszenie całego układu z włączonym i wyłączonym zderzakiem. Na pewno to urządzenie jakoś zmienia przebieg zmian przyspieszenia w momencie zderzenia (to widać było w eksperymencie w studiu telewizyjnym) ale właściwie nie pokazano tego w sposób pomiarowy (np. w postaci przebiegu z akcelerometru).

    Problemem technicznym w tym układzie jest wytrzymałość przekładni, która w momencie rozpoczęcie wyhamowywania ciała jest poddawana ogromnym siłom ścinającym (to jest przekładnia przyspieszająca dla uzyskania akumulacji energii w stosunkowo małym wirniku. Z tego co widziałem to problem złagodzenia zbocza impulsu przenoszonego uderzenia rozwiązano przez zastosowanie sprężyny, pozwalającej układowi na poruszenie przekładni nim nastąpi ścięcie zębów, kół zębatych.

    Drugim ciekawym zastosowaniem tej pompy energetycznej były hamulce, tu następowało hamowanie przez wytracanie energii obrotowej kół przez obciążenie koła wirnikiem przez przekładnie przyspieszającą. Wirnik jest rozpędzany do momentu zrównania się energii w kole i wirniku. Obroty końcowe obciążonego takim układem koła zależą od przełożenia przekładni przyspieszającej, która podlega takim samym ograniczeniom jak w układzie ze zderzakiem (nie można zasprzęglić na sztywno przekładni, bo grozi to jej uszkodzeniem).

    Czyli w układzie jest zawsze spełnione

    Ew=Ec-Esp

    Ew - energia wirnika w stanie ustalonym
    Ec - energia ciała hamowanego (w tym energia postępowa przekładni z wirnikiem)
    Esp - energia strat układu przeniesienia napędu.

    Podsumowując, układ najprawdopodobniej zmienia kształt przebiegu przyspieszenia hamującego ciała tak, że nie występuje ostry skok w momencie rozpoczęcia hamowania (zderzenie) tylko miękkie zbocze co zmienia przebieg działających sił z:

    F=m*ah na F(t)=m*ah(t)

    ah - przyspieszenie hamujące (w pierwszym przypadku w przybliżeniu stałe i duże)

    ah(t) - przyspieszenie zmieniające się łagodnie (nie występuje gwałtowny skok)

    Dziwię się trochę, że nie pokazano tych zmian ah(t) i F(t).

    W przypadku oddziaływania sił zderzeniowych na np. kierowcę z i bez tego układu, różnica polega na tym, że przy zderzeniu normalnym układ nerwowy człowieka nie ma czasu na skontrowanie działającej siły bezwładności, bo rośnie ona gwałtownie w bardzo krótkim czasie. W tym czasie kierowca zostaje rzucony w przód uderza w coś głową, traci przytomność i sterowanie mięśniami zostaje w ogóle wyłączone. W przypadku działania hamulca, złagodzony przebieg przyspieszenia daje czas układowi nerwowemu na sterowanie mięśniami i rozproszenie przyłożonej siły w układzie kostno-mięśniowym człowieka oraz na prawie świadomą kontrolę nad ciałem co pozwala na uniknięcie większych obrażeń a także zmienia odczucia co do sposobu działania sił bezwładności ALE ICH NIE NIWELUJE (ZMIENIA ICH PRZEBIEG CZASOWY).

    A poza tym to cała sprawa przypominała kopanie leżącego, zamiast zastanawiać się nad istotą zachodzących zjawisk to główną energię skierowano na niszczenie p. Łągiewki na zasadzie, że "Człowiek bez tytułów to myli się z założenia, a jeżeli mu coś wyszło to patrz początek zdania w cudzysłowie" :( Taka nasza wada narodowa, nie lubimy jak ktoś się wychyla i dyżurni krytykanci zaczynają od ruinowania części wystających nad średnią. :((
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    Korelat napisał:


    Jeśli więc ciągnę wózek z taką sama siłą, z jaką wózek ciągnie mnie, to czemu w ogóle się pzemieszczamy? Przecież nie powinienem wózka ruszyć z miejsca, bo siły się równoważą!

    Ktoś ma sensowne wytłumaczenie?


    A może tak :
    1. jeżeli twoja sila wywierana na wózek jest mniejsza od sily niezbędnej do poruszenia tegoż wózka, to wózek oddziaływuje na ciebie z taką samą siłą co do wartości,kierunku lecz ma przeciwny zwroy. Efekt - wózek stoi w miejscu.

    2.jeżeli twoja sila jest równa sile wózka, to wózek nadal pozostaje w miejscu, ale jest "jakby na krawędzi". Wystarczy teoretycznie kwant energii aby go poruszyć.

    3.jeżeli podziałasz na wózek siłą większą od siły poruszenia wózka, to wózek oddziaływuje "swoją siłą" na ciebie ale jest w ruchu. Taki przypadek musisz to rozpatrywać wraz z pozostałymi zasadami dynamiki.
  • Pomocny post
    Poziom 12  
    Jeżeli działasz siłą niezrównoważoną na ciało to ono przyspiesza.
    Ja staruję z wraz z wózkiem tak:
    Pochylam się , robię krok (mam juz pęd - nadałem krokiem) reka prostuje się (zakłądam że ciągnę wózek) i naciąga czuję rosnące naprężenie ręki (siła moja działania na wózek rośnie) w pewnym momencie (zrównanie sił mojej i oporu wózka) wózek rusza i przyspiesza póki moja siła jest większa od tarcia, czasie trwanie przyspieszania przekazuję pęd i by nie zwolnić muszę mocniej pracować nogami :)... >> siła tarcia butów Ft1 rośnie a co za tym idzie inne siły (F1i F2) by była siła przyspieszająca Fprzysp.
    ale napięcie mojej ręki czyli siła wózka na mnie jest równa sile mojego ciągnięcia i wynosi siła tarcia + siła nadająca przyspieszenie czyli:
    oznaczenia jak poprzednio:
    F1=F2=Ft1=Ft2+m2*Fprzysp.
    gdy wózek przstanie przyspieszać równanie uprości się do : F1=F2=Ft1=Ft2 (oczywiście zwroty odpowiednich sił są przeciwne jak F1 w prawo to F2 w lewo, wtedy Ft1 w lewo a Ft2 w prawo


    i jeszcze jedno:
    dla całego układu Ty+wózek + podłoże(bo wzgledem niego jest ruch) ruch powoduje siłą tarcia
    między tobą a wózkeim nie ma ruchu zakładając idealną sztywność i Ciebie (nie życzę ;)) i wózka
  • Użytkownik usunął konto