Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wzmacniacz stereo, problem z "pulsowaniem"

dzidenss 09 Paź 2008 14:03 1862 17
  • #1 09 Paź 2008 14:03
    dzidenss
    Poziom 16  

    Witam , mam następujący problem. Buduje wzmacniacz stereo SE końcówki mocy na EL84 i przedwzmacniacz kazdy kanał na podwójnej triodzie 6N2P. Problem mam następujący. Jak podłącze do końcówek mocy przedwzmacniacz zbudowany z jednej triody, gra dobrze ale wzmocnienie przedwzmacniacza jest za małe. Więc dokładam drugą triodę i po włączeniu wzmacniacz zaczyna "pulsować"-jest jakby niestabilny. Zmniejszałem już wzmocnienie różnych stopni, nawet po sćiszeniu na 0, dalej w głośniku slychac pulsowanie. Probowałem z pętlą ujemnego sprzężenie zwrotnego i nic to nie dało, wzmacniacz stracił na wzmocnieniu a pulsacje dalej pozostały. Kazdy segment wzmacniacza , pierwsza druga trioda i końcówka mocy osobno na pomiarach oscyloskopowych działaja dobrze. . Przedwzmacniacz mam zbudowany Anoda: 33k Ohmów , katoda 750 Ohmów i siatka jest podłączona do masy za pośrednictwem rezystora 620k. Zasilanie anodowe wynosi 255V. Do tego pomiędzy stopniami jest korektor barwy tonu i potencjometr głośności. Proszę o pomoc

    0 17
  • #2 09 Paź 2008 14:07
    irekr
    Moderator

    Sprawdź kondensatory na zasilaniu.

    0
  • #3 09 Paź 2008 14:27
    dzidenss
    Poziom 16  

    Na szybko podłączyłem oscyloskop do napięcia anodowego(zaraz za zasilaczem) i rzeczywiscie pulsuje w rytm muzyki heh. Przyłożylem kondensator 220uF i pulsacje delikatnie zmniejszyly się. Więc problem tkwi w zasilaczu. Tylko skad to sie bierze? Kondensatory ktorych uzylem są nowe, pojemnosc sumaryczna tez jest spora. Wspolczynnik tetnien napięcia andowego jest na poziomie 0,001 %.

    0
  • #4 09 Paź 2008 18:00
    krel
    Poziom 18  

    Najlepiej by było gdybyś zapodał schemat.
    Zacznij może od całkowitego odłączenia pętli sprzężenia - jeśli wzmacniacz się uspokoi to znaczy że problem leży właśnie tam.
    Jeśli dołożyłeś jeden stopień wzmocnienia i objąłeś go pętlą globalnego sprzężenia zwrotnego to prawdopodobnie z ujemnego stało się ono dodatnie. Chodzi o to, że dodatkowy stopień wzmocnienia (zakładam że jest to układ o wspólnej katodzie) odwrócił fazę sygnału o 180 stopni. Wówczas trzeba także odwrócić fazę sygnału zwrotnego, czyli zamienić miejscami końcówki uzwojenia wtórnego transformatora głośnikowego - inaczej będziesz miał dodatnie sprzężenie zwrotne zamiast ujemnego.
    Jeśli jednak zrobiłeś tak jak napisałem a wzmacniacz dalej się wzbudza to być może sprzężenie zwrotne jest zbyt silne - spróbuj je osłabić (to spowoduje zwiększenie wzmocnienia). Trudno mi jednak napisać jak masz to zrobić jeśli nie widzę schematu.
    Pozdrawiam!

    0
  • Pomocny post
    #5 09 Paź 2008 19:15
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    Jest prawdopodobne, iż zrobiłeś pętlę masy. Lub masę przedwzmacniacza tej połówki lampy podłączyłeś nie tam, gdzie trzeba. Co jeszcze - niedokładne odsprzężenie zasilania dla tej sekcji. Proponuję rezystor 10k i kondensator 22uF. Prewencyjnie - taki sam odsprzęgacz dla drugiej połówki triody. Zanim nie okiełznasz tego wzmacniacza, nie podłączaj USZ wogóle - wykluczysz jedną przyczynę powstawania pulsacji. Czasem wybór końca uzwojenia wtórnego TG podpiętego do masy ma znaczenie.
    A tak na marginesie - rzuć kompletnym schematem i fotką z placu boju.

    0
  • #6 09 Paź 2008 21:24
    dzidenss
    Poziom 16  

    Poki co nie wrzuce zadnej fotki, bo wymontowałem zasilacz. I na nowo musze go zrobic z innymi kondensatorami. Co do petli masy to raczej nie zrobilem takowej. Mam juz doswiadczenie z zle prowadzona masy i przestrzegam prowadzenia masy do jednego punktu. Upatruje błędy w zasilaczu, nie wiem moze dlatego ze drabinka RC zlozona jest z rezystorow 100-150 ohmow. w sumie jest 400 Ohmow wiec moze to powoduje te znaczne spadki napiecia i w polaczeniu z za malymi pojemnosciami filtrujacymi(po dolozeniu kondensatora pulsacje zmniejszyly sie) wlasnie taki efekt wah wah. Bo obserwujac na oscyloskopie napiecie anodowe, bujalo sie ono w rytm muzyki, wiedz przyczyna wah wahu tkwi w napieciu zasilania, tylko co jest tego przyczyna? Mysle ze tez moze ten scalony prostownik co uzylem mogl byc jakis kiepski. No nie wiem, teraz buduje na nowo zasilacz, prostownik bedzie diodowy. No zobaczymy co z tego bedzie. Dziekuje za dotychczasowa pomoc. Jak uruchomuie na nowo to zdam relacje. Pozdrawiam

    0
  • #7 09 Paź 2008 21:33
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    Może lampa głośnikowa żre za dużo prądu? Wskutek np. uszkodzenia kondensatora katodowego lub kondensatora sprzęgającego jej siatkę sterującą. Mały eksperyment: zostaw tylko zasilacz, TG, lampę mocy wraz z jej Rk, Ck, Rs1 i Rs2, po czym podepnij sygnał między masę a siatkę sterującą. Ciekaw jestem efektów :idea: Zaznaczam, że do pełnego wysterowania takiej bańki potrzeba kilku woltów napięcia, toteż empetrójka grać będzie stosunkowo cicho...

    0
  • Pomocny post
    #8 09 Paź 2008 22:08
    irekr
    Moderator

    A anode lampy głosnikowej wlączyłes na pierwszy czy na drugi elektroliot w filtrze zasilania? Jeżlei na drugi to nic dziwnego, wlacz na pierwszy bezposrednio za prostownikiem. A opornik w filtrze zasilania zmień na dławik, zawsze będzie skuteczniejszy od opornika. Zamiast dławika mozna wykorzystac pierwotne uzwojenie transformatora głosnikowego lub piuerwotne uzwojenie tranformatora ramki od starego telewizora lampowego.

    0
  • Pomocny post
    #9 09 Paź 2008 22:16
    kris8888
    Poziom 27  

    Cos jest nie tak w Twoim opisie problemu, bo raz piszesz, że wahania są nawet przy ściszonym potencjometrze do "0", a później piszesz, że wahania są w rytm muzyki. Czy to znaczy, że sygnał ma wpływ na te wahania czy nie?
    Na poczatku napisałeś, że układ z jedną triodą i pentoda pracuje ok, dopiero dołożenie drugiej triody w przedwzmacniaczu powoduje problem. Dlatego problem nie moze tkwić w zasilaczu ani w stopniu końcowym. Zakładając, ze przedwzmacniacz masz dobrze filtrowany od strony zasilania to problemem musi byc wzbudzanie się wzmacniacza. Radzę jednak sprawdzić prowadzenie masy, maksymalnie oddalić stopień przedwzmacniacza od końcówki mocy i transformatora wyjściowego lub nawet zaekranowac lampę 6N2P. Kondensatory filtrujące w każdym stopniu zasilacza zbocznikować mniejszymi rzędu 100nF 400V.
    Inna sprawa, że dosc dziwne jest to, ze układ: jedna trioda w przedwzmacniaczu + pentoda daje Tobie za małe wzmocnienie. Taka trioda ma współczynnik wzmocnienia około 100 V/V i nawet z głeboką pętlą sprzężenia zwrotnego taki wzmacniacz powinien dawać wystarczające wzmocnienie (o ile nie musi słuzyc jako wzmacniacz do gramofonu z wkładka dynamiczną). Dołożenie drugiej triody znacznie podbija wzmocnienie układu więc o wzbudzanie się nietrudno.

    0
  • #10 10 Paź 2008 00:37
    dzidenss
    Poziom 16  

    Z tym podlaczeniem anody na pierwszy elektrolit, moze byc problem bo tam mam prawie 300 V, a jednak chce miec w przyblizeniu te 250 V. Co do wah wah, jest przy sciszonym jak i przy grajacym wzmacniaczu.

    Dodano po 2 [minuty]:

    stołek_92 Jak zostawiam sama koncowke mocy to smiga. Mam generator 10V amplitudy wiec daje rade

    0
  • #11 10 Paź 2008 06:52
    jdubowski
    Specjalista - urządzenia lampowe

    dzidenss napisał:
    Z tym podlaczeniem anody na pierwszy elektrolit, moze byc problem bo tam mam prawie 300 V, a jednak chce miec w przyblizeniu te 250 V. Co do wah wah, jest przy sciszonym jak i przy grajacym wzmacniaczu.


    Wygląda na wzbudzenie przez szynę zasilania na niskiej (podakustycznej) częstotliwości.

    Pomoże przebudowa filtrów zasilających stopnie oraz zmniejszenie kondensatorów sprzęgających międzystopniowych.

    0
  • #12 10 Paź 2008 07:32
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    Cytat:
    Taka trioda ma współczynnik wzmocnienia około 100V/V

    Nijak się to odnosi do warunków, jakie zafundował jej autor. Z rezystorem anodowym 33k wzmocnienie napięciowe wynosi około 30V/V.
    :arrow: dzidenss
    Jest możliwe, że lampa głośnikowa nieco się zużyła - zmierz jej prąd anodowy z siatką sterującą zwartą z masą układu. Ponadto, nie baw się w budowanie drugiego stopnia na 6N2P, uzyskasz w ten sposób wzmacniacz niemalże gitarowy :) Zwiększ rezystor anodowy do 68-82kΩ, to jeden stopień powinien w zupełności wystarczyć.
    Aha - jesteś pewien, że nie pozamieniałeś wyprowadzeń lampy przedwzmacniacza?

    0
  • #13 10 Paź 2008 13:39
    dzidenss
    Poziom 16  

    Wyprowadzen lamp przedwzmacniacza nie pomylilem, poza tym kazdy stopien z osobna dobrze wspolpracowal z koncowka. Mam pytanie teraz odnosnie zasilania anod lamp koncowych z pierwszego kondensatora, zaraz za prostownikiem. Jak to najprosciej zrobic?(oprocz odwiniecia zwojow) jezli napiecie zaraz za prostownikiem mam 300V? A jednak chce zeby lampa pracowała przy tych warunkach 250 V i Ra=5kOhmów. A co do przedwzmacniacza opartego na jednej triodzie to tak wlasnie zrobie, zwieksze wzmocnienie stopnia i ok bedzie.

    0
  • Pomocny post
    #14 10 Paź 2008 14:28
    jdubowski
    Specjalista - urządzenia lampowe

    dzidenss napisał:
    Mam pytanie teraz odnosnie zasilania anod lamp koncowych z pierwszego kondensatora, zaraz za prostownikiem. Jak to najprosciej zrobic?(oprocz odwiniecia zwojow) jezli napiecie zaraz za prostownikiem mam 300V? A jednak chce zeby lampa pracowała przy tych warunkach 250 V i Ra=5kOhmów.


    IMHO 300V będzie równie dobre jak 250V, pod warunkiem dobrania odpowiedniego prądu spoczynkowego. Układy lampowe to nie apteka...

    A jeśli już koniecznie chcesz zmniejszyć napięcie do 250V to dajesz oddzielny człon RC tak dobierając Rby na nim był spadek około 50V (trzeba też odpowiednio dobrać moc tego oporka).
    Po takiej przeróbce będziesz miał obrazowo mówiąc dwa drugie elektrolity filtra - z plusa pierwszego elektrolita będziesz przez dwa oporki zasilał oddzielne "drugie" elektrolity - jeden dla stopnia końcowego, drugi dla stopni wstępnych.

    0
  • #15 10 Paź 2008 18:43
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    dzidenss napisał:
    A jednak chce zeby lampa pracowała przy tych warunkach 250 V i Ra=5kOhmów. A co do przedwzmacniacza opartego na jednej triodzie to tak wlasnie zrobie, zwieksze wzmocnienie stopnia i ok bedzie.

    Wzmocnienie napięciowe triody wynosi w przybliżeniu Ku = -S * Ra. Jeśli za S przyjmiemy 1mA/V, to wzmocnienie uzyskasz rzędu 5V/V. Całkowicie bez sensu. Chyba, że masz na myśli lampę mocy, gdyż nie jest to jednoznacznie określone...

    0
  • #16 10 Paź 2008 23:42
    dzidenss
    Poziom 16  

    Przebudowałem całosc od zasilacza(transformator) po przedwzmacniacz. Anode koncowki mocy zasilam zaraz za prostownikiem. troche podwyzszone napiecie (270V), siatka druga 255V, ale mocy admisyjnej lampy nie przekraczam, poniewaz prad ma wartosc okolo 40 mA. Preamp-rezystor anodowy ma 120k, taki duzy bo jednak mój korektor barwy tonu sporo obnizał wzmocnienie sygnału. Działa całość super.Ale reasumujac dalej nie wiem co bylo przyczyna tego wah wah. Zapewne wszystko po trochu. Dziekuje za pomoc i pozdrawiam

    0
  • #17 11 Paź 2008 16:13
    KaW
    Poziom 34  

    To jak juz jest dobrze- to jaki schemat to ujmuje .?Może prosiłbym o pokazanie , jak teraz wyglądają wartości detali i jakie sa połączenia.

    0
  • #18 11 Paź 2008 20:22
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    dzidenss napisał:
    Ale reasumujac dalej nie wiem co bylo przyczyna tego wah wah. Zapewne wszystko po trochu. Dziekuje za pomoc i pozdrawiam

    Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze... ;)
    Może miałeś gdzieś zimny lut lub nieodpowiednie kable szły w nieodpowiednio małej odległości od siebie, powodując sprzężenie. Gruntowne przebudowanie układu to czasem jedyny ratunek - równie często skuteczny :D
    Ciesze się, że wzmacniacz działa - rzuć jakimś zdjęciem, coby dla potomych zostao ;)

    0
  Szukaj w 5mln produktów