Przepustnica wyczyszczona, przepływomierz sprawdzony(tyle ile mogłem), ciśnienie na tłokach zmierzone, świece wymienione, przewody -ok, czyli wszystko musi być w porządku, ale tak nie jest. Po odpaleniu silnika (pali z dotyku) po chwili zaczyna "bić" w tłumik i nierówno pracować jakby coś było z zapłonem obroty trzyma ładnie ale czuję takie wibracje siedząc za kierownicą. Sprawdzałem błędy Vagiem, kilka razy wskazało na sondę lambda, zapiąłem miernik i tester sondy na diodach i jest sprawna - tzn. oscyluje, ale na wolnych obrotach bardzo pływa i wskakuje na wysoki poziom około 0.6V-0.9V tak jakby waliła zbyt bogata mieszanka. I teraz zaczynam podejrzewać wtryski czy czasem któryś nie puszcza trochę paliwka na boku i wtedy robi się na jałowym bogato i bije w tłumik
- co mogę jeszcze sprawdzić ?
-jakieś rady co do pracy sondy na biegu jałowym
Auto jeździ dobrze przyspiesza ok na wysokich obrotach ciągnie równo, delikatnie zamuli do 2000tyś- ale to mało wyczuwalne, niestety ciągle " bije w tłumik" aż budą trzęsie.
- co mogę jeszcze sprawdzić ?
-jakieś rady co do pracy sondy na biegu jałowym
Auto jeździ dobrze przyspiesza ok na wysokich obrotach ciągnie równo, delikatnie zamuli do 2000tyś- ale to mało wyczuwalne, niestety ciągle " bije w tłumik" aż budą trzęsie.