Witam
głowie się i troję aby jak najlepiej rozstawić kolumny dla uzyskania najlepszego basu.
Mam system 5.1 ale muzyka leci i tak na Stereo podkreślam że są to kolumny wolno stojące (nie monitorki i towery)
do rzeczy...
gdy obydwie kolumny grają w fazie ("+" do "+" i "-" do "-") bas jest słyszalny w prawie w całym pokoju ale niestety tylko rzędu 80-100 Hz i raczej to jest pukanie niż Bas.
Niższe częstotliwości wytwarzają dźwięk jakby "świszczący otwór Bassreflexu" ale gdy zrobię balans na lewy bądź prawy kanał słyszę nagle tony < 80Hz
ładnie schodzi do nawet 40Hz.
I niestety tak tylko jest gdy działa jedna kolumna nie zależnie czy to prawa czy lewa.
Po Zamianie jednej kolumny w przeciwfaze ("+" do "-" i "-" do "+")
Bass Znika ze środka pokoju pojawia się za to strasznie silny wzdłuż scian! a ja chcę mieć taki na środku pokoju.
Ponownie balansując kanały Bas się tylko odejmował... w pracy Stereo grało na pełnym Paśmie 150-40Hz z podwojoną siła.
Najgorzej jest gdy zostanie włączony 5.1 - Subwofera nie słychacani w Fazie ani w przeciw Fazie graja tylko fronty i to wzdłuł ścian ;/
po ustawieniu kolumn zgodnie z polaryzacja słabnie bass to 100 Hz a wofer któryma mi dopełnic niskie tony wogóle nie wpływa na dźwiek czy jest w Fazie czy w przeci Fazie...
Moje pytanie brzmi następująco...
Czy jest jakiekolwiek lekarstwo na moja przypadłość ?
Co mogę samemu zmodyfikować aby polepszyć Sobie basy, każdy kto do mnie przychodzi na pierwszy rzut oka myśli że taki sprzęt powinien draprać tynki od Basu a tu nie mile zaskoczenie bo nawet midi wieża ma lepsze basy.
Może bardziej wygłuszyć kolumny ?
Chce mieć mocny i uderzający Bass
Sub 10"
Kolumny
Bas 10"
Pokój 22m^2
z góry dzięki za ODP.
Macie pytanie ? piszcie wszystkie potrzebne dane podam...
głowie się i troję aby jak najlepiej rozstawić kolumny dla uzyskania najlepszego basu.
Mam system 5.1 ale muzyka leci i tak na Stereo podkreślam że są to kolumny wolno stojące (nie monitorki i towery)
do rzeczy...
gdy obydwie kolumny grają w fazie ("+" do "+" i "-" do "-") bas jest słyszalny w prawie w całym pokoju ale niestety tylko rzędu 80-100 Hz i raczej to jest pukanie niż Bas.
Niższe częstotliwości wytwarzają dźwięk jakby "świszczący otwór Bassreflexu" ale gdy zrobię balans na lewy bądź prawy kanał słyszę nagle tony < 80Hz
ładnie schodzi do nawet 40Hz.
I niestety tak tylko jest gdy działa jedna kolumna nie zależnie czy to prawa czy lewa.
Po Zamianie jednej kolumny w przeciwfaze ("+" do "-" i "-" do "+")
Bass Znika ze środka pokoju pojawia się za to strasznie silny wzdłuż scian! a ja chcę mieć taki na środku pokoju.
Ponownie balansując kanały Bas się tylko odejmował... w pracy Stereo grało na pełnym Paśmie 150-40Hz z podwojoną siła.
Najgorzej jest gdy zostanie włączony 5.1 - Subwofera nie słychacani w Fazie ani w przeciw Fazie graja tylko fronty i to wzdłuł ścian ;/
po ustawieniu kolumn zgodnie z polaryzacja słabnie bass to 100 Hz a wofer któryma mi dopełnic niskie tony wogóle nie wpływa na dźwiek czy jest w Fazie czy w przeci Fazie...
Moje pytanie brzmi następująco...
Czy jest jakiekolwiek lekarstwo na moja przypadłość ?
Co mogę samemu zmodyfikować aby polepszyć Sobie basy, każdy kto do mnie przychodzi na pierwszy rzut oka myśli że taki sprzęt powinien draprać tynki od Basu a tu nie mile zaskoczenie bo nawet midi wieża ma lepsze basy.
Może bardziej wygłuszyć kolumny ?
Chce mieć mocny i uderzający Bass
Sub 10"
Kolumny
Bas 10"
Pokój 22m^2
z góry dzięki za ODP.
Macie pytanie ? piszcie wszystkie potrzebne dane podam...