Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przedwzmacniacz na tranzystorach bipolarnych czy MOSFET?

pawelob 12 Paź 2008 23:40 3919 7
  • #1 12 Paź 2008 23:40
    pawelob
    Poziom 14  

    Witam,

    Mam zamiar wykonać przedwzmacniacz wzmacniający sygnał audio z radia samochodowego, które wykorzystuję w domu jako tuner fm. W tej chwili rolę przedwzmacniacza pełni oryginalna końcówka mocy tego radia, z której sygnał podaję na własnoręcznie wykonany wzmacniacz na lm3886. Ale to na marginesie.

    Otóż końcówka mocy w tym radiu samochodowym jest podłej jakości, może być zasilana z max 13V i zamierzam na jej miejsce wstawić samodzielnie wykonany przedwzmacniacz. Myślę też o tuningu odtwarzacza CD - tam też siedzą scalaki. Ma to być coś lepszej klasy, dlatego koniecznie na elementach dyskretnych, żadnych scalonych końcówek mocy jako preampy, żadnych wzmacniaczy operacyjnych. Ma to być także nauka techniki analogowej. Oprócz tego zgadzam się z opinią, że projekty na elementach dyskretnych są lepsze niż scalaki.

    Ponieważ w tego typu projektach nie mam doświadczenia, mam do starych wyjadaczy pytania :

    1) Do przedwzmacniaczy lepsze są tranzystory bipolarne, czy polowe?
    2) Dlaczego na wejściach we wzmaczniaczach audio stosuje się parę różnicową?
    3) Dlaczego w niektórych projektach wykorzystuje się źródła prądowe, w innych nie?

    Bardzo proszę też o ogólne wskazówki, źródła, linki, itp. Z góry dzięki za pomoc.

    0 7
  • #2 13 Paź 2008 03:26
    Artur k.
    Admin grupy audio

    To chyba już taniej (i prościej) będzie kupić jakiś analogowy tuner i dać sobie spokój z tym radiem.
    Kolego, z treści postu wnioskuję, że Kolega chce wymienić układy scalone w odtwarzaczu CD na tranzystory.
    Powiem tak:
    Zbuduj tranzystorowy procesor sterujący, przetworniki C/A, a zamiast wyświetlacza wstaw lampy nixie - oczywiście sterowane tranzystorami, bo 74141 w grę nie wchodzi.
    Przepraszam za tą ironię ale pomysł wydaje się co najmniej absurdalny.

    Przeniosłem z: "Nagłośnienie Domowe"

    0
  • #3 13 Paź 2008 05:25
    pawelob
    Poziom 14  

    Na pewno lepiej i prościej (choć niekoniecznie taniej) byłoby kupić tuner na allegro, jednak jak wspomniałem chodzi mi o naukę techniki analogowej.

    Co do odtwarzacza CD miałem na myśli wymianę tylko scalonych wzmacniaczy na końcu toru audio - nie są one powalającej jakości, tak właśnie tuninguje się tego typu sprzęt. Kolega z tą ironią nieco przesadził, ale... w końcu mamy wolność słowa.

    0
  • #4 13 Paź 2008 07:53
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Na pewno taniej - może mi Kolega wierzyć :)
    Na naukę elektroniki analogowej też są lepsze sposoby niż "tuning" sprzętu.
    Chodzi o to, że takich urządzeń po prostu nie ma sensu tuningować, a nauka na "tuningu" to żadna nauka.
    Poza tym stwierdzenie:

    Cytat:
    projekty na elementach dyskretnych są lepsze niż scalaki.

    jest wierutną bzdurą.
    Mogłoby mieć sens jeszcze 20 lat temu, gdy jedynym powszechnie dostępnym na rynku wzmacniaczem operacyjnym był ULY7741 (uA741).
    Nie będę się rozwodził na temat, dlaczego jest to nieprawdą, bo i tak pewnie Kolegi nie przekonam.
    Znam takie teorie, że kondensatory bez folii są lepsze od tych samych z fiolą, a z rezystorów zdziera się lakier, bo lepiej grają. oczywiście koniecznie trzeba mieć złote przewody, bo inaczej wszystkie te zabiegi są nic nie warte.

    Jak sobie Kolega życzy :)
    Na początek warto byłoby podać markę oraz model radia, żeby wiedzieć z czym mamy do czynienia.
    Odpowiadając na pytania:
    Cytat:
    1) Do przedwzmacniaczy lepsze są tranzystory bipolarne, czy polowe?

    Nie można tego jednoznacznie stwierdzić, zależy jakie właściwości ma mieć przedwzmacniacz i do czego ma być przeznaczony.
    Cytat:
    2) Dlaczego na wejściach we wzmaczniaczach audio stosuje się parę różnicową?

    Ma to związek z ujemnym sprzężeniem zwrotnym (proszę zapoznać się z zagadnieniem)
    Cytat:
    3) Dlaczego w niektórych projektach wykorzystuje się źródła prądowe, w innych nie?

    W celu stabilizacji punktów pracy poszczególnych stopni wzmacniacza (głównie pary różnicowej).

    To tak w uproszczeniu.

    0
  • #5 13 Paź 2008 20:04
    pawelob
    Poziom 14  

    Dzięki za pierwsze wskazówki, może Kolega zna jakieś linki do materiałów źródłowych?

    Co do elementów dyskretnych, wielokrotnie spotkałem się z opinią, że konstrukcje audio oparte na nich są lepsze, niż na układach scalonych. Zwłaszcza jeśli chodzi o końcówki mocy.

    Fakt, ja zamierzam zrobić przedwzmacniacz, wiele osób wstawiłoby tutaj wzmacniacz operacyjny, TL072, NE5532, itp. Wiem, że mają one niesamowite liniowości, szybkości narastania i jeszcze kilka rzeczy. Co więcej, odpadają problemy ze stabilizacją termiczną.

    Jednak literatura przedmiotu mówi, że takie układy posiadają duże zniekształcenia TIM, jest to konsekwencją silnych sprzężeń zwrotnych (także tych wewnątrz układów scalonych), niezbędnych do wyżyłowania wspomnianych parametrów. Dlatego, według niektórych źródeł, należy takie układy projektować z elementów dyskretnych ze słabymi lokalnymi sprzężeniami. Pogorszy to liniowość, ale zmniejszy zniekształcenia TIM.

    Co więcej, mój przedwzmacniacz nie będzie w jednej obudowie z końcówką mocy, radio udające tuner z przedwzmacniaczem będzie w pewnej odległości, co oznacza, że przedwzmacniacz będzie musiał przeładowywać pojemność kabla. Dla małego wzmacniacza operacyjnego to za dużo. Do tego ja postanowiłem nauczyć się klasycznej techniki analogowej.

    Dlatego elementy dyskretne :)

    Co do różnicy pomiędzy tranzystorami bipolarnymi i polowymi - chodzi mi o walory odsłuchowe, może macie jakieś wrażenia z własnych konstrukcji?

    0
  • #6 14 Paź 2008 02:12
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Najlepszym linkiem jest wujek google :)

    Widzę, że Kolega nie odrobił "pracy domowej" z zakresu sprzężeń zwrotnych :)
    Poza tym... co za różnica jakie będą zniekształcenia TIM? Przecież samo źródło sygnału nie jest i nie będzie najlepszej jakości. Choćbyś nie wiem jaki przedwzmacniacz dał, to nie poprawisz słabych parametrów np. przetwornika C/A odtwarzacza, czy dekodera stereo w tunerze.
    Nie wiem co za literaturę Kolega czytał. Prawdę mówiąc, nie wiem czy Kolega będzie w ogóle w stanie usłyszeć różnicę w brzmieniu pomiędzy elementami dyskretnymi, a układami scalonymi. Chyba, że elementy będą z epoki kamienia łupanego.
    Teoria swoje, a praktyka swoje - ot co.

    Co do walorów odsłuchowych to się nie wypowiadam - to rzecz gustu, a o gustach nie mam zwyczaju dyskutować ;)

    0
  • #7 25 Paź 2008 10:54
    nergal34
    Poziom 10  

    Jeżeli to ma być sprzęt do samochodu to proponowałbym złożyć końcówkę mocy z układów bardziej przystosowanych do takich celów. Kolega jest bardziej zainteresowany jakością dźwięku czy "kopem" mocy w samochodzie? Co do tego pierwszego to najlepiej kupić porządniejszy sprzęt do samochodu. A wracając do tematu to powiem, że jednym z popularniejszych, amatorskich wzmacniaczy jest TDA2030, przystosowany do auta, napięcie zasilania może być 14V, płytka jest niewielka. Zrobiłem takie coś, płytkę wytrawiłem na wzór zestawu do samodzielnego montażu firmy Jabel. Wszyscy się ze mnie śmiali na początku i mówili "to cienkie będzie" ale o dziwo sprawdziło się. Mam takie cudeńko już złożone i mogę za rozsądną cenę sprzedać. Nie wiem czy jest sens składania wzmacniacza na MOSFETach do samochodu... To nie jest audiofilskie pomieszczenie, wytłumione z dobrą akustyką, układ TDA2030 świetnie się nadaje i jest banalny do złożenia dla elektronika-amatora. Jeszcze radziłbym sprawdzić głośniki w kolegi samochodzie, czy spełniają wymagania sprzętu audio.

    0
  • #8 26 Paź 2008 01:37
    nemo07
    Poziom 36  

    Witam.

    pawelob napisał:
    ... wiele osób wstawiłoby tutaj wzmacniacz operacyjny, TL072, NE5532, itp. Wiem, że mają one niesamowite liniowości, szybkości narastania i jeszcze kilka rzeczy. Co więcej, odpadają problemy ze stabilizacją termiczną.
    Wszelkie topologie oparte na koncepcie "WO" zasadniczo nie nadaja sie do wzmacniania audio z Hi-Fi, wlasnie ze wzgledu na TIM.
    pawelob napisał:
    Jednak literatura przedmiotu mówi, że takie układy posiadają duże zniekształcenia TIM, jest to konsekwencją silnych sprzężeń zwrotnych (także tych wewnątrz układów scalonych), niezbędnych do wyżyłowania wspomnianych parametrów. Dlatego, według niektórych źródeł, należy takie układy projektować z elementów dyskretnych ze słabymi lokalnymi sprzężeniami. Pogorszy to liniowość, ale zmniejszy zniekształcenia TIM.
    To fakt, aczkolwiek malo znany, gdyz normy pomiarowe TIM zakladaja prosty pomiar dwutonowy. W ten sposob, o ile TIM w ogle sa mierzone ... rzetelnie, nie da sie przesluchac "pacjenta" dokladnie. To niby niuanse, ale... Muzyka to nie dwa sinusoidalne, statyczne tony, 1kHz i 10kHz.
    pawelob napisał:
    Co do różnicy pomiędzy tranzystorami bipolarnymi i polowymi - chodzi mi o walory odsłuchowe, może macie jakieś wrażenia z własnych konstrukcji?
    Jesli je silnie linearyzujesz lokalnie, roznicy nie uslyszysz. Jesli jednak zastosujesz niske lokalne sprzezenia zwrotne, mozesz uslyszec "tranzystorowe brzmienie" w ukladach z BJT (eksponencjalne ch-ki transkonduktancji) i cos z cieplego "lampowego brzmienia" w ukladach z JFET/MOSFET (quasi-kwadratowe ch-ki ---> parzyste harmoniczne).
    Modyfikowalem bipolarny PA, wymienilem wszystko oprocz pary wyjsciowej na MOSFET. Roznice sa slyszalne przy bogatej w instrumenty i dynamicznej muzie, symfonicznej lub tp.

    Szukaj http://www.google.pl/search?hl=pl&q=discrete+preamp+preamplifier+bjt+fet+mosfet&lr= itp., niepotrzebne skreslic.
    Pozdrawiam

    0
  Szukaj w 5mln produktów