Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pioneer VSX-416 - zanik dźwięku w jednej z kolumn ...

mihty 13 Paź 2008 07:56 1655 4
  • #1 13 Paź 2008 07:56
    mihty
    Poziom 10  

    Witam serdecznie,

    Chciałem uzyskać opinię na temat zjawiska jakie towarzyszy eksploatacji mojego amplitunera Pioneer VSX-416, pod który podłączone jest 5 kolumn Magnat.
    Zjawisko to nie występuje zawsze, ale zdecydowanie częściej niż rzadziej - powiedzmy w ok. 75% przypadków (włączenia i użytkowania). Jest to raczej niezależne od rodzaju źródła (radio FM z amplitunera, dźwięk poprzez wejscie cyfrowe z dekodera tv satelitarnej, dźwięk cyfrowy z odtwarzacza DVD, dźwięk z podłączonego pod amplituner komputera, czy też w końcu z pen-drive`a umieszczonego w porcie USB).
    Objawy:
    - po włączeniu muzyki ... po około 15 - 20 minutach słuchania jeden kanał zaczyna jakby przerywać/zanikać (głównie przy niskich tonach). Czasami po kilku sekundach to mija i sie pozniej juz nie pojawia. Najczesciej jednak nie mam cierpliwosci i moim dotychczas opracowanym rozwiazaniem jest najzwyklejsze wylaczanie i wlaczenie amplitunera. Po tym zabiegu objaw ustepuje i w 99% przypadkow juz sie nie powtarza (do nastepnego dnia lub po dlugiej przerwie - czyt. wystygnieciu amplitunera).

    Zaznaczyc pragne iz nie slucham muzyki na maks. mozliwosci sprzetu. Jest to najczesciej wlaczenie muzyki z tv-sat w tle (bez wlaczania telewizora), podczas gdy ja sobie cos tam robie w pokoju.

    Odnieść mozna wrazenie ze amplituner jakby poczatkowo musial sie "nagrzać" :) ... i dopiero po tym , gdy sie go na sekundke wylaczy i wlaczy - moze juz normalnie funkcjonowac.

    Przegladajac inne posty zwiazane z tym amplitunerem - nie dopatrzylem sie podobnej sprawy.
    Bede wdzieczny za sugestie - czy to wada fabryczna, jakas drobnostka czy tez cos innego.

    Serdecznie dziekuje za wszelkie informacje!
    Pozdrawiam!
    Michal

    0 4
  • #2 13 Paź 2008 11:28
    dybas
    Poziom 37  

    Takie uszkodzenia są niekiedy trudne do lokalizacji. Czasami także droga dedukcji zawodzi. W tym przypadku winne jest połączenie mechaniczne lub naprężenia cieplne. Aby wyeliminować pierwszą możliwość należy przelutować połączenia. Niestety z braku znajomości tego modelu nie jestem w stanie wskazać konkretnych punktów zaczepienia. Z doświadczenia mogę jedynie wskazać stopień mocy, układ załączania obciążenia, przełączniki wejść. Niekiedy zdarzają się przerwy w obwodach spowodowane zanieczyszczeniem lub utlenieniem. Wtedy używa się preparatów chemicznych. Przerwy wywołane naprężeniami cieplnymi likwiduje się przy pomocy zamrażacza. Strumień gazu znacznie schładza punktowo podejrzane miejsca i zjawisko powinno się wtedy ujawnić.

    0
  • #3 19 Gru 2008 07:51
    mihty
    Poziom 10  

    Witam ponownie,

    Próbowalem sie rozeznac w temacie, ale niestety gwarancja mi juz nie przysługuje, a w serwisie mi powiedzieli okolo 100zł za taką naprawę.
    Zastanawiam się, czy lepiej wyłożyć te pieniadze i zostawic tę robotę serwisantom, czy probowac cos działać na wlasna reke?
    Dodam, ze nie posiadam zadnej specjalistycznej lutownicy do scalaków itp.

    Mogę prosić o jakies sugestie? :)

    0
  • #4 19 Gru 2008 08:31
    RsNeo
    Poziom 19  

    Witaj mihty

    Sprawdzenie "zimnych lutów" nie jest trudne w Twoim przypadku wystarczy wźiąść lutownice i po prostu ponownie przelutować już istniejące luty. Jeśli nie wiesz który to lut po prostu po kolei przelutuj wszystko. Jest to mozolne zadanie ale tyle możesz zrobić w swoim zakresie.
    Pamiętaj by dany lut grzać jak najkrócej by nie przegrzać elementów elektronicznych.
    Możesz także organoleptycznie (palcem) sprawdzić czy jakiś komponent w czasie zanikania dźwięku nie wydziela z siebie większej ilości ciepła niż powinien, także w czasie występowania awarii możesz "podociskać" różne elementy palcem i tak sprawdzić czy nie ma zimnych lutów. Oczywiście ta metoda nie nie daje 100% pewności lecz często da się dzięki niej zdjagnozować co jest źle.


    pozdrawiam Lukasz.

    0
  • #5 19 Gru 2008 08:37
    mihty
    Poziom 10  

    No cóż... na podstawie tej wypowiedzi i odpowiedzi goscia z serisu ( "Tak, spotkalismy sie juz z takimi objawami ...") moze rzeczywiscie bylbym w stanie cos tutaj samodzielnie próbować zdziałać.
    Chyba spróbuje sie tym zajac w weekend :)

    Dziekuje!

    0