Witam serdecznie wszystkich forumowiczów. Oto problem jaki niestety mnie spotkał.
Skończyłem niedawno montować następujący zestaw w swoim aucie: Na przód HELIX Dark Blue 62.1 a do bagażnik sub Magnat Xpress 10" w skrzynce Closed wlasniej budowy mdf 20mm litraż 20. Wszystko to napędza wzmak Sony XM-504Z 4 kanałowy. Przód jest podłączony pod 2x50 RMS a sub ma na mostku 120 RMS. Jednostką sterującą jest (niestety) Radio DALCO model MP3-FC38. i tu pojawił się mój problem.
Wszystko gra po prostu fatalnie, mnóstow zakłocen na radiu ktorych wczesniej nie bylo, a gdy odtwarzam Cd to slysze w glosnikach jak plyta sie w srodku przekręca i sam odsluch tez jest fatalny
. Zaznaczam że sprawdziłem wszystkie połączenia i polaryzację. nie jestem tylko pewnien jak podlaczyc kabel sygnalowy bo radio ma tylko jedno wyjscie na wzmak a we wzmaku sa 4 wejscia i chyba bede zmuszony kupic rozgalęźnik typu ,,Y" ale nawet jak podłacze tylko przód bez suba to i tak gra fatlnie pod wzmakiem w porownaniu do tych samych glosnkiow grających pod samym radiem JVC-KDLH 991
Zastanawia mnie jeszcze dlaczego przy zmianie każdego utworu głośniki nagle wychylają sie na maksa a potem wracają na swoje miejsce, słychać takie ,,puk" Tak czy inaczej nie da sie tego sluchac poprostu i jestem lekko załamany
Co może być przyczyną? Fatalne radio czy może uszkodzony wzmak ? Dioda pali się normalnie no i jakiś tam sygnał wysyła do głośnikow. A moze po prostu jest za mocny na ten przod ? Nie wiem czy samo radio az tak determinuje calosciowy odbior dzwieku.
BYłbym niezmiernie wdzięczny gdyby ktoś zechciał podzielić się jakąś radą w tej sytuacji, bo sam już nie wiem co kombinować dalej:(
Z góry dziękuję.
Skończyłem niedawno montować następujący zestaw w swoim aucie: Na przód HELIX Dark Blue 62.1 a do bagażnik sub Magnat Xpress 10" w skrzynce Closed wlasniej budowy mdf 20mm litraż 20. Wszystko to napędza wzmak Sony XM-504Z 4 kanałowy. Przód jest podłączony pod 2x50 RMS a sub ma na mostku 120 RMS. Jednostką sterującą jest (niestety) Radio DALCO model MP3-FC38. i tu pojawił się mój problem.
Wszystko gra po prostu fatalnie, mnóstow zakłocen na radiu ktorych wczesniej nie bylo, a gdy odtwarzam Cd to slysze w glosnikach jak plyta sie w srodku przekręca i sam odsluch tez jest fatalny
Zastanawia mnie jeszcze dlaczego przy zmianie każdego utworu głośniki nagle wychylają sie na maksa a potem wracają na swoje miejsce, słychać takie ,,puk" Tak czy inaczej nie da sie tego sluchac poprostu i jestem lekko załamany
Co może być przyczyną? Fatalne radio czy może uszkodzony wzmak ? Dioda pali się normalnie no i jakiś tam sygnał wysyła do głośnikow. A moze po prostu jest za mocny na ten przod ? Nie wiem czy samo radio az tak determinuje calosciowy odbior dzwieku.
BYłbym niezmiernie wdzięczny gdyby ktoś zechciał podzielić się jakąś radą w tej sytuacji, bo sam już nie wiem co kombinować dalej:(
Z góry dziękuję.