Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Nawijanie własnoręcznie transformatora głośnikowego

dzidenss 20 Paź 2008 20:15 23896 62
  • #31
    dzidenss
    Poziom 16  
    To teraz trochę szczęka mi opadła, że 0,1 mm to za grube tworzywo. Co gorsza na aukcjach jedyny materiał izolacyjny jaki znalazłem to właśnie preszpan, ktorego i tak musiałbym odrazu kupic 1 kg. A moze wcelu uchronienia przed przeskokiem pradu <lol> z kształtki E do I uzyc papieru sniadaniowego :D? Bo chciałem odrazu na raz pogodzic kupno materiału na przekładki z materiałem na szczelinę powietrzną
  • #32
    dood
    Poziom 17  
    W starych materiałach mowa jest o bibułce kondensatorowej lub zastępczo o kalce technicznej. O parametrach tej drugiej pewnie trudno cokolwiek powiedzieć, chociaż może w jakiejś starej książce jest jakaś sprytna tabelka...
    Acha, to oczywiście na przekładki międzyzwojowe a nie międzykształtkowe. :P
  • #33
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro
    Jako materiału na przekładki międzyuzwojeniowe stosuję papier do pieczenia. Bez żadnych powikłań z tym procederem związanych. Natomiast do szczelin w rdzeniu stosuję kartkę z zeszytu, odpowiednio poskładaną. Tanie, aczkolwiek nie najlepsze :)
  • #34
    serwis
    Poziom 37  
    dzidenss napisał:
    To teraz trochę szczęka mi opadła, że 0,1 mm to za grube tworzywo. Co gorsza na aukcjach jedyny materiał izolacyjny jaki znalazłem to właśnie preszpan, ktorego i tak musiałbym odrazu kupic 1 kg. A moze wcelu uchronienia przed przeskokiem pradu <lol> z kształtki E do I uzyc papieru sniadaniowego :D? Bo chciałem odrazu na raz pogodzic kupno materiału na przekładki z materiałem na szczelinę powietrzną


    Podziwiam Twoje samozaparcie w dążeniu do wykonania tego transformatora.

    Jako, że mieszkasz niedaleko Trójmiasta, mogę Cię wspomóc w materiale izolacyjnym. Jeżeli czas nie goni, to za ok. miesiąc ( w tej chwili jestem w trakcie likwidacji serwisu) mogę podesłać (oczywiście gratis) Ci materiał izolacyjny na ten transformator.

    Musisz tylko podać dokładnie szerokość karkasu oraz jego głębokość, ilość przewidywanych warstw, to od razu przytnę na właściwy wymiar izolację.

    Ponadto przy wyliczaniu rozmieszczenia warstw, musisz wziąć pod uwagę, że uzwojenie nie nawija się na karkasie od krawędzi do krawędzi, tylko jakieś 3÷5 mm odstępu. Zapobiega to zsuwaniu się uzwojeń, oraz przebiciu napięciowym pomiędzy skrajnymi warstwami.
  • #35
    dzidenss
    Poziom 16  
    Witam ponownie

    Ja to w ogole studiuje w Gdansku, wiec jestem w 3-miescie. Teraz w weekend , jade do domu po sprzet do nawijania. I zabiore sie za to. Ja z checia zaplace za ten materiał. Nawijal bede w sumie 3 trafa. Jedno sieciowe i dwa glosnikowe. Jesli nie byłoby problemu , to kupilbym arkusz i sam jakos przycial to :)
  • #36
    dzidenss
    Poziom 16  
    Zaczalem nawijanie juz. Nawinałem pierwsza sekcje uzwojenia pierwotnego, nastepnie bedzie cale uzwojenie wtorne i na koncu druga polowa pierwotnego. Mam maly dylemat z blachami transformatora, poniewaz nie maja one miejscami lakieru, jak to bywa w blachach z odzysku. I najchetniej to bym oczyscil je z lakieru i sam prysnal jakims bezbarwnym. Jest sens to robic? Jak tak, to jak to wykonac? Rozpuszczalnik wystarczy?
  • #37
    dipol
    Poziom 33  
    Nawijamy tak żeby zminimalizować pojemności między zwojowe i międzywarstwowe 1-10/2-9/3-7/4-6- itd -pasmo akustyczne- pamiętam jak koleżeństwo się bawiło w latach 70 , miłośnicy muzyki .Transformatory były nawijane czasami kilkanaście razy żeby uzyskać odpowiednie pasmo akustyczne. Dobry transformator głośnikowy kosztuje duże pieniądze bo i zabawy jest przy nim co nie co hi.
    Milej zabawy 73!
  • #39
    dzidenss
    Poziom 16  
    wlasnorecznie wykonana nawijarka, licznik bebenkowy z starego radia. Dzisiaj zlozyłem pierwsze trafo, wlaczylem je do sieci, przekladnia jest taka jak założylem n=17,6 . Natomiast mam pewne pytanie do pradu biegu jałowego, poniewaz wynosi on 50 mA. Przekrój rdzenia 8 cm2. Czy taki prąd to jest normalny, podczas wlaczenia glosnikowca do sieci? Czy moze jednak musze przelakierowac blachy i jeszcze postarac sie lepiej blachy złozyc. Szczelina powietrzna wynosi 0,17 mm. Wykonałem ją z kartki papieru ma ona grubosc 0,081 Czyli w sam raz

    Dodano po 33 [minuty]:

    a to jedno zdjecie z prac. Ani jedno uzwojenie nie nalozylo0 mi sie podczas nawijania. Trafo jest scisle nawiniete
  • #40
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro
    Taki prąd o niczym nie świadczy. Masz wszakże szczelinę, która zwiększa prąd jałowy. W tym przypadku 50mA jest bardzo ładnym wynikiem. Dobre sieciówki z podobnym rdzeniem osiągają 35mA.
  • #41
    dzidenss
    Poziom 16  
    Czy aby zbadac pasmo przenosznie trzeba budowac prowizoryczna koncowke mocy? Czy są jakies inne "patenty"?
  • #42
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro
    dzidenss napisał:
    Czy aby zbadac pasmo przenosznie trzeba budowac prowizoryczna koncowke mocy? Czy są jakies inne "patenty"?

    Nie trzeba. Generator mocy będzie dobry, a nawet lepszy. Watpliwe jest, abyś taki posiadał, toteż sklecenie końcówki mocy na lampie lub tranzystorze wydaje się być sensownym pomysłem. Pamiętać należy, by na wyjściu nie było ni brumu ni szumu, bo to zafałszuje wyniki.
  • #43
    serwis
    Poziom 37  
    Jeżeli wykonasz końcówkę mocy, to w pełni nie sprawdzisz pasma przenoszenia transformatora.Powstają jakby dwa niezależne urządzenia, które są odpowiedzialne za pasmo przenoszenia- raz sam transformator, a dwa stopień końcowy.

    Najlepiej i najprościej- tak jak pisał przedmówca- zastosować do tego celu akustyczny generator mocy, np. PO-20 lub PO-21.
    Ja osobiście stosuję do tego celu PO-21 ( 20Hz ÷20kHz) i 10W na wyjściu.
  • Pomocny post
    #44
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro
    Dlatego też zasugerowałem użycie wysokonapięciowego tranzystora w roli lampy. Zaprojektowanie takiego stopnia nie powinno sprawić trudności (nie podejmuję się, nie moja działka). Załatwi to - po części - kwestię wysokiego oporu wewnętrznego lampy i niemiłe zjawiska z tym związane.
    Wiadomo, że to nie jest specjalistyczny sprzęt. Ale do oszacowania pasma przenoszenia w zakresie ±3dB - będzie wystarczające :)
  • #45
    serwis
    Poziom 37  
    stołek_-92 napisał:
    Dlatego też zasugerowałem użycie wysokonapięciowego tranzystora w roli lampy. Zaprojektowanie takiego stopnia nie powinno sprawić trudności (nie podejmuję się, nie moja działka). Załatwi to - po części - kwestię wysokiego oporu wewnętrznego lampy i niemiłe zjawiska z tym związane.
    Wiadomo, że to nie jest specjalistyczny sprzęt. Ale do oszacowania pasma przenoszenia w zakresie ±3dB - będzie wystarczające :)


    No tak, ale czymś ten zaprojektowany i wykonany stopień trzeba sprawdzić.
    Przynajmniej generator i oscyloskop.
  • #46
    Turgon
    Poziom 14  
    dzidenss, na twoim miejscu nawinąłbym (od karkasu):
    -1/2 pierwotnego
    -1/2 pierwotnego
    -wtórne ;)
    Jak nawinąłem jak ty zdarzyło mi się osunięcie boku uzwojenia, gdyż miałem rdzeń na styk i musiałem użyć cieńkie przekładki, które nie były w stanie zniwelować nierówności i wiadomo co się stało...
  • #47
    dzidenss
    Poziom 16  
    Dysponuje oscyloskopem i generatorem(ale nie mocy) Jest to zwykly generator, byl kogos praca dyplomowa w technikum. Zrobie stopien koncowy na lampie i wtedy to tak sprawdze:) -Turgon,specjalnie nawinalem w ten sposob 1/2 pierwotnego-wtorne-1/2 pierwotnego aby miec lepsze sprzezenie miedzyuzwojeniowe. Zadbałem rowniez o to aby nic sie nie obsuneło. Zrobiłem sam przekladki z cienkiego papieru i boki tych papierkow byly ponacinane tworzac ranty zabezpieczajace. Trafo podlaczylem kontrolnie do sieci 230 V pracowało tak podlaczone przez 2 h bo zapomniałem o nim heh. Nic zlego sie nie stało więc uwazam ze dobrze nawinałem. Teraz po weekendzie sprawdze trafo podlaczone do koncowki mocy, jak spelni moje oczekiwania skoncze nawijanie drugiego.

    Dodano po 11 [minuty]:

    A to produkt koncowy :)
  • #48
    dzidenss
    Poziom 16  
    Dzisiaj zmontowałem na prędkości końcówkę mocy. Pomiary są następujące. W dól pasmo przenoszenia jest 52 Hz w górę maks generatora 40 kHz i widać delikatny spadek wzmocnienia . Kilka rzeczy jest dziwnych, ponieważ trafo przeliczone było na 40 Hz a jednak tak nisko nie schodzi. Czy coś oprócz ilości zwoji na pierwotnym, ma wpływ na dolne pasmo ?

    Pomiaru dokonywałem nastepujaco. Sygnał wyjsciowy mierzyłem na oscylkoskopie. Obraz oscyloskopu tak ustawiłem aby była widoczna tylko górna połówka sinusoidy i miała ona amplitude 5 kratek na siatce oscyloskopu. Przestrajałem czestotliwosci w górę i w dół aż amplituda spadała do 3,5 działki i to uważałem za koniec pasma
  • Pomocny post
    #49
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro
    Czy zasilacz ma odpowiednio niską rezystancję wewnętrzną? Opisz jego konfigurację.

    Czy kondensator w katodzie lampy nie zatyka jej? Najlepiej byłoby przejść na "sztywny minus", pozbędziesz się tego kłopotu.

    Jak się ma prąd anody lampy w stosunku do tego, który użyty był do obliczeń?
  • #50
    dzidenss
    Poziom 16  
    Ogólnie te pomiary to nie jest szcyt marzeń. Mianowicie, zasilacz ma w szeregu 360 Ohm rezystor, musiałem taki zastosować aby z grubsza podłączyć lampe w mało stresujących warunkach. 230 V anoda i 230 V S2

    Pierwsze pomiary były bez zadnego kondensatora katodowego, ale po dolozeniu 220 uF (a jak widac na oscyloskopie czy koncowka sie zatyka?) pasmo przesuneło sie blizej 43 Hz. Myślę ze jak złoże cały wzmacniacz. Anody koncowek mocy bedę zasilał zaraz za prostownikiem okolo 280 V-zwieksze napiecie katody, aby nie przekroczyć mocy admisyjnej, takie przesuniecie punktu pracy nie powinno wplynac na jakosć odtwarzania dzwieku co? Pasmo myśle ze jest w porzadku. Dopracowałem jeszcze zlozenie trafa, bardziej je zbiłem nie "dżwięczy, drży" tak jak na poczatku, posciskałem dobrze tą obudowe metalową co jest dookoła.

    Prad anodowy jest w porzadku, podczas pomiarów miałem 65 mA . A drut mam 0,22 mm czyli zapas jest

    Podsumowujac, poki co jestem z mojej pracy zadowolony. Teraz tylko czekac jak powstanie caly wzmacniacz, zebym mogl posluchac jak to brzmi zagrane przez głosnik , a nie tylko obserwacja oscyloskopu.

    Nawijanie transformatorow to jest jedna z czesci mojego projektu, ktory obejmuje budowa wzmacniacza stereo SE 6P3S-E w przedwzmacniaczu 6N9S z srebrnym cokołem. Oraz postanowilem sam kolumny zlozyc , beda to dwudrozne zbudowane z Tesli ARN oraz gwizdkow Tonislowskich.
  • #51
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro
    Te pomiary wychodzą całkiem sensowne. Pamiętaj, że te 43Hz to nie jest dolna granica przenoszenia transformatora, to nie jest nóż :) Toteż całkiem sensowne przenoszenie możesz mieć nawet przy 30Hz - mam tu na myśli odsłuchy.
    Opornik 360 omów na pewno miał udział w tworzeniu dolnej granicy. Dałeś za nim solidne kondensatory?

    Pogratulować transformatorka :idea:
  • #52
    dzidenss
    Poziom 16  
    Dałem przed rezystorem 220uF a za, 330uF , najwieksze jakie miałem :) Więc nie powinno siadać to napięcie, no ale co do pasma przenoszenia całości wypowiem się za jakiś czas jak złoże wzmacniacz :)
  • #53
    dzidenss
    Poziom 16  
    Kolejne pytanie. Mam nawiniete juz dwa transformatory i mierząc rezystancje uzwojeń stwierdzam ze jedno uzwojenie ma 116 Omów a drugie 121 Omów, wynika to stąd że jeden karkas jest ciut większy bo przystosowany byl na 4 blachy więcej od drugiego. Czy ta różnica ma praktyczne znaczenie dla pracy układu? Ilość zwojów jest ta sama. Grubosc drutu 0,22
  • #54
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro
    Taka różnica jest całkowicie pomijalna. Policz choćby różnicę spadku napięcia :)
    Te 5 omów zostało zgubione "po drodze" (ciut inna grubość drutu, ciut inna grubość przekładek etc.) oraz przez większy karkas. Nie ma się czego obawiać.
  • #55
    gladosz123
    Poziom 11  
    orginalny transformator Marshall Jtm 45

    anodowe

    reyzstancja uywojenia anodowego to 84 ohm ,dyielone na 2 po 42 ohmy

    drut 0,3mm

    przekładnia

    228volt sieć

    4 ohmy = 7,8 volt
    8 ohm= 11,1 volt
    16 ohm =15,8 volt

    anodowe podzielone na 2 równiótkie sekcje do każdej z anod w stosunku
    2/3 do 1/3 rezystancjii ,czyli 42 ohm - 33 procent

    głosnikowe 6 sekcjii ,3 x 4 ohm , posrodku 3x8ohm na koncu 2x16ohm
    nalezy to rozumieć że zaczynamy nawijając 4 ohmy potem 1 część 1.anodowego potem 8 i 16 ohm potem druga cześć 1.anodowego potem 4 i 8 ohm i pierwsza częśc 2anodowego potem 8 i 16 ohm i druga częśc 2. anodowego potem 4 ohm .

    wzmiary orginalne rdzenia marshall jtm 45:

    9,5 cm długość
    8 cm szerokość
    3,7 cm grubość
    3cm szerokość kształtki wchodzącej w karkas

    zwoje wyliczcie sobie z przekładni >anodowe =1800 zwojów
    do 4 ohm
    228 volt podzielić przez 7,8 volta =61 zwojów
    do 8 ohm
    228 volt podzielić przez 11,1 volta =87 zwojów
    do 16 ohm
    228 volt podzielić przez 15,8 volta = 124 zwoje

    drut (przekrój) na wtórne dobrać żeby się nam to pomieściło na karkasie

    każde uzwojenie 4,8,16 ma mieć 1,2 mm łaczny przekrój
    czyli na 4 ohmy 3x04 mm
    na 8 ohm 3x 0,4 mm
    na 16 ohm 2x0,6 mm

    poydrawiam i miłej zabawy
  • #56
    urfens
    Poziom 11  
    :arrow: Robert
    Czy do JTM45 KT66 będzie takie samo trafo?

    "z nieba mi spadłeś":!:
  • #57
    sabringer
    Poziom 25  
    Hmm, pytanie, skąd kolega gladosz123 wziął to 1800zw. anodowego? Wygląda na zgadywankę, niemniej jednak po zgrubnym przeliczeniu z wymiarów rdzenia i oporności uzw. anodowego, z podanych danych wychodzi:

    Raa=3,4kom
    L uzw. pierwotnego: ok 16H

    Czyli najniższa przenoszona częstotliwość: ok 35-40Hz (przy spadku o 3dB)
    Dość nisko... Jeśli założymy, że J.Marshall projektując JTM45 wzorował sie na wzmacniaczu Fender Bassman, taka wartość jest do przyjęcia.
    Najistotniejsza jest przekładnia, miałem wątpliwości, czy JTM45 nie pracują na Raa=6600kom


    KT66 są rozpropagowane jako zamienniki EL34, pod warunkiem korekty napięcia bias (polaryzacji siatki s1), tak aby prąd spoczynkowy jednej lampy wynosił ok. 30mA
  • #58
    urfens
    Poziom 11  
    sabringer napisał:
    Hmm, pytanie, skąd kolega gladosz123 wziął to 1800zw. anodowego? Wygląda na zgadywankę,[...]

    Zakres danych - liczba zwojów, grubości drutu oraz układ warstw
    uzwojeń wskazuje, że gladosz123 przewijał taki transformator,
    nie zgadywał.
    sabringer napisał:
    Dość nisko... Jeśli założymy, że J.Marshall projektując JTM45 wzorował sie na wzmacniaczu Fender Bassman, taka wartość jest do przyjęcia.

    Marshall projektując JTM45 skopiował wzmacniacz Fender Bassman.
  • #59
    sabringer
    Poziom 25  
    Hmm, a co ze zdaniem "zwoje wyliczcie sobie z przekładni". Nigdzie nie jest napisane "rozbierałem oryginalny transformator". Należy zakwestionować dokładność tych informacji, bo pójdą w sieć jako "oryginalne, super dokładne, po rozbieraniu trafa, z forum elektroda.pl".

    Gdyby ktoś rozbierał oryginalny transformator, żeby go dokładnie skopiować, to zadałby sobie trud zliczenia zwojów, m.in. żeby określić indukcyjność uzwojenia pierwotnego, określić ile zwojów na pojedyńczą warstwę itd.
    Rozbieranie transformatora, żeby go odtworzyć to już ostateczna, najbardziej inwazyjna metoda, więc jak się to robi, to się robi dokładnie.
    Można określić ilość zwojów, bez zgadywania i rozbierania transformatora, ale nie każdemu się chce/nie wie jak.

    Wartość 1800zw. przewija się jako odpowiednia, "standardowa" dla układu 50W 2xEL34pp. Co nie znaczy że nie może być modyfikowana.


    Fender Bassman był "na topie" gdy powstawały pierwsze Marshall'e. Ken Bran był pod dużym wpływem tego brzmienia, ale nie można traktować JTM45 jako tylko "kopii Bassmana" :]
  • #60
    urfens
    Poziom 11  
    sabringer napisał:
    Hmm, a co ze zdaniem "zwoje wyliczcie sobie z przekładni". Nigdzie nie jest napisane "rozbierałem oryginalny transformator". Należy zakwestionować dokładność tych informacji, bo pójdą w sieć jako "oryginalne, super dokładne, po rozbieraniu trafa, z forum elektroda.pl".

    Gdyby ktoś rozbierał oryginalny transformator, żeby go dokładnie skopiować, to zadałby sobie trud zliczenia zwojów, m.in. żeby określić indukcyjność uzwojenia pierwotnego, określić ile zwojów na pojedyńczą warstwę itd.
    Rozbieranie transformatora, żeby go odtworzyć to już ostateczna, najbardziej inwazyjna metoda, więc jak się to robi, to się robi dokładnie.
    Można określić ilość zwojów, bez zgadywania i rozbierania transformatora, ale nie każdemu się chce/nie wie jak.

    Wartość 1800zw. przewija się jako odpowiednia, "standardowa" dla układu 50W 2xEL34pp. Co nie znaczy że nie może być modyfikowana.


    Fender Bassman był "na topie" gdy powstawały pierwsze Marshall'e. Ken Bran był pod dużym wpływem tego brzmienia, ale nie można traktować JTM45 jako tylko "kopii Bassmana" :]

    Dlaczego uparłeś się, że to NIE JEST trafo od JTM45?
    Czepiasz się jednego zwrotu z napięciami, pomimo tego, że ktoś "zadał
    sobie trud zliczenia zwojów, określił ile zwojów na pojedyńczą warstwę
    itd."
    Czy nie czytałeś posta, o którym piszesz, w dodatku potwierdzając,
    że wyliczenia wydają się poprawne?
    A co do JTM45 - to układowa kopia Bassmana - schematy są dostępne,
    łatwo porównać.
    I też przeznaczona w intencji twórcy do basu.