Do silniczka to raczej 4066 nie wystarczy; proponuję 4 MOSFET-y - 2 z kanałem N,
i 2 z kanałem P, źródła N do minusa, źródła P do plusa zasilania, po 1 drenie z N
i P do każdego przewodu silniczka, bramki tych, których dreny są połączone, też
łączysz; zostają 2 wejścia na bramki, na jedno trzeba dać plus, na drugie minus -
zyskuje się tyle, że można to sterować z CMOS-ów, więc teraz jeszcze 4069 (chyba
tak się nazywa sześciokrotny inwerter?), i łączysz tak: na wejściu inwerter, z niego
sterujesz dalszee trzy, z których dwa sterują jedną parę bramek, trzeci daje sygnał
dla dwóch pozostałych, które sterują drugą parę. I to już cały układ...