Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Cykle pracy pompy CO

modo2006 17 Paź 2008 17:26 2492 7
  • #1 17 Paź 2008 17:26
    modo2006
    Poziom 11  

    Witam.
    Wiem ,że o sterownikach było już dużo napisane,ale nic z tego co tutaj czytałem mnie nie zadowala. Właśnie jestem w trakcie przeróbki CO ,min. zakładam pompkę do pieca węglowego, a że rachunki za prąd coraz wyższe to wpadłem na pomysł ograniczenia pracy pompy. Nie chodzi mi tylko o to by się wyłączała po wygaszeniu pieca lecz także by jej praca była przerywana w czasie pracy np:

    35*C do 45*C pompa praca ciągła
    45*-65* praca przerywana np w cyklach 15/15
    powyżej 65* praca ciągła.

    Powiedzcie mi proszę czy takie rozwiązanie ma sens , czy jest możliwe do zrobienia ,a jeżeli tak to jak to zrobić?

    0 7
  • #2 17 Paź 2008 19:26
    serwisant73
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Prosto-podłącz pompę przez regulowany termostat przylgowy,który zamontujesz na powrocie do kotła.

    0
  • #3 17 Paź 2008 23:26
    mirrzo

    Moderator na urlopie...

    ...tylko żebyś z powrotem tego bardzo szybko nie przerabiał, bo nie możesz sterować pompy czasowo, tylko temperaturowo

    0
  • #4 18 Paź 2008 10:05
    serwisant73
    VIP Zasłużony dla elektroda

    No to wtedy czasówka np. Grasslin.

    0
  • #5 18 Paź 2008 13:37
    William Bonawentura
    Poziom 31  

    IMHO nie jest to dobry pomysł. Optymalny sterownik do pompy CO to termostat na wylocie. Ustawiony na 80-90 stopni (by temperatura powrotu wynosiła >60 stopni)

    0
  • #6 18 Paź 2008 16:56
    pektosol
    Poziom 14  

    Pomysl wydaje sie ciekawy,
    tylko czy w ten sposób nie ogłupimy sterownika pieca?

    Tak sobie wyobrażam jak by to działało (pomijac efek rozpalania)
    Na piecu osiągamy zadana temperaturę i wyłącza się pompa CO, temperatura wzrasta,
    po jakims czasie włącza sie pompa i przepłukuje piec zimną wodą, temperatura na piecu maleje dużo poniżej temp zadanej, w tym momencie włącza się wentylator z pełną mocą i stara się nadrobić ubytek ciepła.
    Po jakimś czasie znów wyłącza się pompa co i wtedy rozbujany przez wentylator piec znacznie zwiększa swoją temperature.
    Po czym cykl sie powtarza.

    Myślę że jednak nie jest to dobry pomysł.
    Pompa przy cyklach włącz/wyłącz może stracić na sprawności (mam na myśli zastój pracy łożysk), dla kotła też nie jest za dobrze gdy jest cylkicznie przegrzewany a później drastycznie chłodzony (jak to się odbije na jego żywotności?).
    Oszczędność wynikająca z przerw pracy pompy zostanie zniwelowana przez pracujący wentylator który będzie chcial nadrobić stratę.
    Pozatym przypuszczam że pracyjący wentylator część ciepła i niedopalonego paliwa po prostu wydmucha w komin - wiec tu znowu strata .

    Znowu zmniejszenie obrotów pracy pompy powoduje spadek wydajności kaloryferów, czyli za mało ciepłej wody dopłynie do kaloryfera aby ogrzać pomieszczenie.
    Właściwie to można by wrócić do przeszłości i zastosować grawitacyjny obieg wody, nie trzeba wtedy pompy ale trzeba wyższą temperaturę na piecu więc tu znowu generujemy straty w paliwie.

    Koszt pracy pompy przy 30W to około 8zł/mc co przy cyklu 50% dostaniemy oszczędność 4zł/mc, natomiast straty na paliwie trudniej oszacować ale przypuszczam że wyniosą więcej niż te 4zł/mc.

    Więc chyba cała zabawa bez sensu

    0
  • #7 18 Paź 2008 22:41
    mirrzo

    Moderator na urlopie...

    Dokładnie TAK

    0
  • #8 20 Paź 2008 10:12
    modo2006
    Poziom 11  

    Dzięki pektosol
    Twoja wypowiedź całkowicie rozwiała moje wątpliwości. Czytając ją doszedłem do wniosku, że to faktycznie nie ma sensu i straty wywołane takim sterowaniem mogą być znacznie większe niż oszczędności na energii elektrycznej.

    0