Witam.
Posiadam Vectrę A w maksymalnej opcji - model 2000 16V z 92r.
Pełna elektryka: 4x szyby, 2x lusterka, ABS, itd.
Niech mi ktoś wyjaśni o co tutaj chodzi bo nawet mechanik wczoraj wymiękł i spowiadał się z całej akcji bo myślał, że to jego wina (woda się do auta nalała bo szyba sama się opuściła!)
Ale po kolei:
1. Gdy kupowałem auto - niecałe dwa lata temu nie działała tylko jedna szyba - lewa tylna.
2. Prawa tylna raz działała a raz nie, po czasie tez przestała całkowicie.
3. Zostały mi dwie przednie.
4. Około miesiąc temu przestała reagować też przednia od strony kierowcy.
4. Została działająca bez najmniejszego problemu prawa przednia od strony pasażera.
5. Pierwsza dziwna obserwacja - Ostatnio miałem akumulator na wykończeniu. Odpiąłem go aby podłączyć go pod prostownik.
Teraz UWAGA - W momencie gdy podłączałem akumulator (już naładowany) - sama opuściła się szyba - lewa tylna - którą uważałem za dawno popsutą! Najgorsze, że nie dało się potem jej w żaden sposób ruszyć z powrotem! Bo jak nie działała tak nie działa! Opuściła się o około trzy centymetry. Nie wiedziałem co z nią zrobić i wymontowałem cały mechanizm podnoszenia szyby. To było w nocy i nie miałem kompletnie czasu ani możliwości dochodzić o co w tym chodzi, zwłaszcza, że tam jest sporo przewodów. Prosił bym o jakiś schemat jak się tym steruje i jak podnieść ten siłownik przynajmniej bo w tej chwili mam okno podparte deską w środku!
6. Druga jeszcze bardziej dziwna obserwacja - zawiozłem auto do mechanika (z innych powodów) około tydzień po poprzedniej niespodziance. Mechanikowi nic nie mówiłem bo myślałem, że teraz nie ma się czego obawiać bo walnięta szyba nie ma w ogóle siłownika. Jakie było jego zdziwienie gdy zostawił auto na dworze. Zaczęło lać. On jakiś czas później patrzy a w moim aucie jest całkowicie otwarta szyba od strony kierowcy! Która nawiasem mówiąc też jakiś czas temu przestała działać a nagle sama się otworzyła! Wcześniej nigdy się tak nie działo. Dodam, że auto stało trochę czasu u mechanika i też rozładował się akumulator. Ale jaki to ma związek?
Mechanik podłączył szybko inny akumulator i próbował podnieść szybę ale co podniósł kawałek to spalał się bezpiecznik i tak po kawałku. Potem jakiś czas później jeszcze raz się sama opuściła. W tym momencie mechanik już się zorientował, że aż takiej sklerozy to chyba nie ma (bo wcześniej myślał, że zapomniał zamknąć)
Podnieśli ją jeszcze raz i odcięli zasilanie (przecięli +) od siłownika tej szyby i potem już był spokój.
Najciekawsze, że ona nie chciała się opuszczać od jakiegoś czasu a gdy naciskało się "podnieś" to było słychać reakcję w drzwiach. Także nie działało tylko opuszczanie a tutaj nagle opuściła się nagle sama.
Zdjęliśmy tapicerkę od strony kierowcy i okazało się, że na samym dole leżą luzem 4 przekaźniki i jest odcięta fabryczna wtyczka. Także ktoś zrobił jakąś przeróbkę. Jest tam ogromna plątanina kabli. Natomiast z całej tej plątaniny można wyróznić 4 przewody które lecą bezpośrednio do siłownika. Sądzę, że te przekaźniki zastępują oryginalną elektronikę siłownika bo tamta pewnie już dawno odmówiła współpracy.
W lewych tylnych drzwiach wszystko natomiast było oryginalne. Wtyczka z około sześcioma przewodami była podłączona bezpośrednio w siłownik. Żadnych przekaźników a i tak się opuściła wcześniej.
Jakieś sugestie? Czy mam mieć poodcinane wszystkie siłowniki?
Ewidentnie lewa strona szwankuje jeżeli chodzi o samodzielne opuszczanie. Może jakiś sterownik?
Natomiast prawy tył też nie działa ale przynajmniej się samoczynnie nie opuszcza.
Na sam koniec trzeba dodać, że w momencie gdy szyba od strony kierowcy opuszczała się do samego dołu do uderzała w przekaźniki. Co więcej mogło nastąpić zwarcie na stykach o metalowe mocowanie, które łączy siłownik z szybą.
Nie wiem jak można takie fuchy odwalać!
Wydaje mi się, że chyba trzeba będzie pociągnąć tą instalację na nowo.
Natomiast mechanik już nie chce tego auta widzieć na oczy!
Pozdrawiam i mam nadzieje, że podratujecie kolegę w potrzebie.
Dodano po 29 [minuty]:
Uściślę:
1. Potrzebuję przynajmniej opis jak podnieść szybę lewą tylną (z fabrycznym siłownikiem) . Myślę po prostu o podłączeniu przewodu do plusa (o ile steruje się plusem) i przyłożeniu do odpowiedniego pinu w siłowniku. O ile to takie proste. Nie chce tego szukać na chybił trafił bo jeszcze coś spalę.
2. Najlepiej przydał by się opis jak wygląda w ogóle instalacja w moim samochodzie i co mogło ulec uszkodzeniu.
3. Przydały by się też jakieś koncepcje co do na temat tych czterech przekaźników w dzrzwiach kierowcy.
Dodano po 5 [minuty]:
4. I chyba najciekawsze - dlaczego szyby same się otwierają?
Posiadam Vectrę A w maksymalnej opcji - model 2000 16V z 92r.
Pełna elektryka: 4x szyby, 2x lusterka, ABS, itd.
Niech mi ktoś wyjaśni o co tutaj chodzi bo nawet mechanik wczoraj wymiękł i spowiadał się z całej akcji bo myślał, że to jego wina (woda się do auta nalała bo szyba sama się opuściła!)
Ale po kolei:
1. Gdy kupowałem auto - niecałe dwa lata temu nie działała tylko jedna szyba - lewa tylna.
2. Prawa tylna raz działała a raz nie, po czasie tez przestała całkowicie.
3. Zostały mi dwie przednie.
4. Około miesiąc temu przestała reagować też przednia od strony kierowcy.
4. Została działająca bez najmniejszego problemu prawa przednia od strony pasażera.
5. Pierwsza dziwna obserwacja - Ostatnio miałem akumulator na wykończeniu. Odpiąłem go aby podłączyć go pod prostownik.
Teraz UWAGA - W momencie gdy podłączałem akumulator (już naładowany) - sama opuściła się szyba - lewa tylna - którą uważałem za dawno popsutą! Najgorsze, że nie dało się potem jej w żaden sposób ruszyć z powrotem! Bo jak nie działała tak nie działa! Opuściła się o około trzy centymetry. Nie wiedziałem co z nią zrobić i wymontowałem cały mechanizm podnoszenia szyby. To było w nocy i nie miałem kompletnie czasu ani możliwości dochodzić o co w tym chodzi, zwłaszcza, że tam jest sporo przewodów. Prosił bym o jakiś schemat jak się tym steruje i jak podnieść ten siłownik przynajmniej bo w tej chwili mam okno podparte deską w środku!
6. Druga jeszcze bardziej dziwna obserwacja - zawiozłem auto do mechanika (z innych powodów) około tydzień po poprzedniej niespodziance. Mechanikowi nic nie mówiłem bo myślałem, że teraz nie ma się czego obawiać bo walnięta szyba nie ma w ogóle siłownika. Jakie było jego zdziwienie gdy zostawił auto na dworze. Zaczęło lać. On jakiś czas później patrzy a w moim aucie jest całkowicie otwarta szyba od strony kierowcy! Która nawiasem mówiąc też jakiś czas temu przestała działać a nagle sama się otworzyła! Wcześniej nigdy się tak nie działo. Dodam, że auto stało trochę czasu u mechanika i też rozładował się akumulator. Ale jaki to ma związek?
Mechanik podłączył szybko inny akumulator i próbował podnieść szybę ale co podniósł kawałek to spalał się bezpiecznik i tak po kawałku. Potem jakiś czas później jeszcze raz się sama opuściła. W tym momencie mechanik już się zorientował, że aż takiej sklerozy to chyba nie ma (bo wcześniej myślał, że zapomniał zamknąć)
Podnieśli ją jeszcze raz i odcięli zasilanie (przecięli +) od siłownika tej szyby i potem już był spokój.
Najciekawsze, że ona nie chciała się opuszczać od jakiegoś czasu a gdy naciskało się "podnieś" to było słychać reakcję w drzwiach. Także nie działało tylko opuszczanie a tutaj nagle opuściła się nagle sama.
Zdjęliśmy tapicerkę od strony kierowcy i okazało się, że na samym dole leżą luzem 4 przekaźniki i jest odcięta fabryczna wtyczka. Także ktoś zrobił jakąś przeróbkę. Jest tam ogromna plątanina kabli. Natomiast z całej tej plątaniny można wyróznić 4 przewody które lecą bezpośrednio do siłownika. Sądzę, że te przekaźniki zastępują oryginalną elektronikę siłownika bo tamta pewnie już dawno odmówiła współpracy.
W lewych tylnych drzwiach wszystko natomiast było oryginalne. Wtyczka z około sześcioma przewodami była podłączona bezpośrednio w siłownik. Żadnych przekaźników a i tak się opuściła wcześniej.
Jakieś sugestie? Czy mam mieć poodcinane wszystkie siłowniki?
Ewidentnie lewa strona szwankuje jeżeli chodzi o samodzielne opuszczanie. Może jakiś sterownik?
Natomiast prawy tył też nie działa ale przynajmniej się samoczynnie nie opuszcza.
Na sam koniec trzeba dodać, że w momencie gdy szyba od strony kierowcy opuszczała się do samego dołu do uderzała w przekaźniki. Co więcej mogło nastąpić zwarcie na stykach o metalowe mocowanie, które łączy siłownik z szybą.
Nie wiem jak można takie fuchy odwalać!
Wydaje mi się, że chyba trzeba będzie pociągnąć tą instalację na nowo.
Natomiast mechanik już nie chce tego auta widzieć na oczy!
Pozdrawiam i mam nadzieje, że podratujecie kolegę w potrzebie.
Dodano po 29 [minuty]:
Uściślę:
1. Potrzebuję przynajmniej opis jak podnieść szybę lewą tylną (z fabrycznym siłownikiem) . Myślę po prostu o podłączeniu przewodu do plusa (o ile steruje się plusem) i przyłożeniu do odpowiedniego pinu w siłowniku. O ile to takie proste. Nie chce tego szukać na chybił trafił bo jeszcze coś spalę.
2. Najlepiej przydał by się opis jak wygląda w ogóle instalacja w moim samochodzie i co mogło ulec uszkodzeniu.
3. Przydały by się też jakieś koncepcje co do na temat tych czterech przekaźników w dzrzwiach kierowcy.
Dodano po 5 [minuty]:
4. I chyba najciekawsze - dlaczego szyby same się otwierają?
