Noszę się z zamiarem zmontowania małego pecetowego kina domowego. Zakupiłem już dobry monitor 24cale HP W2475W Full HD (będę siedział blisko monitora) i chcę do tego dobre i małe głośniki 5.1 (nie chce stereo a na kolumny nie mam miejsca, dlatego wybór padł na głośniki komputerowe).
Mam Stare poczciwe głośniki Cambridge SoundWorks 510D (teoretycznie 450Wat), tylko że są one uszkodzone. Jak grają cichutko to jest ok, jak dam już troszkę głośniej to zaczynają charczeć w rytm muzyki (wszystkie satelity i subwoofer). Jest to niezależne od źródła dźwięku i na każdym z 3 wejść analogowych (cyfrowy kabel mi się popsuł i nie mogę nigdzie dostać yfrowego 5.1 z końcówkami jack po każdej stronie). Padło coś we wzmacniaczu, ale nie wiem co, może końcówka mocy? Dałem to jakiemuś gościowi co niby naprawia wzmacniacze, ale jak to rozkręcił to stwierdził, że bardzo to fajnie wygląda (porządnie) ale ciężko będzie to naprawić (sprowadzić części). Czy ktoś z Was spotkał się z takim zestawem i wie gdzie dostać części lub mniej więcej czy wiecie co mogło paść?
Jeśli nie będzie się opłacało naprawiać, to czy Logitech Z-5500 będzie miał zbliżony dźwięk? Ze specyfikacji technicznej wynika odziwo, że te stare poczciwe soundworksy są lepsze niż nowe Logi!
Stare głośniki:
* Frequency response: 32Hz - 20kHz
* Input sensitivity for maximum output (volts) 0.05
* S/ N ratio >110 dB (analog inputs), > 98 dB digital inputs
* THD : Subwoofer 0.3% THD at 100 Hz / 150 Watts RMS, Satellites: 0.1% at 1 kHz / 60 Watts RMS
Logitechy:
33Hz-20kHz
Subwoofer: 188 W RMS (2 Ω, 100 Hz, 10% THD)
Głośniki satelitarne:
Lewy/prawy: 62 W RMS x 2 (8 Ω, 1 kHz, 10% THD)
Środkowy: 69 W RMS (8 Ω, 1 kHz, 10% THD)
Tylny lewy i prawy: 62 W RMS x 2 (8 Ω, 1 kHz, 10% THD
S/N ratio: >94dB typowo ok 98dB
Jakim cudem jest aż taka różnica w THD obu zestawów? Będę słyszał różnicę między zestawami w codziennym użytkowaniu? Zastanawiam się czy lepiej naprwiać te stare SounWorksy, czy o wiele lepiej grają logi z-5500 i lepiej to właśnie je kupić, jak sądzicie?
Mam Stare poczciwe głośniki Cambridge SoundWorks 510D (teoretycznie 450Wat), tylko że są one uszkodzone. Jak grają cichutko to jest ok, jak dam już troszkę głośniej to zaczynają charczeć w rytm muzyki (wszystkie satelity i subwoofer). Jest to niezależne od źródła dźwięku i na każdym z 3 wejść analogowych (cyfrowy kabel mi się popsuł i nie mogę nigdzie dostać yfrowego 5.1 z końcówkami jack po każdej stronie). Padło coś we wzmacniaczu, ale nie wiem co, może końcówka mocy? Dałem to jakiemuś gościowi co niby naprawia wzmacniacze, ale jak to rozkręcił to stwierdził, że bardzo to fajnie wygląda (porządnie) ale ciężko będzie to naprawić (sprowadzić części). Czy ktoś z Was spotkał się z takim zestawem i wie gdzie dostać części lub mniej więcej czy wiecie co mogło paść?
Jeśli nie będzie się opłacało naprawiać, to czy Logitech Z-5500 będzie miał zbliżony dźwięk? Ze specyfikacji technicznej wynika odziwo, że te stare poczciwe soundworksy są lepsze niż nowe Logi!
Stare głośniki:
* Frequency response: 32Hz - 20kHz
* Input sensitivity for maximum output (volts) 0.05
* S/ N ratio >110 dB (analog inputs), > 98 dB digital inputs
* THD : Subwoofer 0.3% THD at 100 Hz / 150 Watts RMS, Satellites: 0.1% at 1 kHz / 60 Watts RMS
Logitechy:
33Hz-20kHz
Subwoofer: 188 W RMS (2 Ω, 100 Hz, 10% THD)
Głośniki satelitarne:
Lewy/prawy: 62 W RMS x 2 (8 Ω, 1 kHz, 10% THD)
Środkowy: 69 W RMS (8 Ω, 1 kHz, 10% THD)
Tylny lewy i prawy: 62 W RMS x 2 (8 Ω, 1 kHz, 10% THD
S/N ratio: >94dB typowo ok 98dB
Jakim cudem jest aż taka różnica w THD obu zestawów? Będę słyszał różnicę między zestawami w codziennym użytkowaniu? Zastanawiam się czy lepiej naprwiać te stare SounWorksy, czy o wiele lepiej grają logi z-5500 i lepiej to właśnie je kupić, jak sądzicie?