Witam wszystkich,
jeśli był już taki temat, to nie bijcie
Szukałem ale nic na ten temat nie znalazłem.
W nabytej ostatnio Omedze mam radio SIEMENS NCDC2015.
Problem polega na tym, że nie wiadomo dlaczego nagle znika dźwięk i po chwili pojawia się na parę sekund by znów zniknąć...
Nabyłem autko i wracając nim do domu włączyłem radio. Po chwili dźwięk ucichł, by co jakiś czas powracać na parę sekund. Radio cały czas było włączone a na wyświetlaczu było widać informacje o rozgłośni, kawału itp.
Pomyślałem, że pewnie antena jest walnięta i zapuściłem CD. Niestety efekt taki sam... Działo się tak przez jakieś 5h jazdy, mimo tego, że radio wyłączałem i co jakiś czas włączałem z powrotem.
Po kilku godzinach od powrotu, przy próbie demontażu (oczywiście nie udało się, bo nie wiedziałem jak) włączyłem radio i okazało się, że działa. Włączyłem CD i również działo! Na drugi dzień odpaliłem autko i nadal było OK. Pojechałem na grzyby - działo. Wracałem - działo, ale jak 20 minut później znów wsiadłem do auta, już niestety nie działało...
Czyli samo się wycisza do zera i co jakiś czas pogłaśnia.
Wieczorem wydarłem radio, aby przeczyścić styki - okazało się że styki są ok, więc wsadziłem radio na swoje miejsce. Nie działo poprawnie (czyli wyciszało)
Zdesperowany wydarłem je jeszcze raz i zabrałem się do rozbierania. W pewnym momencie jednak stwierdziłem, że może za słabo się na tym znam i zanim coś na dobre spierdzielę, to poskładam radio do kupy.
Zamontowałem je z powrotem i kurka wodna - działa.
Obawiam się, że problem może się nadal powtarzać, bo jeśli go usunąłem to zupełnie nieświadomie...
Co mam robić? Co może być przyczyną takiego stanu rzeczy?
Pozdrawiam
Marcin
jeśli był już taki temat, to nie bijcie
Szukałem ale nic na ten temat nie znalazłem.
W nabytej ostatnio Omedze mam radio SIEMENS NCDC2015.
Problem polega na tym, że nie wiadomo dlaczego nagle znika dźwięk i po chwili pojawia się na parę sekund by znów zniknąć...
Nabyłem autko i wracając nim do domu włączyłem radio. Po chwili dźwięk ucichł, by co jakiś czas powracać na parę sekund. Radio cały czas było włączone a na wyświetlaczu było widać informacje o rozgłośni, kawału itp.
Pomyślałem, że pewnie antena jest walnięta i zapuściłem CD. Niestety efekt taki sam... Działo się tak przez jakieś 5h jazdy, mimo tego, że radio wyłączałem i co jakiś czas włączałem z powrotem.
Po kilku godzinach od powrotu, przy próbie demontażu (oczywiście nie udało się, bo nie wiedziałem jak) włączyłem radio i okazało się, że działa. Włączyłem CD i również działo! Na drugi dzień odpaliłem autko i nadal było OK. Pojechałem na grzyby - działo. Wracałem - działo, ale jak 20 minut później znów wsiadłem do auta, już niestety nie działało...
Czyli samo się wycisza do zera i co jakiś czas pogłaśnia.
Wieczorem wydarłem radio, aby przeczyścić styki - okazało się że styki są ok, więc wsadziłem radio na swoje miejsce. Nie działo poprawnie (czyli wyciszało)
Zdesperowany wydarłem je jeszcze raz i zabrałem się do rozbierania. W pewnym momencie jednak stwierdziłem, że może za słabo się na tym znam i zanim coś na dobre spierdzielę, to poskładam radio do kupy.
Zamontowałem je z powrotem i kurka wodna - działa.
Obawiam się, że problem może się nadal powtarzać, bo jeśli go usunąłem to zupełnie nieświadomie...
Co mam robić? Co może być przyczyną takiego stanu rzeczy?
Pozdrawiam
Marcin