Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
HelukabelHelukabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Mądrości na temat Radmorów - wymiana informacji

PiAsKoS 21 Lis 2005 23:55 322047 1864
  • #1201
    Rocky Horror
    Poziom 31  
    drZoidberg napisał:
    Przede wszystkim 5100 nie ma kontura (konturu?). A i chyba przycisk z lewej strony obniża głośność o 12dB, a nie o 20 jak w 5102.

    Zgadza się. W sumie było jeszcze trochę innych różnic natury układowej, inaczej też było rozwiązane podświetlenie sensorów. Generalnie o wszystkim chyba zdążyli ludzie napisać już wcześniej :-) .


    drZoidberg napisał:
    Najśmieszniej jest, jeśli ktoś hurtem wszystkim odpowiada "wymień kondensator po stronie pierwotnej zasilacza", nawet jeśli to dotyczy sprzętu, który nie ma zasilacza impulsowego i nie ma zatem kondensatorów po stronie pierwotnej ;-) Już kilka razy widziałem taką sytuację ;-)

    Niestety, jest to chyba plaga na Elektrodzie. Bardzo często widuję odpowiedzi ludzi, którzy nie mają kompletnie żadnej wiedzy na temat urządzenia, o którym jest temat. Nie trudno się zatem chyba domyślić jaka jest trafność tych odpowiedzi. Zwłaszcza jak kogoś fantazja poniesie. I czytając takie posty, można nieraz stracić wiarę we własną poczytalność, dowiadując się o cechach danego sprzętu, których ów w rzeczywistości w ogóle nigdy nie miał...



    drZoidberg napisał:
    A jeśli chodzi o sprzęt audio, to podobnie jak pijawki w średniowieczu, obecnie wymiana wszelkich elektrolitów jest uważana za lekarstwo na wszystko.

    Portal Elektroda.pl, rok 2010, dział "Audio"

    -Witam! Mam problem ze wzmacniaczem. Wydaje mi się że jeden kanał nie gra, poza tym ze środka wydobywa się dym. Co zrobić?
    -Wymień wszystkie elektrolity.

    Podejrzewam że tak to będzie niebawem wyglądać :roll: ...


    drZoidberg napisał:
    Diody zamieniły się w ciecz i się rozpłynęły. Nie znasz dnia, ani godziny!

    No tak.. Nie wziąłem pod uwagę przemian natury chemicznej, zachodzących w obudowie diody :-) .
  • HelukabelHelukabel
  • #1202
    Wojtek(KeFir)
    Poziom 41  
    Ehheee... :) no bez przesady, Panowie.. co do kondensatorów... to nie mówiłem to o jakimś zuzywaniu czasowo-prądowym czy o czymkolwiek takiem... poprostu zauwazyłem, co mnei bardzo zaciekawiło, taki smieszny jakby wykwit, coś takiego jak osadza się na ceramicznych doniczkach.. taki biały proszek, jakby płatki, dookoła nóżek od kondensatorów... i nie mówiłem tez o tym ze jest naprzykład 3 lata uzywania i do wymiany.. aczkolwiek na kolei baterie kondensatorów wymienia się co 2-3 lata bo traca swe właściwości.. i nie chodzi tu o pojemność... zaczynają sie naprzykłąd dłuzej ładować ..albo inne jaja siez nimi robią.. a co do naszych Elw.. one poprostu były tandetnie wykonane.. i ich gumowe denka poprostu parcieją.. i puszczają.. aczkolwiek wcale nie wszytkie... (takie są moje spostrzeżenia.. mozliwe ze ktoś ma inne doświadczenia..) co do tranzystorów to owszem spotkałem sie naocznie z BC107 który ma katalogowo bete 150 a po pomiarze wyszło niecałe 70.. ale spotkałem się tez z tymi tranzystorami które miały betę ponad 500 (simens) więc zgłupiałem do reszty.. w sumie wątpię zeby to czas to robił mze poprostu były katowane?.... ale w moim poprzednim poscie myslalem o jakichś zamiennikach które by miał naprzykład mniejsze szumy albo coś w tym stylu.....
  • #1203
    mrrudzin
    Poziom 39  
    Cytat:

    bo traca swe właściwości.. i nie chodzi tu o pojemność... zaczynają sie naprzykłąd dłuzej ładować ..

    Jeżeli "się dłużej ładują" to wzrasta pojemność :)

    A tak na poważnie - nie chodzi tu o prądy upływnościowe?
  • HelukabelHelukabel
  • #1205
    waldez1
    Poziom 14  
    Odpowiadam kolegom Wojtek(KeFir) i Rocky Horror.
    Zapraszam na odsłuch. Dla mnie ważny jest efekt końcowy.
    Nie sądzę, aby końcówka mocy na 2N3055 brzmiała lepiej.
    To kwesia gustu. Chcecie powiedzieć, że ludzie z Philipsa przez te kilkadziesiąt lat tylko pierdzą w stołki i zrobili układ do kitu?

    Ale to nie ważne. W Radmorze najważniejszy jest dla mnie stopień przedwzmacniacza i korekcji sygnału. To ten moduł daje tak piękne brzmienie. Miałem starego Kenwooda, chba KA-7800, miał strasznego kopa ale brzmienie zupełnie mi nie odpowiadało.

    Rozwiązanie z TDA1514A robiłem sporo lat temu, a chodziło mi też o mały koszt finansowy i czasowy. Wcześniej rozważałem zrobienie końcówek 100, 150 W na tranzystorach, ale za male napięcia z trafa, a przerabiać zasilacz, to już za wiele.

    A właściwie, to jeśli koledzy Wojtek(KeFir) lub Rocky Horror macie jakieś dobre rozwiązania końcówki mocy do Radmota 5102, to ja chętnie posłucham. Często brakuje mi jeszcze kilkudziesięciu watów.
  • #1206
    Rocky Horror
    Poziom 31  
    waldez1 napisał:
    Nie sądzę, aby końcówka mocy na 2N3055 brzmiała lepiej.

    Trochę trudno prowadzić dyskusję na temat brzmienia. Choć w moim mniemaniu ta końcówka na 2N3055 zdołała zmiażdżyć do tej pory wszystkie STK, TDA i większość spotykanych układów na elementach dyskretnych, a murem nie do przeskoczenia okazały się dla niej dopiero układy lampowe.


    Cytat:
    Chcecie powiedzieć, że ludzie z Philipsa przez te kilkadziesiąt lat tylko pierdzą w stołki i zrobili układ do kitu?

    Kilkudziesięcioletnis historia firmy, któej początki to układy lampowe a wcześniej silniki samochodowe (tak tak!), nijak ma się do wykonanego może kilka lat temu projektu, którego podstawowym założeniem są maksymalnie niskie koszty produkcji. Mimo iż zawsze uważałem układy Philipsa za dobre, układ scalony w roli wzmacniacza o mocy kilkudziesięciu watów po prostu nie ma racji bytu. I nie jest to zależne od producenta.
    Nie wiem czy wiesz, jak jest zbudowany taki układ scalony. Z całym szacunkiem - ŻADNA siła na tej planecie nie przekona mnie, że układ o płytce krzemowej wymiarów 5x5mm może wykazywać, lepszą, lub nawet równą stałość parametrów, co wzmacniacz na parze dwóch 2N3055, gdzie takie wymiary ma struktura pojedynczego 2N'a. Nie wspominając o chyba najlepiej odprowadzającym ciepło typie obudowy tranzystora, jaki do tej pory stworzono.
    W układzie scalonym mocy, poza maleńką strukturą, a więc miniaturowymi polami struktur tranzystorów mocy, z oczywistych powodów ograniczająymi ich zapas mocy traconej, dodatkowym problemem staje się jeszcze "wąskie gardło" w postaci dużej rezystancji termicznej, potęgującej problem malutkiej struktury i z tego właśnie powodu taki układ nadaje się do wzmacniaczy o mocach góra 10...15W!. Wszystko można sobie tłumaczyć postępem technologicznym i doświadczeniami producenta, ale praw fizyki nijak oszukać się nie da.


    Cytat:
    W Radmorze najważniejszy jest dla mnie stopień przedwzmacniacza i korekcji sygnału. To ten moduł daje tak piękne brzmienie.

    Głównym "źródłem" brzmienia wzmacniacza jest jego stopień mocy. Jest on dużo bardziej wrażliwy na rozmaite niekorzystne zjawiska, powodowane samym znacznie większym wzmocnieniem napięciowym, pracą z obciążeniem o charakterze po części indukcyjno-pojemnościowym, trudnościami w utrzymaniu stabilnego napięcia zasilania itp. Dużo by o tym pisać.


    Cytat:
    Rozwiązanie z TDA1514A robiłem sporo lat temu, a chodziło mi też o mały koszt finansowy i czasowy.

    I tak, spaprać amplituner i jeszcze za to zapłacić... Niektóre rzeczy trudno ulepszyć, więc można już tylko zochydzić.
    Przepraszam, nie mogłem się powstrzymać ;-) .


    Cytat:
    rozważałem zrobienie końcówek 100, 150 W na tranzystorach, ale za male napięcia z trafa, a przerabiać zasilacz, to już za wiele. A właściwie, to jeśli koledzy Wojtek(KeFir) lub Rocky Horror macie jakieś dobre rozwiązania końcówki mocy do Radmota 5102, to ja chętnie posłucham. Często brakuje mi jeszcze kilkudziesięciu watów.

    Napisałem na tym forum już tyle razy, że radiatory w 5102 są O WIELE ZA MAŁE dla układów o mocach powyżej 30..35W, że podejrzewam iż przy nakładzie zdobytych doświadczeń, mógłbym napisać książkę na temat utopijnych marzeń i pragnień użytkowników portalu Elektroda.pl...
  • #1207
    drZoidberg
    Poziom 14  
    mrrudzin napisał:

    Właśnie skończyłem zabawę nad ostateczną wersją.

    Super animacja! Widać kto kocha Radmory ;)
    Choć jeśli to możliwe i proste, to mógłbyś wyciągnąć to brzydkie niewiadomoco zamiast przełącznika źródła i wetknąć tam prawdziwy przełącznik ;)
  • #1208
    waldez1
    Poziom 14  
    Pierwsze linijki: Co do brzmienia, STK,TDA i lamp - zgadzam się w pełni.
    Co do Philipsa też się zgadzam. Wymyślili układ redukcji szumów DNL (który jest w korektorze Radmora), kasetę magnetofonową i płytę kompaktową, ale od wielu już lat uprawia masówkę powszechnego użytku.
    Z rozważaniami na temat rozmiarów i problemów "termiczno-parametrycznych" też trudno się nie zgodzić.
    Co do spaprania, to ja przecież nie twierdzę, że "moje" rozwiązanie jest
    super. Z wiekiem zmienia się proporcja pomiędzy ideami a pragmatyzmem.
    Budować lub modyfikować układy elektroniczne można z wielu powodów: pieniądze oszczędzić, pieniądze zarobić, czysta przyjemność, udowadnianie czegoś, utwierdzenie siebie lub kogoś w przekonaniu...
    Moim celem było zwiększenie mocy i to osiągnąłem, choć muszę przyznać, że zysk nie jest imponujący.
    Jakość dzwięku mi odpowiada i to przede wszystkim dzięki gałkom regulacji niskich i wysokich tonów.
    Kiedyś w Elektronice Praktycznej był przedstawiony wzmacniacz HexFET 2x150 W. Myślę, że taka końcówka podłączona do wyjścia przedwzmacniacza Radmora (oczywiście serii 51--), to było by to, co by mi odpowiadało.
    Przepraszać nie ma za co, bo wyrosłem już z obrażania się.
    Ale ponawiam pytanie o końcówkę o mocy 70 do 100 W, którą można zastosować w Radmorze. Radiatory można wymienić, to nie problem.
    Pozdrawiam.

    P.S. Widzę doświadczenie u Rocky Horrora więc mam prośbę.
    Mam wzmacniacz Philips FA670 (sic!), gdzie trafo jest martwe. Poszukuję
    schematu lub chociaż napięć na uzwojeniu wtórnym.
  • #1209
    mrrudzin
    Poziom 39  
    Cytat:

    Choć jeśli to możliwe i proste, to mógłbyś wyciągnąć to brzydkie niewiadomoco zamiast przełącznika źródła i wetknąć tam prawdziwy przełącznik

    Generalnie jest to do wykonania oczywiście.
    Zaznacze jeszcze raz że pokazany tam model to konkretny egzemplarz który stoi w mym pokoju. Ktoś niestety pomalował przód czarną farbą, co wygląda jak wygląda. Podobnie z tą gałką - pewnie się zgubiła, albo posłużyła za pionek do chińczyka - nie wiem. Na szczęście w środku nikt nie majstrował za bardzo. Z tyłu dołożono wejście na korektor. Po jego umiejscowieniu wnioskuje że to pewnie 'tuning' :). Mojego Radmorka kupiłem dobre kilka lat temu w jakimś komisie - za bodajże 60PLN.

    Zamieszczam fotki (choć jestem zdania że nie ma czym się chwalić).
  • #1210
    Rocky Horror
    Poziom 31  
    waldez1 napisał:
    Z wiekiem zmienia się proporcja pomiędzy ideami a pragmatyzmem.
    Budować lub modyfikować układy elektroniczne można z wielu powodów: pieniądze oszczędzić, pieniądze zarobić, czysta przyjemność, udowadnianie czegoś, utwierdzenie siebie lub kogoś w przekonaniu...
    Moim celem było zwiększenie mocy i to osiągnąłem, choć muszę przyznać, że zysk nie jest imponujący.

    Niby tak. Ale z drugiej strony, jeśli już dochodzi do przeróbek tego - bądź co bądź bardzo dobrego amplitunera, to czy nie warto w to włożyć więcej wysiłku, pracy? Wsadzenie w niego TDA, to zabieg który niewątpliwie rozmija się z celem, a wręcz szkodzi. Słowami Norwida można by rzec, że "ideał sięgnął bruku". A tak naprawdę (czuję że zaraz wywołam niemałą falę poruszenia i netuzjazmu w temacie, ale co tam) z powodzeniem dało by się uzyskać większą moc wyjściową, wprowadzając jedynie zmiany w układzie wzmacniacza napięciowego, prowadzące do zmniejszenia napięcia nasycenia tranzystorów stopnia prądowego. Przy tym samym zasilaniu i niewiele większym wydzielaniu ciepła, można by uzyskać wzrost mocy. W dodatku bez żadnych ingerencji w konstrukcję amplitunera - wystarczy zrobić układy jako moduły na płytkach wymiarowo i "stykowo" takich samych jak oryginalne i wsadzić w ich miejsce. Oczywiście parametry i walory brzmieniowe nieporównywalnie lepsze niż przy TDA...
    Czyż nie lepiej tą drogą?


    Cytat:
    Kiedyś w Elektronice Praktycznej był przedstawiony wzmacniacz HexFET 2x150 W. Myślę, że taka końcówka podłączona do wyjścia przedwzmacniacza Radmora (oczywiście serii 51--), to było by to, co by mi odpowiadało.

    A może lepiej by było pomyśleć nac kolumnami o większej efektywności? Trochę bez sensu nadrabiać słabości głośników mocą wzmacniacza :| . Doświadczenie pokazuje, że kolumnami o efektywności powyżej 90dB i wzmacniaczem o mocy rzędu 2x30..40W można z powodzeniem nagłośnić pomieszczenie wielkości typowego pokoju dziennego.


    Cytat:
    Ale ponawiam pytanie o końcówkę o mocy 70 do 100 W, którą można zastosować w Radmorze. Radiatory można wymienić, to nie problem.

    Właśnie rzecz w tym, że problem jest duży. Większe radiatory się tam po prostu nie zmieszczą, a przynajmniej nie bez zasłaniania otworów wentylacyjnych i gniazd głośnikowych. Zwróć uwagę jakie "kaloryfery" są w np. WS504 - a i tak po dłuższym, intensywnym graniu, jego obudowa potrafi być gorąca. Z wepchnięciem odpowiedniego zasilacza też mogły by być problemy.
    A może lepszym wyjściem było by po prostu zamontowanie w amplitunerze gniazd wyjściowych przedwzmacniacza (co z resztą było częstą praktyką u wielu producentów), a wzmacniacz mocy wykonać jako osobne urządzenie? Rozwiązanie dużo mniej inwazyjne i nie ograniczane przez cechy konstrukcyjne amplitunera...



    Cytat:
    P.S. Widzę doświadczenie u Rocky Horrora więc mam prośbę.
    Mam wzmacniacz Philips FA670 (sic!), gdzie trafo jest martwe. Poszukuję
    schematu lub chociaż napięć na uzwojeniu wtórnym.

    Przeszukałem wszelkie znane mi źródła schematów, lecz niestety bez rezultatu... Ale w sumie napięcia uzwojeń można zgrubsza wydedukować na podstawie napięć kondensatorów w zasilaczu i mocy wyjściowej wzmacniacza. Jeśli w transformatorze nie ma zwarć międzyzwojowych, można by upewnić się co do napięcia nawet jednego uzwojenia i podłączając je pod zasilacz napięcia przemiennego, poznać wartości napięć pozostałych uzwojeń...
  • #1213
    curek
    Poziom 14  
    I ja ta aukcje przegapilem :evil: Akurat szukam korektorka czarnego w dobrej cenie, i jeszcze sprzedajacy z mojego miasta :evil: Ale ostatnich czasow to allegro pod wzgledem radmorow to prawie codziennie przeszukuje tak wiec juz mi nie umknie taka okazja :D Chyba ze poprostu jej nie bedzie:|
  • #1215
    waldez1
    Poziom 14  
    Dzięki Rocky Horror za starania co do philipsa.

    Jeśli chodzi o moją przeróbkę, to trochę dyskusja na temat wyższości Świąt ... itd.
    Nie słyszałeś mojego Radmora. Założę się, zę nie usłyszałbyś różnicy w brzmieniu, gdybyś nie wiedział, że końcówka jest zmieniona.
    Mi odpowiada takie brzmienie i już wielu ludzi dziwiło się, że tak to brzmi.
    Ja jednak uważam, że to zasługa przedwamacniacza i wzmacniacza korekcyjnego, jak również świetnego konturu. A sama końcówka ? Przecież tranzystory 2N3055 to nie żadna kosmiczna technologia, tylko tranzystory jakich było wiele. Miałem też kiedyś Amatora, też na tych tranzystorach. Dźwięk nie był zbyt piękny. Dołóż do tego pozostałe POLSKIE elementy (szumiące i o dużym rozrzucie parametrów), to jakoś nie bardzo chce mi się wierzyć, że TDA jest gorszy.
    Zresztą cały czas mam oryginalne końcówki mocy.
    Mam nawet drugi komplet, bo mam jeszcze egzemplarz Radmora 5102 ze wskaźnikami i żaróweczkami w sensorach. Niestety nie ma w nim konturu, więc zdecydowałem się na wersję 5102TE.
    Miałem też kiedyś Amplituner 5412.
    Nie pamiętam na czym była zrobiona końcówka, ale brzmienie było tak płaskie (dla mnie oczywiście), że zamieniłem ga za dysk twardy parę lat temu. Nie pomagał nawet korektor. Tak więc wszystko jest kwestią gustu.
  • #1216
    xawerypotocki
    Poziom 15  
    Thx za linka. Już byłem przerażony, że tak przepłaciłem, ale na szczęście okazało się, że ten korektor jest czarny. Ja chciałem srebrny.

    Jeszcze mam takie pytanko. Jak jest dobra cena za odtwarzacz CD z serii 5400 :?:
  • #1218
    andpyk
    Poziom 10  
    Co do korektora to moim zdaniem idealnie czarny korektor jest rzadszy od srebrnych a co za tym idzie powinien być droższy ale na moje szczęście nie wszyscy tak myślą ;)

    Co do odtwarzaczy z serii 54xx to wydaje mi się że był tylko 5450. Od dłuższego czasu przeglądam aukcje na allegro w poszukiwaniu takiego czarnego egzemplarza jednak są one dla mnie znacznie za drogie. Ceny... hmmm najtańszy jaki widziałem kosztował 251zł ale był zepsuty i bez pilota (http://www.allegro.pl/show_item.php?item=67735117), był niedawno czarny za 350zł (http://www.allegro.pl/show_item.php?item=68321437), jeden srebrny za 450zł (http://www.allegro.pl/show_item.php?item=72814657) i jeden przypadek co do którego do dziś nie mogę wyjść z podziwu 960zł.
    Wydaje się dla mnie absurdem kupować bądź co bądź zwykły odtwarzacz CD za 960zł. Ten odtwarzacz to podobno zwykły Philips który w "opakowaniu" z Philipsa nie kosztuje dziś więcej niż 200zł. Należy się więc zastanowić czy warto dopłacać wiele tylko po to by mieć segment wierzy który pasuje stylistycznie do całokształtu. Według mnie nie i jeżeli nie trafi mi się jakaś okazja poprostu sobie go nie kupię.
  • #1219
    Rocky Horror
    Poziom 31  
    waldez1 napisał:
    Jeśli chodzi o moją przeróbkę, to trochę dyskusja na temat wyższości Świąt ... itd.

    No może nie aż tak, bardziej przypomina mi to porównywanie Cadillaca Eldorado '75 do Fiata Punto. Tak. To podobieństwo jest chyba wręcz idealne...


    Cytat:
    Nie słyszałeś mojego Radmora. Założę się, zę nie usłyszałbyś różnicy w brzmieniu, gdybyś nie wiedział, że końcówka jest zmieniona.

    Małe szanse. Dźwięk Radmora jest zbyt charakterystyczny...


    Cytat:
    A sama końcówka ? Przecież tranzystory 2N3055 to nie żadna kosmiczna technologia, tylko tranzystory jakich było wiele. Miałem też kiedyś Amatora, też na tych tranzystorach. Dźwięk nie był zbyt piękny. Dołóż do tego pozostałe POLSKIE elementy (szumiące i o dużym rozrzucie parametrów), to jakoś nie bardzo chce mi się wierzyć, że TDA jest gorszy.

    Tu nie chodzi o technologię, fakty są prozaiczne. 2N3055 to po prostu tranzystor o dużo wyższej mocy traconej i zapewne też wiekszym współczynniku wzmocnienia prądowego niż tranzystory mocy w TDA, ktory to nigdy takich parametrów nie osiągnie. Rozmiary struktury nie pozwalają na uzyskanie dużych mocy traconych, więc taki układ z założenia jest wyżyłowany do granic możliwości - co niewątpliwie nie sprzyja jego parametrom. Same elementy układu są też umieszczone znacznie bliżej siebie, przez co bardziej narażone na niekorzystny wpływ pojemności między nimi.
    To że coś jest "nowoczesne", wcale nie znaczy że jest dobre,a czesto bywa dokładnie odwrotnie. Wszelkiej maści scalone układy mocy są tego doskonałym przykładem. W polsce, wzmacniacze projektowano z głową i przy zachowaniu całkiem normalnych założeń, które nie obejmowały wiciskania z elementu ile tylko możliwe - a nawet niemożliwe, do granic absurdu. Wtedy myślono innymi kategoriami. I zawsze dobierano elementy pod kątem optymalnych warunków pracy. Dlatego każdy polski wzmacniacz bez trudu zmiażdży każdego TDA.


    Cytat:
    Mam nawet drugi komplet, bo mam jeszcze egzemplarz Radmora 5102 ze wskaźnikami i żaróweczkami w sensorach. Niestety nie ma w nim konturu, więc zdecydowałem się na wersję 5102TE.

    Zapewne chodzi o 5100. Chyba najbardziej udany model. Lepszego amplitunera nie zrobiono w tym kraju ani później, ani wcześniej...


    Cytat:
    Miałem też kiedyś Amplituner 5412.
    Nie pamiętam na czym była zrobiona końcówka, ale brzmienie było tak płaskie (dla mnie oczywiście), że zamieniłem ga za dysk twardy parę lat temu. Nie pomagał nawet korektor. Tak więc wszystko jest kwestią gustu.

    Mam obecnie w mieszkaniu trzy sztuki :D . Wzmacniacz mocy na tranzystorach Darlington, BD649 i 650. Mogę powiedzieć że gra całkiem ładnie, ale wszelkie jego poważniejsze naprawy to wyzwanie dla ludzi o stalowych nerwach :roll: ...
  • #1220
    xawerypotocki
    Poziom 15  
    Można by spróbować kupić samą obudowę odtwarzacza 5450 i wstawić coś do środka. Tylko gdzie taką obudowe i za ile kupić :D
  • #1221
    tommi dee
    Poziom 1  
    Witam wszystkich.
    Ostatnio stałem się posiadaczem Radmora 5102 jak sądze (uzasadnienie za chwile). Niestety problem w tym, że był w rozsypce, tzn. żadna płytka niepodłączona, kabelki odlutowane - wszystko porozłanczane jak tylko można. Po przyjżeniu się bliżej stwierdziłem, że niebrakuje żadnej płyki, co więcej jest dodatkowa płytka do tunera jak sądze. Brakuje jedynie panelu przedniego i stelażu a z drobnych żeczy brakowało 4 diód na płytce z kondensatorami 6800uF - to już załątwione. Postanowiłem to wszystko poskłądać bo z tego co pamiętam to naprawde pięknie grały te Radmorki. Po wygrzebaniu z szuflady miernika, wzięciu lutownicy w jedną rękę a schematu w drugą wziełem się do łączenia wszystkiego. Dużej wprawy może nie mam ale rozróżniam opornik od kondensatora wiec wkońcu udało mi sie prawie wszystko popodłaczać, oprócz tej dodatkowej płytki do tunera, ale niestety mam większy problem. Mianowicie po włączeniu słychać buczenie. Nie mam pojęcia skąd to się bierze ale jest niezależnie od ustawionego wejścia. Po przestawieniu na radio słychać buczenie i szum z nieustawionego kanału. Czym to może być spowodowane? Wydje mi się że raczej dobrze polutowałem bo nic nie wybuchło. Jak macie jakieś pomysły co to może być to piszcze bo mi już zaczyna dymek z uszu lecieć.
  • #1222
    Rocky Horror
    Poziom 31  
    :arrow: xawerypotocki

    Podejrzewam że sama obudowa była by dużo bardziej egzotycznym okazem niż cały odtwarzacz ;-) .
  • #1223
    waldez1
    Poziom 14  
    Rocky Horror napisał:
    Cytat:
    Mam obecnie w mieszkaniu trzy sztuki :D . Wzmacniacz mocy na tranzystorach Darlington, BD649 i 650. Mogę powiedzieć że gra całkiem ładnie, ale wszelkie jego poważniejsze naprawy to wyzwanie dla ludzi o stalowych nerwach :roll: ...


    No właśnie, i tu jest sedno, że się nie zgadzamy.
    Ja wiem, że są ludzie, którzy uważają, że jak się słucha muzyki np. z CD, to już bez żadnej korekcji. Po prostu natural sound. Ala ja mam inne przyzwyczajenia.
    Radmor 5412 ma dla mnie stanowczo za mało niskich i wysokich tonów. Zakres niskich jest zupełnie inny niż w 5102.
    W 5412 jak dodawałem więcej niskich, to wychodził efekt puszki lub głośnika zatkanego szmatą.
    Kumpel ma większy pokói i podłączał 4 kolumny i było trochę lepiej, ale generalnie mi się nie podoba to brzmienie.
    Ja lubię bardzo mało środka i duuużo wysokich i niskich.
    W Radmorku 5102 mam włączony kontur, wysokie na maxa i niskie na zero (+-1). Czasem komuś demonstruję, że gdybym niskie też dał na max, to kolumny wyplułyby membrany (razem z szybami w pokoju).
    Ale powtarzam, że to są moje przyzwyczajenia.
    Mam bardzo dobrego kumpla, który miał Radmorka 5102 barzdo długo (20 lat), potem go nie urzywał, więc sprzedał za 20 zł!!!
    Teraz ma wieżę segmentową Technicsa i mówi, że to jest właśnie naturalne brzmienie.
    Może i tak, ale ja po prostu takiego brzmienia nie lubię.
    Dlatego tak uparcie podkreślam znaczenie tych gałeczek Niskie, Wysokie i przycisku Kontur.
    Ustawiając te gałki na zero i wyłączając kontur brzmienie jest nijakie (podkreślam - dla mnie).
  • #1224
    BARNI_GDYNIA
    Poziom 19  
    jak dla mnie to radmorka nie mam po to zeby wydobywac z niego niewiadomo jakie dźwieki tylko mam go tylko i wyłacznie rekreacyjnie jest to swietny sprzet lat 80 ale pewnie i nie doruwuje zademu techicsowi ,lubie sobie przjsc po szkole do domu i właczc admorka bo gra poprostu inaczej niz nowoczesne wieze technicsa czy tam sony bo taka na codzien uzywam to moje zdanie :) pozdrawiam:)
  • #1225
    waldez1
    Poziom 14  
    BARNI_GDYNIA napisał:
    właczc admorka bo gra po prostu inaczej

    No właśnie!
    Cytat:
    nie mam po to zeby wydobywac z niego niewiadomo jakie dźwieki

    Wiadomo jakie, sam napisałeś - dźwięki, które brzmią inaczej.
    A to brzmienie mi bardzo odpowiada.
    Z drugiej jednak strony chciałbym mieć wieżę z klocków ale taką, żeby wszystko było sterowane z pilota. Nie ważne jakiej firmy, żeby w miarę wyglądała i miała brzmienie takie jak lubię.
    To może wygodnictwo, ale już dawno minęły czasy, kiedy "wracałem ze szkoły". Teraz kiedy dzień pracy trwa od 6 do 20 nie mam siły wnikać jaką powierznię ma półprzewodnik w TDA1514 i w 2N3055 (to do kolegi Rocky_Horror - z pełnym szacunkiem).
    Liczy się to co słyszę.
    Niemniej jednak jestem bardzo zadowolony (dumny może nawet), że mam Radmora i niezmiernie mnie cieszy, że tylu ludzi, w tak różnym wieku, ceni ten sprzęt.
    Pozdrawiam wszystkich RADMOROŚNIKÓW (miłośników Radmorów, wymyśliłem to przed chwilą, chyba nikt się nie obrazi).
  • #1226
    Rocky Horror
    Poziom 31  
    waldez1 napisał:
    No właśnie, i tu jest sedno, że się nie zgadzamy.
    Ja wiem, że są ludzie, którzy uważają, że jak się słucha muzyki np. z CD, to już bez żadnej korekcji. Po prostu natural sound. Ala ja mam inne przyzwyczajenia.

    Rozumiem że to aluzja do mnie. Nie czuję się urażony - nic z tych rzeczy, ale wiem na jakiej podstawie wysnułeś ten wniosek :roll: . Bynajmniej nie należę do osobników dla których kontur i regulatory barwy to zbędny bebech. Przeciwnie - są to elementy zazwyczaj wręcz niezbędne. Chyba że w grę wchodzi wzmacniacz pomiarowy...



    waldez1 napisał:
    Mam bardzo dobrego kumpla, który miał Radmorka 5102 barzdo długo (20 lat), potem go nie urzywał, więc sprzedał za 20 zł!!!
    Teraz ma wieżę segmentową Technicsa i mówi, że to jest właśnie naturalne brzmienie.
    Może i tak, ale ja po prostu takiego brzmienia nie lubię.

    BARNI_GDYNIA napisał:
    jest to swietny sprzet lat 80 ale pewnie i nie doruwuje zademu techicsowi

    Większość ludzi zapatrzonych w Technicsa, dostrzega tylko pewien wycinek rzeczywistości, objawiający się domniemaną klasą tego sprzętu. Niemal wszystkie wzmacniacze i amplitunery tej firmy, wyprodukowane od początku lat 80-tych, to jawny przykład tego jak można zrobić klienta w bambuko (co by się brzydko nie wyrażać).
    Porównanie do Radmora do Technicsa, było by wypowiedzą wręcz wulgarną...



    waldez1 napisał:
    Teraz kiedy dzień pracy trwa od 6 do 20 nie mam siły wnikać jaką powierznię ma półprzewodnik w TDA1514 i w 2N3055 (to do kolegi Rocky_Horror - z pełnym szacunkiem).
    Liczy się to co słyszę.

    I bez wnikania w budowę układu potrafię stwierdzić że wzmacniacz na 2N3055 gra lepiej. Jednak samo stwierdzenie "gra lepiej" jest mało miarodajne, więc przedstawiłem argumenty jako wyniki ogólnej analizy, dlaczego tak się dzieje. Nie wiem czy powyższy cytat - bez urazy - mogę trasktować jako ucieczkę powodowaną niezrozumieniem, nie mniej cenię sobie konkretne wypowiedzi i gdy ja stawiam jakąś tezę, to zawsze popieram ją argumentani. To chyba uczciwe, co nie?
  • #1227
    szymon18
    Poziom 10  
    witam, mam radmora 5412.Niestety od ok. 2 miesięcy wzmacniacz leży ponieważ nie działa:( . Po włączeniu załancza się zabezpieczenie i dzieje sie tylko tyle.Czasami sie włancza i wyłancza.Wiecie może o co w tym chodzi??Chciałbym go naprawić bo lubiłem z niego słuchac muzyki ale nie wydam na naprawe kolejnej stówy.Jak wiecie co to może być to napiszcie
  • #1229
    waldez1
    Poziom 14  
    Żeby było jasne, ja cenię poglądy oraz argumenty Rocky_Horrora.
    Z większością się nawet zgadzam. Tylko, że ludzie mają różne upodobania, i różne kryteria wartości.
    Poza tym jestem już na tyle dorosły (niestety), że nie mam już jakieś poglądy i nie chcę do nich nikogo przekonywać.
    Ty bardziej, że mam też na tyle samoświadomości, i nie twierdzę, że moje poglądy i rozwiązania są lepsze od innych. Są po prostu moje. Nie mam ani czasu ani pieniędzy nie tylko aby kupić super wzmacniacz, ale nawet aby pzrebudowywać Radmora.

    Rocky, może raczej pomóżmy koledze, któremu wyłącza się Radmorek 5412.

    Dodano po 5 [minuty]:

    szymon18 napisał:
    Po włączeniu załącza się zabezpieczenie i dzieje sie tylko tyle.Czasami sie włącza i wyłącza


    To było dawne, ale chyba miałem podobny przypadek.
    Zdaje się, że powymieniałem końcówki mocy (może też tranzystory sterujące).
    Wzmacniacz grał, ale dalej coś było nie tak.
    Sprzedałem go i następny właściciel (bardzo dobry elektronik) stwierdził jakieś nieprawidłowości w zasilaczu.
    Niestety dokładnie nie pamiętam.
  • #1230
    Wojtek(KeFir)
    Poziom 41  
    cześć! na jaki mógł bym wymienić BC413B na jakiś o leprzych parametrach... mniej szumiący.. czy moze ten jest juz optymalnie dobrany?? (chodzi o preamp w 5412) niestety nie dysponuję na tyle porządnym katalogiem aby samemu sobie ztym poradzić...:/ moze BC550B ??? no i co ztranzystorami końcowymi??widziałem juz tu wiele propozycji.. od BDW przez BDX po TIP.. aczkolwiek skłaniamk się ku BDW83C/BDW84C