Maciek764 napisał: U mnie w X-230 jest pyrkot ale to nie jest głośnik do wymiany tylko szum powietrza przy bardzo niskich tonach ok. 40-»»»60hz i pod biurkiem jak leży to praktycznie tego nie słychać, widocznie coś tam w środku jest źle zaprojektowane

.
Nie pisz takich głupot, bo aż zal to czytac. Jak jesteś taki mądry to zaprojektuj lepiej. Spróbuj wydusić z głosnika o srednicy 10-12cm tyle basu ile maja te zestawy. I jaki szum powietrza? Przeciez wyraźnie pisze ze chodzi mu o pyrkot.
Wszystko w środku jest dobrze zaprojektowane. Mimo, że są to konstrukcje budżetowe, mozna powiedzieć, że z najnizszej pułki, to jednak creative czy logitech sie raczej nie myli. Po to te firmy zatrudniają specjalistów, żeby było dobrze policzone. To ze charczy czy "pierdzi" to jest charakterystyczne dla zestawów tej klasy poczawszy od logitech x200(np x-230) i x 530 i creative serie T np T6100. Jest to tak naprawde żyłowanie parametrów głosnika. Z racji, ze są to tzw. "budzetówki" i sa robione masowo to jak sie okazuje jednych seriach wzmacniacz jest za mały i głosnik wymyka sie mu spod kontroli, w innych odwrotnie jednak obudowy sa dobrze zaprojektowane. Wystarczy wykrecić jedna srube lub ciut rozszelnić i bas znika. Prózno tu szukać np wymiany głosnika, dlatego, że obudowy sa projektowane głownie pod konkretne głosniki.
Z innej strony biorąc pod uwage fakt, ze ktoś grał na maksa to bardzo prawdopodobne, ze rozsypało sie zawieszenie głosnika i w gre raczej wchodzi wymiana na taki sam - a najlepiej nowa buda i nowy głosnik - to jest rozsadniejsze. Trzeba takze zauwazyć, że to są małe "pierdziawki" i duszenie ich na maksa to bezsens. Te zestawy nie sa zaprojektowane do głosnego grania, tylko w miare ładnego na nieduzej mocy.