Ciekawiła mnie zasada działania alternatora, więc znalazłem sobie w garażu takowy i rozebrałem. Ogólnie rozumiem jak on działa, ale nie potrafię dojść do tego, w jaki sposób strumień magnetyczny wirnika pazurowego wychodzi prostopadle do cewki na stojanie.
Znalazłem rysunek:
który rozumiem tak, że strumień "idzie" wzdłuż wirnika po obwodzie. A przecież by wytworzyć prąd, strumień powinien iść prostopadle od wirnika do cewki na stojanie.
Znalazłem rysunek:
który rozumiem tak, że strumień "idzie" wzdłuż wirnika po obwodzie. A przecież by wytworzyć prąd, strumień powinien iść prostopadle od wirnika do cewki na stojanie.