Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
W2 Usługi badań i pomiarów
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Fenomen taśmy samoprzylepnej, czyli domowy emiter promieni X

northx 27 Paź 2008 03:35 18672 34
  • Fenomen taśmy samoprzylepnej, czyli domowy emiter promieni X
    Niejednokrotnie już zastanawiałem się dlaczego koperta z paskiem samoprzylepnym podczas otwierania w całkowitej ciemności świeci (Link). Jak widać więcej osób na świecie zadaje sobie to pytanie. Oto zespół badawczy z UCLA odkrył fenomen taśmy samoprzylepnej, która nie tylko świeci w ciemności podczas odklejania, ale również emituje przy tym promieniowanie X. Co więcej, jest to źródło na tyle silne, że jest w stanie prześwietlić ludzki palec. Powstaje więc pytanie czy jest to przedmiot bezpieczny w użyciu. Odpowiedź brzmi: tak. Aby zaszła emisja promieni X należy odwijać taśmę w próżni. Jak dotąd nie wyjaśniono mechanizmu tego zjawiska jak i samej tryboluminescencji. Jedno jest pewne: jest to najtańsze źródło promieniowania rentgenowskiego jakie do tej pory wynaleziono. Czyżby do lamusa miały przejść poczciwe lampy rentgenowskie?
    Fenomen taśmy samoprzylepnej, czyli domowy emiter promieni X Fenomen taśmy samoprzylepnej, czyli domowy emiter promieni X
    źródła:
    źródło 1
    źródło 2
    źródło 3
    materiał filmowy
    pełny tekst artykułu

    Fajne! Ranking DIY
    O autorze
    northx napisał 305 postów o ocenie 37, pomógł 18 razy. Mieszka w mieście okolice Wawy. Jest z nami od 2005 roku.
  • W2 Usługi badań i pomiarów
  • #2
    haz321
    Poziom 10  
    Niesamowite ;o aż nie mogę w to uwierzyć. W sumie nie jest to trudne do wykonania, oprócz komory próżniowej. Jak się nazywa ta płytka co podczas emisji świeci na niebiesko...

    Pozdrawiam
  • #3
    northx
    Poziom 17  
    To jest zwierciadło mające na celu odbić widzialną część promieniowania bądź spotęgowanie natężenia promieniowania X (trzeba by doczytać w pełnej treści artykułu)
  • #4
    sq4avs
    Poziom 12  
    Tak jest to tryboluminescencja, czyli wydzielanie światła pod wpływem tarcia -światła widzialniegonie promieni x. Pisanie o promieniach x i tekstów że "zwierciadło ma na celu odbić widzialną część promieniowania bądź spotęgowanie natężenia promieniowania X" to bzdura.
  • #5
    northx
    Poziom 17  
    Kolego sq4avs czy przeczytałeś źródła, a w nich warunki prowadzenia badań? Masz wyraźnie napisane, że emisja promieniowania rentgenowskiego następuje w próżni. Tryboluminescencja jest obserwowana w warunkach normalnych w zaciemnionym pomieszczeniu. W trakcie demonstracji działania urządzenia jeden z badaczy wstawia do komory scyntylator (czyli swego rodzaju detektor), który pochłania część promieniowania przechodząc jednocześnie w stan wzbudzony i ostatecznie emitując kwanty światła. Niemniej jednak światło powstałe w tryboluminescencji jest widzialne gołym okiem.
  • #6
    MADevil
    Poziom 18  
    northx napisał:

    Niejednokrotnie już zastanawiałem się dlaczego koperta z paskiem samoprzylepnym podczas otwierania w całkowitej ciemności świeci


    A po co otwierasz koperty po ciemku? ;P


    A serio.

    Coś mi w tym wszystkim nie pasuje... Można to "świecenie" zaobserwować jakoś w domu, moja taśma tego nie robi :P
  • #7
    northx
    Poziom 17  
    MADevil napisał:
    A po co otwierasz koperty po ciemku? ;P Coś mi w tym wszystkim nie pasuje... Można to "świecenie" zaobserwować jakoś w domu, moja taśma tego nie robi :P

    To był przypadek:) Moja kobieta wchodząc kiedyś wieczorem po zaciemnionej klatce schodowej otwierała kopertę z rachunkiem:) Później mi o tym powiedziała o tej świecącej kopercie i faktycznie! Tylko niektóre koperty z samoprzylepnym paskiem wykazują takie właściwości (nie znam producenta :/ ). W opisywanych badaniach wykorzystują bodajże matową taśmę firmy Sc....(żeby nie było kryptoreklamy :) )
    ps
    na początku tego akapitu napisano dokładnie co to za taśma
  • W2 Usługi badań i pomiarów
  • #8
    muskiel
    Poziom 10  
    Witam,

    A moja tasma swieci:)

    trzeba tylko dobrze zaciemnionego pomieszczenia, no i trzeba odwijac dosc szybko.
    Najlepiej szarpnac za koniec, trzymajac rolke na placu.
    Pojawia sie niebieskawe swiatlo na styku tasmy z rolka w miejscu odklejania, ale bardzo slabe:)

    Pzdr
    Piotr
  • #9
    SPAWN17
    Poziom 16  
    Papierowa tasma malarska rowniez wykazuje takie wlasciwosci. Sam kiedys zauwazylem zjawisko swiecenia ale uznalem ze jest to jakis przypadek elektryzowania. Ciekawy temat!
  • #10
    jgrupa
    Poziom 15  
    Kolega z elektrody (c4r0) robi zdjęcia x-rays, może by spróbował wykonać zdjęcia z pomocą taśmy. Oto jego strona Link
  • #12
    northx
    Poziom 17  
    Tak na marginesie: taśma przewinięta w próżni prawdopodobnie będzie wykazywać te same właściwości przy przewijaniu w drugą stronę. Mam prawo tak przypuszczać ponieważ wspomniana już koperta po powtórnym zaklejeniu nadal wykazywała właściwości tryboluminescencyjne (choć nieco słabsze). Jeśli założyć, że właściwości te zależą od adhezji kleju do powierzchni taśmy to wysychanie kleju będzie mieć tu decydujące znaczenie. Tak więc w próżni powinno dać się wykorzystać taśmę co najmniej kilkukrotnie (po ew dołożeniu rolki dociskowej):)
  • #13
    c4r0
    Poziom 36  
    Tak właściwie to zastanawia mnie dlaczego to musi być w próżni... Gdzieś tam było napisane że okazało się że widmo promieniowania generowanego przez ten efekt turboluminescencji sięga promieniowania X, ale po co wtedy próżnia? Co to daje? Inna sprawa gdyby to odklejanie taśmy emitowało rozpędzone elektrony, które to dopiero po zderzeniu z tą świecącą się płytką powodują emisję promieniowania na tej samej zasadzie jak to ma miejsce w lampach rentgenowskich. Jednak ta wersja jest chyba mało realna ze względu na potrzebną do rozpędzenia elektronów energię. Chyba że natężenie promieniowania jest bardzo niskie (może ktoś doczytał jakie jest to natężenie?).
  • #14
    northx
    Poziom 17  
    c4r0 napisał:
    Tak właściwie to zastanawia mnie dlaczego to musi być w próżni...[...]

    za materiałem filmowym(3:33-3:51): emisja promieniowania rentgenowskiego wymaga próżni ponieważ gdyby jej nie było to cząsteczki powietrza ją otaczające spowodowały by rozładowanie rozdzielanych powierzchni taśmy nim ta osiągnęłaby odpowiednio dużą różnicę potencjałów. ta płytka to scyntylator(np NaI), która jest tutaj jedynie swego rodzaju detektorem - emituje kwanty światła pod wpływem promieniowania X (to taśma jest źródłem promieniowania).

    ps
    tryboluminescencja:D
  • #15
    kanadian
    Poziom 2  
    northx napisał:
    To jest zwierciadło mające na celu odbić widzialną część promieniowania bądź spotęgowanie natężenia promieniowania X (trzeba by doczytać w pełnej treści artykułu)



    ha ha ha ! to jest płytka z luminoforem podobnym do tego jaki jest w zwykłej świetlówce jak również w kineskopach crt
  • #16
    northx
    Poziom 17  
    kanadian napisał:
    to jest płytka z luminoforem podobnym do tego jaki jest w zwykłej świetlówce jak również w kineskopach crt


    Czy przeczytałeś chociaż resztę wątku? Masz tam wyjaśnione dokładnie co to za płytka. I nie - nie jest to luminofor taki jak w świetlówce. W świetlówce następuje emisja światła pod wpływem promieniowania UV. Tu masz emisję promieniowania o znacznie mniejszej dł. fali.
  • #17
    kanadian
    Poziom 2  
    northx napisał:
    kanadian napisał:
    to jest płytka z luminoforem podobnym do tego jaki jest w zwykłej świetlówce jak również w kineskopach crt


    Czy przeczytałeś chociaż resztę wątku? Masz tam wyjaśnione dokładnie co to za płytka. I nie - nie jest to luminofor taki jak w świetlówce. W świetlówce następuje emisja światła pod wpływem promieniowania UV. Tu masz emisję promieniowania o znacznie mniejszej dł. fali.



    czytaj ze zrozumieniem. over
  • #18
    gemiel
    Poziom 21  
    Najlepiej świeciła taśma izolacyjna starego typu (taka jak szmaciana z dodatkiem smoły). W czasie odwijania widać było niebieską kreskę nawet w dzień.
  • #19
    lechoo
    Poziom 39  
    Z tytułem tego newsa jest chyba coś nie tak... Kto bowiem w domu posiada odpowiednią aparaturę do uzyskiwania wysokiej próżni?

    W domowych warunkach łatwiej jest uzyskać promieniowanie X przy użyciu np. wysokonapięciowej diody próżniowej, mimo to nie polecam takich eksperymentów jeśli w przyszłości chcecie mieć dzieci.
  • #20
    Kosur
    Poziom 19  
    Jakoś trudno w to uwierzyć. Czy to chodzi o tą taśmę na kopertach, którą przy wysyłce odklejamy ( taki "plaskikowy" pasek) by zakleić kopertę. Kolega wyżej napisał
    Fenomen taśmy samoprzylepnej, czyli domowy emiter promieni X
    Taką taśmę można kupić w sklepie nawiniętą na rolkę ?
  • #21
    ajnsztajn1992
    Poziom 12  
    Kosur napisał:
    Jakoś trudno w to uwierzyć. Czy to chodzi o tą taśmę na kopertach, którą przy wysyłce odklejamy ( taki "plaskikowy" pasek) by zakleić kopertę. Kolega wyżej napisał
    Fenomen taśmy samoprzylepnej, czyli domowy emiter promieni X
    Taką taśmę można kupić w sklepie nawiniętą na rolkę ?

    a nawet w kiosku za całe 1 zł (przynajmniej u mnie)
  • #22
    silvvester
    Poziom 24  
    Stare filmy czarno-białe w ciemni , po wyjęciu z kasety i odwijaniu z rolki
    też czasem świeciły , jak to zobaczyłem pierwszy raz to zrobiło mi się gorąco :)
    Niestety nie znam na to reguły , jedne świeciły inne nie .
    Efekt był tylko na filmach mocno skręconych i prawie posklejanych ze sobą , po ponownym zwinięciu filmu i odwinięciu nie chciały świecić .
  • #23
    c4r0
    Poziom 36  
    Jakiś amator już to powtórzył:
    http://es.youtube.com/watch?v=J3i8oRi0WNc
    http://es.youtube.com/watch?v=hLAL1o-Zss8
    Tam jest pokazane, że odwijanie taśmy emituje elektrony, które trafiają w miedzianą folię i to dopiero tutaj następuje emisja promieniowania X. Obejrzałem ten filmik podany w pierwszym poście ( http://es.youtube.com/watch?v=r63e5y3Z3R8 ) i jest tam wyraźnie powiedziane jak to działa. Podczas odwijania taśmy elektryzuje się ona, jedna część dodatnio druga ujemnie, i potem elektrony przeskakują z jednej na drugą. Przy zderzeniu z tą drugą częścią taśmy (naładowaną dodatnio) powstaje promieniowanie X na zasadach jak sądzę podobnych do lampy RTG. Próżnia jest po to żeby uzyskać wystarczająco dużą różnicę potencjałów, gdyby jej nie było następowały by rozładowywanie ładunku poprzez powietrze. Dodatkowo próżnia zapobiega zderzeniom elektronów z cząstkami powietrza co pozwala im się bez przeszkód rozpędzać. Ta świecąca płytka to scyntylator wykrywający wysokoenergetyczne elektrony, a nie promieniowanie X.

    Swoją drogą, ciekaw jestem dlaczego laicy nie reagują na ich eksperymenty tak jak na moje :) Widać wyraźnie że jest tam promieniowanie, ludzie tam chodzą bez żadnych zabezpieczeń, przykładają ręce do maszyny i siedzą tyle czasu że można zrobić kilka prześwietleń palca. Co prawda natężenie jest na pewno wielokrotnie mniejsze od tego generowanego przez lampę RTG, ale skoro zdjęcie zostało zrobione to dawka promieniowania musiała być taka sama jak przy użyciu lampy (dłuższy czas naświetlania). Nikt jakoś nie mówi że to idioci którzy na pewno staną się bezpłodni i będą mieli białaczkę. Ja tym czasem mam fartuch ołowiowy i nawet nie włączam "rentgena" będąc w jego bezpośrednim zasięgu, a z takimi opiniami się wielokrotnie spotykam.
  • #24
    Kosur
    Poziom 19  
    aaaaaa... czyli to chodi o zwykłą taśmę samoprzylepną
  • #25
    jgrupa
    Poziom 15  
    Kosur napisał:
    aaaaaa... czyli to chodi o zwykłą taśmę samoprzylepną

    Przecież widzisz na zdjęciu i na filmiku!
  • #26
    pvc
    Poziom 13  
    A ja robilem coś podobnego ze zwykłym cukrem.
    Bierze sie troche cukru, szklanke(bezbarwną) i łyżeczkę.
    Wsypuje się cukier do szklanki bierze łyżeczkę i idzie do ciemnego pomieszczenia. Czeka się chwilę, żeby się wzrok przyzwyczaił do ciemności. Rozciera się łyżeczką cukier o ścianki szklanki. Widać wtedy zielonkawe błyski światła.
  • #27
    c4r0
    Poziom 36  
    O ile dobrze zrozumiałem to co mówią na filmikach to nie ma to właściwie zbyt wiele wspólnego z tryboluminescencją (tym razem już dobrze napisałem ;) ).
  • #28
    northx
    Poziom 17  
    lechoo napisał:
    Z tytułem tego newsa jest chyba coś nie tak...

    Zgadzam się - niestety nie jest to moja wina: chciałem dać nieco konkretniejszy tytuł, ale liczba znaków w polu temat jest ściśle ograniczona (nawet cudzysłów się nie zmieścił):/ Chodziło mi raczej o to, że takie źródło (czyt. taśma) jest dostępna w każdym domu.
    Kosur:arrow: Nie wiem czy ten pasek jest plastikowy (na pewno jest klejący). Wiem, że nie każda koperta posiadająca naniesiony firmowo klej wykazuje właściwości tryboluminescencyjne.
    c4r0:arrow: Tryboluminescencja następuje w warunkach normalnych przy zastosowaniu tej samej taśmy - o to mniej więcej mi chodziło. Co do zasad bezpieczeństwa, których powinni przestrzegać to nie będę się wypowiadał:D Skoro twierdzisz, że to jakiś amator powtarzał te eksperymenty to nie wiem czy ufać teorii, że dopiero po odbiciu od metalowej powierzchni następuje emisja X - ci ludzie z UCLA nie wstawiali tam żadnej metalowej płytki (możliwe, że użył miedzi do odbicia promieniowania w kierunku filmu (?) ). Swoją drogą niezły amator, który posiada własną komorę próżniową :)
  • #29
    R2M
    Poziom 13  
    Ja sądzę że jest tak dlatego że taśma odklejając się zmienia ładunek a samo naprężenie taśmy działa na ten ładunek jak fala która powoduje świecenie.
  • #30
    c4r0
    Poziom 36  
    northx napisał:
    Skoro twierdzisz, że to jakiś amator powtarzał te eksperymenty to nie wiem czy ufać teorii, że dopiero po odbiciu od metalowej powierzchni następuje emisja X - ci ludzie z UCLA nie wstawiali tam żadnej metalowej płytki (możliwe, że użył miedzi do odbicia promieniowania w kierunku filmu (?) ). Swoją drogą niezły amator, który posiada własną komorę próżniową :)
    Amator w takim sensie, że nie jest to naukowiec ze światowej sławy uniwerku :) Myślę że koleś wie co robi. Miedź na pewno nie jest do tego żeby odbijać promieniowanie X. Myślę że to z wiązką elektronów ma sens. Na "oryginalnym" filmiku ten scyntylator mający wykrywać pędzące elektrony jest ustawiony podobnie. Może u tych naukowców elektrony przeskakują z jednej rolki taśmy na drugą? Ten "amator" ma tą drugą rolkę daleko odsuniętą, więc może miedziana blacha postawiona bliżej lepiej się sprawdza. Poza tym, mogłoby być nawet tak, że u tych naukowców to elektrony uderzające o scyntylator lub jego obudowę powodują promieniowanie a nie przeskakiwanie z jednej części taśmy na drugą, ale jak by tak było to chyba sami by o tym najlepiej wiedzieli :)