Historia jest taka
Od roku gasną mi światła mijania ...czasami lewe czasami prawe
Problem musi tkwić w reflektorze ponieważ po uderzeniu nieświecącego reflektora zapala się, ale i tak po jakimś czasie podczas jazdy se gaśnie.
Byłem u elektryka obszedł kablami wtyczkę przy reflektorze, pojeździłem tydzień i dalej gasną!
Wkurzyłem się i postanowiłem rozkręcić reflektory na części pierwsze i wymienić wszystkie kable i wtyczki w nich na nowe (wszystko robiłem bardzo dokładnie).
Pojeździłem dwa tygodnie i dziś mi zgasł lewy reflektor!! uderzam! ....zapala się
to jest jakaś masakra! ....o co tu chodzi!?
pomocy!!
Są w nich żarówki H7 ...w jedną żarówkę wchodzi wtyczka z dwoma kablami ...nie wiem może palnę teraz bzdurę, ale czy w metalowym kołnierzu żarówki tez jest jakiś prąd? ...bo może tam coś nie styka?
*jest to BMW E36
Od roku gasną mi światła mijania ...czasami lewe czasami prawe
Problem musi tkwić w reflektorze ponieważ po uderzeniu nieświecącego reflektora zapala się, ale i tak po jakimś czasie podczas jazdy se gaśnie.
Byłem u elektryka obszedł kablami wtyczkę przy reflektorze, pojeździłem tydzień i dalej gasną!
Wkurzyłem się i postanowiłem rozkręcić reflektory na części pierwsze i wymienić wszystkie kable i wtyczki w nich na nowe (wszystko robiłem bardzo dokładnie).
Pojeździłem dwa tygodnie i dziś mi zgasł lewy reflektor!! uderzam! ....zapala się
to jest jakaś masakra! ....o co tu chodzi!?
Są w nich żarówki H7 ...w jedną żarówkę wchodzi wtyczka z dwoma kablami ...nie wiem może palnę teraz bzdurę, ale czy w metalowym kołnierzu żarówki tez jest jakiś prąd? ...bo może tam coś nie styka?
*jest to BMW E36