Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

serwis motoroli

piorun_2006 31 Paź 2008 18:01 6479 24
  • #1 31 Paź 2008 18:01
    piorun_2006
    Poziom 8  

    Witam chciałem się poradzić kupiłem Motorole V8 i zaczęły się blokować przyciski 2,5,,8,0 ale nie miałem kiedy i chodziłem jeszcze kilka miesięcy i normalnie działał po za tym że te przyciski nieraz się zawieszały i w końcu oddałem do serwisu W serwisie powiedzieli że w telefonie była ingerencja wody nie odebrałem go i zwróciłem do serwisu i ponownie przyszedł i przysłali zdjęcia na których nic nie widać i podtrzymali decyzje o utracie gwarancji
    Więc odebrałem bo co miałem zrobić ale włączyłem i zobaczyłem że telefon jest popsuty całkiem nie działa wyświetlacz jest cały niebieski serwis powiedział że oni nic nie mogą zrobić prosił bym o jakąś pomoc bo kompletnie nie wiem co mam zrobić

    0 24
  • #2 31 Paź 2008 19:50
    rekord100
    Poziom 23  

    Jedyne co możesz zrobić to sądzić się z nimi, ale wielkich szans Ci nie daje chociażby ze względu, na opis usterki jakoby spowodowana została ingerencją cieczy a co za tym idzie nawet gdybyś telefon odebrał martwy mają linie obrony że to wpływ danej cieczy i mikrokorozji.
    A jeśli zależy Ci na telefonie podejdź do jakiegoś serwisu i wymiana tasmy powinna pomóc.

    0
  • #3 31 Paź 2008 20:39
    anusssia
    Poziom 12  

    z ciekawosci jaki serwis?? teleplan? moze

    0
  • #4 31 Paź 2008 22:30
    rekord100
    Poziom 23  

    To nie istotne który serwis, wiem z doświadczenia że każdy autoryzowany serwis ma takie zagrywki. Standard.

    0
  • #5 31 Paź 2008 22:37
    piorun_2006
    Poziom 8  

    Serwis z Częstochowy

    0
  • #6 01 Lis 2008 08:00
    woytu89
    Poziom 17  

    to nie sa zagrywki koledzy, tylko wymagania producenta nalozone na autoryzowany serwis. wiele ludzi nie zgadza sie z odmowa naprawy i upg, ale woda jest woda i nic na to nie poradzimy.

    0
  • #7 01 Lis 2008 08:15
    _Glowart_
    Poziom 25  

    Ja jestem w stanie zrozumiec anulowanie gwarancji z powodu sladow cieczy, normalna rzecz. Ale troche nie w porzadku jest oddac klijentowi telefon zepsuty bardziej niz byl w chwili przyjecia. Gdybym tak u siebie zrobil pewnie bym klijentowi musial zwracac za telefon. A przy niektorych naprawach normalnie pytamy sie klijenta czy zgadza sie na ryzyko uszkodzenia telefonu wlasnie poto zeby nie bylo takich sytuacji.

    0
  • #8 01 Lis 2008 09:51
    arti123
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Ostatnio koleś przyniósł mi Plusfona 603. Oddał na gwarancje gdyż bateria bardzo słabo trzymała. Po 14 dniach odesłali z powrotem do niego z anulowana gwarancją i protokołem gdzie napisali iż telefon posiada ślady cieczy i elektrokorozje na płycie głównej ( zdjęć niestety nie załączyli - serwis RR w Wa-wie ). Jakie było jego zdziwienie ( moje również ) jak zobaczył czyściutką płytę główną tego telefonu. Dla świętego spokoju obejrzałem ją pod mikroskopem, brak jakichkolwiek śladów ingerencji cieczy nie wspominając o elektrokorozji, i jak tu wierzyć autoryzowanym serwisom :(

    0
  • #9 01 Lis 2008 11:01
    rekord100
    Poziom 23  

    woytu89 napisał:
    to nie sa zagrywki koledzy, tylko wymagania producenta nalozone na autoryzowany serwis. wiele ludzi nie zgadza sie z odmowa naprawy i upg, ale woda jest woda i nic na to nie poradzimy.

    Co do zaleceń producenta to bym się zgodził w tym sensie że chyba daje wytyczne serwisom gwarancyjnym jaki odsetek napraw ma być rozpatrzona pozytywnie, zaraz się pewnie odezwie jakiś serwisant z typu RR ale patrząc po tym jakie fony trafiają do mnie z owych serwisów to banda nierobów, wczoraj trafił do mnie koleś z GPS , który zareklamował iż ma uszkodzone gniazdo i nie ładuje, Madry Pan Serwisant trzymał fon 2 tygodnie po czym anulował gwarancję z powodu uszkodzenia mechanicznego, o dziwo klient przynósł do mnie i wszystko było ok. więc pytam się czy ciężko takiemu "serwisantowi" było chociażby sprawdzić, bo w wielu wypadkach wygląda to tak że chyba nie przerabiają ilości i jedyne co potrafią to anulowac gwarancję bez sprawdzania.

    0
  • #10 01 Lis 2008 11:19
    nutergsm
    Moderator - GSM

    Panowie czasem amator zrobi lepiej niż niejeden autoryzowany serwis.
    Producentom nie opłaca się naprawiać wiec wolą anulować gwarancje jedyne co mogą to chyba tylko wymienić oprogramowanie bo koszt zerowy.

    0
  • #11 01 Lis 2008 13:14
    anusssia
    Poziom 12  

    nie ma czegos takiego jak anulacja bez sprawdzenia, bez udokumentowania tego i zaplombowania tel. jak tak sie dzieje to nie wroze dobrze takiej osobie bo wczesniej czy pozniej za to zaplaci.
    poza tym wszystko zalezy gdzie trafi telefon. jesli trafia do autoryzowanego punktu napraw to sprawa ma sie inaczej bo tam centrala pod ktora podlego serwis placi wiecej za naprawy niz anulacje czy przeslania do centrali i z tego powodu w takich punktach kladzie sie nacisk na naprawy, anie anulacje. z doswiadczenia wiem ze centrale rowniez nie anuluja telefonow z byle powodu, a o zdjecie jak niema dolaczonego zawsze mozna wystapic i musza dac. to samo tyczy sie juz anulowanego telefonu mozna pisac pismo, jak nie ma podstaw do anulacji to zwykle cofaja decyzje, nie ma z tym problemu zwykle.

    0
  • #12 01 Lis 2008 13:40
    woytu89
    Poziom 17  

    rekord100 napisał:

    Co do zaleceń producenta to bym się zgodził w tym sensie że chyba daje wytyczne serwisom gwarancyjnym jaki odsetek napraw ma być rozpatrzona pozytywnie, zaraz się pewnie odezwie jakiś serwisant z typu RR ale patrząc po tym jakie fony trafiają do mnie z owych serwisów to banda nierobów, wczoraj trafił do mnie koleś z GPS , który zareklamował iż ma uszkodzone gniazdo i nie ładuje, Madry Pan Serwisant trzymał fon 2 tygodnie po czym anulował gwarancję z powodu uszkodzenia mechanicznego, o dziwo klient przynósł do mnie i wszystko było ok. więc pytam się czy ciężko takiemu "serwisantowi" było chociażby sprawdzić, bo w wielu wypadkach wygląda to tak że chyba nie przerabiają ilości i jedyne co potrafią to anulowac gwarancję bez sprawdzania.

    Po pierwsze, producent nie moze narzucic odsetek naprawionych, lub odmow. Po drugie, pod RR pracuja serwisy, ktorym sie placi za naprawe, nie odmowe. Po trzecie, nie mozna odmowic naprawy i anulowac gwarancji bezpodstawnie. To musi byc udokumentowane DOKLADNYM zdjeciem.

    0
  • #13 01 Lis 2008 18:17
    rekord100
    Poziom 23  

    Mógłbym przytaczać codziennie przypadki niekompetencji autoryzowanych serwisów, każdy kto prowadzi serwis na własną rękę napewno się ze mną zgodzi. Pozdr

    0
  • #14 01 Lis 2008 19:35
    Fyszo
    Spec od GSM

    Faktem jest że są producenci pilnujący swoich serwisów i są producenci którzy to olewają.
    Z doświadczenia wiem że jak raz telefon dostał odmowę naprawy to już nic tego nie cofnie. Żaden (nawet konkurencyjny serwis) nie podważy decyzji bo to doprowadziłoby do totalnej wojny (podważanie wszystkiego wszystkim) a na tym stracą wszyscy.
    O tym że serwis woli anulować gwarancję/odmówić naprawy niż naprawiać - wypowiem się tylko tyle, że to totalna bzdura. Ktoś jak nie wie jak jest, to niech przemilczy, zamiast głupoty pisać. Chyba że sami też wolicie oddać klientowi bez naprawy (i denerwoać klientów) niż naprawić, zarobić i ucieszyć klienta. Realia są takie że odmowy napraw są niepłacone przez producenta, wiem również że wiele serwisów naciąga przepisy 'w góre' na korzyść klienta i też nie z powodu dbałości klienta, ale z chęci większych zysków.
    Motorola wprowadziła system nadzorujący serwisantów, telefon podpina się pod komputer, i trzeba wg wskazówek programu przetestować każdy detal telefonu np. każdy klawisz trzeba wcisnąć (inaczej program nie wygeneruje raportu), na koniec raport z tego wysyła się do centrali.
    Wiem że często zdarza się, że w komisie otwierają rzekomo zalany telefon (sam miałem nie raz) a tam nie ma śladu korozji. Ale są jeszcze inne czynniki brane pod uwagę, np. plamy na lcd, wskaźnik zalania (nie jest dowodem zalania), oraz ślady nacieków na płycie lub blachach ekranów. Za sam naciek na PCB i usterce ciężkiej do usunięcia większość serwisantów się nie cacka - nie traci czasu na beznadziejny przypadek i wali pieczęć z odmową w kartę.
    Generalnie nadużycia bez żadnych dowodów są niemożliwe. Conajwyżej w kwestiach spornych (na pograniczu uznania) serwis idzie po swojej stronie.

    0
  • #15 01 Lis 2008 20:29
    anusssia
    Poziom 12  

    dodam tylko ze za anulacje gwarancji tez jest placone:), a co do motoroli to zalezy jaka centrala bo np. podlegle teleplanowi serwisy nie maja zadnych procedur o ktorych piszesz. przywrocenie praw gwarancyjnych po anulacji tez sie zdaza ale robia to centrale po anulowaniu przez podlegly serwis.

    0
  • #16 01 Lis 2008 20:38
    woytu89
    Poziom 17  

    ale rozmowa byla tu o serwisie RRowskim. a testy na mototriage przewprowadza sie nawet dwa razy w ciagu naprawy, test wprowadzajacy i dokladny test koncowy.

    0
  • #17 01 Lis 2008 20:49
    Hucul
    Poziom 39  

    Fyszo napisał:
    ...Motorola wprowadziła system nadzorujący serwisantów, telefon podpina się pod komputer, i trzeba wg wskazówek programu przetestować każdy detal telefonu np. każdy klawisz trzeba wcisnąć (inaczej program nie wygeneruje raportu), na koniec raport z tego wysyła się do centrali...Generalnie nadużycia bez żadnych dowodów są niemożliwe...

    Pracuję w serwisie , gdzie tester (komputer testujący) generuje raport o stanie urządzenia .
    Raport z testu mogę wygenerować dla urządzenia , którego nie było nawet w serwisie - nadużycia są możliwe , dowody można sfabrykować .
    Nie wiem jak Motorola , ale inni producenci płacą za każdą sztukę nawet nie naprawioną .

    0
  • #19 01 Lis 2008 21:32
    Hucul
    Poziom 39  

    woytu89 napisał:
    na jakiej marce pracujesz?

    Teraz pracuję na urządzeniach sieciowych i serwerach Voip , ale wiem co się dzieje w GSM i ogólnie elektronice :D

    0
  • #20 01 Lis 2008 21:38
    woytu89
    Poziom 17  

    z tym ze akurat w motoroli nie podstawi sie innego loga. po pierwsze jest zapisany w nim imei, po drugie log jest kodowany. nie powiem ze nie dzieja sie cuda, bo to polska przeciez, ale nie na wszystkim sie przywalkuje. przynajmniej nie na tym co nie jest oplacalne.

    0
  • #21 05 Lis 2008 13:54
    Fyszo
    Spec od GSM

    anusssia napisał:
    dodam tylko ze za anulacje gwarancji tez jest placone:).

    Nie słyszałem jednak aby stawka była równa stawkom za naprawę. Często jest to jakieś 20-50% kosztów zwykłej naprawy. I dlatego naciek na złączu który powoduje problemy z ładowaniem jest czyszczony - usterka łatwa - i jak brak śladów głębszej korozji - to po co brać 20% za anulowanie skoro można 100% za czyszczenie. Przy okazji wpisze się wymianę złącza...

    0
  • #22 05 Lis 2008 14:06
    rekord100
    Poziom 23  

    Fyszo napisał:
    anusssia napisał:
    dodam tylko ze za anulacje gwarancji tez jest placone:).

    Nie słyszałem jednak aby stawka była równa stawkom za naprawę. Często jest to jakieś 20-50% kosztów zwykłej naprawy. I dlatego naciek na złączu który powoduje problemy z ładowaniem jest czyszczony - usterka łatwa - i jak brak śladów głębszej korozji - to po co brać 20% za anulowanie skoro można 100% za czyszczenie. Przy okazji wpisze się wymianę złącza...

    Piszesz tak jakbyś nie naprawiał telefonów które zostały odrzucone przez serwisy gwarancyjne. No chyba że tylko mi się trafiają takie telefony które można oglądać pod mikroskopem 2 godziny i nie znajdzie się nawet minimalnego śladu jakiejkolwiek cieczy, a z tego powodu została anulowana gwarancja.

    0
  • #24 05 Lis 2008 15:08
    rekord100
    Poziom 23  

    Fyszo napisał:
    Przykład:
    serwis motoroli
    Dostał odmowę.

    I się wcale nie dziwię wystarczy spojrzeć na styki gniazda systemowegoa konkretniej styki ładowania,natomiast ja mówię o telefonach które wyglądają jak nówki, mimo wszystko gwarancja zostaje anulowana i z nikim się nie chcę sprzeczać, tylko stwierdzam jakie telefony trafiają do mnie, ale tak jak zaznaczyłem być może tylko ja mam takie "szczęście"

    0
  • #25 05 Lis 2008 15:35
    Pschemek
    Poziom 23  

    z serwisami jest tak samo jak z obsługa klienta np neostrady, zależy na kogo się trafi, jeden sprawdzi wszystko łącznie z rejestrami i na końcy zresetuje porty a drugi spyta sie gdzie jest filt na linii modemu i telefonu i od razu pisze zgłoszenie.... loteria

    0
  Szukaj w 5mln produktów