logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

serwis motoroli

piorun_2006 31 Paź 2008 18:01 6812 24
  • #1 5687307
    piorun_2006
    Poziom 10  
    Witam chciałem się poradzić kupiłem Motorole V8 i zaczęły się blokować przyciski 2,5,,8,0 ale nie miałem kiedy i chodziłem jeszcze kilka miesięcy i normalnie działał po za tym że te przyciski nieraz się zawieszały i w końcu oddałem do serwisu W serwisie powiedzieli że w telefonie była ingerencja wody nie odebrałem go i zwróciłem do serwisu i ponownie przyszedł i przysłali zdjęcia na których nic nie widać i podtrzymali decyzje o utracie gwarancji
    Więc odebrałem bo co miałem zrobić ale włączyłem i zobaczyłem że telefon jest popsuty całkiem nie działa wyświetlacz jest cały niebieski serwis powiedział że oni nic nie mogą zrobić prosił bym o jakąś pomoc bo kompletnie nie wiem co mam zrobić
  • #2 5687750
    rekord100
    Poziom 23  
    Jedyne co możesz zrobić to sądzić się z nimi, ale wielkich szans Ci nie daje chociażby ze względu, na opis usterki jakoby spowodowana została ingerencją cieczy a co za tym idzie nawet gdybyś telefon odebrał martwy mają linie obrony że to wpływ danej cieczy i mikrokorozji.
    A jeśli zależy Ci na telefonie podejdź do jakiegoś serwisu i wymiana tasmy powinna pomóc.
  • #4 5688407
    rekord100
    Poziom 23  
    To nie istotne który serwis, wiem z doświadczenia że każdy autoryzowany serwis ma takie zagrywki. Standard.
  • #5 5688448
    piorun_2006
    Poziom 10  
    Serwis z Częstochowy
  • #6 5689015
    woytu89
    Poziom 17  
    to nie sa zagrywki koledzy, tylko wymagania producenta nalozone na autoryzowany serwis. wiele ludzi nie zgadza sie z odmowa naprawy i upg, ale woda jest woda i nic na to nie poradzimy.
  • #7 5689031
    _Glowart_
    Poziom 24  
    Ja jestem w stanie zrozumiec anulowanie gwarancji z powodu sladow cieczy, normalna rzecz. Ale troche nie w porzadku jest oddac klijentowi telefon zepsuty bardziej niz byl w chwili przyjecia. Gdybym tak u siebie zrobil pewnie bym klijentowi musial zwracac za telefon. A przy niektorych naprawach normalnie pytamy sie klijenta czy zgadza sie na ryzyko uszkodzenia telefonu wlasnie poto zeby nie bylo takich sytuacji.
  • #8 5689194
    arti123
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Ostatnio koleś przyniósł mi Plusfona 603. Oddał na gwarancje gdyż bateria bardzo słabo trzymała. Po 14 dniach odesłali z powrotem do niego z anulowana gwarancją i protokołem gdzie napisali iż telefon posiada ślady cieczy i elektrokorozje na płycie głównej ( zdjęć niestety nie załączyli - serwis RR w Wa-wie ). Jakie było jego zdziwienie ( moje również ) jak zobaczył czyściutką płytę główną tego telefonu. Dla świętego spokoju obejrzałem ją pod mikroskopem, brak jakichkolwiek śladów ingerencji cieczy nie wspominając o elektrokorozji, i jak tu wierzyć autoryzowanym serwisom :(
  • #9 5689356
    rekord100
    Poziom 23  
    woytu89 napisał:
    to nie sa zagrywki koledzy, tylko wymagania producenta nalozone na autoryzowany serwis. wiele ludzi nie zgadza sie z odmowa naprawy i upg, ale woda jest woda i nic na to nie poradzimy.

    Co do zaleceń producenta to bym się zgodził w tym sensie że chyba daje wytyczne serwisom gwarancyjnym jaki odsetek napraw ma być rozpatrzona pozytywnie, zaraz się pewnie odezwie jakiś serwisant z typu RR ale patrząc po tym jakie fony trafiają do mnie z owych serwisów to banda nierobów, wczoraj trafił do mnie koleś z GPS , który zareklamował iż ma uszkodzone gniazdo i nie ładuje, Madry Pan Serwisant trzymał fon 2 tygodnie po czym anulował gwarancję z powodu uszkodzenia mechanicznego, o dziwo klient przynósł do mnie i wszystko było ok. więc pytam się czy ciężko takiemu "serwisantowi" było chociażby sprawdzić, bo w wielu wypadkach wygląda to tak że chyba nie przerabiają ilości i jedyne co potrafią to anulowac gwarancję bez sprawdzania.
  • #10 5689413
    nutergsm
    Moderator - GSM
    Panowie czasem amator zrobi lepiej niż niejeden autoryzowany serwis.
    Producentom nie opłaca się naprawiać wiec wolą anulować gwarancje jedyne co mogą to chyba tylko wymienić oprogramowanie bo koszt zerowy.
  • #11 5689786
    anusssia
    Poziom 12  
    nie ma czegos takiego jak anulacja bez sprawdzenia, bez udokumentowania tego i zaplombowania tel. jak tak sie dzieje to nie wroze dobrze takiej osobie bo wczesniej czy pozniej za to zaplaci.
    poza tym wszystko zalezy gdzie trafi telefon. jesli trafia do autoryzowanego punktu napraw to sprawa ma sie inaczej bo tam centrala pod ktora podlego serwis placi wiecej za naprawy niz anulacje czy przeslania do centrali i z tego powodu w takich punktach kladzie sie nacisk na naprawy, anie anulacje. z doswiadczenia wiem ze centrale rowniez nie anuluja telefonow z byle powodu, a o zdjecie jak niema dolaczonego zawsze mozna wystapic i musza dac. to samo tyczy sie juz anulowanego telefonu mozna pisac pismo, jak nie ma podstaw do anulacji to zwykle cofaja decyzje, nie ma z tym problemu zwykle.
  • #12 5689878
    woytu89
    Poziom 17  
    rekord100 napisał:

    Co do zaleceń producenta to bym się zgodził w tym sensie że chyba daje wytyczne serwisom gwarancyjnym jaki odsetek napraw ma być rozpatrzona pozytywnie, zaraz się pewnie odezwie jakiś serwisant z typu RR ale patrząc po tym jakie fony trafiają do mnie z owych serwisów to banda nierobów, wczoraj trafił do mnie koleś z GPS , który zareklamował iż ma uszkodzone gniazdo i nie ładuje, Madry Pan Serwisant trzymał fon 2 tygodnie po czym anulował gwarancję z powodu uszkodzenia mechanicznego, o dziwo klient przynósł do mnie i wszystko było ok. więc pytam się czy ciężko takiemu "serwisantowi" było chociażby sprawdzić, bo w wielu wypadkach wygląda to tak że chyba nie przerabiają ilości i jedyne co potrafią to anulowac gwarancję bez sprawdzania.

    Po pierwsze, producent nie moze narzucic odsetek naprawionych, lub odmow. Po drugie, pod RR pracuja serwisy, ktorym sie placi za naprawe, nie odmowe. Po trzecie, nie mozna odmowic naprawy i anulowac gwarancji bezpodstawnie. To musi byc udokumentowane DOKLADNYM zdjeciem.
  • #13 5690679
    rekord100
    Poziom 23  
    Mógłbym przytaczać codziennie przypadki niekompetencji autoryzowanych serwisów, każdy kto prowadzi serwis na własną rękę napewno się ze mną zgodzi. Pozdr
  • #14 5690971
    Fyszo
    Poziom 37  
    Faktem jest że są producenci pilnujący swoich serwisów i są producenci którzy to olewają.
    Z doświadczenia wiem że jak raz telefon dostał odmowę naprawy to już nic tego nie cofnie. Żaden (nawet konkurencyjny serwis) nie podważy decyzji bo to doprowadziłoby do totalnej wojny (podważanie wszystkiego wszystkim) a na tym stracą wszyscy.
    O tym że serwis woli anulować gwarancję/odmówić naprawy niż naprawiać - wypowiem się tylko tyle, że to totalna bzdura. Ktoś jak nie wie jak jest, to niech przemilczy, zamiast głupoty pisać. Chyba że sami też wolicie oddać klientowi bez naprawy (i denerwoać klientów) niż naprawić, zarobić i ucieszyć klienta. Realia są takie że odmowy napraw są niepłacone przez producenta, wiem również że wiele serwisów naciąga przepisy 'w góre' na korzyść klienta i też nie z powodu dbałości klienta, ale z chęci większych zysków.
    Motorola wprowadziła system nadzorujący serwisantów, telefon podpina się pod komputer, i trzeba wg wskazówek programu przetestować każdy detal telefonu np. każdy klawisz trzeba wcisnąć (inaczej program nie wygeneruje raportu), na koniec raport z tego wysyła się do centrali.
    Wiem że często zdarza się, że w komisie otwierają rzekomo zalany telefon (sam miałem nie raz) a tam nie ma śladu korozji. Ale są jeszcze inne czynniki brane pod uwagę, np. plamy na lcd, wskaźnik zalania (nie jest dowodem zalania), oraz ślady nacieków na płycie lub blachach ekranów. Za sam naciek na PCB i usterce ciężkiej do usunięcia większość serwisantów się nie cacka - nie traci czasu na beznadziejny przypadek i wali pieczęć z odmową w kartę.
    Generalnie nadużycia bez żadnych dowodów są niemożliwe. Conajwyżej w kwestiach spornych (na pograniczu uznania) serwis idzie po swojej stronie.
  • #15 5691186
    anusssia
    Poziom 12  
    dodam tylko ze za anulacje gwarancji tez jest placone:), a co do motoroli to zalezy jaka centrala bo np. podlegle teleplanowi serwisy nie maja zadnych procedur o ktorych piszesz. przywrocenie praw gwarancyjnych po anulacji tez sie zdaza ale robia to centrale po anulowaniu przez podlegly serwis.
  • #16 5691223
    woytu89
    Poziom 17  
    ale rozmowa byla tu o serwisie RRowskim. a testy na mototriage przewprowadza sie nawet dwa razy w ciagu naprawy, test wprowadzajacy i dokladny test koncowy.
  • #17 5691267
    Hucul
    Poziom 39  
    Fyszo napisał:
    ...Motorola wprowadziła system nadzorujący serwisantów, telefon podpina się pod komputer, i trzeba wg wskazówek programu przetestować każdy detal telefonu np. każdy klawisz trzeba wcisnąć (inaczej program nie wygeneruje raportu), na koniec raport z tego wysyła się do centrali...Generalnie nadużycia bez żadnych dowodów są niemożliwe...

    Pracuję w serwisie , gdzie tester (komputer testujący) generuje raport o stanie urządzenia .
    Raport z testu mogę wygenerować dla urządzenia , którego nie było nawet w serwisie - nadużycia są możliwe , dowody można sfabrykować .
    Nie wiem jak Motorola , ale inni producenci płacą za każdą sztukę nawet nie naprawioną .
  • #18 5691375
    woytu89
    Poziom 17  
    na jakiej marce pracujesz?
  • #19 5691463
    Hucul
    Poziom 39  
    woytu89 napisał:
    na jakiej marce pracujesz?

    Teraz pracuję na urządzeniach sieciowych i serwerach Voip , ale wiem co się dzieje w GSM i ogólnie elektronice :D
  • #20 5691493
    woytu89
    Poziom 17  
    z tym ze akurat w motoroli nie podstawi sie innego loga. po pierwsze jest zapisany w nim imei, po drugie log jest kodowany. nie powiem ze nie dzieja sie cuda, bo to polska przeciez, ale nie na wszystkim sie przywalkuje. przynajmniej nie na tym co nie jest oplacalne.
  • #21 5704327
    Fyszo
    Poziom 37  
    anusssia napisał:
    dodam tylko ze za anulacje gwarancji tez jest placone:).

    Nie słyszałem jednak aby stawka była równa stawkom za naprawę. Często jest to jakieś 20-50% kosztów zwykłej naprawy. I dlatego naciek na złączu który powoduje problemy z ładowaniem jest czyszczony - usterka łatwa - i jak brak śladów głębszej korozji - to po co brać 20% za anulowanie skoro można 100% za czyszczenie. Przy okazji wpisze się wymianę złącza...
  • #22 5704349
    rekord100
    Poziom 23  
    Fyszo napisał:
    anusssia napisał:
    dodam tylko ze za anulacje gwarancji tez jest placone:).

    Nie słyszałem jednak aby stawka była równa stawkom za naprawę. Często jest to jakieś 20-50% kosztów zwykłej naprawy. I dlatego naciek na złączu który powoduje problemy z ładowaniem jest czyszczony - usterka łatwa - i jak brak śladów głębszej korozji - to po co brać 20% za anulowanie skoro można 100% za czyszczenie. Przy okazji wpisze się wymianę złącza...

    Piszesz tak jakbyś nie naprawiał telefonów które zostały odrzucone przez serwisy gwarancyjne. No chyba że tylko mi się trafiają takie telefony które można oglądać pod mikroskopem 2 godziny i nie znajdzie się nawet minimalnego śladu jakiejkolwiek cieczy, a z tego powodu została anulowana gwarancja.
  • #23 5704384
    Fyszo
    Poziom 37  
    Przykład:
    serwis motoroli
    Dostał odmowę.
  • #24 5704492
    rekord100
    Poziom 23  
    Fyszo napisał:
    Przykład:
    serwis motoroli
    Dostał odmowę.

    I się wcale nie dziwię wystarczy spojrzeć na styki gniazda systemowegoa konkretniej styki ładowania,natomiast ja mówię o telefonach które wyglądają jak nówki, mimo wszystko gwarancja zostaje anulowana i z nikim się nie chcę sprzeczać, tylko stwierdzam jakie telefony trafiają do mnie, ale tak jak zaznaczyłem być może tylko ja mam takie "szczęście"
  • #25 5704562
    Pschemek
    Poziom 23  
    z serwisami jest tak samo jak z obsługa klienta np neostrady, zależy na kogo się trafi, jeden sprawdzi wszystko łącznie z rejestrami i na końcy zresetuje porty a drugi spyta sie gdzie jest filt na linii modemu i telefonu i od razu pisze zgłoszenie.... loteria
REKLAMA