Mianowicie powstał taki problem:- dotyczy seicento i alarmu Prestige APS 150MX- po normalnym otwarciu pilotem prawdopodobnie wcisnąłem "na stałe" przycisk w wyeksploatowanym pilocie i po przejechaniu 15minutowej trasy pozostawiłem wciśnięty przycisk na dobre osiem godzin. Dopiero po ciemku zauważyłem że dioda w pilocie się żarzy. naprawiłem zacinający się przycisk, baterię wymieniłem na nową ,ale efektów brak. Odłączyłem zasilanie alarmu- też bez skutku.
W instrukcji jest tylko taka sugestia, która niestety nie skutkuje:" Jeżeli któryś z pilotów zostanie użyty poza zasięgiem odbiornika centrali, (to znaczy nie zostanie w tym czasie alarm uzbrojany lub rozbrojony) więcej niż 15 razy nastąpi utrata synchronizacji pomiędzy centralą i pilotem co spowoduje że alarm nie będzie „widział” pilota. Aby przywrócić działanie pilota należy podejść do samochodu i w ciągu 1 sekundy nacisnąć 2 razy przycisk pilota. Operacja taka przywraca normalne funkcjonowanie pilota i alarmu."
Może ktoś już spotkał się z podobnymi problemami/
Czy jedynym ratunkiem będzie programowanie pilota od nowa?
Pozdrawiam i proszę o odpowiedź.
W instrukcji jest tylko taka sugestia, która niestety nie skutkuje:" Jeżeli któryś z pilotów zostanie użyty poza zasięgiem odbiornika centrali, (to znaczy nie zostanie w tym czasie alarm uzbrojany lub rozbrojony) więcej niż 15 razy nastąpi utrata synchronizacji pomiędzy centralą i pilotem co spowoduje że alarm nie będzie „widział” pilota. Aby przywrócić działanie pilota należy podejść do samochodu i w ciągu 1 sekundy nacisnąć 2 razy przycisk pilota. Operacja taka przywraca normalne funkcjonowanie pilota i alarmu."
Może ktoś już spotkał się z podobnymi problemami/
Czy jedynym ratunkiem będzie programowanie pilota od nowa?
Pozdrawiam i proszę o odpowiedź.