rbiesiada napisał: Skoro gażnik i na LPG to samo. Czy przewód łączący moduł z aparatem zapłonowym (ten w zielonym pancerzu) zmieniony???. W skrócie -> kiedy dodajesz gazu przyśpieszacz zapłonu zmienia położenie płytki na której zamocowane są cewki aparatu, cewki zasilane są własnie przez ten przewód z modułu. Przewód non stop pracuje (wykonuje ruch prawo-ledwo) i się łamie. Zciągnij kopułkę aparatu, i prubój rozłączyć i pociągnąć mocniej za te dwa kabelki -> jeśli nie zostaną ci w palcach (nie oderwą się) to mogę się mylić

dokładnie tak . Albo rozsypała się sama ceweczka co się czasami zdarza albo wyłamało przewody .
Osobiście dla znajomych przerabiam zielony przewodzik na przewód w oplocie 6 albo 12 żyłowy i dziele na pół . przewód jest w izolacji silikonowej i taka modyfikacja daje niezniszczalność przewodzika

bo całe życie jest elastyczny . Odlącz sobie rurkę idącą z gaźnika do aparatu i zobacz czy da się jeździć normalnie .