Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Indukcyjna nagrzewnica do gwintów

parafka 04 Lis 2008 20:40 37218 22
  • Indukcyjna nagrzewnica do gwintów

    Pomimo znacznego postępu w technice problem z odkręcaniem zapieczonych połączań gwintowych nadal jest aktualny. Jeśli środki chemiczne nie pomagają pozostaje przecinak lub palnik acetylenowy, którego otwarty płomień jest często niepożądany. Wymyśliłem, że przerobię suszarkę do włosów na mały piecyk indukcyjny, który można nałożyć na zapieczoną nakrętkę i w wyniku zmiany temperatury rdza puści co umożliwi odkręcenie. Do suszarki wklejono od przodu 12 zwojów rurki miedzianej o średnicy 6mm w izolacji igelitowej. Rurkę taką można kupić w warsztatach montujących instalacje gazowe LPG. Do cewki dołączono równolegle baterię jedenastu sztuk kondensatorów o wartości 100nF/400V. Należy stosować dobrej jakości kondensatory polipropylenowe. Np. WIMA typu FKP1. Moja wzbudnica ma ok.4uH indukcyjności a dławik Lm ok 19uH. -rdzeń etd44(3C90) 12zwoi+przerwa ok.3mm. Układ rezonansowy pracuje przy ok. 82kHz. Jako tranzystory mocy zastosowano tranzystory IGBT typu HGTG12N60A4D z driverem IR2184. W układzie zastosowano popularny generator VCO CD4046. Nie uruchamiałem PLL bo częstotliwość była stabilna i wystarczy raz wyregulować. Dodatkowo układ VCO umożliwił mi znaczne oddalenie potencjometru reg.częstotliwość. Układ falownika zasilam 135Vac i osiągam moc ok.800W. Myśle, że można dać więcej bo na tranzystorach nie robi to wrażenia.
    Na schemacie brakuje wartości elementów, miałem gdzieś spisane ale nie pamiętam gdzie. Przy okazji spiszę z płytki. Układ nie jest przeznaczony dla zupełnie zielonych bo elementy wpływające na częstotl. rezonansową trzeba dobierać indywidualnie do własnej wzbudnicy. Jak ktoś nie wie lepiej niech nie robi tego diabelstwa.
    Do Waszej wiadomości:
    Jeszcze nie sprawdzałem osobiście czy faktycznie podgrzanie poł.gwintowego ułatwia odkręcanie zapieczonego połączenia.
    Urządzenie zbudowano w celu "zmierzenia się z tematem"

    Indukcyjna nagrzewnica do gwintówIndukcyjna nagrzewnica do gwintówIndukcyjna nagrzewnica do gwintów

    [youtube]http://pl.youtube.com/watch?v=zX8_oIyLLSg[/youtube]

    [youtube]http://pl.youtube.com/watch?v=EN88vOxu6Og[/youtube]

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    parafka
    Poziom 20  
    Offline 
    Specjalizuje się w: większe prądy, lampy, trochę avr
    parafka napisał 569 postów o ocenie 154, pomógł 11 razy. Mieszka w mieście Olsztyn. Jest z nami od 2004 roku.
  • #2
    elvis-1974
    Poziom 16  
    mogę z całą pewnością stwierdzić że temperatura do 250stC nie załatwia niczego w tym zakresie .Na co dzień mam do czynienia z gwintami podgrzanymi do tej temperatury i mam wrażenie że pozytywnie wpływa ich schłodzenie a nie podgrzanie! W wyniku rozszerzania metalu pod wpływem temperatury dochodzi raczej do uściślenia połączenia a nie jego "zwolnienia".Jakimś pomysłem jest podgrzanie zewnętrznego gwintu(nakrętki) jednak przewodność cieplna metalu jest tak duża że czas jaki jest potrzebny na podgrzanie zewnętrznego gwintu w zupełności wystarczy na przeniesienie wystarczającej ilości ciepła na gwint wewnętrzny co całą operacje stawia na przegranej pozycji. Podobnie pomysły "na coca-colę" sprawdzają się tylko na gwintach zimnych kiedy to przestrzenie pomiędzy gwintami pozwalają na penetrację. Zastanawia mnie temperatura jaką osiągniesz z tej konstrukcji. Oryginalne nagrzewnice tego typu osiągają 550stC i wprawdzie są w stanie metal podgrzać jednak czas jaki im to zajmuje jest na tyle długi że zachodzi zjawisko opisane wyżej-sprawdzone,przetestowane. Jak wynika z moich doświadczeń decydujące znaczenie ma tutaj czas nie zaś temperatura-różnica rzędu 80stC załatwia sprawę byle dotarła do zewnętrznego gwintu w maksymalnie krótkim czasie.(Na co dzień mam do czynienia z głowicami wytłaczarek mas plastycznych zakres temp.50-320stC)

    Moderowany przez androot:

    Proszę na przyszłość czytać uważniej to co napisał autor tematu!

  • #3
    DjExit
    Poziom 23  
    elvis-1974 napisał:
    mogę z całą pewnością stwierdzić że temperatura do 250stC nie załatwia niczego w tym zakresie .Na co dzień mam do czynienia z gwintami podgrzanymi do tej temperatury i mam wrażenie że pozytywnie wpływa ich schłodzenie a nie podgrzanie! W wyniku rozszerzania metalu pod wpływem temperatury dochodzi raczej do uściślenia połączenia a nie jego "zwolnienia".Jakimś pomysłem jest podgrzanie zewnętrznego gwintu(nakrętki) jednak przewodność cieplna metalu jest tak duża że czas jaki jest potrzebny na podgrzanie zewnętrznego gwintu w zupełności wystarczy na przeniesienie wystarczającej ilości ciepła na gwint wewnętrzny co całą operacje stawia na przegranej pozycji. Podobnie pomysły "na coca-colę" sprawdzają się tylko na gwintach zimnych kiedy to przestrzenie pomiędzy gwintami pozwalają na penetrację. Zastanawia mnie temperatura jaką osiągniesz z tej konstrukcji. Oryginalne nagrzewnice tego typu osiągają 550stC i wprawdzie są w stanie metal podgrzać jednak czas jaki im to zajmuje jest na tyle długi że zachodzi zjawisko opisane wyżej-sprawdzone,przetestowane. Jak wynika z moich doświadczeń decydujące znaczenie ma tutaj czas nie zaś temperatura-różnica rzędu 80stC załatwia sprawę byle dotarła do zewnętrznego gwintu w maksymalnie krótkim czasie.(Na co dzień mam do czynienia z głowicami wytłaczarek mas plastycznych zakres temp.50-320stC)


    Skąd wziąłeś info że to podgrzewa do 250C ? :P Bo ja nigdzie tego nie widzę, a z filmików na yt, gdzie ta maszynka rozgrzewa śrubę do czerwoności mniemam że temperature jest grubo ponad 250..
  • #4
    northx
    Poziom 17  
    Skoro rozgrzany metal świeci to ma ok 550C - mniej więcej tyle ile da radę wyciągnąć niezła opalarka (mierzone termoparą). Co do nagrzewnicy to nie miałem osobiście z taką do czynienia - takie porachunki załatwiam palnikiem ołówkowym:) Skuteczniejsza jednak będzie bez wątpienia jeśli po nagrzaniu zapieczonej nakrętki, wkręconą weń nagwintowaną rurę schłodzimy raptownie wodą (oczywiście nie dokładnie w miejscu nagrzania tylko obok, tak by schłodzić tylko gwint wewnętrzny).
  • #5
    parafka
    Poziom 20  
    Myślę, że kluczowe znaczenie ma czas i gwałtowność zmiany temperatury.
    Tak czy siak podczas podgrzewania zaistnieje z pewnością
    moment kiedy nakrętka będzie miała inną temp niż śruba
    i to wywoła wzajemne "poruszenie" elementów wzgl.siebie
    co uwolni gwint od zapieczenia.
    Tu macie tabelę kolorów:
    http://www.technique.pl/51/tab2.jpg
    Ja stawiam na jakieś 750°C

    northx :
    Myślę, że sposób w jaki opalarka ogrzewa jest za mało wydajny
    aby szybko rozgrzać element. Założę się, że przez minutę nie rozgrzejesz
    śruby M10 do czerwoności.
    Palnik? Owszem to rzecz najlepsza, byleby z dala od olejów i benzyny.
  • #6
    bobo
    Poziom 29  
    parafka napisał:

    Jeszcze nie sprawdzałem osobiście czy faktycznie podgrzanie poł.gwintowego ułatwia odkręcanie zapieczonego połączenia.
    Urządzenie zbudowano w celu "zmierzenia się z tematem"


    No właśnie. Filmy na YT nie pokazuja jak to urządzenie sobie radzi z nagrzaniem śruby wkręconej , np. w korpus silnika. Widzimy tylko ze potrafi to coś, rozgrzać śrubę lub kawałek metalu, zawieszony w przestrzeni i kropka. Na podstawie opisu i filmików w zasadzie nie mozna stwierdzić że, to zda egzamin.
    Pozdrówka
  • #7
    lechoo
    Poziom 39  
    Ciekawy projekt, wreszcie praktyczna realizacja prostej nagrzewnicy indukcyjnej, gratulacje dla Autora :)
    Szkoda tylko, że nie wykorzystałeś pętli synchronizacji fazowej zawartej w układzie 4046, zbędna byłaby wtedy ręczna regulacja częstotliwości, a i klucze miałyby lepsze warunki pracy dzięki przełączaniu przy zerowym prądzie - ZCS.
  • #9
    Stary1952
    Poziom 32  
    parafka napisał:
    Układ falownika zasilam 135Vac i osiągam moc ok.800W. Myśle, że można dać więcej bo na tranzystorach nie robi to wrażenia.

    Pomysł jest dobry ale wydaje mi się ,że moc tego urządzenia jest zdecydowanie za mała , nie bardzo widzę szybkie rozgrzanie np. śruby M-10 w korpusie jakiegoś urządzenia . Sam pomysł bardzo mi się podoba . :lol:
    Pozdrawiam .
  • #10
    parafka
    Poziom 20  
    Zatem czekamy na śmiałka co wyciągnie z tego układu więcej bo teraz tranzystory i dławik są zimne.
    Problem to trafo o stosownej mocy i porządna płytka na duże prądy.
  • #11
    herbert109
    Poziom 11  
    Pomysł dość ciekawy ale stosowanie takiej metody do połączeń które chcemy wykorzystać powtórnie mija się z celem ponieważ tak wysokie temperatury mogą prowadzić do odpuszczenia stali.
  • #12
    Stary1952
    Poziom 32  
    herbert109 napisał:
    Pomysł dość ciekawy ale stosowanie takiej metody do połączeń które chcemy wykorzystać powtórnie mija się z celem ponieważ tak wysokie temperatury mogą prowadzić do odpuszczenia stali.

    Zakładamy , że żaden rozsądny mechanik po odkręceniu nakrętki lub śruby za pomocą palnika powtórnie jej nie użyje . :D
  • #13
    Teres5
    Poziom 18  
    Z tym odpuszczaniem stali to trochę przesada, bo zabieg odpuszczania stosuje się do stali uprzednio hartowanych. Śruby powszechnie stosowane nie są hartowane, tylko wykonywane ze stali o podwyższonej wytrzymałości.
  • #14
    elvis-1974
    Poziom 16  
    DjExit napisał:

    Skąd wziąłeś info że to podgrzewa do 250C ? :P Bo ja nigdzie tego nie widzę, a z filmików na yt, gdzie ta maszynka rozgrzewa śrubę do czerwoności mniemam że temperature jest grubo ponad 250..


    znikąd nie wziąłem że urządzenie nagrzewa się do 250stC-wykluczyłem tylko pewien zakres temperatur-nie czytałeś uważnie.Opisałem natomiast kilka linijek niżej zastosowaną w takiej sytuacji oryginalną nagrzewnicę z zakresem 550stC ale cytowanie samego siebie to już lekka przesada.
    Z założenia nie dopuszczałem myśli o rozgrzaniu materiału do czerwoności choćby dlatego że gwinty w korpusach maszyn pracujących w wysokich temperaturach są najczęściej utwardzane powierzchniowo i takie działanie zwyczajnie prowadziłoby do ich uszkodzenia.
  • #15
    maras77
    Poziom 20  
    Mam pytanie - co to za płyn kapie z cewki na filmikach?
  • #16
    parafka
    Poziom 20  
    To woda.
    W spirali nawierciłem mały otworek, aby przed użyciem i po użyciu zanużyć wzbudnicę do wody co usprawni chłodzenie, którego w zasadzie nie ma podczas pracy.
  • #17
    jag61
    Specjalista d/s ochrony radiologicznej
    Pomysł fajny - ale ze "swojego ogródka" polecałbym autorowi (zwłaszcza jeśli chciałby często korzystać z owego przyrządu) i innym ewentualnym twórcom/użytkownikom przeczytać jeszcze TO oraz TO
  • #18
    parafka
    Poziom 20  
    Hmm...
    Lektura ciekawa, nie powiem...
    Moja nagrzewnica nie odbiega jednak mocą i częstotliwością pracy od typowej kuchenki indukcyjnej
    do grzania garnków.
    Najważniejsze aby nie mieć na ręce zegarka i obrączki!
  • #19
    kuba989898
    Poziom 19  
    Jeżeli to możliwe to prosiłbym o dodanie schematu zasilacza.
    Interesowała by mnie też pojemność kondensatora C1.
  • #20
    parafka
    Poziom 20  
    No cóż, zasilacz jak zasilacz.
    Ile koncepcji tyle układów
    Indukcyjna nagrzewnica do gwintów
    A wartości C1 nie pamiętam musiałbym otworzyć obudowę. Zrobię to niebawem.
  • #21
    Wojtech
    Poziom 10  
    Brawo Parafka, konkretna realizacja.
    Jeśli nawet nie do odkręcania gwintów to może przydać się do innych zastosowań, np rozgrzewania elementów zatopionych w tworzywie bez uszkadzania tworzywa. Co do szybkości nagrzewania, to wyższa częstotliwość powoduje nagrzewanie naskórkowe, a niższa wskrośne. Zatem Zwiększenie f dałoby ten rezultat że fala cieplna później dotarłaby z zewnątrz nakrętki do gwintu. Brawo ten pan.
  • #22
    markus gażnikus
    Poziom 2  
    Nagrzanie nakrętki (do "różowego") i częściowo gwintu śruby to połowa sukcesu. Należy je natychmiast schłodzić wodą i wtedy po ruszeniu kluczem, rdza pomiędzy nakrętką i śrubą się wykrusza i często nakrętka odkręca się palcami. Metoda znana mechanikom od co najmniej 100 lat. Pętla indukcyjna zamiast palnika gazowego, to doskonała metoda szybkiego nagrzania elementów, bez grzania całej "okolicy".
  • #23
    gonzol
    Poziom 1  
    Jestem co prawda laikiem elektronicznym ale za to prawdziwym hevymetalowcem czyli po polsku ślusarzem i mam pytanko czy dało by się zaadaptować elektronikę z kuchenki indukcyjnej do zrobienia takiej nagrzewnicy?

    Dodano po 4 [minuty]:

    markus gażnikus napisał:
    Nagrzanie nakrętki (do "różowego") i częściowo gwintu śruby to połowa sukcesu. Należy je natychmiast schłodzić wodą i wtedy po ruszeniu kluczem, rdza pomiędzy nakrętką i śrubą się wykrusza i często nakrętka odkręca się palcami. Metoda znana mechanikom od co najmniej 100 lat. Pętla indukcyjna zamiast palnika gazowego, to doskonała metoda szybkiego nagrzania elementów, bez grzania całej "okolicy".

    Czy taki sposób z schłodzeniem rozgrzanej nakrętki nie przyczyni się aby do jeszcze większego skurczu na śrubie?