Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Elektronika studyjnych lamp błyskowych w jaskiniach

howito 07 Lis 2008 23:44 1804 11
  • #1 07 Lis 2008 23:44
    howito
    Poziom 9  

    Witam
    Na wstępie zaznaczam iż nie jestem elektronikiem. Fotografuje w jaskiniach. Chciałbym zbudować kilka lamp:

    1. najważniejsza to taka która dałaby mi długość błysku rzędu 1/20s (taki błysk pozwoliłby mi uchwyćić ruch wody)- czy jest to w ogóle możliwe. Próbowałem z żarówką halogenową odpalaną od kondensatora ale nawet nie błysła. Myślałem też o podłączeniu przez przetwornice 12/220V żarówki energooszczędnej np. 40W na stałe np 15s - ale tu szkoda prądu (aku) a światła dalej trochę mało no i 220v + dużo wody. -

    2. Lampę z regulowaną siłą błysku na 100/50/25/12% mam kilka palników od starych lamp błyskowych jak i niektóre układy - transformatorki itp. Najsilmiejszy palnik to z Metza - lp -60. Taką lampę chciałbym zamknąć w hermetycznym pojemniku a załączać (on/off) i przełączać siły błysku za pomocą radia. Wyzwalanie mam na razie za pomocą fotoceli na podczerwień. Zastaniawiłem się gdybym kupił taki nadajnik + odbiornik np. do bram garżowych (podawany zasięg 200m) to czy byłoby możliwe proste przerobienie, tak aby wyzwalać ze stopki aparatu. Czy taki przycisk w nadajniku ma jakieś opuźnienie.

    Bardzo proszę o podpowiedzi. W jaskiniach rozwaliłem już z 10 lamp błyskowych i kilka fotoceli.

    0 11
  • #3 08 Lis 2008 00:37
    elvis-1974
    Poziom 16  

    klisza czy cyfrówka? pomyślałeś o sekwencyjnym naświetlaniu?

    0
  • #4 08 Lis 2008 07:46
    howito
    Poziom 9  

    Tak czytałem całe sześć stron i nie znalazłem tam o lampie na długi błysk.
    Co do aparatu to jest to cyfra i nie ma możliwości wielokrotnej ekspozycji. Mozna by zrobić kilka zdjęć i łączyć je w programie graficznym, ale to nie rozmaże wody tylko podwoi ilość kropel, ponadto na zdjeciach oprócz wody są ludzie - najczęściej w ruchu.

    0
  • #5 08 Lis 2008 10:38
    qrdel
    Poziom 28  

    Raczej palnika na tak długie czasy nie zaświecisz.
    Spróbuj z przewoltowanymi żarówkami, dawniej stosowano do zdjęć we wnętrzach (albo kręcenia filmów).
    Pewnie można dorobić elektronikę do zapalania tylko na sekundę (praca w trzech fazach lampa on, foto, lampa off) żeby prądu dużo nie tracić. Elektronika żeby od razu całym prądem nie walić w zimne włókno, tylko je stopniowo rozgrzewać (żarówy mogą kosztować i są dość wrażliwe, tym bardziej przewoltowane, a na prąd stały [gdybyś użył] jeszcze bardziej).
    Albo powrót do źródeł i strzelanie magnezją, tylko te mokre warunki.
    Jeszcze "żarówki" spaleniowe, na pewno świecą dłużej od palnika wyładowczego, możnaby się pokusić o elektronikę odpalającą np. trzy sztuki w małych odstępach.
    W zasadzie w jaskini to chyba możesz z otwartą migawką czekać na odpalenie światła, żeby nie było kłopotów z synchronizacją.
    Byle tylko nikt czołówką nie zaświecił bezpośrednio w obiektyw.

    0
  • #6 08 Lis 2008 10:51
    elvis-1974
    Poziom 16  

    no to mamy problem bo albo fotografujemy ludzi w ruchu albo jaskinie.Piszesz o pożądanym długim naświetlaniu co w sposób oczywisty wyklucza prawidłowe ujęcie ruchomych obiektów.
    Doprecyzuj czy cyfrówka ma tzw. czas B. Czyli ręczne otwieranie/zamykanie migawki. Różne aparaty różnie radzą sobie z tym programem ale warto spróbować. Pytałem o sekwencyjne naświetlanie bo sam robiłem fotki taką techniką tyle że jeszcze na kliszy.
    Mając do dyspozycji tylko dwie sprzężone lampy,statyw i aparat z czasem B w praktycznie ciemnej pieczarze ustawiałem aparat,wyzwalałem migawkę i ręcznie za pomocą kapturka przesłaniałem obiektyw.Lampy chowałem za jakimś kamieniem zdejmowałem kapturek,błysk,zakrywałem obiektyw.Przestawiałem lampy w kolejne coraz dalsze plany i powtarzałem operacje.Tym sposobem nie ruszając aparatu obiegałem z lampami całą "dziuplę".Spostrzeżenia : zauważyłem że tego typu naświetlanie należy zacząć od pierwszego planu bo potrzebuje najmniej światła i przesuwać się w głąb.Nakładające się naświetlania głębi jaskini działały tylko pozytywnie.Poza tym takim sposobem możesz kreować grę świateł-Ty decydujesz czy bardziej ma być naświetlona woda,konkretny stalaktyt czy koleś z piwem w pierwszym planie.Fotki tak robione mają charakter jakby wyłaniania się z mroku co w przypadku jaskiń robi super wrażenie. Teraz temat ludzi w ruchu.Jeśli pojedyncze naświetlenie będzie na tyle słabe by ledwie zarysować kontury postaci to powiedzmy pięciokrotnie powtórzona ekspozycja całkowicie "ruchomych" ludzi z fotki usunie bo ich przesuwające się ledwie zarysowane sylwetki zleją się z dobrze naświetlonym ,nieruchomym tłem.
    Tak jak pisałem wcześniej moje doświadczenia oparte są o naświetlanie kliszy a program w cyfrówce może zupełnie inaczej interpretować takie poczynania.Dlatego do dziś bronię teorii że fotografować można tylko na kliszy,na cyfrówce można co najwyżej zapisać obraz-a to już nie to samo.W końcu nie każde piwo to Ży... ;)

    0
  • #8 09 Lis 2008 02:16
    howito
    Poziom 9  

    Dzięki, do tej pory tak podobnie sobie radzę w jaskiniach.
    Używam raczej kilku lamp na fotocelach, nie trzeba wtedy sekwencyjnie. Ruch człowieka na zdjęciu nie jest jakiś bardzo dynamiczny ale też on nie stoi tak ze ta 1/30s by wystarczyła. Szperacze te 3200lm wspomniane wyżej byłyby odpowiednie myślę tylko ich cena. Nie da się tego taniej zrobić. grotołaza i tak w zasadzie oświetlam drugą lampą w celu unieruchomienia.
    pozdrawiam i jeszcze raz dzięki

    0
  • #9 09 Lis 2008 15:49
    PPK
    Poziom 26  

    Ja mam zrobiony na białych LED-ach i reflektorze samochodowym. Najważniejsza jest szyba, powinna rozpraszać. Uzyłem "drzwiowego" szkła dekoracyjnego, prawie "Fresnel" (((-:. Koszt wszystkiego (reflektor z "demobilu") ok 500 PLN. Pi razu oko jakieś 2500 lm, 5A przy 12V.

    0
  • #10 09 Lis 2008 19:50
    howito
    Poziom 9  

    Rewelacja taki reflektor i tylko 5A. Pokazałbyś jak to wygląda i jake tam żarówki wsadziłeś. Będę próbował i po świętach postaram to już wykorzystać jeszcze raz dzięki.

    0
  • #11 09 Lis 2008 23:02
    PPK
    Poziom 26  

    Jak wróci z wyprawy to dam jakieś zdjęcia i schemat. Spróbuję zrzucić ze schematu listing elementów. Z tego co pamiętam, to diod led było 10 równolegle + stabilizator prądu i sygnalizator poziomu napięcia na linijce led. Akumulator może być dowolny, ale my daliśmy żelowy (-60 do +60°C) w wersji przenośnej ( w obudowie) 10Ah - był w testach więc 0 PLN ((((((-:

    LED-EP5W Dioda biała [10,4V, 0,5A, 120 stopni, 250lm] , podobno jest wersja na LED 5W na 3,5V (łatwiej dobrać jednakowe prądy) , ale dałem co miałem.

    0
  • #12 27 Lis 2008 21:44
    PPK
    Poziom 26  

    No tak, ta dioda na 10,4V to trzy struktury LED 3,5V połączone szeregowo (-:

    0
  Szukaj w 5mln produktów