Witam!
Mam takie pytanie. Ostatnio przestala mi odbijac stacyjka i po uruchomieniu silnika trzeba bylo recznie wrocic kluczykiem zeby rozlaczyc rozrusznik.
Niestety dzis znajomy potrzebowal podkkoczyc w jedno miejsce i prez nieuwage zapomnial o tym. Przejechal kilkaset metrow razem z wlaczonym rozrusznikiem.
Teraz jest tak, ze po przkreceniu kluczyka rozrusznik sie kreci ale sam, bez silnika. Tylko raz na jakies dzisiec krecen rozrusznik normlanie zazebi i moge uruchomic samochod.
Co sie uszkodzilo i plus/minus koszt tej przyjemnosci?
Pozdrawiam!
Mam takie pytanie. Ostatnio przestala mi odbijac stacyjka i po uruchomieniu silnika trzeba bylo recznie wrocic kluczykiem zeby rozlaczyc rozrusznik.
Niestety dzis znajomy potrzebowal podkkoczyc w jedno miejsce i prez nieuwage zapomnial o tym. Przejechal kilkaset metrow razem z wlaczonym rozrusznikiem.
Teraz jest tak, ze po przkreceniu kluczyka rozrusznik sie kreci ale sam, bez silnika. Tylko raz na jakies dzisiec krecen rozrusznik normlanie zazebi i moge uruchomic samochod.
Co sie uszkodzilo i plus/minus koszt tej przyjemnosci?
Pozdrawiam!