Invalid napisał: I będzie buba
Szkoda, że wszyscy omijają sprawę dlaczego tak się stało...
Żadna tajemnica i działało to mniej więcej tak.
Najpierw kilka tygodni wcześniej ogarniasz sprawę zorganizowania zawodów na jakiejś imprezie. Dogadujesz szczegóły z organizatorami, robisz dla nich kwity, zestawienia kategorii, wzory pucharów, i inne potrzebne pierdoły. W sumie pikuś i mała sprawa. To wszystko we własnej robocie, czyli nie robisz swoich spraw i je zawalasz, czasem robisz to wieczorami gdy inni leżą do góry worem przed telewizorem. No ale trudno, nikt nikogo na siłę to tego nie zmuszał.
Potem zbierasz i prosisz przynajmniej z 10 sędziów aby przyjechali obsłużyć daną imprezę. Czasem idzie łatwo a czasem wręcz na siłę tworzy się skład, bo ten nie może, tamten ma wesele lub urlop a jeszcze inny ma to w d.... lub mu się nie chce. Czasem ktoś nie może i też trzeba to uszanować. Bywało więc różnie.
Potem jedzie się na zawody, w swój wolny weekend lub często już w piątek więc trzeba wziąć sobie urlop lub się urwać z roboty, oczywiście jazda i utrzymanie za własną kasę (średnio w całym sezonie idzie z 5-8 tysiaków złotych na te przyjemności w zależnosci ile komu fura pali i ile kto piwka wypije). Potem są zawody i praktycznie 2-dniowa orka przy sędziowaniu lub inni przy papierach. Wszystko za friko, ale tak sami chcieliśmy, aby nie było mowy, że robimy to dla kasy a nie z zamiłowania do car audio. Nie ma więc krzywdy i do nikogo pretensji.
Po zawodach otwierasz jakiekolwiek forum i masz pod swoim lub stowarzyszenia adresem całą litanię obelg, żali, pretensji, listę pokrzywdzonych i listę życzeń oraz wymagań rzeczy czasem niemożliwych do spełnienia.
Przyszło więc zmęczenie materiału i kilku starych stażem pascowców, powiedziało STOP - wysiadamy z tego pociągu. Może już jesteśmy za starzy, albo mamy jakąś skrzywioną wizję. Niech teraz działają młodsi. My więcej już nie będziemy przyjmować wylewanych na swój łeb pomyj jako dowodu wdzięczności za charytatywną robotę w swoim wolnym czasie. Skoro nigdy nic nikomu nie pasuje i prawie każdy ma pretensje o wszystko oraz jakąś wspaniałą i uzdrowicielską wizję (najczęściej tylko w internecie), to nie ma co blokować miejsca i trzeba się wycofać aby młodzi wzięli wszystko w swoje ręce. No i tyle.
Dotychczasowy Zarząd złożył rezygnację ze swych funkcji a Stowarzyszenie zostało wyrejestrowane, gdyż stało w papierach pod prywatnym adresem jednego z nich, który zresztą ma zamiar to mieszkanie sprzedać, wiec raczej nikt go nie kupi wraz z PASCA. Poza formalnym wyrejestrowaniem nic więcej się nie zmieniło i spokojnie można dalej ciągnąć tą działalność po zarejestrowaniu nowej organizacji, co jest w zasadzie czystą formalnością. Wystarczy złożyć papiery, otworzyć konto w banku, pojechać na szkolenie Sędziów Głównych do Niemiec, zapłacić po ok. 550 Euro od łba, wykupić prawa autorskie do płyty, regulaminu i wszystkich innych materiałów EMMA (kolejne ok. 500 Euro), zakupić płyty, przetłumaczyć regulamin, zrobić szkolenie dla sędziów i zawodników i już w zasadzie można działać.
No i na tym zakończyła się wizja przyszłej działalności wiecznie niezadowolonych nowych reformatorów. Srać na cudzy łeb miał kto, ale konkretnie działać to na razie nie ma komu.
Oto cała historia w pigułce.