Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Polonez 1.5 GLE - brak mocy silnika

omen-998 13 Nov 2008 13:52 10605 33
  • #1
    omen-998
    Level 10  
    Posiadam POLONEZA 1.5 GLE z 1992 roku, gaźnik z ręcznym ustawieniem ssania, BEZ instalacji gazowej.

    Samochód stał od roku w garażu. Nie był odpalany. Po ciężkich trudach po roku nie używalności uruchomiłem go po wymianie następujących części:



    wymiana oleju,
    wymiana filtru powietrza,
    wymiana filtru paliwa,
    wymiana filtru oleju,
    wymiana kabli zapłonowych,
    wymiana świec,
    ustawienie zapłonu - poprzez koło pasowe i ustawienie aparatu zapłonu na 1 gar.

    Samochód co prawda po tych działaniach w końcu zapalił lecz jego spaliny przy zapłonie są czarne z wydechu na asfalcie zostają czarne plamy jak by sadzy kominowej. Nie ma siły po wyłączeniu ssania aby osiągnąć wysokich obrotów i prędkości. Na lekkim ssaniu ten problem znika dostaje "kopa".
    Pali za pierwszym razem lecz nie osiąga wysokich obrotów na ssaniu trzeba parę razy go prze gazować by obroty wskoczyły my na 15". Słynny "zielony kabelek" został sprawdzony jak i styki wymienione na aparacie zapłonu.

    Co może być nie tak?
    [28-30.06.2022, targi] PowerUP EXPO 2022 - zasilanie w elektronice. Zarejestruj się za darmo
  • #2
    User removed account
    User removed account  
  • #3
    omen-998
    Level 10  
    Gaźnik był rozłożony i czyszczony wraz z wszystkimi kanalikami przy pomocy sprężonego powietrza wraz z obydwiema dyszami. Nie był odpalany ale w takim razie czemu jak mu trochę ssania wyciągnę to działa wręcz bez zarzutu... dlatego też sądzę, że przyśpieszacz zapłonu jest w porządku.

    Zadam trochę głupie pytanie: co to jest za czujnik po lewej stronie gaźnika wkręcany do niego z jednym kabelkiem?
  • #4
    User removed account
    User removed account  
  • #5
    omen-998
    Level 10  
    Już nim zrobiłem około 40 km więc myślę, że by już pierścienie wróciły do poprzedniego stanu... a może się mylę... nie jestem mechanikiem więc mam tylko ogólne pojęcie mechaniki. Zachodzę w głowę wertuję strony w książce serwisowej i nic mi nie przychodzi do głowy :(
  • #6
    User removed account
    User removed account  
  • #7
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Po pierwsze - źle ustawiony zapłon, jest zbyt późny, dalej -kwestia porządnego wyczyszczenia i wyregulowania gaźnika, chodzi min. o kanaliki i tłoczek znajdujący się bodajże w dekielku, zamykający kanały podciśnieniowo. Pierścienie same z siebie się nie zapiekają.
  • #8
    User removed account
    User removed account  
  • #9
    User removed account
    User removed account  
  • #10
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    elektrit wrote:
    robokop wrote:
    Pierścienie same z siebie się nie zapiekają.

    Mylisz się. Dawniej każdy silnik co stał przelewało się naftą.


    Tak, ale wtedy chodziło o co innego - osady z olejów mineralnych produkowanych starymi technologiami. Zauważ że jest sprzęt który stoi czasami rok nieodpalany i zapala bez specjalnych zabiegów - podpompowanie paliwa i świeża bateria ( rózne dziwne agregaty, sprzęt wojskowy na ZN -ach).. Słusznie ktoś zauważył że winne może być zwietrzałe i zanieczyszczone paliwo.
  • #11
    omen-998
    Level 10  
    Benzyna jest nowa ostatnio pół zbiornika zalałem na SHELU. Regulacja gaźnika w 90% zmniejszyła spaliny z wydechu. Nadal nie ma siły jechać bez ssania. Na 1 biegu trzeba go prze gazować dość mocno a po zmianie na 2 bieg ta sama śpiewka... nadal się dusi i nie ma siły ujechać. Lekko wyciągam ssanie i dostaje kopa, jazda staje się płynna i nie trzeba już tyle gazu w niego wciskać. Czy to możliwe, że aparat zapłonowy - przyśpieszacz - nie daje rady? Przecież na lekkim ssaniu jest już bez problemu. Już nie wiem co mam myśleć...

    Dodano po 16 [minuty]:

    Co do przejechanych kilometrów to się nie napracował za bardzo ma 155 000 tys. przejechane. Zaś 2 lata temu miał robiony nowy rozrząd. Dysze nie zamieniłem ponieważ robiłem to z książką "budowa FSO Polonez - eksploatacja i naprawa".
  • #12
    User removed account
    User removed account  
  • #13
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    elektrit wrote:
    Sądzę, że to wina silniczka krokowego. Mam nadzieję, że mnie ktoś poprze.

    Heh, przecież to takie oczywiste, dlaczego ja na to nie wpadłem ?
  • #14
    omen-998
    Level 10  
    Gdzie jest silnik krokowy w Polonezie? A może to źle ustawiona dysza biegu jałowego i hamowania silnikiem... nie pamiętam czy się do tego dotykałem ale czy jest to możliwe czy to było by to?
  • #15
    User removed account
    User removed account  
  • #16
    WITEK1952
    Level 28  
    Witam serdecznie.Kolega z tym silniczkiem żartuje.Ja bym zaczął od pomiaru ciśnienia w cylindrach.Jak marne to jeszcze raz ale po wlaniu w każde gniazdo świecy oleju.Wtedy jak wzrośnie to kolega elektrit ma rację i wina leży po stronie pierścieni.Koledze udało mi się je odblokować wtryskując w kazdy cylinder aerozol do czyszczenia gaźników.Na koniec powtórzyłem to samo z WD 40 i odzyskał ciśnienie.Jeszcze bym, sprawdził czy otwiera się druga gardziel.Pozdrawiam.
  • #17
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    WITEK1952 wrote:
    Witam serdecznie.Kolega z tym silniczkiem żartuje.Ja bym zaczął od pomiaru ciśnienia w cylindrach.Jak marne to jeszcze raz ale po wlaniu w każde gniazdo świecy oleju.Wtedy jak wzrośnie to kolega elektrit ma rację i wina leży po stronie pierścieni.Koledze udało mi się je odblokować wtryskując w kazdy cylinder aerozol do czyszczenia gaźników.Na koniec powtórzyłem to samo z WD 40 i odzyskał ciśnienie.Jeszcze bym, sprawdził czy otwiera się druga gardziel.Pozdrawiam.


    Założyciel tematu jasno i wyraźnie pisze, że po wyciągnięciu cięgna ssania silnik odzyskuje power, czyli wina ewidentnie leży w gaźniku, tylko i wyłącznie. Kolego Witek1952, było jeszcze nasiusiać do cylindrów, na pewno było by jeszcze lepiej. Rozebrałem kilkadziesiąt różnych silników, w żadnym nie zauważyłem zapieczonych pierścieni ot tak bez przyczyny - jeśli już, to były to silniki po "zagotowaniu", kiedy to następowało spuchnięcie tłoka i rozmiękczenie materiału. Czarna Wołga, silniczek krokowy, a teraz zapieczone "z powietrza" pierścienie.... Chyba zmienię podpis, na taki jak ma tu jeden kolega.
  • #18
    WITEK1952
    Level 28  
    Witam.Widzę, że kolega zjadł nawet elektrita, który dla mnie jest tu największym autorytetem.Siusiać to kolega może sobie w majtki jak mu mama pozwoli.Jak napisałem ,że tak uratowałem koledze silnik to tak było.Nie wiem jakie miał przejścia ale pomogło i to znacznie.Czy pomiar ciśnienia i przy okazji oględziny świec są tak pracochłonne by tego zaniechac?Myślę, że bardziej istotną sprawą jest pomoc komuś niż wymądrzać się.Wreszcie po to jest to forum.
  • #19
    omen-998
    Level 10  
    Nie jestem w stanie wykonać żadnych pomiarów ponieważ nie posiadam takiego sprzętu specjalistycznego a wyłącznie: 2 zestawy kluczy płaskich i oczkowych, śrubokręty oraz młotek.

    Po odkręceniu korka wlewu oleju wylatują jedynie opary rozgrzanego oleju silnikowego a przynajmniej nie wygląda mi to na spaliny.

    Jeżeli jest to wina regulacji gaźnika to które dysze mam ustawić oraz jakie są optymalne ustawienia ich?
  • #21
    omen-998
    Level 10  
    Pompka paliwa działa.

    Dodano po 3 [godziny] 12 [minuty]:

    Pod regulowałem pływak oraz śrubkę chyba od drugiej dyszy - po przeciwnej od elekrodyszy. Nadal trochę kopci, może to i głupie stwierdzenie ale spaliny chyba wydawały mi się trochę błękitnawe. później sprawdzę czy ma power... lecz raczej myślę, że bez mechanika się nie obejdzie :(
  • #22
    User removed account
    User removed account  
  • #23
    omen-998
    Level 10  
    Miał czarne spaliny bezpośrednio po rozruchu następnie były gęste i białe. Po ustawieniu pływaka i dyszy w gaźniku spaliny się zmniejszyły w 90% nadal trochę kopci lecz i tak pozostawia niewielki nagar i z wydechu wylatują czarne krople.

    Silnik nadal nie ma mocy, tylko po wyciągnięciu delikatnie ssania odzyskuje siłę.
  • #24
    gienek1974
    Level 12  
    Miałem podobny problem ze świeżo zakupionym poldkiem po demontażu instalacji gazowej. Ile stał pod chmurką ( nie wiem ) .Trzydzieści kilometrów jechałem z lekko zaciągniętym ssaniem ,inaczej się nie dało ,silnik nie miał mocy . Pomogło " przepalenie" go na wysokich obrotach przy ciepłym silniku ,czego efektem była piękna biała chmura dymu . Moim zdanie przyczyna tkwi w pływaku .Złe ustawienie pływaka lub jest on nie szczelny .Pozdrawiam
  • #25
    omen-998
    Level 10  
    Podreguluje pływak i spróbuje go jak piszesz mocniej przepalić może pomoże.
  • #26
    User removed account
    User removed account  
  • #27
    gienek1974
    Level 12  
    Polonez 1.5 GLE - brak mocy silnika
    To może troszkę pomóc .
    ( Polonez auto pełne niespodzianek . Siedem lat na zagazowanych polonezach . Od dwóch do trzech tyś.km miesięcznie .
  • #28
    omen-998
    Level 10  
    Oddałem Poldka do mechanika. Dziś ma być diagnoza znachora czy będzie jeszcze żył. Na wstępie powiedzieli, że może to być uszczelka pod głowicą lub sama głowica. Bądź umarł śmiercią naturalną :( po diagnozie odpisze co i jak z nim to przyda się dla potomnych, którzy by meli takie problemy w przyszłości. Dziękuje z góry wszystkim, którzy napisali na forum i chcieli mi pomóc.
  • #29
    omen-998
    Level 10  
    Naprawa:
    - uszczelka pompy paliwa
    - popychacz pompy paliwa
    - podstawa pompy paliwa
    - uszczelka pokrywy zaworów
    - regulacja gaźnika
    - regulacja zaworów
    - ustawienie kąta wyprzedzania zaworów

    Trochę tego było...
    Koszt naprawy 400,- zł

    Dodano po 1 [minuty]:

    - ustawienie kąta wyprzedzania zapłonu *
  • #30
    User removed account
    User removed account