Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Polonez Caro 95' LPG problem z odpalaniem + z wycieraczkami

iMp3t 14 Lis 2008 00:55 1589 2
  • #1 14 Lis 2008 00:55
    iMp3t
    Poziom 9  

    Witam,
    od niedawna posiadam Poloneza Caro 95 rok, silnik Rover 1,4 + LPG.
    Auto posiadało uszkodzoną elektrykę, której objawy wyglądały następująco:
    jednego dnia auto rano nawet nie kręciło, a po południu odpalało bez większych problemów. Bywały dni, że cały dzień nie chciał odpalić, oraz takie dni ze nawet rano odpalał bez problemu, ale przeważały te, że auta nie można było uruchomić.
    Oddałem go do warsztatu (99% napraw auta było dokonywane w tym warsztacie, a że trochę tego było to chłopaki znają auto na wylot) to wymienili mi alternator. Po naprawie, znów zdarzało się, że samochód nie chciał odpalić, lecz już za każdym razem "kręcił" (odpalałem go na "pych"). Ponownie pojechałem do warsztatu, to gość powiedział, że wymiana alternatora była potrzebna (ponad 5 stów ;/) bo teraz za każdym razem kręcił. A to, że nie chce odpalać może być winą wadliwej LPG (a dokładniej zostają zapisywane w module złe informacje o mieszance do odpalenia auta - daje za dużo gazu. może dlatego wcześniej rano nie odpalał bo gaz był za zimny, dopiero po południu kręcił) i doradził mi, abym przez parę dni odpalał i gasił auto w 100% na benzynie (wcześniej odpalałem na automacie). Jak do tej pory (ok tydzień) auto odpala za 1 razem. Moje pytanie brzmi, czy warto wracać z tym do mechanika, aby naprawiał tą instalacje i kasował kolejne stówy, czy po prostu się przyzwyczaić do takiego sposobu odpalania i gaszenia auta? Czy może się coś bardziej popsuć, gdy tak będę używał tej instalacji LPG? Proszę o Wasze opinie.
    Drugie pytanie jest mniej ważne :) Ale napisze korzystając z okazji, że jakiś spec od poldżerów może zainteresuje się moim problemem :)
    Problem z wycieraczkami przednimi: działały tylko na najwyższej prędkości, a i tam przesuwały się w żółwim tempie. Zdjąłem wycieraczki, mechanizm porządnie nasmarowałem wazeliną techniczną + WD40, po zamontowaniu wycieraczki działają ok (tzn na najwyższym biegu chodzą poprawnie, na niższym też ok, ale nie działają na 1 pozycji - przerywanej). Problem polega na tym, że po kilku "przejechaniach" wycieraczek po szybie, prawa nachodzi na lewą co sprawia, że obydwie się blokują i trzeba wyjść z auta aby je odhaczyć. Jakaś rada?
    Pozdrawiam, iMp3t
    Popraw temat ,regulamin pkt 11 z podpunktami.momik12

    0 2
  • Pomocny post
    #2 14 Lis 2008 11:58
    424165
    Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny post
    #3 14 Lis 2008 12:54
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto