Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Rozrusznik, kostka, automat? VW Polo 86C 2F AAV.

17 Lis 2008 21:17 6495 10
  • Poziom 10  
    Witam ponownie. Wczoraj nie zdążyłem edytować tytułu tematu, więc poleciał do kosza. Chciałbym poruszyć go jeszcze raz. Zacznę więc od początku, a na koniec dodam nowe spostrzeżenia.

    Wymianiałem głowicę w polo, po czym starałem się je odpalić. Długo kręciłem rozrusznikiem, a ponieważ zapomniałem przykręcić jednej masy na silniku akumulator się rozładował. Podpiąłem go do dużego prostownika z kilkoma opcjami takimi jak: rozruch, ładowanie, ładowanie aku 24 V itp. (prostownik stosowany na dużej bazie z ciężarówkami). Uczulano mnie by po odpaleniu silnika zdjąć krokodylki z prostownika. Samochód odpalił, ale zapomniałem odłączyć krokodylków. Nie pamiętam jednak na jakiej funkcji był - ładowanie, czy rozruch. Jadnak akumulator się zagotował. Parę dni później zaczęły się problemy z rozrusznikiem. Przy kręceniu silnikiem dobrze kręcił, ale zdarzało mu się zablokować w wyniku czego resetował mi się zegarek na liczniku (nie wiem, czy komputer także, ale pewnie tak). Poprawiłem myślę absolutnie wszystkie masy. Bywało tak, że kręcił dobrze kilka razy z rzędu, a potem 2-3 razy wcale. Na początku wymieniłem tulejkę w rozruszniku. Po włożeniu do samochodu załapał idealnie i był spokój na kilka dni. W między czasie ładowałem ponownie akumulator, bo przy "zwarciach"? momentalnie się wyładowywał. Pewnego dnia natomiast, rano po przekręceniu silnik zrobił może z pół obrotu i już całkowicie nie dało się nim ruszyć - odpaliłem na popych, zajechałem na miejsce i zgasiłem silnik. Chwilę potem spróbowałem odpalić i "chwycił" momentalnie. By upewnić się, że to jednak akumulator "nie trzyma" wymieniłem na inny, parę dni spokoju i znowu problemy. Teraz jednak za każdym razem odpala, ale zdarzy mu się przyblokować. Wątpię, by to była kwestia tulejki w skrzyni, bo problem powstał generalnie po przygodzie z prostownikiem, poza tym elektromechanik stwierdził, że bardzo dobrze kręci - tym bardziej nie wiem skąd te problemy.
    Czy to wirnik jest gdzieś wypalony? Może coś w stacyjce?

    Dzięki kolegom gromleon i adam7009 wczoraj padł cień podejżeń na automat rozrusznika lub kostkę w stacycje. Poszedłem tropem kostki i wyczytałem, że w przypadku jej uszkodzenia kontrolki powinny gasnąć przy próbie odpalenia, bądź nic nie powinno się dziać po przekręceniu kluczyka.

    Poszedłem wieczorem do samochodu. Podczas próby odpalenia znowu go przyblokowało (przygasły kontrolki, zegarek i przygasła lampa wewnętrzna), ale trzymałem kluczyk dalej w pozycji do odpalenia i po chwili rozrusznik "odwiesił się?" i w końcu odpaliło.

    Dzisiaj rano natomiast znowu rozrusznik się przyblokował, ale akumulator nie miał siły już dalej kręcić (próbowałem z 10 razy). Czy jest to możliwe, by przyblokowanie tej kostki powodowało wyładowanie akumulatora? Włożyłem inny akumulator i załapał od razu.
    W stanie uśpienia instalacja pobiera mi 0,15A - alarm i radio.
    Regulator napięcia jest chyba ok, akumulator jest zawsze dobrze doładowany.

    Pozdrawiam.
  • Spec od samochodów
    Pobór prądu niedopuszczalny!!

    Pozdrawiam.
  • Poziom 19  
    Najpierw sprawdź akumulator aremometrem czy wszystkie cele w nim maja jednakową gęstość.wystarczy jedna cela będzie na aremometrze wskazywała pole czerwone to będzie oznaczać akumulator do wymiany.

    Co do rozrusznika sprawdź na nim komutator wyczyść rowki na nim przy pomocy szpiczastym narzędziem aby usunąć pozostałość grafitu w rowkach które może powodować zwarcie i wypoleruj papierem wodnym jak najdrobniejszym.

    Elektromagnes wyczyść nie powinien być smarowany powinien luźno pracować podepnij go akumulatora i za każdym razem jak przyłożysz napięcie powinien bez problemu wyskoczyć.
    Ponownie zrób próbę elektromagnesu skręconego z rozrusznikiem czy także swobodnie wysuwa bendix.
    Sprawdź dobrze połączenia kabli na rozruszniku złe połączenie będzie powodowało straty ,na klemach także ,zabiel je.
  • Poziom 10  
    Witam ponownie. Dziś rano po mimo mrozu na moim drugim - słabszym akmulatorze auto odpaliło bez problemu. Ustaliłem (raczej napewno) nie będzie to kostka w stacyjce - dziś po południu ustawiłem kluczyk w pozycji zapłonu, natomiast podłączyłem rozrusznik na krótko z akumulatorem i znowu zablokowało rozrusznik.

    Wygląda więc na to, że to automat, albo rozlutowany wirnik?
    Jednak w przypadku automatu musiałoby to mieć miejsce przy każdej próbie odpalenia auta, prawda?

    sigi napisał:
    Pobór prądu niedopuszczalny!!

    0,15A? W czym może tkwić problem?

    MIRAS-S napisał:
    Najpierw sprawdź akumulator aremometrem czy wszystkie cele w nim maja jednakową gęstość.wystarczy jedna cela będzie na aremometrze wskazywała pole czerwone to będzie oznaczać akumulator do wymiany.

    Ok, jutro sprawdzę.

    MIRAS-S napisał:

    Co do rozrusznika sprawdź na nim komutator wyczyść rowki na nim przy pomocy szpiczastym narzędziem aby usunąć pozostałość grafitu w rowkach które może powodować zwarcie i wypoleruj papierem wodnym jak najdrobniejszym.

    Komutator bardzo dokładnie wyczyściłem przy wymianie tulejki, łącznie z polerowaniem.

    MIRAS-S napisał:
    Elektromagnes wyczyść nie powinien być smarowany powinien luźno pracować podepnij go akumulatora i za każdym razem jak przyłożysz napięcie powinien bez problemu wyskoczyć.

    Ok, sprawdzę.
    MIRAS-S napisał:
    Ponownie zrób próbę elektromagnesu skręconego z rozrusznikiem czy także swobodnie wysuwa bendix.

    Niestety to nie możliwe, ponieważ z jednej strony wirnik jest osadzony w tuleji, która znajduje się w skrzyni biegów.
  • Poziom 10  
    Nie dzieje się to zawsze i nie ma warunku. Przekręcam kluczyk do pozycji zapłonu, czekam chwilkę (normalna procedura), przekręcam kluczyk dalej - rozrusznik zrobi może pół obrotu (może ćwierć, także nie ma reguły, jak dlugo będzie kręcił) i następuje zblokowanie wszystkiego, czemu toważyszy przygasanie kontrolek na desce, reset zegarka i mocne przygaszenie (niemalże zgaszenie) lampki wewnątrz na podsufitówce. Czasem się zdaży, że jeśli przytrzymam kluczyk dłużej w momencie przyblokowania po chwili silnik zaczyna kręcić się dalej i auto odpala.

    Jeśli wszystko jest ok - nie dochodzi do zblokowania, to kręci bardzo sprawnie i żwawo, bendix jest dobrze wyrzucany, nie słychać rozrusznika po puszczeniu kluczyka.

    Pozdrawiam.
  • Poziom 19  
    Zakładam ,że rozrusznik dobrze poskładałeś ,a tulejki dystansowe albo podkładki dobrze pozakładane .

    Wirnik luz osiowy powinien mieć nie większy niż 0,5 do 1mm.
    Czy nie słychać ocierania bendixu w środku w trakcie kręcenia.

    Żeby wykluczyć napięcie musisz mieć na 100% dobry akumulator.
    Jak możesz startnij go na krótko kilka razy.

    Pozrdrawiam.
  • Poziom 10  
    Tak, jestem przekonany, że dobrze go poskładałem, w gruncie rzeczy to prosta konstrukcja. :)

    Luz osiowy był naprawdę znikomy, natomiast nie było żadnych podkładek.

    Generalnie przy "zblokowaniu" nie słychać zupełnie nic. Podejżewałem że akumulator mam slaby, wymieniłem na inny, ale po kilku dniach ta sama reakcja. Natomiast dziś rano (po dużym mrozie) na moim starym akumulatorze silnik załapał od razu. Dla sprawdzenia po południu próbowałem odpalić silnik na krótko i znów dwa razy "zblokowało" rozrusznik - tymsamym wykluczyłem kostkę.

    Pokręcę go parę razy na krótko (z zapłonem, czy bez?) za parę chwil i opiszę efekty.
  • Poziom 28  
    Witam serdecznie.Ten duży pobór prądu może być spowodowany koszeniem się wirnika.Na Twoim miejscu jeszcze raz sprawdził bym rozrusznik a w szczególności tulejki wirnika i tulejkę w obudowie. w którą wchodzi wałek rozrusznika.Ja takie rozruszniki sprawdzam na stole i wszystko mi gra.Sprawdź jeszcze czy nie jest luźna blacha osłaniająca przekładnię planetarną bo potrafi ocierać o uzwojenie wirnika.Tak samo będzie jak brakuje kulki umieszczonej wewnątrz tulejki czopa wirnika( tego co wchodzi do przekladni).Wtedy też może ocierać uzwojeniem bo jest za mały dystans między nim a tą blaszaną osłoną.Pozdrawiam i życzę sukcesu.
  • Poziom 10  
    Witam ponownie. Generalnie ciężko mi będzie sprawdzić jak wygląda sprawa tulejki w obudowie skrzyni, ponieważ jest tam wybitnie trudny dostęp (nawet z kanału). Pasowania tulejek były ok, jednak dla spokoju wymieniłem tą w obudowie rozrusznika. Dotąd jednak odrzucałem tulejki, ponieważ stało się to nagle, praktycznie z dnia na dzień. A może jednak?

    Byłem pokręcić silnikiem. Włożyłem kluczyk i przekręciłem do pozycji zapłon. Rozrusznik podłączyłem bezpośrednio do aku i załapał bez najmniejszego problemu. Następnie wyciągłem kluczyk i kręciłem rozrusznikiem parenaście razy (raz dłużej, raz krócej, by wirnik się ułożył w innej pozycji). Jak narazie nic niepożądanego się nie działo. Kompletnie zbaraniałem.

    Pozdrawiam.