Może ktoś ma pomysł co tu jest grane, a objawia sie to tak:
Samochód wyposażony jest instalacje gazową odpalam go jednak na benzynie ze względu na pogodę. No i jak odpalę to powinno być dobrze, ale nie zawsze jest. rozgrzewam go na ssaniu a później je wyłączam. Nie ma reguły co do czasu ale po jakimś czasie samochód gaśnie np. podczas zmiany pasa czy dojeździe do skrzyżowania i nie chce już zapalić. Nie wiem czym to może być spowodowane, po takiej awarii samochód nie odpala ani na benzynie ani na gazie. A żeby było interesująco to po 3 godzinach pali bez problemu i można nim odjechać.
Nie byłem jeszcze w serwisie ze względu na brak czasu. A może ktoś miał podobny problem i wie co to może być. Znajomy mechanik bez oglądania samochodu (za duża odległość) stwierdził ze może to być moduł zapłonowy.
Jeśli ktoś ma jakiś pomysł będę bardzo wdzięczny.
Samochód wyposażony jest instalacje gazową odpalam go jednak na benzynie ze względu na pogodę. No i jak odpalę to powinno być dobrze, ale nie zawsze jest. rozgrzewam go na ssaniu a później je wyłączam. Nie ma reguły co do czasu ale po jakimś czasie samochód gaśnie np. podczas zmiany pasa czy dojeździe do skrzyżowania i nie chce już zapalić. Nie wiem czym to może być spowodowane, po takiej awarii samochód nie odpala ani na benzynie ani na gazie. A żeby było interesująco to po 3 godzinach pali bez problemu i można nim odjechać.
Nie byłem jeszcze w serwisie ze względu na brak czasu. A może ktoś miał podobny problem i wie co to może być. Znajomy mechanik bez oglądania samochodu (za duża odległość) stwierdził ze może to być moduł zapłonowy.
Jeśli ktoś ma jakiś pomysł będę bardzo wdzięczny.