Po pierwsze to jak jesteś przy pizzeriach to dostawca to fajna fucha ale w twoim wieku to tylko skuter chyba w grę wchodzi. Również kebaby i inne takie. Znajomy jeszcze w technikum robił w jednej pizzerii jak o dostawca i pykał po lekcjach przez przyjmowanie zleceń, szefa zamiany doszedł do szefa. W każdym razie ciągle mam promocje i to się liczy

. Ale co do zarobków to jako dostawca wpadają napiwki i powoli to już u nas staje się normą.
Wydaje mi się ze na barmana to jesteś za młody ale to tez dobra praca dla młodych a i zarobki bywają akceptowalne.
Kolejny pomysł to sieci osiedlowe porozglądaj się za dostawcami neta, większość pracy tam jest popołudniami jak abonenci są w domu, Wiercenie w ścianach, "ciągniecie druta" konfiguracja kompów i takie przyjemnostki. Znajomi ze studiów tak dorabiali i nie marudzili.
Nie wiem jak z ograniczeniem wiekowym ale na wakacje tylko i wyłącznie LISTONOSZ !!! wypłata taka sobie ale górki z rent i emerytur w "dobrym" rejonie mogą robić wrażenie ale to doświadczenia lokalne (nie moje) ale na śląsku duża cześć to byli byli górnicy i to dość gęsto zamieszkujący.
Co do kwestii odpoczynków itp to jestem zdania ze lepiej efektywnie wypoczywać co niedziele w górach/nad morzem/ jeziorem/gdzie bądź nie martwiąc się o zapas gotówki niż się odpoczywać cały tydzień nic nie robiąc, bo to jest bardziej męczące niż się może wydawać.
Generalnie szukać wszędzie przez znajomych i tak dalej, a najlepiej w kierunku zainteresowań tak żeby po skończonej szkole mieć jakąś praktykę mniej więcej w kierunku to daje lepszy start w porównaniu z tymi co odpoczywali cały czas.