Witam mam duży problem z zapłonem w polonezie. Przed zmianą reduktora gazu silnik palił idealnie miał przyśpieszenie ale gasł na wolnych obrotach. Wymieniono mi reduktor na brc i zaczęły się schody - tragicznie zapala na gazie a nawet niekiedy nie zapali całkiem, ale ten sam problem jest na benzynie, muszę go chełtać nawet 1-2 minuty zanim zaskoczy, jak zapali to muszę delikatnie dodawać gazu bo strzeli w gaźnik i zgaśnie i znowu to samo. Zarówno na gazie jak i benzynie jest strasznie mułowaty, brak przyśpieszenia ( a dodatkowo przy gazie jak się wciśnie gaz do dechy to go dusi - na benzynie tego niema ). Dzisiaj otwarłem pokrywę filtra powietrza i zastałem pod nią zalany olejem silnikowym filtr.
Dodam że wymienione są świece ( jaka ma być szczelina na świecy bo każdy mechanik mówi co innego - ja mam 0,8 mm ), przewody zapłonowe, zielony kabelek, cewka w aparacie zapłonowym, kopułka. Jutro rozbieram gaźnik i sprawdzę ustawienia pływaka, ale nie wiem czy coś to pomoże
Co robić proszę o pomoc:cry:
Dodam że wymienione są świece ( jaka ma być szczelina na świecy bo każdy mechanik mówi co innego - ja mam 0,8 mm ), przewody zapłonowe, zielony kabelek, cewka w aparacie zapłonowym, kopułka. Jutro rozbieram gaźnik i sprawdzę ustawienia pływaka, ale nie wiem czy coś to pomoże
Co robić proszę o pomoc:cry: