Witam wszystkich to mój pierwszy post
Mam duży problem posiadam wzmacniacz lampowy 120W(sam head bez głosników) posiada dwa transformatory i jeden z nich piszczy.
- Gdy Włoże Jack'a w dziure od kolumny, do tego jeszcze kopie pradem koncówka który winna być w kolumnie.
- gdy wyciagne jack'a i wsadze go znowu to czasami przestaje piszczec, ale gdy go wyłącze włącze przyciskiem "stand by" to znowu zaczyna piszczeć...
Gdy nie piszczy lekkie puknięcie bądz nawet gwizd wzbudza pisk...
Proszę o pomoc... bo nie wiem czy sie meczyc z wysylaniem na gwarancji bo sprzet z ameryki... :/ jak widać nawet najwyzsza półka może się psuć...
Mam duży problem posiadam wzmacniacz lampowy 120W(sam head bez głosników) posiada dwa transformatory i jeden z nich piszczy.
- Gdy Włoże Jack'a w dziure od kolumny, do tego jeszcze kopie pradem koncówka który winna być w kolumnie.
- gdy wyciagne jack'a i wsadze go znowu to czasami przestaje piszczec, ale gdy go wyłącze włącze przyciskiem "stand by" to znowu zaczyna piszczeć...
Gdy nie piszczy lekkie puknięcie bądz nawet gwizd wzbudza pisk...
Proszę o pomoc... bo nie wiem czy sie meczyc z wysylaniem na gwarancji bo sprzet z ameryki... :/ jak widać nawet najwyzsza półka może się psuć...