Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Traktor Ursus C360- płyn czy woda?

ozzman 24 Nov 2008 13:57 29504 13
  • #1
    ozzman
    Level 26  
    Traktor przez 20 lat pracował na wodzie w układzie chłodzenia. Teraz chciałbym zalać układ płynem chłodzącym. Jednak słyszałem takie opinie że zniszczę chłodnicę przez to że płyn spowoduje rozpuszczenie (dokładnie popękanie osadu z kamienia). Przez co chłodnica ma się rozszczelnić. Nie chcę ryzykować bo wiadomo, chłodnica - duży wydatek...
    Co o tym myślicie. Nie wiedziałem gdzie umieścić ten post, jeżeli pomyliłem działy to proszę o przeniesienie do właściwego
  • #2
    User removed account
    User removed account  
  • #4
    ozzman
    Level 26  
    rbiesiada wrote:
    Z tym rozpuszczaniem kamienia przez płyn to ciekawa teoria i ten kamień ma zeżreć chłodnicę hmnnn.
    Myśle że to jest tak, jesli miałeś gdzieś minimalny wyciek wczesniej (np. popękały luty) to kamień go uszczelnił.

    Jeśli jeżdziłeś 20 lat na wodzie to chłodnica i tak już pewnie ładnie zakamieniona. Nie radzę dosypywać kretów.

    A w kwestii zamiany wody na płyn. Płyn ma znacznie większą rozszerzalność niż woda więc trzeba by było zbiorniczek wyrównawczy dołożyć.


    Dokładnie o to mi chodzi. Tak jak napisałeś kamień mógł uszczelnić drobne wycieki i dlatego niechciałbym usuwać z niej kamienia. Po prostu chciałbym zalać płynem, bo wiadomo, zima jest a nie chce się codziennie wody nalewać/spuszczać. Tylko spotkałem się z opiniami że płyn chłodniczy (petrygo czy obojętnie jaki) usunie (rozpuści) kamień i jeśli chłodnica miała drobne przecieki zatkane przez kamień to po prostu będzie przeciekać. Co myślicie na ten temat?? Traktor chodził na wodzie bo silnik był niesprawny i trzeba było zalewać go gorącą wodą żeby zapalił. Teraz silnik jest po kapitalnym i chodzi jak laleczka;) Powtarzam jeszcze raz, nie chcę usuwać kamienia (lepiej byłoby właśnie gdyby pozostał).
  • #5
    User removed account
    User removed account  
  • #6
    bizon_126
    Level 30  
    odnosie płynu to nic nie trwa wiecznie{hłodnica też} mój kolega tylko w
    c 330 gdy zalewał płynem odkręcił chłodnice wykręcił kranik i płukanie bloku kercherem
    chłodnica zyje

    odnosnie odpalania moja udało mi sie odpalic na mrozie -20 na zimno z tym ze musiałem sie zapierac w kabinie bo tak wszystko ciężko chodziło
  • Helpful post
    #7
    wytrych121
    Level 21  
    Kolego ;ozzman; ja bym ci proponował wymienić chłodnicę o ile masz obawy że będą wycieki i tym bardziej że czas eksploatacji jest baaaardzo długi.Po takim czasie dolewanie wody w okresie zimowym zakamieniło ją na bank i zalanie płynem ją tylko rozszczelni a to dlatego że płyn poniżej zera st. ma tendencję do wyłażenia wszystkimi nieszczelnościami.Jeżeli robiłeś remont silnika i wszystko jest o.k tzn.dobrze odpala to nawet przy temperaturze -15st.i oczywiście sprawnych bateriach nie powinno być problemów.Musiałbyś także jeżeli nie jest założony termostat to go założyć bo bez niego będzie wyrzucać płyn.I jeszcze jedno wężyk z góry chłodnicy do 5-cio litrowej bańki którą musisz postawić koło filtra powietrza bo część płynu i tak będzie wyłazić.Pozdrawiam i życzę powodzenia.
  • #8
    User removed account
    User removed account  
  • #9
    ozzman
    Level 26  
    wytrych121 wrote:
    Kolego ;ozzman; ja bym ci proponował wymienić chłodnicę o ile masz obawy że będą wycieki i tym bardziej że czas eksploatacji jest baaaardzo długi.Po takim czasie dolewanie wody w okresie zimowym zakamieniło ją na bank i zalanie płynem ją tylko rozszczelni a to dlatego że płyn poniżej zera st. ma tendencję do wyłażenia wszystkimi nieszczelnościami.Jeżeli robiłeś remont silnika i wszystko jest o.k tzn.dobrze odpala to nawet przy temperaturze -15st.i oczywiście sprawnych bateriach nie powinno być problemów.Musiałbyś także jeżeli nie jest założony termostat to go założyć bo bez niego będzie wyrzucać płyn.I jeszcze jedno wężyk z góry chłodnicy do 5-cio litrowej bańki którą musisz postawić koło filtra powietrza bo część płynu i tak będzie wyłazić.Pozdrawiam i życzę powodzenia.


    Właśnie takie opinie słyszałem że płyn rozszczelni chłodnicę. Tak więc pozostaje jazda na wodzie bo na nową chłodnicę jak na razie brak funduszy...
    Dziękuję wszystkim za pomoc, temat uważam za zamknięty.
  • #10
    mczapski
    Level 39  
    Bardzo uczona dyskusja. Dowiedzieliśmy się nawet że "(dla niewtajemniczonych -> zioberka i zbiorniczki to metal a nie miedż)". Radzę przyjąć do wiadomości, że chłodnica musi kiedyś skończyć swoją przydatność a po 20 latach to juz niedługo. Płyny chłodnicze nie posiadają żadnych agresywnych własności aby nagle rozpuścić kamień. Stosowanie a dokładniej codzienna wymiana wody spowoduje całkowite zatkanie kanałów w silniku i chłodnicy. Tak więc ja stosowałbym płyn chłodniczy od dawna. Zastosowanie obecnie nie wpłynie specjalnie na przyśpieszenie wymiany chłodnicy. ale to mój pogląd.
  • #11
    Kaszpir77
    Level 21  
    mczapski wrote:
    Zastosowanie obecnie nie wpłynie specjalnie na przyśpieszenie wymiany chłodnicy.

    Moge tylko potwiedzić. Latem tego roku zalałem właśnie C360 płynem, pierwszy raz w życiu tego ciągnika. Do tej pory kranówa była spuszczana w mrozy. Nie stało się nic, nic się nie rozpuściło, nie cieknie, jest OK.
  • Helpful post
    #12
    User removed account
    User removed account  
  • #13
    cyborg39
    Level 28  
    rbiesiada, bardzo ciekawie "filozofujesz", ale ja rowniez przyczepie sie do twojej wczesniejszej wypowiedzi na temat ze "zioberka i zbiorniczki to metal a nie miedz". Wiec wedlug ciebie miedz to nie metal?? Poczytaj troche teorii z metaloznawstwa a potem "uswiadamiaj" innych na te tematy. Pozdrawiam
  • #14
    ozzman
    Level 26  
    Temat uważam za zamknięty, uzyskałem wyczerpujące informacje na moje pytania.