Cóż, prawdopodobnie masz trochę starą instalację.
Moim zdaniem jeden z kabelków w kostce powinien być ochronnym. Jeżeli tak nie jest to możesz zastosować następujące rozwiązanie z zastrzeżeniem, że większe bezpieczeństwo zapewniłaby instalacja z przewodem ochronnym. Więc:
1. Sprawdzasz próbnikiem czy na przewodach brązowym i czarnym z instalacji są napięcia (powinny być) i czy można włącznikiem sterować poszczególnymi przewodami.
2. Sprawdzasz próbnikiem czy na przewodzie niebieskim nie ma napięcia bez względu na położenie wszystkich przycisków włącznika (nie powinno być napięcia).
3. Jak masz omomierz to sprawdzasz, czy jest przejście pomiedzy przewodami brązowymi a obudową lampy i zewnętrznym gwintem oprawki żarówek.
4. Jeżeli któryś z punktów 1 lub 2 jest nie spełniony to wołaj elektryka.
5. Jeżeli jest przejście opisane w pkt3. to masz zepsutą lub nieprawidłowo złożoną lampę.
6. Rozłączasz brązowe przewody w lampie
7. Wyłączasz "korki".
8. Łączysz w kostce przewody niebiskie zarówno z lampy jak i instalacji.
9. Łączysz w kostce przewód brązowy z instalacji z jednym z brązowych z lampy.
10. Łączysz w kostce przewód czarny z instalacji z pozostałym przewodem brązwoym z lampy.
11. Włączasz "korki"
12. Sprawdzasz próbnikiem czy po włączeniu nie pojawia się napięcie na obudowie lampy lub zewnętrznym gwincie oprawki żarówek, jeżeli jest to wyłączasz korki i demontujesz wszystko.
Zastrzegam jeszcze raz, że opis został sporządzony na odległość i bez badania instalacji.