Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Farnell IoTFarnell IoT
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Niekonwencjonalne metody pozyskiwania energii

emeryt 02 Dec 2006 20:07 210979 1137
  • #151
    jerzyadamski
    Level 15  
    A nasz wielki pisarz LEM to też pieprzył głupoty? Czy pisząc "Cyberiadę" i przewidując dzisiejszy swiat i otrzymując wiele nagród i ogólnoświatowe uznanie też pieprzył głupoty?
  • Farnell IoTFarnell IoT
  • #152
    User removed account
    User removed account  
  • #153
    jerzyadamski
    Level 15  
    Ponieważ moje pomysły tak naprawdę nie są moimi pomysłami cała moja "proza" na tym forum została zaczerpnieta od ludzi i instytucji, które pracują nad tymi fenomenami nauki i techniki zwłaszcza , które jak twierdzą rokują poważne nadzieje na przyszłość. A w związku z czym któraś z tych koncepcji napewno ujrzy swiatło dzienne prędzej czy póżniej. Moim zadaniem było jedynie podzielić się nabytą wiedzą z zainteresowanymi, która jak już pisałem wcześniej pochodzi czasami z bezpośrednich relacji książkowych, czy wypowiedzi filmowych lub reportażowych, ludzi o wiedzy wielokrotnie przewyższającą moją, nie żadko są to lub niestety byli laureaci Nagrody Nobla. Dlatego pisząc i przedstawiając tutaj różne koncepcje i kierunki badań kierowałem się głównie ich przesłaniem, które po krótce brzmi: NIE PODDAWAĆ SIĘ - DRĄŻYĆ AŻ DO SKUTKU
    I ODKRYĆ CO JEST DO ODKRYCIA.
  • #155
    jerzyadamski
    Level 15  
    Avatar co innego kult a co innego nauka. Chcesz zanegować np. Teorię Alberta albo wynalazki Tesli? Jeśli tak to odrazu najlepiej powiedzie ci się w kabarecie. Powodzenia. Posłużyłem się tymi znanymi od dawna nieżyjącymi, ale obecnie żyje wielu którzy wypowiadają się w różnych kwestiach na łamach czasopism popularnonaukowych i w telewizji. A spiker zapowiadający gościa przedstawia go jako laureata nagrody, którego dorobkiem naukowym jest to lub tamto z takiej dziedziny lub innej. A więc jak możesz negować w takim momencie?
    Jeśli "kumasz" trochę angielski to wejdź na Video Google i wpisz jakiś interesujący cię temat wtedy się przekonasz jakie nazwiska tam padają.
    Np. Wpisz w video google "Zacharia Sitchin" lub `Acient Astronauts` Nie wiem jak faktycznie pisze się jego nazwisko i imię wiec napisałem w cudzysłowie. Ten człowiek żyje obecnie i jest uznanym światowym autorytetem w Astro-Archeologii. A czy ty wiesz w ogóle kto to jest? I czym jest Astro-archeologia? W video googlach temat wygeneruje inne pozostałe filmy gdzie wypowiada się wielu wybitnych tego swiata.
  • #157
    jerzyadamski
    Level 15  
    Napewno lepsza niz nasza TV i przynajmniej można uzyskać wiele porzytecznych informacji z różnych dziedzin. Tylko widzisz avatar żeby wiedzieć co wybrać z tych filmów trzeba przedtem trochę poczytać książeczek na interesujący cię temat abyś potrafił wpisać w wyszukiwarkę nazwisko lub nazwę, o której przecież obecnie nie masz zielonego pojęcia i oglądając film który ci ktoś polecił zwłaszcza w języku angielskim również mało z niego zrozumiesz nie mając uprzednio wiedzy książkowej.
    Wspomniałeś o "Ston chent" czy jakoś tak czyli o kręgu megalitów w Angli
    więc otrzymałeś informacje gdzie szukać i kto może w sposób ciekawy odpowiedzieć na twoje pytania, ale jak widzę zupełnie nic nie zrozumiałeś z drugiego filmu który ci poleciłem, a był on bardzo skrótowym wyjaśnieniem o czym traktuje nauka zwana Astro-archeologią, która jest już od dawna jednym z przedmiotów wykładanych na uniwersytetach w USA. O innych uniwerkach nie wiem i nie słyszałem aby u nas postęp był aż tak daleki. Więc szkoda szukania. Avatar żeby mieć coś ciekawego do powiedzenia trzeba trochę zaczerpnąć wiedzy na wybrany temat i dopiero się wypowiadać. Takie frazesy jak "nie chce mi się w to wierzyć " nic nie znaczą, musisz przedstawić dowody w postaci teorii lub hipotezy wysuniętej przez jakiś naukowy autorytet lub inne np. Zdjęcia czy reportaże, czy też artykóły, o których można by porozmawiać w sposób właściwy dla ludzi o wyższym intelekcie a nie wymachiwać bananem.
  • Farnell IoTFarnell IoT
  • #158
    _jta_
    Electronics specialist
    Sprawdziłem jak z tą astro-archeologią. Jest tylko jedna szkoła w USA, która ogłasza w WWW, że ma coś takiego na
    wykładzie, w ramach wykładu z astronomii obserwacyjnej - "Wheaton College, a four-year, private liberal arts college"
    (wpisałem do Google: astroarcheology lecture site:.edu i znalazło mi jednego PDF-a w dwóch egzemplarzach).

    Trochę więcej (12) znajduje, jak się wpisze bez "lecture", ale wtedy łapie wypowiedzi z grup dyskusyjnych...

    Nie znalazłem żadnej wzmianki o tym na http://arxiv.org/ - coś źle wpisałem? O "archeology" trochę jest, ale mało
    - raczej tam się zamieszcza publikacje z innych dziedzin nauki - matematyki, fizyki, astronomii - zajrzyj, warto.

    Z tym kamiennym kręgiem to pewnie chodzi o http://pl.wikipedia.org/wiki/Stonehenge?

    Krytykujesz avatar-a za frazesy - a sam cokolwiek rozsądniejszego napisałeś? Jakoś nie mogę znaleźć.

    Coś mam wrażenie, że korzystasz głównie z takich źródeł informacji, które podają 1% faktów, a resztę zmyśleń.
    Nie licz na to, że nawet kanał Discovery na TV poda więcej niż parę % faktów - straciliby chętnych do oglądania.
    Gdyby jakiś kanał TV podawał same fakty naukowe, oglądałoby go może kilkaset osób na całym świecie. ;)

    Zajrzałem do podręcznika matematyki z 2050r http://arxiv.org/abs/math.CO/9805136 - całkiem ciekawy! ;)
  • #159
    jerzyadamski
    Level 15  
    Słuszne spostrzeżenie "ita" faktycznie gdyby leciały same programy naukowe tylko 1% by je oglądał dlatego wyławiam cenne info z tego co jest. Problem polega na tym iz ja wiem o czym mowa ponieważ zanim powstał internet i Discovery w Polsce, trochę się czytało tu i tam i się teraz wie! Dlatego jak już kiedys wspomniałem potrafię odróżnić w znacznym stopniu info które ma podstawy i już o nim czytałem od tego które jest zmyślone lub jest tylko przypuszczeniem. Ale właśnie wszystkie ostatnio wynalezione rzeczy miały najpierw przypuszczenie- hipotezę lub nazwijmy to jeszcze inaczej, domysł. Tak panie ita" najpierw człowiek przypuszczał później napisał książkę fantastyczną a na koniec dwa pokolenia po nim jakiś uczony złapał dzięki tej książce natchnienie i skonstrułował łódź podwodną i pojazd kosmiczny. I tak to się właśnie dzieje panie "ita" Zawsze na początku jest myśl potem słowo i w końcu dzieło.
  • #160
    _jta_
    Electronics specialist
    Zwykle kolejność była trochę inna - to autorzy książek fantastycznych ściągali od naukowców.

    Umiejętnością rozróżniania tego, co ma podstawy, od zmyśleń, jakoś się tu nie wykazujesz
    - zrób któryś z tych projektów, o których tak ciągle piszesz, że będą działać, to zobaczysz.
    Chyba, że twoim zamiarem jest wpuszczanie innych "w maliny" - masz jakąś motywację do tego?
  • #161
    jerzyadamski
    Level 15  
    Moją główną motywacją w tym wypadku było pokazanie innym że coś takiego jednak istnieje i należy się temu przyjżeć ponieważ może się okazać iż jest to jedno z rewolucyjnych rozwiązań na wypadek kryzysu energetycznego, paliwowego i napewno zwyżkujacych cen sórowców i energii. A czy tak nie dzieje się obecnie? Co do robienia kasy na różnych patentach czy projektach to niech mi pan wierzy lub nie, również mógłbym jeździć po polsce czy się ogłaszać z tymi rewelacjami prezentując filmy i inne materiały tu i tam i robić wielki szmal, ale jak pan widzi nie robię tego tylko wskazuję na interesujacy temat, który może się okazać wybawieniem dla całej cywilizowanej strefy na Ziemi. Trzeba tym się zająć i zbadać wszystkie rokujące nadzieje aspekty i powinni zrobić to ludzie którzy maja takie możliwości i przede wszystkim środki aby zainwestować w labolatoria i zespoły badawcze, które z kolei powinny się składać z ludzi całkowicie oddanych sprawie, czyli takich, którzy nawet kosztem życia prywatnego będą starali się odnaleźć np. Punk krytyczny w napędach magnetycznych lub go dezaktywować. Mówiąc konkretnie zapaleńców i pasjonatów nie pozbawionych jednak wiedzy, która jest konieczna do poprawnego działania. Napewno zada pan sobie pytanie o jaki punkt chodzi, więc najlepszą odpowiedzią będzie film w Video Google
    pt."THE DISCLOSURE PROJECT" lub występujący jeszcze pod inną nazwą
    " DISCLOSURE - DR. GRER. Tam dowie się pan o jak przełomowy punkt chodzi i zobaczy pan ludzi których reputacja i pozycja w ludzkim społeczeństwie w żadnym wypadku nie może być podważona najmniejszą nieprawdą stąd ich prawdomówność jest oczywista. Cała relacja czy też konferencja odbyła się swego czasu w centrum prasowym Białego Domu.
    Jest to film w języku angielskim, ale dzisiaj każdy zna choć trochę angielski i oglądając ten film z czasem zorientuje się pan jak poważni ludzie się tam wypowiadają i w jak istotnej dla nas sprawie pomijając już aspekt głównej sensacji jaką tam ujawniono. Przetłumaczę na wszelki wypadek jedno zdanie z filmu spolszczając je w taki sposób aby akustycznie można było to wyraźnie odróżnić: " dysys truu" czyli to jest prawda. I jeszcze jeden tytuł z Google Video "SIMPLE MAGNET MOTOR"
    Tam pan zobaczy jak skutecznie udawania się istnienie free enegy i jak poważni ludzie wyjaśniają i potem demonstrują, udawadniając bezspornie istnienie tego zjawiska.
  • #162
    TADLA.NET
    Level 15  
    jerzyadamski wrote:
    Moją główną motywacją w tym wypadku było pokazanie innym że coś takiego jednak istnieje...


    Co istnieje?

    jerzyadamski wrote:
    powinni zrobić to ludzie którzy maja takie możliwości i przede wszystkim środki aby zainwestować w labolatoria i zespoły badawcze, które z kolei powinny się składać z ludzi całkowicie oddanych sprawie, czyli takich, którzy nawet kosztem życia prywatnego będą starali się odnaleźć...


    Wątpię żeby znaleźli się inteligentni ludzie którzy zechcą wejść w skład twoich zespołów badawczych i zrobić z siebie publicznie gamoni.

    jerzyadamski wrote:
    ... np. Punk krytyczny w napędach magnetycznych lub go dezaktywować.


    Ładna nazwa "punkt krytyczny", czyli punkt w którym teoria perpetum mobile ma kryzys :-). Problem perpetumowców sprowadza się do tego że magnetyczne perpetum działa kiedy magnes "ma z górki" ale żeby zatoczyć pełny obrót wirnik musi pokonać moment kiedy "z górki" się kończy i znowu trzeba wskoczyć "na górkę".
    Wyznawcy perpetum mobile różnią się od normalnych ludzi wiarą w to że magnes może poruszać się wbrew sile odpychania co równa się wierze że kamień może sam szybować w powietrze albo łódka bez napędu śmigać pod prąd rzeki.

    Możesz sobie zwiększać ilość magnesów i ilość pierścieni w nieskończoność ale itak zawsze pozostanie jakiś mały "punkt" do przeskoczenia, a żeby go przeskoczyć (wskoczyć "na górkę") potrzebna będzie energia dostarczona do układu. A jeśli jakieś urządzenie wykonuje pracę kosztem energii to im większa praca do wykonania tym większe zapotrzebowanie na energię.

    jerzyadamski wrote:
    ...najlepszą odpowiedzią będzie film w Video Google pt."THE DISCLOSURE PROJECT" lub występujący jeszcze pod inną nazwą " DISCLOSURE - DR. GRER.
    ...
    Przetłumaczę na wszelki wypadek jedno zdanie z filmu spolszczając je w taki sposób aby akustycznie można było to wyraźnie odróżnić: " dysys truu" czyli to jest prawda:|


    Jeśli twój angielski kończy się na tym to teraz wiem dlaczego nic nie rozumiesz. Nie chcę Cię atakować personalnie ale widząc oczywiste naciąganie i mieszanie faktów poprostu trzeba na to odpowiadać żeby nam znowu nie wróciło kolejne średniowiecze.

    jerzyadamski dodatkowo wrote:
    I jeszcze jeden tytuł z Google Video "SIMPLE MAGNET MOTOR"
    Tam pan zobaczy jak skutecznie udawania się istnienie free enegy i jak poważni ludzie wyjaśniają i potem demonstrują, udawadniając bezspornie istnienie tego zjawiska.


    Ty tak powżnie? Naprawdę nie widzisz że to jest silniczek zasilany baterią? A te doświadczenia to robią dzieci w pracowniach szkolnych. Jeśli nadal wierzysz w cuda to zamiast się ośmieszać zbuduj sobie swoje własne perpetum co już obiecywałeś dawno temu i pokaż nam jak bardzo się mylimy.

    Projekt Disclosure o którym piszesz dotyczy UFO, kontaktu z "kosmitami" i odwiecznej obsesji niektórych amerykanów że ich rząd ukrywa przed nimi różne fakty. Tam spora część ludzi wierzy że ziemia jest płaska a naukowcy ukrywają to przed nimi. Jeśli chcesz dyskusji na ten temat to prowadź ją w innym wątku, bo ten nie nazywa się "UFOlogiczne i paranormalne źródła energii".
  • #163
    jerzyadamski
    Level 15  
    Jak widać TADLA z twoich wypowiedzi to nie przeczytrałeś chyba dokładnie mojego poprzedniego postu albo faktycznie bardzo słabo znasz Angielski. Po pierwsze jeśli chodzi o pierwszy film z wątkiem ufo ale z zaznaczeniem przezemnie iż chodzi mi głównie o omawiany tam między innymi "punkt krytyczny". Który jak pokazuje następny film został pokonany! Czyli istnienie Free Energy jest już nie domysłem, ale FAKTEM!
    Po drugie ludzie którzy się tam wypowiadali nie byli pierwszymi lepszymi z ulicy tylko jeśli chodzi o pierwszy film to wypowiadali się naukowcy, wojskowi piloci US, byli pracownicy tajnych służb itp. Czyli ludzie w których prawdomówność nie można wątpić, zwłaszcza że w ielu wypadkach ich relacje wzajemnie się pokrywały! KONIEC KROPKA.
    Na drugim filmie człowiek wyraźnie mówi że jest lub był pracownikiem naukowym i praktykiem jednego z wojskowych labolatorów, i w związku z czym nie może ujawnić zbyt wiele, ale potwierdza istnienie Fee Energy, demonstrując to jednoczesnie na zwykłych magnesach. W obu wypadkach mamy nie tylko do czynienia z ludzmi w stu procentach wiarygodnymi co również z wyjątkowością i powagą miejsc gdzie odbyły się oba spotkania. Gdyby więc nie było poważnych przesłanek żadna poważna instytucja zwłaszcza w USA nie narażała by się na śmieszność udostępniając centrum prasowe Białego domu co widac zresztą na filmie.
    I to tyle panie TADLA. A pan pisze o ukrytych bateryjkach. Człowieku zajrzyj kilka postów wcześniej i sciągnij sobie plik pt."TO TE MAGNESY" Właśnie między innymi takie magnesy jak w tym pliku zostały użyte do demonstracji w drugim filmie.
  • #164
    _jta_
    Electronics specialist
    Możesz znaleźć konkretnych naukowców, którzy się wypowiadali, że coś takiego jest, i znaleźć ich publikacje?
    Publikacji naukowców możesz szukać na http://arxiv.org/ i poprzez http://prola.aps.org/, w bazach JSTOR,
    Science Direct, EBSCO, SpringerLink, Kluwer, SwetsWise (z tego EBSCO i SwetsWise nie znam);
    bardzo duża lista czasopism jest udostępniona przez BUW: http://www.buw.uw.edu.pl/zasoby/AtoZ.htm.
  • #165
    jerzyadamski
    Level 15  
    I jeszcze jeden filmik dla pana TADLA jeżeli tak bardzo lubi bateryjki.
    Silnik z jednej baterii i kilku magnesów. Oto tytuł jaki należy wpisać w video google. "Mark`s Homopolar Motors, 02
  • #167
    jerzyadamski
    Level 15  
    "ita" Bo jak będę chciał być tak złośliwy jak ty, to zaraz siądę ze słownikiem i przeslędzę twoje posty. Nie masz lepszych argumentów?
    Przecież jesli tak daleko wybiegłeś w przyszłość i znalazłeś gdzieś tam koło Plutona to już powinieneś wiedzieć że języki obecnie podzielonych krajów i tak staną się z czasem gwarą tubylczą. Przecież zdajesz sobie z tego sprawę więc "nie udawaj Greka". Obaj wiemy gdzie zmierzamy chociaż twój umysł jest bardzo schematyczny, ale masz dobre zaczątki więc popracuj nad techniką a nie nad ortografią która i tak przepadnie w mrokach wieków.
  • #168
    USZOKUSZOK
    Level 11  
    Witam wszystkich , na elektrodzie jestem nowy. Sam bawiłem sie nieco magnesami inspirowany Searl'em ale nic mi nie wychodziło poszedłem w wodór, nie jestem chemikiem ani fizykiem i nie ograniczają mnie formułki ale nie twierdze też że nie trace czasu tylko bawi mnie wasza przekomażanka o dowody , z drugiej zaś strony lepiej byłoby przedstawić gotowe urządzenie niż debatować nad nim .Co do wytważania wodoru ... jest całkiem ciekawie tyle że bardzo prądożerne jak już nie jeden to powiedział . Ustawiłem blaszki z nierdzewki w stałych odstępach i na przemian połączyłem je przewodem , jeśli ktoś chce prubować to niech nie bedzie drut telefoniczny bo spłonie :D zanużyłem w wodzie i podłączyłem do akumulatora (zwykły po Oplu Kadett'cie) i byłem zdumiony bo w pojemniku powstała burza pęcherzyków a po czasie od gury woda mętniała na biało... po wyłączeniu w kilka minut woda stawała sie przejrzysta... po prubie moge stwierdzić że to co wydobywało sie z wody jest silnie wybuchowe hehe
    Moje wątpliwości to :
    -czy silnik spalinowy zdoła dostarczyć energii a wytwornica na tyle gazu by silnik mógł pracować
    -o korozji i wyższej temp spalania nie wspominam (hehe)
    pozdrawiam wszystkich
  • #169
    jerzyadamski
    Level 15  
    Witam serdecznie kolejnego MYŚLĄCEGO! praktyka. Oto przykład człowieka twórczego panowie "ita", avatar i TADLA. On podobnie jak ja nie przejmuje się wcale jak się pisze "próba" bo przecież nie to jest najważniejsze. Liczą się tylko efekty, i jak widać sam się już przekonał że jedyny problem to dostarczenie energii. Jednakże uzyskał gaz wybuchowy i to mocno wybuchowy, i jest to pierwszy sygnał że jednak z wody daje się pozyskać jakieś paliwo i to o takim "powerze" iż wygrał by nie jeden wyścig. Teraz wystarczy obmyśleć sposób na darmową energię elektryczną choćby taką aby uruchomić elektrolizę, jak mniemam konieczną do uzyskania gazu. WITAM SERDECZNIE I GRATULUJĘ UDANYCH PRÓB. Na zakończenie zobacz sobie film w video google pt:
    "Free energy elemental rod video 1"
    To powinno ci wiele wyjasnić chociaż będzie bardzo trudne do zdobycia.
    I jeszcze jeden film pt: "FREE ENERGY: THE RACE TO ZERO POINT"
    Ten film powinien zobaczyc też pan "ita"
  • #170
    _jta_
    Electronics specialist
    USZOKUSZOK, jeśli to silnik ma dostarczać energii do elektrolizy, a elektroliza paliwa do silnika,
    to to nie będzie działać bez dostarczania dodatkowej energii z zewnątrz - już wielu to wypróbowało. ;)

    Co do oddziaływania na silnik: mieszanina tlenu i wodoru, którą w ten sposób wytwarzasz, jest
    jedną z najszybciej spalających się mieszanin (jakaś nitrogliceryna jest od tego dużo słabsza),
    więc nie oczekiwałbym, że silnik na tym długo pochodzi - chyba, że dodasz czegoś, co spowolni
    spalanie - do benzyny kiedyś dawali czteroetylek ołowiu, teraz mają coś nietoksycznego...

    Elektrolizer zrobiłeś całkiem fajnie. Używasz w miarę czystej wody, czy z jakimiś dodatkami?
    Najlepiej działa roztwór KOH, ale do akumulatora nie radzę wtedy podłączać, bo wysiądzie
    - przy takich elektrodach i z roztworem KOH elektrolizer może zżerać około tysiąca amper...
    no, może jak dasz cienkie druty, np. takie jakimi robi się instalacje w domu, to wytrzyma.
    Druty oczywiście nie - stopią się w ułamku sekundy. Już kiedyś mi się zdarzyło podłączyć
    amperomierz do akumulatora (myślałem, że multimetr jest ustawiony na wolty) - przewody
    całkiem ładnie zaświeciły, i trzeba było kupić nowe przewody do multimetru... Akumulator
    to wytrzymał raczej dobrze, miernik też. Palce miałem po tym wyraźnie nadpalone - jakoś
    nie były dostosowane do trzymania świecącego przewodu. Ale już nie ma śladu...

    Można by wytwarzać wodór z wody kosztem prądu z sieci, i napędzać nim silnik. Ale jest
    z tym trochę problemów: z magazynowaniem wodoru, i z tym, żeby nie uszkodzić silnika.

    Jeszcze jedno: mając czysty wodór lepiej by go było wykorzystać w ogniwie paliwowym
    - lepsza sprawność od silnika spalinowego, mniejsze wymiary i masa. Jest niestety bardzo
    wrażliwe na zatrucie - na byle jakim paliwie długo nie podziała, trzeba mieć czyściutkie.
    Z wyjątkiem ogniw tlenowych - ale z nimi są kłopoty z małą wydajnością w normalnych
    temperaturach, zaczynają dobrze działać coś koło 400 stopni C, a to niewygodne.

    Aha: jak ktoś by chciał trochę solidnej wiedzy niekonwencjonalnej, to radzę poszukać prac
    Josephsona (http://pl.wikipedia.org/wiki/Brian_David_Josephson) - noblista, i zajmuje się tym.
  • #171
    USZOKUSZOK
    Level 11  
    Jeśli chodzi o silnik spalinowy to czytałem że to nie jest dobry pomysł . Problem polega na wysokiej temperaturze spalania , silniejszym wybuchu i produkcie spalania - woda . No i nieszczęsne niedobory energii elektrycznej . Były prądnice , są alternatory , z tego co znalazłem w vectrze jest stu amperowy . Wiem że sie przekłada na opór dla silnika ale można by też dodać dodatkowy obwód (alternator,akumulator). Zapłon trzeba opóźnić no i stosować inne smarowanie bo spalona mieszanka będzie wtłaczana w komore korbową i zwykły olej sie spieni (doświadczenia z LPG) . nie myśle o korozji układu ... są silniki pokryte warstwą ceramiki na powierzchniach pracujących a i wydech z nierdzewki to nie problem , jedynie kolektor wydechowy sie rozpadnie po jakimś czasie . Urzyłem wody z kranu bo na dystylacie nie było mowy o efektach , nie mieszałem z niczym .
    Moje pytanie : Jaki olej jest w stanie odparować wode a nie mieszać się z nią? (zakładając że zasilamy tylko mieszanką elektrolizy)
    Jak wodór czy też tlen zachowują się wobec smarów ?
    Jak coś tam znowu wymyśle to się odezwe ... Pozdrawiam
  • #172
    _jta_
    Electronics specialist
    O produkt spalania można się nie martwić - ze spalania benzyny też powstaje woda (i dwutlenek węgla).

    Co do wydajności produkcji paliwa przez elektrolizę: ładunek 96500 C (stała Faradaya) w idealnym układzie
    wytworzy ilość wodoru odpowiadającą nieco ponad 2 gramom benzyny (licząc ilość tlenu potrzebną do jej
    spalenia) - na 1 litr potrzeba 33 MC. Z tym, że wodór ma znacznie wyższą wartość opałową (nawet dla tej samej
    ilości tlenu, bo na wagę różnica jest ogromna) - wodór 143 kJ/gr, benzyna około 86 kJ/gr - czyli do wyprodukowania
    wodoru o wartości opałowej 1l typowej benzyny trzeba przepuścić przez elektrolizer ładunek 20MC (1kA, 5.5h).

    Mam wrażenie, że przy obecnych cenach benzyny i energii elektrycznej niewiele da się zyskać - wyprodukowanie
    równoważnika opałowego 1l benzyny będzie kosztować minimum 8kWh energii elektrycznej - koszt prawie 3zł.
  • #173
    USZOKUSZOK
    Level 11  
    A może ująć elektrod i dodać mieszanke (poprzez doprowadzenie nad gaźnik) do benzyny?
  • #174
    _jta_
    Electronics specialist
    Z obliczeń wychodzi, że używając prądu 1000A do elektrolizy potrzebujesz, aby wyprodukować paliwo, które
    wystarczy na godzinę jazdy, przez całą dobę prowadzić elektrolizę. Jak chcesz szybciej to daj większy prąd.
    Można połączyć kilka elektrolizerów szeregowo - wtedy ten sam prąd będzie wykorzystany wielokrotnie.
  • #175
    jerzyadamski
    Level 15  
    Uwaga na tlen + smar kiedyś słyszałem że mogą tworzyć kompozyt wybuchowy, ale nie pamiętam jaki to był typ smaru.
  • #176
    TADLA.NET
    Level 15  
    _jta_ wrote:
    Z obliczeń wychodzi, że używając prądu 1000A do elektrolizy potrzebujesz, aby wyprodukować paliwo, które
    wystarczy na godzinę jazdy, przez całą dobę prowadzić elektrolizę.
    A czy da się obliczyć ile czasu można by jeździć ładując tą samą energią akumlatory dla napędu elektrycznego?

    _jta_ wrote:
    Jak chcesz szybciej to daj większy prąd.
    Można połączyć kilka elektrolizerów szeregowo - wtedy ten sam prąd będzie wykorzystany wielokrotnie.
    Przy szeregowym połączeniu wystąpi chyba spadek napięcia i żeby utrzymać ten sam prąd będzie trzeba je zwększyć. Dla mnie prąd 1000Amper wydaje się już niezbyt "poręczny".

    Co do wybuchowości wodoru to chyba jeśli nie byłby zmieszany z tlenem w wybuchowej proporcji, tylko skompresowany w czystej postaci w odpowiedniej butli to można by go używać jak każdy inny gaz?
  • #177
    jerzyadamski
    Level 15  
    Już sobie przypomniałem chodziło o połączenie ciekłego tlenu i smaru co tworzy niebezpieczny związek wybychowy, ale teraz jeszcze co do twojej elektrolizy. Spróbuj ostrożnie posolić wode zwykłą solą kuchenną - ostrożnie bo nie wiem jak dużego pojemniczka używasz i nie wiem jaka może byc dopuszczalna proporcja. To znacznie przyspieszy reakcję, co powinno zaowocować większa ilością gazu. Reakcja będzie gwałtowniejsza. Być może uda się też w ten sposób obniżyc pobór prądu, chociaż z drugiej strony może go zwiększyć.
  • #178
    Nemo
    Level 31  
    Eee... Khm...

    Zasilanie silnika spalinowego wodorem z Joe Cell wymagało, zgodnie z materiałami pochodzącymi od Joe Cell, aby był on zbudowany z aluminium, a nie stali. W idealnych warunkach blok, głowica i tłoki powinny być a aluminium.

    Poza tym do elektrolizy potrzebna była "woda z górskiego potoku". Zaryzykuję stwierdzenie, że chodzi o wodę bardzo miękką, zatem o niewielkim stężeniu jonów wapnia, żelaza, itd. Czyli woda z kranu odpada. Jednocześnie nie może to być destylat (kondensat) pary wodnej, gdyż taka woda jest "martwa". Nie wnikam, co to znaczy.

    Zasilanie elektrolizera wygląda trochę inaczej, niż proste podłączenie do akumulatora. Generator dostarcza prądu o przebiegu prostokątnym ze stosunkowo niewielkim, regulowanym, wypełnieniem o częstotliwości 19Hz. To jest chyba w tych podanych wcześniej materiałach.

    Elektrolizer miał być również połączony elektrycznie z silnikiem, bodajże ujemnym biegunem (jak jest normalnie...).

    Zaryzykowałbym zatem stwierdzenie, że w takich warunkach, jakie będą panować w aluminiowym cylindrze, po pewnym czasie jego ścianki oraz ścianki tłoka pokryją się półprzewodzącą warstewką tlenku glinu (Al2O3). Warstewka będzie cienka i początkowo niezbyt szczelna, ale kto wie...

    Może to właśnie jest źródłem niepowodzeń w poprzednich testach?

    Pozdrawiam.
  • #179
    _jta_
    Electronics specialist
    Sól kuchenna zawiera chlor, więc będzie niszczyć elektrody. Poza tym chyba sód jest gorszy od potasu.
    Dobrym roztwór wodorotlenku potasu ma oporność 2.5 om * cm, a więc opór pomiędzy dwiema płytami
    o powierzchni 1dm2 (10x10cm) i odległości 1mm, będzie około 2.5 milioma. Kawałek drutu ma większy.
  • #180
    jerzyadamski
    Level 15  
    Tak sól kuchenna na pewno przyspieszy "korodowanie" elektrod, ale napisałem to na przyszłość gdyby udało się te zjawisko wyeliminować.