Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Arrow Multisolution Day
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Niekonwencjonalne metody pozyskiwania energii

emeryt 10 Sty 2007 14:28 201637 1137
  • #271 10 Sty 2007 14:28
    tomaszo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Pan Jerzyadamski nie obrazi sie na mnie za to, ze usunalem posty zawierajace materialy mniej lub bardziej wartosciowe opiewajace na sporo pktow.

    Szanujmy serwer elektrody!

  • Arrow Multisolution Day
  • #272 10 Sty 2007 14:59
    jerzyadamski
    Poziom 14  

    Nie obrażę się napewno zwłaszcza iż ktoś we wczęśniejszych postach przeniusł wszystkie pliki i są one teraz dostępne całkiem darmowo.
    Dobrze się stało. Ja ze swojej strony staram się tylko pomóc zainteresowanym i wspaniałej idei jaką jest koncepcja free energy w szerszym rozumieniu.

  • #273 10 Sty 2007 15:43
    revolt
    Poziom 34  

    cytat z www.joecell.pl

    dział
    Jak napędzać samochód energią "PUNKTU ZEROWEGO"?

    Wygląda na to, że Joe dobrał się do jakiejś formy energii punktu zerowego (energia ta generowana jest przez różnice w "fluoroplazmowej gęstości" kontinuum energetycznego lub eteru2)

    Panowie się zatrzymali w średniowieczu bo:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Doświadczenie_Michelsona-Morleya

    i cytat z innej strony:
    Ale ponieważ doświadczanie było wielokrotnie powtarzane w różnych warunkach i
    - czy to poruszając się naprzeciw światłu,
    - czy zgodnie z kierunkiem jego prędkości
    więc nie pozostawało nic innego jak z pokorą przyjąć jego wynik.
    Czyli stwierdzić fakt, że prędkość światła dla każdego układu odniesienia ma dokładnie tę samą wartość:
    c = 299792458 m/s – w przybliżeniu 300 tys. km/s.
    Mówiąc obrazowo, żebyśmy nie wiem jak szybko „gonili” światło, to ono i tak będzie oddalało się od nas z tą samą prędkością i żebyśmy nie wiem jak chcieli go przyspieszyć poprzez zbliżanie się do niego, to ono i tak będzie względem nas poruszało się z prędkością c.
    Dzięki temu doświadczeniu okazało się dodatkowo, że koncepcja eteru jest pozbawiona podstaw fizycznych – eteru nie ma, a światło nie rozchodzi się "w czymś", tylko po prostu "względem układu odniesienia".

    Panie jerzyadamski rzuciłeś na forum pełno "materiałów" w tym wiele swego czasu naiwnym na ebayu sprzedawanych i żadnych konkretów ani argumentów. Proszę wskazać któryś z tych PDFów i fragment jakiś konkretny do dyskusji.

    co do DZIWNYCH dzwięków
    http://www.joecell.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=43&Itemid=38

    Ogniwo galwaniczne - ogniwo, w którym źródłem prądu są reakcje chemiczne zachodzące między elektrodą, a elektrolitem. Dwie elektrody zanurzone w elektrolicie (półogniwa) tworzą ogniwo galwaniczne. Różnica potencjałów elektrod to siła elektromotoryczna ogniwa (SEM).

    Praktycznym przykładem najprostszego ogniwa są dwie blaszki z różnych materiałów (np. miedź i nikiel) przedzielone papierem nasączonym elektrolitem (słoną wodą a nawet śliną).

    powiem tak- daj dziecku zabawkę.

  • Arrow Multisolution Day
  • #274 10 Sty 2007 18:46
    sfera2
    Poziom 14  

    Rozpatrując zagadnienie prędkości światła w „układzie odniesienia” jak to nazwałeś, oznacza, że odnosisz się do STW. Teoria ta rozpatruje prędkość światła w odniesieniu do inercyjnych układów odniesienia, poruszających się z bardzo duża prędkością. W takich układach następuje dylatacja czasu. Wiec, jeśli kład ma prędkość 70% prędkości światła, to spowolnienie czasu przez dylatację wydłuża czas pomiaru, w którym w ciągu tej spowolnionej sekundy światło pokona odległość około 300 000 km. Nie można mierzyć prędkości układu odniesienia bez uwzględnienia jego czasu wewnętrznego. Dla małych prędkości raczej niestosuje się mechaniki relatywistycznej tylko newtonowską.
    Opieranie się na doświadczeniu Michelsona-Morleya w celu udowodnienia braku eteru w przestrzeni między planetarnej jest tak samo archaiczne jak samo doświadczenie, które zakładało, że planety płyną w eterze jak statek na oceanie, czyli przesuwają się względem niego.
    Co do witryny Joela, to raczej na uwagę zasługuje wypowiedź jednego z uczestników który twierdzi ze wykonał ogniwo Joego i niema mowy o użyciu go do napędu samochodu. Pobierana przez to ogniwo energia z otoczenia powoduje promieniowanie alfa które można zmierzyć Geigerem i jako takie jest szkodliwe dla ludzi. Reszta to niegroźna zabawa poszukiwaczy darmowej energii.

  • #275 10 Sty 2007 18:49
    jerzyadamski
    Poziom 14  

    "revolt" Co ty tu chcesz udowodnić? przecież obaj wiemy że nie wszystkie koncepcje free energy sa prawdziwe. Natomiast niektóre z nich działają do dzisiaj. Zapytasz jakie to urządzenie może w naszym ludzkim odczuciu działać przez miliony lat i nawet się nie zmęczyć. Otóż takim wiecznym silnikiem jest właśnie nasza planeta Ziemia "revolt" i to tyle co miałbym tu do powiedzenia.

  • #276 10 Sty 2007 20:35
    revolt
    Poziom 34  

    sfera2
    jak sam nazwałeś eter jest pojęciem archaicznym i archaicznie zostało udowodnione, że go nie ma. Nie wiem o co Ci chodzi jak Ci dwaj Panowie te kilka lat temu dowiedli światło to nie to samo co łódka na rzece.

    jerzyadamski
    najpierw powołujesz się na tą stronę a potem piszesz, że przecież wiesz że nie działa. Nasza Ziemia też nie jest free energy, bo Słońce :) I reakcje w jądrze. Gdyby Ci wszyscy "wynalazcy" od siedmiu boleści sie wzięli za poważne projekty free energy a nie jakieś perpetum mobile z kosmosu to pewnie więcej pożytku by z tego było. Albo nie zaczną kopać się do środka Ziemii i chatę sobie z tego ogrzeją. Proszę o argumenty a nie wiecie,rozumiecie...

  • #278 10 Sty 2007 23:25
    sfera2
    Poziom 14  

    rewolt
    Pisząc, że przeprowadzone doświadczenie jest archaiczne miałem na myśli, że przy dzisiejszej wiedzy można tylko stwierdzić, że to doświadczenie nie potwierdziło istnienia eteru kosmicznego, ale nie potwierdza jego braku, ponieważ nie wiemy, jakich właściwości można się spodziewać. Pewne zjawiska, jakie obecnie można już zaobserwować w kosmosie, nie dają się wyjaśnić w znany nam sposób. Może to właśnie jest to hipotetyczny ośrodek w kosmosie. Nie stwierdzam istnienia eteru kosmicznego, pragnę tylko zwrócić uwagę że nie wszystko jest nam znane i jeśli czegoś nie wiemy to nie znaczy że tego niema.

  • #279 11 Sty 2007 11:03
    jerzyadamski
    Poziom 14  

    Dokładnie tak! Istnieją obszary nauki, które można nazwać białymi plamami. Nikt nic nie wie a coś się tam dzieje. Np. Jak wspomniałeś istnieją obszary w kosmosie gdzie nasze prawa fizyki "trafia szlak"
    takim obszarem np. są okolice czarnej dziury. (książka - Ditfurt "Pierwsze trzy minuty")
    I takie odziaływania różnych sił prawdopodobnie można wykożystać do budowy urzadzeń free energy. My mamy o tyle ułatwione zadanie że wiele z tych projektów jest już gotowych, należy tylko sprawdzić które z tych urządzeń działają a które są mrzonką i naciąganiem ludzi.
    Np. Już sam fakt przekręcania się wskazówki kompasu wskazuje wyraźnie iż istnieją pola magnetyczne (biegun) które można wykożystać do poruszania różnymi mechanizmami. Pozostaje dostosować tylko takie urządzenie do wychwytywania tego pola, co nie jest bynajmniej sprawą łatwą, ponieważ wszystko trzeba stworzyć praktycznie od podstaw.

  • #280 11 Sty 2007 11:28
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #281 11 Sty 2007 13:33
    sfera2
    Poziom 14  

    rewolt
    Kiedyś słyszałem takie powiedzenie na temat wynalazku. „ wszyscy wiedzą, że wykonanie danego urządzenia jest niemożliwe, ale jeśli znajdzie się ktoś co o tym nie wie i wykona go to jest wynalazek”. Dzisiejsza nauka jest w stagnacji, a cala para napędzająca ją, idzie w gwizdek i potrzeba nowej rewolucji naukowej, aby znowu ruszyła do przodu.
    Martwisz się, że działania jerzyadamskiego mogą pogrążyć naukę w świecie fantazji, ale popatrz wstecz, ile pomysłów z powieści fantastycznych znalazło potwierdzenie w nauce. Faktem jest, że większość nadal jest tylko fantazją naukową, ale jeśli tylko 10% sprawdzi się, to jednak warto brać przykład z fantastów. Wydaje się bardziej szkodliwy jest sceptycyzm oparty ściśle na rzeczach sprawdzonych. Nie można stworzyć nowego dzieła poprawiając stare arcydzieła. Do renowacji wystarczy dobry rzemieślnik, do stworzenia nowego dzieła trzeba już artysty.
    Długi czas zwolennicy mechaniki kwantowej krzyczeli gromkim głosem na temat teorii strun, że jest rewolucją w fizyce i miała być pomostem pomiędzy mechaniką kwantową i OTW. Jednak wszystkie próby jakie do tej pory były prowadzone, nie dały jednoznacznej odpowiedzi, ani za ani przeciw. Jedno, co można powiedzieć to rewolucją na pewno nie jest.
    Rozumiem, jeśli dany pomysł po sprawdzeniu skrytykujesz lub przedstawisz wyniki, jakie zostały wykonane przez innych. Wydaje się, że dużo więcej złego robi kilku rzemieślników z góry wyśmiewając różne pomysły tylko dla tego, że są nowatorskie lub nie mieszczą się w uznanych ramach.

  • #282 11 Sty 2007 14:03
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #283 11 Sty 2007 14:28
    TADLA.NET
    Poziom 14  

    jerzyadamski napisał:
    Dokładnie tak! Istnieją obszary nauki, które można nazwać białymi plamami. Nikt nic nie wie a coś się tam dzieje.
    Na przykład jakie?

    jerzyadamski napisał:
    Np. Jak wspomniałeś istnieją obszary w kosmosie gdzie nasze prawa fizyki "trafia szlak"
    takim obszarem np. są okolice czarnej dziury. (książka - Ditfurt "Pierwsze trzy minuty")I takie odziaływania różnych sił prawdopodobnie można wykożystać do budowy urzadzeń free energy.
    Jak można wykorzystać czarną dziurę do produkcji energii elektrycznej?

    jerzyadamski napisał:
    My mamy o tyle ułatwione zadanie że wiele z tych projektów jest już gotowych, należy tylko sprawdzić które z tych urządzeń działają a które są mrzonką i naciąganiem ludzi.
    Czy jest teżmożliwe że żadne z tzw. urządzeń free energy nie wyprodukuje energii ?


    jerzyadamski napisał:
    Np. Już sam fakt przekręcania się wskazówki kompasu wskazuje wyraźnie iż istnieją pola magnetyczne (biegun) które można wykożystać do poruszania różnymi mechanizmami.
    Przepraszam bardzo ale poruszenie wskazówki kompasu nie jest wynikiem powstania energii tylko zwracana jest część energii włożona w ustawienie wskazówki wpoprzek kierunku pola. (jak sprężyna)

    jerzyadamski napisał:
    Pozostaje dostosować tylko takie urządzenie do wychwytywania tego pola, co nie jest bynajmniej sprawą łatwą, ponieważ wszystko trzeba stworzyć praktycznie od podstaw.
    Ruch "free energy" ma fałszywe założenie którym jest wiara w możliwość uzyskania energii z niczego. Z pola magnetycznego nie można wytworzyć energii w takim sensie jak to pojmują fani Free Energy, można je do tego wykorzystać. Jeśli wytwarzamy produkt z surowca to surowca ubywa. Wyznawcy z ruchu FreeEnergy wierzą że "surowca" może nie ubywać. Aby nie wyjść na kompletnych idiotów uzasadniają możliwość uzyskiwania energii z różnych urządzeń istnieniem nieznanych zjawisk takich jak dawno już zweryfikowany ETER, wymyślony przez psychiatrów ORGON lub stworzona przez pisarzy fantasy TELEKINEZA.

    Żeby nie było wątpliwości - nie uważam że nie da się znaleźć nowych źródeł energii ale nie będzie to energia z niczego. Choćby wynaleziono urządzenie wysysające energię z wnętrza gwiazdy poprzez jakiś tunel czasoprzestrzenny to prawdopodobnie utrzymanie takiego tunelu będzie wymagało więcej energii niż uda się uzyskać a poza tym itak nie będzie to energia "z nikąd". Gdzieś musi ubyć.


    poniżej kolejna porcja skanów z makulatury

    Niekonwencjonalne metody pozyskiwania energii

    Niekonwencjonalne metody pozyskiwania energii

    Niekonwencjonalne metody pozyskiwania energii

    Niekonwencjonalne metody pozyskiwania energii

    Niekonwencjonalne metody pozyskiwania energii

    Niekonwencjonalne metody pozyskiwania energii

    w zalaczniku backup powyzszych wykresow

  • #284 11 Sty 2007 16:08
    sfera2
    Poziom 14  

    Tadla.net
    W kwestii formalnej pole magnetyczne jest polem siłowym. Energia z definicji jest zmagazynowaną pracą, czyli siła razy droga. Dla przykładu, jeśli mamy zbiornik ze sprężonym powietrzem, to w stosunku do ciśnienia atmosferyczne mamy do czynienia ze źródłem energii. Ale do napędu silnika pneumatycznego potrzeba wytworzyć strumień powietrza wypływającego z tego zbiornika poprzez silnik do atmosfery. Wiatr napędzający wiatrak jest podobnym strumieniem. W jednym i drugim przypadku mamy do czynienia z polem siłowym. Ale siła znaczy zmianę prędkości na pewnym odcinku drogi (masa razy przyspieszenie). W tym świetle pole magnetyczne nie jest energią tylko polem siłowym działającym ma masę nadając jej przyspieszenie. Podobnie można rozpatrywać siłę ciążenia, czy ciśnienie działające na tłok w silniku spalinowym. Sztuka polega na zbudowaniu urządzenia wytwarzającego pracę pod wpływem tego pola siłowego.

  • #285 11 Sty 2007 17:03
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Bardzo proste: umieszczasz w polu magnetycznym żelazne przedmioty, i ich ruch pod wpływem pola wykonuje pracę.
    Ba, wygląda na to, że co poniektóre bakterie już się nauczyły wykorzystywać takie źródło energii i z tego żyć. ;)

    Czarna dziura jak najbardziej nadaje się do wytwarzania energii kosztem masy, którą się do niej wrzuca.

    I po pierwsze ma dużo lepszą wydajność od elektrowni jądrowych (setki razy od stosu atomowego z uranem,
    około 100 razy od reakcji syntezy He4 z deuteru), o innych mniej wydajnych już nie wspominając;
    po drugie można do niej używać dowolnej materii w roli paliwa - nie trzeba się o nie starać, wystarczą byle śmieci.

    Tylko jest taki "drobny" problem, że nie mamy żadnej w pobliżu... i może na szczęście, bo taka czarna dziura
    wytwarza promieniowanie dużo silniejsze, niż reakcje jądrowe, które wykorzystuje się w elektrowniach.

    Przypuszczalnie z czarnych dziur pochodzą gigantyczne błyski gamma, które ostatnio są obserwowane, i których
    źródła znajdują się poza naszą Galaktyką - ocenia się, że taki błysk w Galaktyce zniszczyłby życie na Ziemi.

  • #286 11 Sty 2007 18:11
    sfera2
    Poziom 14  

    jta
    Widzę, że znasz zasadę pracy silnika elektrycznego. Ale coś zaczyna u ciebie przebijać megalomania skoro sięgasz do energii czarnych dziur. Wadą tej energii to odległość oraz wiemy o niej dużo mniej niż o energii zasilającej ogniwo Joela. Z tego co wiem to uważa się, że jej nazwa bierze się z jej zachowania, podobnie jak w ruskim banku, włożyć można wyjąć nie da rady.

  • #287 11 Sty 2007 20:49
    rysio68
    Poziom 14  

    @sfera2 czy powinniśmy poprzestać na zachwycie silnikiem elektrycznym?
    Megalomanie, zapaleńcy, czasem nieuki popychają ten świat do przodu.
    Może nie od razu zabieranie się za czarne dziury jest właściwe, bo łapki mamy za krótkie,ale kiedyś...
    Poza tym czepiacie sie nazwy "eter,orgon" moim zdaniem lepiej to pasuje do określenia np przestrzeni kosmicznej czy butelki z której ktoś wyssał powietrze niż próżnia, Takie określenie powinno być zarezerwowane dla tego czegoś poza granicami naszego wszechświata.
    Ale zchodzimy z tematu, może do niego powróćmy?

  • #288 11 Sty 2007 21:48
    _jta_
    Specjalista elektronik

    O czarnych dziurach wiemy sporo, moja znajoma robiła do nich obliczenia. Nazwa pochodzi z czasów,
    gdy jeszcze mało o nich wiedziano - na przykład o dyskach akrecyjnych czy procesie Penrose'a...

    Obecnie (i to już od parudziesięciu lat) umiemy powiedzieć, jak zrobić, żeby do czarnej dziury wrzucić
    materię, a potem wyciągnąć energię - co prawda znacznie mniej, niż m*c^2, ale w porównaniu z innymi
    sposobami wytwarzania energii stosunek ilości energii do masy paliwa jest nieporównywalnie lepszy.

    A swoją drogą energia kinetyczna ruchu planet też jest czymś, co można wykorzystać, i nawet już była
    praktycznie wykorzystywana do napędzania statków kosmicznych lecących poza Układ Słoneczny.

  • #289 11 Sty 2007 22:42
    revolt
    Poziom 34  

    a nie raczej grawitacja przez nie wytwarzana?

  • #290 11 Sty 2007 22:57
    rysio68
    Poziom 14  

    @revolt grawitacja to sznurek, energia ruchu została wykorzystana, planeta zwolniła i zbliżyła sie do słońca.Dlatego z tym ostrożnie:D

  • #291 11 Sty 2007 22:59
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Grawitacja posłużyła do przeniesienia energii z planety na statek kosmiczny, ale nie była jej źródłem
    - jeśli uzyska się energię kinetyczną z grawitacji planety, to trzeba ją oddać odlatując od planety.
    W tym przypadku to planeta oddaliła się od statku, tracąc energię kinetyczną, a statek ją zyskał.

  • #292 11 Sty 2007 23:18
    rysio68
    Poziom 14  

    @_ita_ ja to ładniej opisałem:D poetycko...
    Ale z tematu odbiegamy...
    Proponuje wyodrębnić ziarno od plew, i skupić sie nad tym co nie jest jednoznaczne,warte zgłębienia.

  • #293 12 Sty 2007 00:05
    sfera2
    Poziom 14  

    rysio68
    silnik elektryczny to metafora na kpinę jta. Szukanie nowych niekonwencjonalnych źródeł energii wcale nie musi oznaczać sięgania do orgonu czy eteru kosmicznego. Orgon jak na razie jest hipotetyczną formą bioenergii różnie interpretowanej przez osoby badające ten temat. Jedno co zwróciło moją uwagę, to często wymieniane szkodliwe dla ludzkiego organizmu promieniowanie twarde. Myślę że dopóki ta forma energii nie zostanie zbadana i opisana przez laboratoria odpowiednio wyposażone, zajmowanie się tym tematem jest również nierozsądne jak zabawa z aparatami rentgenowskimi.
    To na co warto zwrócić uwagę, to wykorzystanie energii ciepła zawartego w powietrzu atmosferycznym. Jeśli tylko niewielkim stopniu ją uda się wykorzystać powinno to zaspokoić całkowite zapotrzebowanie energetyczne naszej cywilizacji. Stosowane dzisiaj pompy ciepła to tylko adaptacja chłodziarek, ale co jest ekonomiczne w chłodnictwie dla ciepłownictwa staje się o wiele mniej ekonomiczne. Tutaj jest wielkie pole popisu myśli technicznej i zwariowanych wynalazków.

    Jta_
    Piszesz o czarnych dziurach w taki sposób jakby to był temat dogłębnie zbadany, ale tak naprawdę to jest niczym niepotwierdzona interpretacja obserwacji w astronomii. Wyliczenia, o których piszesz są tak samo wirtualne jak czarna materia, której niemożna zobaczyć, ale powinna być aby można potwierdzić teorię grawitacji oraz rozszerzającego się wszech świata. Co się stanie z wyliczankami jeśli w pewnym momencie powstanie teoria że wszechświat nie rozrasta się, a galaktyki krążą po ogromnych orbitach. Każdą teorię można zawsze zastąpić nową jeśli wystąpią dzisiaj jeszcze nieznane zjawiska.
    W identyczny sposób zostało matematycznie wyliczone istnienie drobiny materialnej odpowiadającej za masę. Niestety mimo wydania 60 milionów dolarów na badania, wyliczenia nie zostały potwierdzone. Wydaje mnie się że jak mówi się A powiedzieć i B, teorię te są niczym niepotwierdzone fizycznie.

  • #294 12 Sty 2007 14:09
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #295 12 Sty 2007 16:28
    sfera2
    Poziom 14  

    Jeśli nie wiesz jak to zrobić, to niemów, że tego nie da się zrobić tylko, że tego nie potrafisz zrobić. Zawsze może znaleźć się ktoś, kto to zrobi. Co co wykorzystania ciepła atmosferycznego to jest ono już wykorzystywane, tylko na małą skalę. Bez odrobiny wyobraźni nie radzę brać się za ten temat.

  • #296 12 Sty 2007 17:00
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Czarne dziury są obserwowane, można sprawdzić w literaturze gdzie je znaleziono - pierwsza była w gwiazdozbiorze Łabędzia.

    Ogólną teorię względności sprawdzano na wielu przykładach - mierzono odchylenie światła w polu grawitacyjnym, zależność
    szybkości zegara od wysokości... a potem na gwiazdach neutronowych - ich właściwości obliczono i sprawdzono w praktyce.

    Natomiast z wieloma pomysłami "free energy" jest tak, że nawet ich zwolennicy nie umieją opisać, co to właściwie ma być. ;)

  • #297 12 Sty 2007 17:29
    jerzyadamski
    Poziom 14  

    Panowie "tjanusz i TADLA.NET" Sumując wasze wypowiedzi, obaj piszecie iż jeśli czegoś nie można zmierzyć, zważyć ani w zaden sposób określić
    znanymi nam metodami pomiarowymi to tego po prostu nie ma.
    Co do pana "ita" to zdecydowanie nasmarował przyłbicę i dobrze prawi.
    Ma niewątpliwie dużą wiedzę.
    Wracając do wypowiedzi pierwszych dwóch forumowiczów to najwyraźniej zignorowali lub mają za małą wiedzę o czarnych dziurach i zjawiskach tam występujących, (i tu powtórzę) będących całkowitym zaprzeczeniem znanej nam fizyki, a to dowodzi dobitnie o istnieniu "białych plam"
    w nauce. Podam przykład, który wyczytałem kilka lat temu iż człowiek lecący hipotetycznym statkiem wprost w czarną dziurę tak naprawdę nigdy do niej nie doleci ponieważ czas ulega tam tak dużemu spowolnieniu iż najpierw nastąpi zgon pilota. Co kłuci mi się trochę bo jeśli czas zwalnia to i starzenie powinno zwolnić, ale nie ja to w końcu obliczałem tylko mądrzejsi odemnie. Jeśli chodzi o teorię rozszerzającego się wszechświata to jedno z najnowszych przypuszczeń
    twierdzi iż wszechswiat ma kształt trąbki czyli bardzo długiego lejka.
    Pytanie tylko jaką pozycję my zajmujemy z naszą galaktyką, gdzieś na samym skraju leju czy zmierzamy właśnie do środka!
    Tak czy inaczej są to giagantyczne przestrzenie i moce trudne nawet do wyobrażenia. W związku z powyższym śmiem twierdzić iż są w otaczającym nas świecie i zjawiska których na razie nie możemy dostrzec i porządnie określić, ale które od czasu do czasu dają nam znać o sobie wzbudzając kolejne znaki zapytania. Z czasem pewnie i one zostaną poznane i opisane. Powrócę jeszcze do wątpliwości jednego z forumowiczów, który napisał mniej więcej to iż igła kompasu nie może być siłą. Odpowiem więc używając wyobraźni. A co się stanie jeśli ułożymy powiedzmy sto takich igieł jedna nad drugą, na wspólnej osi umieszczonej w sworzniach magnetycznych?
    A na zakończenie jeden mały pliczek dołączony do postu, który zapewne osłodzi wielu forumowiczom gorzkie porażki.

    Załączniki:
  • #298 12 Sty 2007 19:19
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Akurat jeśli chodzi o lot do czarnej dziury, to czas spadania na nią jest nieskończony dla obserwatora odległego od niej,
    ale skończony (i na dodatek dość krótki, jeśli go liczyć od chwili, gdy będzie na tyle blisko, że będzie wyraźnie widać -
    bez precyzyjnych pomiarów - zjawiska ugięcia światła w polu grawitacyjnym) dla obserwatora lecącego do czarnej dziury.

    To spowolnienie czasu działa tak, że mała ilość czasu pilota odpowiada dużej ilości czasu obserwatora odległego - więc
    pilot będzie miał niewiele czasu, za to będzie mógł - jeśli przeżyje w silnym polu grawitacyjnym - zobaczyć wszystko, co
    się wydarzy aż do końca świata (i sam koniec świata może też) - tylko że w coraz szybszym tempie. Osobna sprawa, to
    czy czarna dziura przetrwa koniec świata (jeszcze zakładając, że jakiś będzie), bo jeśli nie, to pilot do niej nie doleci...

    Co do rozszerzania się Wszechświata, to wyniki badania promieniowania tła niewiele pozostawiają miejsca dla
    przypuszczeń - są dziesiątki zmierzonych parametrów tego promieniowania, do których trzeba dopasować teorię.

  • #299 12 Sty 2007 23:05
    rysio68
    Poziom 14  

    Tylko, że czarne dziury nie są nieśmiertelne. One parują. Pod koniec istnienia nawet stają sie widoczne.Potem organizują koniec świata gdy utracą stabilność. Dla przerażonych dodam, że to chwileczkę potrwa. Zresztą niema czego żałować, bo wszechświat będzie wtedy dość nudny.
    Pozdrawiam czytających ten ciekawy temat niezwiązany z tematem :-)

  • #300 12 Sty 2007 23:33
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Niby dlaczego czarne dziury mają organizować koniec świata?

    Swoją drogą trzeba by poprzeliczać pewne rzeczy dotyczące czarnych dziur, bo wygląda na to, że nie wiemy,
    czy do takiej dziury daje się wpaść, czy nie... policzono że obserwator odległy tego wpadania nie zobaczy,
    bo u niego upłynie nieskończony czas zanim to nastąpi - a czy to, co przez ten czas stanie się ze Wszechświatem
    (bo w nim też upłynie nieskończony czas) pozwoli wpaść do tej czarnej dziury, czy już nie? Doświadczalnie można
    to chyba sprawdzić tylko w jeden sposób - polecieć do czarnej dziury i dać w nią nura - kto to zrobi, ten się dowie,
    tylko już nie będzie miał okazji opowiedzieć - powrotu nie będzie, bo chociażby nie będzie dokąd wrócić.