Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Arrow Multisolution Day
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Niekonwencjonalne metody pozyskiwania energii

emeryt 12 Sty 2007 23:47 201706 1137
  • #301 12 Sty 2007 23:47
    sfera2
    Poziom 14  

    jta
    Prawdę mówiąc nie jestem zbyt mocny z astrofizyki, więc prawdopodobnie masz rację. Jeśli chodzi o teorię to miałem na myśli sytuację, w której światło porusza się po okręgu. Wyobraź sobie jak by zmieniła się mapę wszechświata, która obecnie opiera się na świetle poruszającym się po prostej. Powaliła mnie nieomylna pewność uczestników forum, że już wiedzą wszystko o możliwościach energetycznych w warunkach ziemskich i tylko pozostało pozyskiwanie energii z kosmosu. Ja jednak nie wiem wszystkiego jeszcze o energii cieplnej czy polach magnetycznych, dla tego sam popracuje, aby swoją niewiedzą nie narażać się na kpiny ze strony wszystko już wiedzących.

  • Arrow Multisolution Day
  • #302 13 Sty 2007 12:39
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Myślę, że nie ma problemu z taką możliwością, żeby światło poruszało się po okręgu o obwodzie (aktualnie)
    kilkunastu miliardów lat świetlnych; w zamkniętym Wszechświecie powinno tak być, a promieniowanie tła
    wskazuje, że Wszechświat jest albo zamknięty, albo nieskończony - inaczej ono by już z niego uciekło.

    Aha: zapytałem znajomego, który zajmuje się Ogólną Teorią Względności, jak to jest z tym lotem do czarnej
    dziury - zauważył, że jak uwzględnimy efekty kwantowe, to ponieważ czarna dziura ma wyparować w co prawda
    długim, ale jednak skończonym dla odległego obserwatora czasie, a na dolecenie do horyzontu zdarzeń jest
    potrzebny czas nieskończony dla tego obserwatora, to się nie da wlecieć do czarnej dziury... dla obserwatora
    odległego częstotliwość i moc sygnału radiowego wysyłanego przez lecącego do czarnej dziury eksponencjalnie
    maleją w czasie (całka z takiej funkcji jest skończona); niestety nie wiedział, czy wzrastanie czarnej dziury poprzez
    pochłanianie dodatkowej masy może, czy nie może spowodować wpadnięcie lecącego do czarnej za horyzont
    zdarzeń, ani czy zostało to przez kogoś policzone.
    Pewnie nie ma co liczyć na bezpieczny lot do czarnej dziury - raz że nie wiadomo jaki będzie Wszechświat, kiedy
    czarna dziura wyparuje, a dwa, że siły pływowe, które mogą być małe w pobliżu dużej czarnej dziury, będą duże
    w pobliżu małej, i rozerwą statek, który tam poleci, nie tylko na atomy, ale nawet na cząstki elementarne.

  • #303 13 Sty 2007 16:16
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #304 13 Sty 2007 16:32
    jerzyadamski
    Poziom 14  

    Chętnie się przyłączę do tematu chociaż chwilowo nie związanego z głównym nurtem rozważań. "ita" napisałeś że masz znajomego, który zajmuje się teorią względności, a ja mam od dawna pewne pytanie do takiego specjalisty. Może on będzie potrafił wyprowadzić mnie z błędu lub uznać moje przypuszczenie za możliwe.
    Jest nam wiadomo iż na pokładzie lecącego obiektu, poruszającego się z szybkością przyświetlną powiedzmy około 299000 km/s, czas zwalnia do tego stopnia iż przez jeden rok lotu tego staku, na Ziemi minie sto tysięcy lat. A więc potrafimy podróżować w czasie do przodu. Jeśli teraz obiekt przyspieszy osiągając 300000 km/s lub ją przekroczy to zniknie z naszej rzeczywistości. Pytanie - gdzie się pojawi?
    Czy setki tysięcy lat swietlnych dalej? Czy cofnie się w czasie?
    Jest to być może bardzo naiwne pytanie, jednakże mające swoje pewne uzasadnienia. Do tego pytania dołączam prosty rysuneczek mniej więcej obrazujący to pytanie, gdzie punkt przecięcia się osi Y i X jest punktem
    hipotetycznego przeskoku. Zakładam iż statek nie będzie podlegać wzrostowi masy będąc zawartym w polu ochronnym, którego moc przeciwdziałająca wzrasta wprost proporcjonalnie do ciśnienia czynników zewnętrznych.

  • #305 13 Sty 2007 16:41
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Spowolnienie jest znacznie mniejsze - tam jest pierwiastek, więc przy 299000km/s będzie około 12 razy.

    Co do przekroczenia szybkości światła, to na razie nie wymyślono jak to zrobić, i pewnie się to nie uda. ;)

  • Arrow Multisolution Day
  • #306 13 Sty 2007 18:30
    sfera2
    Poziom 14  

    jta
    Szukając w Internecie informacji na temat czarnej dziury oraz co oznacza ich parowanie, a raczej wyparowanie, uzyskałem taką kakofonie informacyjną, że teraz wiem jeszcze mniej. Z jednej strony, parowanie czarnej dziury oznacza promieniowanie Hawkinga, które jak do tej pory jest nie potwierdzoną teorią. Z reszto jej potwierdzenie stanowiłaby pomost łączący OTW z mechaniką kwantową, a o takiej unifikacji jeszcze nie słyszałem. Druga sprawa, która mnie nurtowała to zapadnięcie materii podczas powstania czarnej dziury, dla czego wzrasta grawitacja. W nieskończoność, skoro przed zapadnięciem była skończona i na warunki kosmiczne wcale nie taka duża. Na koniec, czym w takim razie jest grawitacja. Z jednej strony siłą ciężkości, czyli przyspieszeniem działającym na masę w jej polu. Z drugiej strony przestrzenią powstałą wokół dużej masy (nie tylko dużej). To, że pod wpływem siły wzajemnego przyciągania księżyc krąży wokół ziemi, planety wokół słońca już dawno włożyłem między bajki. Myślę, że na temat grawitacji kontra siła ciężkości można by było otworzyć osobny temat.

  • #307 13 Sty 2007 20:13
    jerzyadamski
    Poziom 14  

    Mówisz "ita" że przekroczenie magicznej bariery 300000 km/s
    nie będzie nigdy możliwe? Już kiedyś słyszałem iż niektórzy dawno temu twierdzili że przekroczenie 40km/h może pozbawić człowieka duszy a kilkadziesiąt lat później iż przekroczenie bariery dźwięku nigdy się nie uda. A co jeśli już dziś przypuścimy iż przy przekraczaniu trzystu tyś. km/s statek będzie emitował pole wysoko energetyczne którego masa będzie wzrastać wprost proporcjonalnie do czynników zewnętrznych czyniąc zawarty w nim obiekt praktycznie nienaruszalnym pod każdym wzgllędem. Ponieważ statek wytwarza i emituje pole, którego siła w związku ze wzrostem masy wzrasta w nieskończoność?
    Taki statek znajdzie się teoretycznie we własnej przestrzeni i czasie zaryzykował bym nawet twierdzenie we własnym miniwszechświecie rządzącym się własnymi prawami i w związku z tym masa samego statku nie powinna wzrosnąć. O taka tam teoryjka, a jednak.
    Przyszło mi jeszcze do głowy iż odnośnie wcześniejszego mojego postu
    dotyczącego igły kompasu, którą zaproponowałem zwielokrotnić przez nałożenie na wspólną oś jedną nad drugą, że gdyby teraz utworzyć z nich (igieł) rodzaj wstęgi na wspólnej osi lub inaczej ślimaka podobnego do szerokiego wiertła to teoretycznie powinno się to "ustrojstwo" obracać w nieskończoność. Ale to tylko teoryjka.

  • #308 13 Sty 2007 20:18
    rysio68
    Poziom 14  

    Dlaczego niby miało by to się kręcić?

  • #309 13 Sty 2007 21:08
    revolt
    Poziom 34  

    za dużo oglądają co niektórzy SG i STAR TREKA. Pole jakieś powyżej 300000000 m/s itp. a niby czemu nie powyżej 400000000 m/s?

  • #310 13 Sty 2007 22:03
    _jta_
    Specjalista elektronik

    :arrow: sfera2
    Pomost łączący OTW z mechaniką kwantową... promieniowanie Hawkinga to nie pierwszy pomysł,
    przedtem Einstein wymyślił, że przy pomocy grawitacji obejdzie nieoznaczoność Heinsenberga,
    a Bohr wykazał, że ogólna teoria względności (Einsteina oczywiście) pokazuje, że tak się nie da
    - to się nazywa być pobitym własną bronią; przewidywana zmiana częstotliwości fotonów w polu
    grawitacyjnym i dylatacja czasu w polu grawitacyjnym zostały potwierdzone doświadczalnie;
    co do samego promieniowanie Hawkinga - nie przeliczałem tego sam, nie sprawdziłem, więc
    nie wiem, czy jest to wniosek z podstawowych zasad, które wynikają z doświadczeń, czy tylko
    spekulacja - że gdyby coś tam, to takie promieniowanie powinno występować...

    Grawitacja tak specjalnie nie wzrasta - jest funkcją masy i odległości od niej / jej centrum.
    Wiemy o grawitacji tyle, że we wszystkich doświadczeniach, jakie przeprowadzono, wszystko
    pod wpływem grawitacji spada z takim samym przyśpieszeniem, że to przyśpieszenie jest
    w kierunku masy, że przynajmniej dla takich mas, jakie mamy w najbliższej okolicy, wektory
    tych przyśpieszeń sumują się przynajmniej z grubsza liniowo, kiedy mamy wiele mas; może
    jeszcze, że to przyśpieszenie jest gradientem pewnego pola skalarnego... jak chcesz jakoś
    inaczej opisać grawitację, to twoja teoria powinna wyjaśniać te wyniki doświadczeń.
    A jak chcesz twierdzić, że grawitacja to nie siła ciężkości, to jakoś zdefiniuj co jest różnicą.

    :arrow: jerzyadamski
    Co do koncepcji przekroczenia szybkości światła, to jest z tym taki problem: rozpędzasz statek
    do jakiejś szybkości, powiedzmy 0.9c, i jak patrzysz na problem osiągnięcia szybkości światła,
    to się okazuje, że w układzie statku trzeba go przyśpieszyć od 0 do c... przyśpieszasz w nowym
    układzie o 0.9c, i nadal widzisz, że potrzebujesz przyśpieszyć od 0 do c... nic się nie zmienia.
    Z polem wytwarzanym przez statek też będzie problem, jak osiągniesz szybkość światła -
    jego zmiany rozchodzą się z szybkością światła, więc to, które leci do przodu, albo w bok,
    zatrzymuje się - jedynie do tyłu może polecieć. A to pole trzyma materię w całości...

  • #312 14 Sty 2007 13:46
    sfera2
    Poziom 14  

    jta
    Co do pobicia własną bronią, to problemem Einsteina było umieszczenie teorii względności w przestrzeni trójwymiarowej opisanej za pomocą współrzędnych kartezjańskich. Jeśli wyobraziłbyś sobie naturalną przestrzeń sferyczną, która jako czwarty wymiar energetyczny w połączeniu z trójwymiarową daje energetyczną przestrzeń czterowymiarową. W tej przestrzeni cała teoria względności nabiera całkiem nowego wymiaru.
    Wracając do czarnej dziury to mam problemy z jej zrozumieniem w odniesieniu do OTW, ponieważ pojęcie zapadania się materii jest największym absurdem, z jakim się spotkałem. Zapadnięcie materii na poziomie atomu oznacza wyhamowanie elektronów, ponieważ tylko w ten sposób istnieje możliwość usunięcia poziomów energetycznych po których poruszają się elektrony i zlikwidowanie przestrzeni między atomami. Nie mogę wyobrazić wielkości energii, jakiej potrzeba do wykonania tej pracy, która notabene znika w jednej chwili. Z tą chwilą też jest problem, ponieważ powstaje horyzont zdarzeń, którego nie potrafię zrozumieć nawet poprzez zjawisko dylatacji czasu.
    jerzyadamski
    Łamanie bariery prędkości światła trzeba najpierw zacząć od udowodnienia, że mogą ją pokonać elementarne cząstki materialne. Obecnie największą prędkość uzyskują elektrony, ale i one w praktyce, tylko zbliżają się do tej prędkości. Biorąc pod uwagę, że materia generalnie zbudowana jest ze skupisk atomów, a elektrony mają znacznie większą prędkość od protonów i neutronów, uzyskanie prędkości światła przez atom bez naruszenia jego właściwości energetycznych, jest niemożliwe. To, co piszesz o osobnej przestrzeni (rozumiem, że równoległym świecie), w której prawa fizyczne są całkiem inne, jest nie realne ponieważ nie znajdują w niczym potwierdzenia.

  • #315 14 Sty 2007 17:58
    _jta_
    Specjalista elektronik

    :arrow: revolt - warto zajrzeć do angielskiej wersji, jest więcej szczegółów, ale jeszcze wiecej jest
    w Encyklopedii Fizyki Współczesnej - na przykład o obserwacjach pękania powłoki takiej gwiazdy
    (co dowodzi, że jest w stanie stałym, a nie ciekłym czy gazowym).

    :arrow: sfera2 - o ile pamiętam, nie wyjaśniłeś o co chodzi z tą przestrzenią sferyczną, o której pisałeś;
    w szczególności jak wykonać jakieś obliczenia, żeby dostać z nich przewidywania zgodne z tym,
    co dotąd zaobserwowano - choćby jakieś elementarne zjawiska, które nauka zna od wieków;
    nie rozumiem na czym polega twój problem z zapadaniem się materii - czy ze skraplaniem
    pary też masz problem? z tworzeniem się związków chemicznych? grafitem i diamentem?
    horyzont zdarzeń nie jest taki łatwy do zrozumienia, może podać ci jakąś dobrą literaturę?
    na ile się orientuję, chodzi o to, że lokalnie nie ma układu odniesienia, który by nie spadał.

    :arrow: Robinson - znamy, zauważ że coś montowali, a nie ma teorii, która by to coś opisywała
    - to czym mogliby się kierować robiąc projekt, według czego obliczać elementy konstrukcji?

  • #316 14 Sty 2007 19:32
    sfera2
    Poziom 14  

    revolt
    Jeśli ten link jest twoją odpowiedzią na temat czarnej dziury, to przychodzi mnie na myśl tylko jeden cytat: „jeśli fakty przeczą teorii – tym gorzej dla faktów”. Jak już pisałem słabo się znam na astrofizyce która wykracza poza nasz układ słoneczny. Tym bardziej, kiedy jest tylko teorią niemającą odzwierciedlenia w fizyce potwierdzonej eksperymentalnie.
    Szczególnie nie ufam cudownym przemianom energetycznym, w który bilans energetyczny zmienia się w cudowny sposób i jest tylko pewną interpretacją obserwacji, zamykaną działaniem silnej grawitacji, ogromnej itd.

    jte
    Temat przestrzeni sferycznej jak już pisałem jest opisany we wstępie do teorii „czasoprzestrzeń wymiarem energetycznym”, na mojej stronie http://sfera2000.fm.interia.pl/ ale o ile pamiętam twoją niechęć do czytania długich tekstów to i tak nie będziesz tam zaglądał.

    Tam też artykuł „prędkość całkowita ziemi„ jest nowym spojrzeniem na grawitację pod kątem przestrzeni sferycznej jako grawitacji kosmicznej.

    Ale faktycznie nie rozumiem, co ma powstawanie czarnej dziury do powstawania grafitu czy diamentu. O ile wiem jest pewna drobna, ale znacząca różnica pomiędzy powstawaniem struktury siatki molekularnej a zapadaniem się struktur atomu. Głównie chodzi mnie o energię, jaka będzie wygenerowana w tym procesie.
    Jeśli twoja wiedza opiera się tylko na astrofizyce wirtualnej, to wiadomości te czytałem i widzę tam zbyt dużo informacji potwierdzonych głównie przez interpretacje matematycznie z tworzeniem wirtualnej materii, jeśli brak jest rzeczywistej.

  • #317 14 Sty 2007 19:45
    revolt
    Poziom 34  

    Cytat:
    Zapadnięcie materii na poziomie atomu oznacza wyhamowanie elektronów, ponieważ tylko w ten sposób istnieje możliwość usunięcia poziomów energetycznych po których poruszają się elektrony i zlikwidowanie przestrzeni między atomami. Nie mogę wyobrazić wielkości energii, jakiej potrzeba do wykonania tej pracy, która notabene znika w jednej chwili


    Link był odnośnie tego zagadnienia. Chciałem Ci podesłać coś o tym. nie rozumiem o co chodzi w twoim cytacie o faktach. Opisują tam właśnie "ściskanie" atomów. I policzone to zostało wcale nie takimi skomplikowanymi sposobami w skali makroskopowej.

  • #318 14 Sty 2007 20:43
    _jta_
    Specjalista elektronik

    No cóż, skoro słabo się znasz, to może warto się conieco douczyć?
    Gwiazd neutronowych, sądząc po tym, jakie obserwacje i pomiary porobiono - wiem o badaniach
    statystyki zmian ich częstotliwości obrotów, przypisywanych pękaniu ich powłoki, który wykazały, że
    rozkład statystyczny tych zmian jest taki sam, jak tworzenia się pęknięć zwykłego kamienia - znamy
    wiele; co do czarnych dziur, to Einstein nie chciał uwierzyć, że mogą istnieć, więc go w ten sposób
    popierasz - tylko jakby chcieć je odrzucić, to powstają problemy: jak tłumaczyć to, co widzimy? co ma
    się stać, gdy w procesie, który przy mniejszej masie prowadziłby do powstania gwiazdy neutronowej,
    czy innego podobnego obiektu (niektórzy mówią o gwiazdach kwarkowych, a nawet jest pojęcie gwiazdy
    fotonowej) uczestniczy zbyt duża masa, by wewnętrzne ciśnienie mogło zapewnić jej stabilność?

    Co do twojej teorii, to nie pamiętam, żeby w niej było coś, co nadawałoby się do wytłumaczenia tego,
    co jest znane z najprostszego doświadczenia - przynajmniej w wersji, jaką do tej pory widziałem - czy
    teraz już doszedłeś do tego, żeby chociaż najprostsze zjawiska można było według niej policzyć?

    Ja na razie mam co innego do poczytania, więc nie śpieszno mi do czytania twojej teorii.

    A na czym właściwie polega twój problem ze strukturą atomu i energią? Możesz go opisać?
    Skraplanie pary, reakcje chemiczne, przejście grafitu w diament są przykładami zjawisk, w którym
    następuje zmiana gęstości atomów, połączona ze zmianą struktury ich powłok elektronowych. Jeśli
    te zmiany są dla ciebie zrozumiałe, to czym takim różnią się inne zmiany, że już nie są?

  • #319 14 Sty 2007 22:48
    jerzyadamski
    Poziom 14  

    "ita" Pole powinno być emitowane z przodu statku tworząc pod wpływem szybkości rodzaj stożka wokół kadłuba.

  • #321 14 Sty 2007 23:30
    jerzyadamski
    Poziom 14  

    Jest mi trudno powiedzieć jakiego rodzaju to miało by być pole, tutaj jest potrzebna szersza wiedza której nie posiadam. Prawdopodobnie plazma.
    Ale jeśli przyjmiemy iż masa pola wzrastać będzie w nieskończoność to nie istnieje żadna przeszkoda dla takiego statku. Przez wszelkie gwiazdy typu nawet Kwazary czy Pulsary przejdzie albo raczej przeleci i nawet tego nie poczuje. Nie uwzględniłem też w poprzednim poście iż wobec ciśnienia czynników zewnętrznych pole (stożek) zamknie się za statkiem na kształt ostrego końca. Tak że statek będzie leciał w czymś w rodzaju podłużnej bańki.

  • #322 14 Sty 2007 23:41
    revolt
    Poziom 34  

    a w pulsarze zostawi dziurę?
    plazma powstała w przed statkiem rozwaliła Columbie więc skąd pomysł z polem ochronnym plazmy?

  • #323 15 Sty 2007 01:27
    jerzyadamski
    Poziom 14  

    Revolt - ponieważ gdybyś znał najnowsze tendencje projektantów samolotów przyszłości, wiedział byś że chcą właśnie zastosować z przodu samolotu działo plazmowe dla stworzenia próżni przed samolotem. Taki samolot leciał by w próżni, prawie bez tarcia!.

  • #324 15 Sty 2007 10:40
    sfera2
    Poziom 14  

    Wiedza wasza jest oszałamiająca, klękajcie narody, gdyby tylko nie mały drobiazg, jest to kogel mogel dwóch teorii, z których mechanika kwantowa nie przez wszystkich uważana jest za teorię fizyczną. Wielkim osiągnięciem jest połączenie ich w całość. Jak pisałem małe mam wiadomości na temat astrofizyki wirtualnej ale również nie interesuję się zbytnio fizyką wirtualną, która jest tak naprawdę rozdętą mechaniką kwantową. to o niej powstało powiedzenie „jeśli fakty przeczą teorii – tym gorzej dla faktów”. Myślałem że temat dotyczy wykorzystywania niekonwencjonalnych źródeł energii, a widzę że to tylko festiwal SF.

  • #325 15 Sty 2007 12:58
    jerzyadamski
    Poziom 14  

    To nie jest wbrew pozorom festiwal SF. Materiał o powstawaniu tego samolotu widziałem na DISCOVERY CHANEL.
    A więc tendencje w przyszłości stają się oczywiste. Radził bym też zapoznać się z plikiem "Lifter technology" zamieszczonym przezemnie kilkanaście postów wcześniej , str. 9 lub 10. W tedy już żadne dziwne zjawiska nie będą dla ciebie dziwne.

  • #326 15 Sty 2007 14:23
    forestx
    VIP Zasłużony dla elektroda

    W tym przypadku nie chodzi o jonolot.
    Widziałem gdzieś program o pracach (prowadzonych w podobnych latach) w USA i ZSRR. Dowcip polegał na umieszczeniu z przodu (na dziobie samolotu) urządzenia jonizującego powietrze, tak aby samolot został otoczony przez zjonizowany gaz, przez co praktycznie znikało tarcie.
    Nie wiem czy powstał działający model.

  • #327 16 Sty 2007 15:25
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Właśnie poczytałem o badaniach nad kwazarami - wszystko wskazuje na to, że to są czarne dziury.
    Więc z przelatywaniem przez kwazara nie będzie tak łatwo, a w każdym razie zajmie to dużo czasu
    (według obserwatora z zewnątrz, bo ten, kto będzie na statku, nie zdąży nawet okiem mrugnąć).

  • #328 16 Sty 2007 16:24
    revolt
    Poziom 34  

    jerzyadamski napisał:
    To nie jest wbrew pozorom festiwal SF. Materiał o powstawaniu tego samolotu widziałem na DISCOVERY CHANEL.
    A więc tendencje w przyszłości stają się oczywiste. Radził bym też zapoznać się z plikiem "Lifter technology" zamieszczonym przezemnie kilkanaście postów wcześniej , str. 9 lub 10. W tedy już żadne dziwne zjawiska nie będą dla ciebie dziwne.


    Lifter czyli po naszemu jonolot jest choćby w wikipedii i co tam takiego niezwykłego jest?
    Prosiłbym o jakiegoś linka o tej plaźmie chociaż porównywać kosmolot ze zmiejszonym terciem a przelatywanie z prędością c przez obiekty to chyba małe nadużycie.
    Proponuje wrócić na ziemię i do tematu bo się OT robi.

  • #329 16 Sty 2007 18:18
    _jta_
    Specjalista elektronik

    A tak jeszcze co do zjonizowanego gazu przed statkiem kosmicznym... jak meteor wlatuje w atmosferę, to
    tworzy się przed nim "poduszka" ze zgęszczonego (i zjonizowanego) powietrza o takim ciśnieniu, że tylko
    bardzo wytrzymałe meteory nie rozlatują się na kawałki od siły, jaką wywiera to powietrze.

    Przy locie z szybkością ultrarelatywistyczną jest podobny efekt z wodorem w przestrzeni kosmicznej - dla
    obserwatora nieruchomego względem tego wodoru jest kilka atomów na metr sześcienny (w wysokiej
    próżni międzygalaktycznej), a lecący statek "widzi" to jako gęstą chmurę, przez którą musi się przebijać
    - bodajże Lem w jakiejś swojej powieści użył określenia "próżnia gęstnieje".

    A swoją drogą właśnie w tej powieści była koncepcja napędzania statku kosmicznego z użyciem tego wodoru
    jako paliwa - do reakcji fuzji jądrowej oczywiście - jak już szybkość jest duża, to może podtrzyma tę fuzję?
    jakoś tak: wypuszczamy przed statek światło - dla statku to pewnie będzie fala radiowa - żeby zjonizować
    ten wodór, następnie elektromagnesem (a może wystarczy magnes, przy dużej szybkości lotu) skupiamy
    ją na niewielki obszar, i uzyskujemy tam ciśnienie, przy którym fuzja zachodzi z dużą szybkością, powstałe
    przy niej cząstki naładowane wylatują z większą energią, niż miał wodór, więc oddziałując z tym samym
    polem magnetycznym dostarczają więcej energii, niż zużyto, by je skupić, i popychają statek do przodu.
    W ten sposób mielibyśmy energię "darmową" - no, kosztem zużywania wodoru z przestrzeni kosmicznej.
    Ale z tego wodoru powstało już tyle gwiazd, że ta odrobina, którą zgarnie statek, jest nieistotna.

  • #330 16 Sty 2007 22:08
    nareczny
    Poziom 10  

    :arrow: _jta_
    Podetnę skrzydła :(
    Pomysł napędu statku kosmicznego wodorem z próżni rozważany był w "Fantastyce", w dziale Nauka i SF kilkanaście lat temu - więcej nie pamiętam niestety.

    Wnioski:
    "Napęd" ten może służyć jako doskonały (nie zużywający dużo energii) hamulec z prędkości podświetlnej.

    Uwagi:
    Zdaje mi się, że rozważano tam tylko możliwość reakcji termojądrowej.
    Można by, teoretycznie, sprawdzić, czy zamiana całej złapanej masy wodoru na energię pozwoli cokolwiek napędzać.