Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Niekonwencjonalne metody pozyskiwania energii

emeryt 30 Wrz 2008 10:58 201307 1137
  • #691 30 Wrz 2008 10:58
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Obawiam się, że to po pierwsze dużo oglądania, po drugie wybierając filmy można trafić nie na te same,
    a i nawet oglądając te same można mieć różne opinie co do konstrukcji tego urządzenia - więc bez opisu,
    co właściwie chcesz zrobić, i jak chcesz, żeby to działało, nie damy rady się porozumieć.

    Z tego pierwszego filmu - pewnie gdzieś jest ukryty dodatkowy napęd, np. po stronie osi niewidocznej
    w czasie, kiedy to się kręciło (potem go odłączono), albo przewód z prądem do elektromagnesów...

    A co rozumiesz przez napęd magnetyczny? silnik indukcyjny, czy coś innego?

    Nie jest dla mnie jasne pytanie o moc tego urządzenia - czy pytasz o to, jaką moc trzeba dostarczyć,
    żeby się kręciło? To jeszcze może zależeć od sposobu dostarczania, który nie został pokazany, od
    wymiarów, kształtu elementów i materiałów, z jakich są wykonane, od tego, na ile silne magnesy...

  • #692 30 Wrz 2008 23:19
    Kao
    Poziom 14  

    Na innym filmie pokazują, jak rozpędzają to ręcznie, magnesy zmniejszają tylko straty na oporach i pozornie się kręci. Przyłożenie odbiornika szybko wyhamuje "turbinę".

  • #693 01 Paź 2008 08:13
    hamerg
    Poziom 20  

    http://www.youtube.com/watch?v=txYnzn1tGnA
    http://www.youtube.com/watch?v=PFGiWiXMHn0&feature=related
    http://www.fdp.nu/perendev/

    To tylko część informacji jakie można znaleźć. Jeżeli są osoby zainteresowane takim tematem to brat google odpowie na większość pytań oraz utwierdzi niedowiarków że to działa.
    W dniu wczorajszym pokopałem troszkę w necie i można znaleźć firmę w kanadzie produkującą tego typu urządzenia. Ale koszt urządzeń jest ogromny.
    Pozdrawiam

  • #694 01 Paź 2008 08:57
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Google tylko pomoże znaleźć to, co ktoś umieścił tak, by Google to zauważył. Natomiast nie pomoże powiedzieć,
    czy to jest prawdą, jeśli kwestią jest coś innego, niż potwierdzenie faktu, że coś umieszczono w sieci. Jak dotąd,
    nie widziałem żadnego potwierdzenia, że jakieś dziwne źródło energii (takie, jakiego nie przewiduje nauka) działa.
    To jest pewien fakt, podobnie jak istnienie wielu naciągaczy wyciągających kasę od naiwnych, którzy im uwierzą.
    Jest też faktem, że ktoś na naszym forum odesłał mnie do czegoś, co miało być sprawozdaniem z badań naukowych,
    potwierdzających działanie jakiegoś urządzenia "over-unity" - jak sprawdziłem, to się okazało, że to nie sprawozdanie
    z badań naukowych, a praca dyplomowa jakiegoś ucznia, i jakoś nie znalazłem w niej, żeby to "over-unity" zadziałało.

    Aha, ten drugi link do filmu już podawałeś. Na pierwszym włączyłem głośnik, usłyszałem może pięć słów, i to raczej
    nie o tym, co jest pokazane, a rozmowy między tymi, co go robili - w jakimś języku słowiańskim? czeski? chorwacki?
    (może ktoś dobrze zna języki: w jakich językach występuje słowo "dobre" z akcentem na drugiej sylabie?)
    W każdym razie: najwyraźniej te filmy nic nie wnoszą do poznania faktów, szkoda czasu na ich oglądanie - chyba,
    żeby nas interesowała socjologia, czy psychologia tego zjawiska, że są produkowane - ale to raczej nie to forum.
    Powtarzam: opisz co chcesz zbudować i czego po tym oczekujesz. Wtedy można podyskutować o faktach fizycznych.

  • #695 01 Paź 2008 10:14
    marek_Łódź
    Poziom 36  

    hamerg napisał:


    Nazywanie pornusów, czy innych filmików umieszczanych na jutubie "informacją" to zdecydowana przesada. Wartość tych filmików jest mniej więcej taka, jak plotek opowiadanych w wiejskim sklepiku przez sklepową. Internet to wielkie wysypisko śmiecia, w którym można znaleźć dowód na wszystko.

  • #696 01 Paź 2008 22:52
    hamerg
    Poziom 20  

    http://www.youtube.com/watch?v=yei0NMqUaZ8&feature=related
    link który mam nadzieję wyjaśni o co chodzi.
    Chcę się tylko dowiedzieć czy takie coś czyli silnik napędzany siłą magnetyczną odpowiednio ułożonych magnesów neodymowych ( który są w tych urządzeniach) można uzyskać jakieś przyzwoite moce.
    Wiem że na pierwszy rzut oka jest to zadziwiające że się to kręci, ale po przeczytaniu kilku wypowiedzi na stronach anglo-języcznych, a nie jestem biegły w tym języku, doszłem do wniosku że jest to możliwe.
    Kopi w necie już 3 dni i znalazłem dużo stron poświęconych tej tematyce a rozwiązań jest kilka. Zamiast np. magnes-magnes stosuje się magnes-elektromagnes dzięki czemu można sterować obrotami.
    Wypowiedzi są takie same dla tych rozwiązań- odpowiednie magnesy i odpowiednio rozłożone. Zbyt duża odległość lub zbyt mała powoduje zanik samonapędzania się wirnika.
    W każdym bądż razie jak dla mnie i moich znajomych jest to logiczne rozwiązanie jeżeli chodzi o samonapędzający się silnik magnetyczny.

    Strony podane wyżej działają wszystkie.
    Wiem że na filmie można pokazać wszystko zwłaszcza w tych czasach, ale można znaleźć informacje na każdy prawie temat zwłaszcza jeżeli ktoś jest tak jak ja wzrokowcem i raczej w głowie niejest w stanie wszystkiego sobie wyobrazić.

  • #697 02 Paź 2008 00:35
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Układ magnesów, jeśli dostarcza energię, to kosztem energii pola magnetycznego, a nie jest jej dużo;
    nie ma "silników magnetycznych", które by mogły dostarczyć więcej energii, niż zużyto do ich zrobienia.

  • #698 02 Paź 2008 06:21
    hamerg
    Poziom 20  

    _jta_ napisał:
    Układ magnesów, jeśli dostarcza energię, to kosztem energii pola magnetycznego, a nie jest jej dużo;
    nie ma "silników magnetycznych", które by mogły dostarczyć więcej energii, niż zużyto do ich zrobienia.


    No to wytłumacz mi dlaczego jeśli powiesisz magnes neodymowy powiedzmy 35x35 na kawałku kątownika od spodu i przyczepisz do niego obciążnik powiedzmy 10 kg to nie spadnie po kilku nastu minutach czy godzinach bo przeliczając gęstość pola magnetycznego i ilość energii zużytej na podtrzymanie tego układu w równowadze będzie to wisieć dużo dużo dłużej. Poza tym magnes wytwarza pole bez przerwy i według tego co napisałeś żywotność magnesów byłaby bardzo mała.

    Neodymowe magnesy mają bardzo dużą gęstość strumienia magnetycznego dlatego siły które występują między nim a np drugim magnesem są dość duże i dlatego jest często stosowany w prądnicach i urządzeniach gdzie gęstość ma wpływ na wydajność.
    Jeszcze jedno na stronach firm handlujących neodymami można znaleźć czasem wartość siły potrzebnej do rozłączenia magnesów danej wielkości-polecam aby sprawdzić sobie te rzędy wielkości.
    Tak na koniec to to że czegoś niesłyszałeś lub niewidziałeś to nieznaczy że tego niema i gdyby każdy podchodził jak Pan to dalej byśmy mieszkali na drzewach.
    Odnośnie nagrody jaką Pan wyznaczył ( oczywiście bez podania konkretnych zadad) należeć się będzie komuś kto to Panu przywiezie do domu i udowodni że działa?? Bo raczej za pomocą filmu zdięć lub dokumentacji technicznej to nie możliwe.

  • #699 02 Paź 2008 11:05
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Rzecz w tym, że przyciąganie nieruchomego obciążnika, ani wytwarzanie pola magnetycznego nie zużywa energii
    - szkolna wiedza, której niektórzy się nie nauczyli - może skończysz szkołę, a potem będziesz dyskutował?

    Co do nagrody, to przede wszystki dowód musi być wiarygodny, więc film odpada. Ale mnie interesuje
    w pierwszej kolejności nie to, jak udowodnić, a co - o tym jak będzie można podyskutować, jak się określi co;
    jak dotąd wielu jest takich, co twierdzą, że coś będzie działać, ale nie podają, na czym to ma polegać.

  • #700 02 Paź 2008 11:49
    hamerg
    Poziom 20  

    No to wtakim razie proszę o ustosunkowanie się do filmu który wysłałem wyżej.
    Oczekuję odpowiedzi technicznej a nie bełkotu mondrali który twierdzi że coś nie ma prawa działać bo czegoś na własne oczy niewidział i niedotkną.
    A najlepiej udowodnij że coś takiego niema prawa istnieć. Bo o dowody to każdy może prosić, ale nie każdy potrafi próbować udowodnić że niema prawa działać.
    Jedyną żeczą która jest niemożliwa to wsadzić w d...ę parasol i go rozłożyć.

    Efekty kręcenia silnika można porównać do koła z łopatkami i strumieniem wody lub powietrza , jeżeli strumień jest prostopadły to niema ruchu, ale jeżeli damy go pod kątem to się kręci. Tak samo może być z magnesami- ustawiając je pod odpowiednim kątem. Wiem że mają przeciwne bieguny na końcach. Na stronie Pendereva jest symulacja pola magnetycznego w tym jego wynalazku i wyraźnie widać stumienie magnetyczne gdzie się znoszą i gdzie osiągają maksymalne pole.

    http://www.magnacoaster.com urządzenia podobnego typu są w sprzedaży

  • #701 02 Paź 2008 14:39
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Nie zamierzam ustosunkowywać się do filmów, chyba że rozmawiam z autorem filmu - wyjaśniałem, dlaczego.

    A poza tym zwykle dowodzi się, że coś jest, a nie, że nie ma. Wiemy, że np. w ramach elektromagnetyzmu
    opisanego równaniami Maxwella w dowolnej postaci stosowanej powszechnie przez fizyków nie może być
    układu magnesów, który by coś napędzał, dostarczając energii, i nie wymagając wkładania takiej samej,
    albo większej ilości energii, żeby odtworzyć stan początkowy. Pokazanie tego to trochę matematyki, jest
    to podane w podręcznikach - może zajrzyj np. do Elektrodynamiki klasycznej Jacksona.

    Co do Perendeva - co za problem wziąć kilka magnesów i sprawdzić, czy to działa? Mam tylko pytanie:
    czy jeśli zmontujesz i nie zadziała, to nauczysz się z tego, że to nie mogło zadziałać, że hipoteza
    była błędna, czy będziesz szukać innej możliwości, żeby jednak wyszło, że hipoteza jest prawdziwa?

    A co do sprzedaży takich urządzeń - jaką masz gwarancję, że je dostaniesz, i zadziałają? Bo ja widzę,
    że nawet zwykły sprzęt, który powinien działać, często bywa wadliwy, i nie jest łatwo wyegzekwować
    coś na podstawie gwarancji - ostatnio w Tesco kupiłem odtwarzacz MP3, nie działał, zareklamowałem,
    musiałem kilka razy tam pojechać, wreszcze po miesiącu zwrócili mi pieniądze - to firma może w taki
    sposób sprzedawać dowolny niedziałający sprzęt, i brać od klienta pożyczkę na miesiąc bez odsetek
    - wystarczy kasę z tego lokować w banku, i można nieźle zarabiać na niedziałającym sprzęcie. Inna
    firma ma zwyczaj oddawać klientowi towar, niby naprawiony, ale dalej jest niesprawny - aż klientowi
    to się znudzi i przestanie składać reklamacje - oczywiście transport jest na koszt klienta. Może ktoś
    sprzedaje jakieś urządzenia mające ponoć dawać darmową energię właśnie na takiej zasadzie?

    Ciekawostka: w Google wybrałem szukanie zaawansowane, i kazałem poszukać linków do ich strony - nic!

    ----

    Ale jak poszukałem: "Richard Willis" magnacoaster, to conieco znalazłem,
    np. http://www.overunity.com/index.php?topic=4612.msg125740

    k4zep napisał:
    Don't pay up front, have them ship it and payment upon proof of operation.........................
    If they want the money up front, shame on them, if you pay it up front, shame on you.

    i http://peswiki.com/index.php/Directory:Magna_Coaster_Motor_Company
    Cytat:
    The company was asked about whether the input/output was AC or DC, and Richard Willis
    responded on June 24 that they have been using both AC and DC, but that they are switching
    over to DC only so that they can get more accurate results. In other words, the results listed
    above are subject to the sort of discrepancies mentioned by Ken.
    This motor has not yet been proven to be unequivocally over unity.

    ---
    Znalazłem, dzięki Google, jeszcze jedną ciekawostkę: otóż 23 września na stronie tej
    firmy była informacja, że to urządzenie przetestował Uniwersytet w Waterloo, i potwierdził,
    że to działa. A teraz tej informacji nie ma - pewnie musieli ją wycofać, bo uniwersytet groził
    im pozwaniem do sądu za podawanie nieprawdy. Co należy więc myśleć o tej firmie?
    Cytat:
    Test at the University of Waterloo confirm on video tape that the unit
    Richard created can produce more usable power from less.

  • #702 02 Paź 2008 22:17
    marek_Łódź
    Poziom 36  

    Cytat:
    No to wytłumacz mi dlaczego jeśli powiesisz magnes neodymowy powiedzmy 35x35 na kawałku kątownika od spodu i przyczepisz do niego obciążnik powiedzmy 10 kg to niespadnie po kilkunastu minutach czy godzinach bo przeliczając gęstość pola magnetycznego i ilość energii zużytej na podczymanie tego układu w równowadze będzie to wisieć dużo dużo dłużej.


    Dla ułatwienia i ukierunkowania myśli zadam pytanie pomocnicze - ile wg Ciebie potrzeba energii dla utrzymania kilogramowego odważnika przez neodym 35x35 mm w czasie 10 minut i skąd ta energia jest pobierana?

    Neodym to nie Pudzian, więc proponuję poczytać podręcznik fizyki, zamiast oglądać strongmenów

  • #703 03 Paź 2008 09:24
    hamerg
    Poziom 20  

    Ok w afekcie się pomyliłem, nie energia tylko siła.

  • #704 09 Lis 2008 13:28
    east40
    Poziom 9  

    jerzyadamski napisał:

    Np. Już sam fakt przekręcania się wskazówki kompasu wskazuje wyraźnie iż istnieją pola magnetyczne (biegun) które można wykożystać do poruszania różnymi mechanizmami. Pozostaje dostosować tylko takie urządzenie do wychwytywania tego pola, co nie jest bynajmniej sprawą łatwą, ponieważ wszystko trzeba stworzyć praktycznie od podstaw.

    Dlaczego od podstaw ?
    A silnik elektryczny działający na free energy Pana Nikola Tesli ?
    Ludzie, którzy z uporem maniaka twierdzą ,ze NIE DA SIĘ bo tak zostali nauczeni ( na co jest bogata literatura przecież ) mają niejaki problem z Nikola Teslą.
    Jego nazwiskiem została nazwana jedostka indukcji magnetycznej. Tesla jest uznanym autorytetem w dziedzinie rezonansu magnetycznego i nie da się o nim wypowiadać z lekceważeniem. Uczy się o nim w szkołach.
    Dlatego jego układ free energy zasilający silnik elektryczny w klasycznym samochodzie pod koniec XIX w do dzisiaj jest problemem dla nauki. Bo to działało. A nie powinno.
    Intel dzisiaj wdraża rozwiązania do bezprzewodowego przesyłu energii elektrycznej bez kabli na odległość udając, że nie zna prac Nikolaja Tesli.
    Korzysta się z prac i wynalazków tego naukowca jednocześnie lekceważąc inne jego osiągnięcia.
    Podaję linki do bezprzewodowego przesyły energii elektrycznej :
    http://www.idg.pl/news/113333.html
    czy
    http://wireless.idg.pl/artykuly/59472.html
    cyt "
    W prace nad stworzeniem efektywnego rozwiązania umożliwiającego zdalne zasilanie urządzeń elektronicznych aktywnie zaangażował się Intel. Inżynierowie giganta wsparli zespół naukowców MIT w pracach nad rozwojem technologii WiTricity. Na jej podstawie stworzono system łączy rezonansowych Wireless Resonant Energy Link (WREL). Stanowi on praktyczne wykorzystanie założeń opracowanych przez naukowców i jest oparty na zjawisku sprzężenia indukcyjnego magnetycznego pola bliskiego.
    Współpraca naukowców z inżynierami Intela zaczyna przynosić pierwsze owoce. Udało się znacznie podnieść sprawność łączy WREL przy zwiększeniu ich rzeczywistego zasięgu. Jeszcze w zeszłym roku przedstawiciele MIT twierdzili, że sprawność takiego systemu przesyłania prądu wynosi ok. 40%. Tymczasem rzeczywista sprawność łączy WREL zestawionych na odległość rzędu kilku metrów wynosi ponad 75%. Taki poziom sprawności oznacza, że marnotrawiona jest czwarta część wysłanej energii. Podobną sprawnością charakteryzują się niższej klasy zasilacze komputerowe. Przy odległości kilkudziesięciu centymetrów sprawność układu rezonatorów WREL wynosi ok. 90%. W związku z tym realne straty energii mogłyby być dla użytkowników praktycznie nieodczuwalne, a dzięki odpowiedniej budowie rezonujących przekaźników miedzianych oraz dokładnemu dostrojeniu częstotliwości drgań możliwe jest przesyłanie energii elektrycznej nawet na odległość 10 metrów. "

    Tesla wykonał kiedyś "generator prądu" przesyłąjąc bezprzewodowo prąd na odległość 40 mil.
    Dzisiejsze 2 metry Intela , albo laboratoryjne 10 metrów rodzi nadzieję, że za jakiś czas , wraz z rozwojem nauki, uda się dogonić Teslę.
    Jedno jest pewne - nie da się już dłużej lekceważyć odkryć Tesli.

    Nikola Tesla mawiał : "“Energia elektryczna jest wszechobecna w nieograniczonych ilościach i może zasilać maszynerię świata bez potrzeby węgla, gazu czy innych paliw.”
    Nie dano mu wiary wtedy i zamyka mu się usta dzisiaj , nawet, gdy powstają technologie, które wykorzystują jego nieznane wynalazki.

    Tak sobie myślę. Jeżeli istnieje urządzenie, odbiornik, który odpowiednio zestrojony ,poprzez pole magnetyczne jest w stanie odebrać energię z nadajnika to może da się ten odbiornik tak przerobić, aby dostroił się do częstotliwości postulowanej przez Teslę wszechobecnej energii elektrycznej ? Skoro Tesli się udało taką energię elektryczną wychwicić i zaprząc do silnika elektrycznego w zwykłym, seryjnym samochodzie, to dlaczego nie mogłoby to się znowu komuś udać ?

    Laikiem jestem, ale wyobrażam sobie ,że byłoby to znacznie łatwiej osiągnąć w okolicach biegunów Ziemi, gdzie występuje powszechnie 4ty stan skupienia materii , czyli plazma. Zorze Polarne to nic innego jak świecący , zjonizowany gaz ,przez który przepuszczony jest prąd . To samo zjawisko występuje w popularnej świetlówce. Jeśli coś świeci, to znaczy, że ma zasilanie. Potwierdzałoby to słowa Tesli,że energia elektryczna jest wszechobecna w nieograniczonych ilościach . Powstaje pytanie JAK się do tej energii dobrać .

    pozdrawiam

  • #705 09 Lis 2008 16:29
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Ojej, pierwszy post i tyle nonsensów, że aż szkoda o tym pisać. O tym Tesli i "free energy" była mowa na forum, poczytaj. A poza tym sprawdzaj, co podajesz.

  • #706 10 Lis 2008 00:20
    AdMoS
    Poziom 12  

    east40 napisał:
    Ludzie, którzy z uporem maniaka twierdzą ,ze NIE DA SIĘ bo tak zostali nauczeni ( na co jest bogata literatura przecież ) mają niejaki problem z Nikola Teslą.


    Z Teslą to mają problem jedynie ludzie, którzy twierdzą, że SIĘ DA, pomimo że zostało wielokrotnie udowodnione, ze się NIE DA. Pan do nich należy panie east...

  • #707 10 Lis 2008 01:36
    east40
    Poziom 9  

    AdMoS napisał:
    east40 napisał:
    Ludzie, którzy z uporem maniaka twierdzą ,ze NIE DA SIĘ bo tak zostali nauczeni ( na co jest bogata literatura przecież ) mają niejaki problem z Nikola Teslą.


    Z Teslą to mają problem jedynie ludzie, którzy twierdzą, że SIĘ DA, pomimo że zostało wielokrotnie udowodnione, ze się NIE DA. Pan do nich należy panie east...

    Heh .Znaczy się - nie da się przesyłać prądu przy zastosowaniu pola magnetycznego ? Znaczy się - Intel się myli ? Pewnie to jakaś ściema jest , ten Intel i ten cały MIT. Polacy wiedzą lepiej . Nikola Tesla to też jakiś kombinator pewnie ,a w szkołach o nim przez pomyłkę uczą .
    eeech .. ludzie.

  • #708 10 Lis 2008 01:54
    revolt
    Poziom 34  

    Że się enegie da przesyłać na odległość przy pomocy pola magnetycznego to ludzie odkyli już dość dawno. To się nazywa w szczególnym przypadku transformator. Tylko co innego na 10 metrów a co innego na 10 km itd.

  • #709 10 Lis 2008 02:42
    east40
    Poziom 9  

    a jak się uda na 100 km , to będzie jakiś problem ? Jeśli wiemy już ŻE SIĘ DA to kolejni innowatorzy przesują granicę dalej. I dalej . I jeszcze dalej.
    Mnie chodzi o pewną ideę . Jeśli idei nie daje się szansy zaistnienia , to na pewno nie zaistnieje . Dla mnie osobiście, ideą rozpalającą wyobrażnię jest pomysł skonstuowania odbiornika energii elektrycznej , która, być może, od wieków sobie krąży w polu magnetycznym Ziemi - niewykorzystana.
    Elektryczny Model Wszechświata to dziś herezja. Ale ileż tej herezji mieliśmy już wcześniej . Niektóre herezje to dzisiaj uznana nauka , którą chełpią się tzw "mózgi". Naturalne jest, że ludzie myślący inaczej niż to zaleca obecna nauka , są wyśmiewani , albo lekceważeni. "Ach , ci , pożal się boże, entuzjaści darmowej energii " ...
    No cóż. Świat się zmienia czy tego chcecie czy nie ...
    http://www.focus.pl/video/film/model-elektrycznego-wszechswiata/
    Ta teoria rodzi się z trudem. Bo zawsze znajdą się Autorytety (zwykle ze znacznym dorobkiem naukowym z którego żyją ) , które to wyśmieją , wyszydzą, upodlą . Tak samo jak nieszczęsnego Teslę.
    Po jakimś czasie okazuje się ,że to była racja. Ludzie są niesamowici.

    Wasz Indolent
    pozdrawiam .

  • #710 10 Lis 2008 11:24
    AdMoS
    Poziom 12  

    Zadziwiające jest to, że wszyscy entuzjaści 'free energy' i różnego rodzaju perpetuum mobile to osoby bez wykształcenia fizycznego... No ale cóż, i takich ludzi potrzeba. W końcu w życiu rozrywka też jest potrzebna :D

  • #711 10 Lis 2008 11:37
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Co i na ile się da w sprawie przesyłania energii przez pole, to wiadomo od dawna, wymyślił to nie Tesla, a Fresnel,
    prawie dwa wieki temu. On wytyczył granicę, do której można dojść, i chyba na razie Intelowi daleko do jej osiągnięcia.

    A jeśli coś zbytnio rozpala twoją wyobraźnię, to zniekształca twój obraz świata - przestajesz widzieć, jaki jest naprawdę.
    Swoją drogą, żeby choć trochę poznać, jaki świat jest naprawdę, wypadałoby się dowiedzieć, jakie doświadczenia
    wykonano, aby go zbadać, z jakimi wynikami - a skrócony opis tylko najważniejszych nie mieści się w kilku tomach...
    Bez tej wiedzy o doświadczeniach teorie będą podobne do starożytnej tezy, że Ziemia jest płaska (z tego filmu).
    Proponuję na wstępie lekturkę: całość Fizyki doświadczalnej Szczeniowskiego. To mało i stare, ale zawsze coś.

    AdMoS - może i błaznów też potrzeba, ale błazen zwykle był bardziej wykształcony i inteligentny od widzów.

  • #712 10 Lis 2008 17:42
    east40
    Poziom 9  

    Pewien uczony, który Was Panowie Uczeni zostawia daleko w tyle z Waszą Mądrością powiedział :
    "Wiadomo, że taki a taki pomysł jest nie do zrealizowania. Ale żyje sobie jakiś nieuk, który o tym nie wie. I on właśnie dokonuje tego wynalazku."
    Albert Einstein

  • #713 10 Lis 2008 18:43
    AdMoS
    Poziom 12  

    No i jeszcze żaden nieuk nie zrobił "coś z niczego". W takim razie czekam dalej...

  • #714 10 Lis 2008 18:54
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Spotkałem się wiele razy z tą wypowiedzią. Ale jakoś nie znam żadnego nieuka, dokonującego wynalazków
    w taki sposób, jak chcą to osiągnąć zwolennicy "free energy". A "trochę" historię odkryć naukowych znam...

  • #715 11 Lis 2008 00:52
    Z111
    Poziom 17  

    hamerg napisał:
    Ok w afekcie się pomyliłem, nie energia tylko siła.


    Dobrze mówiłeś, nie daj się wymanewrować kujonom, czy innym powielaczom szumu. Liznęli jakiś podstawy z teorii, trochę terminologii poznali, ale w ogóle się nawet nie zastanawiają na jakich założeniach stoją te teorie, a to jest najważniejsze.

    Siła jest rzeczą konkretną, a energia to zawracanie dupy - nie ma nawet definicji - oprócz farmazonów w stylu: siła razy przemieszczenie, albo jeszcze lepiej: masa to energia - a energia to masa, oczywiście.

    Od zawsze wiadomo było, że siła powstaje z zaburzenia równowagi, a stała sił wynika z ciągłego przepływu czegoś tam. Siła to efekt dynamiczny - nie ma sił bez ruchu.

  • #716 11 Lis 2008 15:55
    east40
    Poziom 9  

    _jta_ napisał:
    Spotkałem się wiele razy z tą wypowiedzią. Ale jakoś nie znam żadnego nieuka, dokonującego wynalazków
    w taki sposób, jak chcą to osiągnąć zwolennicy "free energy". A "trochę" historię odkryć naukowych znam...

    Może nie potrafisz zrozumieć słowa "nieuk". Skoro spotkałeś się z tą wypowiedzią to zapewne znasz trochę faktów z życia wypowiadającego je człowieka. Mam na myśli Alberta Einsteina oczywiście.
    Samo pojęcie "nieuk" oznacza kogoś, kto nie okazuje się Dyplomami, Certyfikatam, Świadectwami, uznanymi i honorowanymi przez Uczonych, kto nawet nie posługuje się tymi samymi pojęciami, ale potrafi dostrzec rozwiązania i zależności tam, gdzie tzw "mózgi" , ukształtowane przez swoje mądre książki rozwiązań nie widzą . Bariery te istnieją ze względu na przyjęte założenia i "ienaruszalne" podstawy przyjęte w nauce, a czasen z powodu kanonu oficjalnie obowiązującej wiedzy , a czasami tylko z tego powodu ,że jakiś Autorytet tak uważa a nie inaczej .

    Pojęcie "free energy" , w moim przekonaniu nie oznacza ,że ta energia bierze się z nikąd, tylko że jest OGÓLNODOSTĘPNA. ZA DARMO .
    Tak jak to postulował cytowany Nikola Tesla. Frensel zapewne wiele zdziałał wcześniej, ale nie był takim wizjonerem jak Tesla, którego chętnie przecież wsadzilibyście do worka z napisem NIEUK, a może hochsztapler, oszust , cwaniak ? Bo przecież nie wizjoner. To byłoby zbyt niebezpieczne dla oficjalnej nauki.

    Może stąd się bierze taka zaciekłość w wyśmiewaniu idei Free Energy, że miałaby ona być dostępna powszechnie i za darmo ?
    Przecież wiadomo, że wszystko kosztuje i nie ma nic za darmo. Wszyscy to wiedzą. Chociaż zdarzają się nieuki, które tego nie wiedzą .

    pozdrawiam:D

  • #717 11 Lis 2008 15:56
    marek_Łódź
    Poziom 36  

    Z111 napisał:
    stała sił wynika z ciągłego przepływu czegoś tam
    Co to jest "stała sił" i wynika "z ciągłego przepływu" CZEGO :?:

  • #718 11 Lis 2008 16:40
    _jta_
    Specjalista elektronik

    :arrow: east40 - widzę, że twoje pojęcie o nauce jest według poprzedniej ery - sprzed czasów Bacona,
    a już na pewno sprzed założenia przez jego uczniów Royal Society.

    Może przypomnę: właśnie Royal Society wprowadziło do nauki zasadę, że niczego nie uznajemy
    na podstawie twierdzeń autorytetów, a tylko to, co potwierdzone przez doświadczenia. Ale, ale:
    czy możesz przedstawić jakiekolwiek doświadczenie pokazujące prawdziwość twoich twierdzeń?
    Pewnie to samo pytanie wypadałoby zadać Z111, ale jego już pytałem wiele razy, i jakoś sobie
    nie przypominam, by kiedykolwiek umiał uzasadnić jakąkolwiek swoją tezę, o którą go pytałem...

  • #719 11 Lis 2008 19:05
    Z111
    Poziom 17  

    Ja pełno takich doświadczeń prezentowałem, np. demon Maxwella z przepływem teomoelektronów w niejednorodnym polu magnetycznym (zwykły magnes takie wytwarza).

    Albo ta zdecydowanie przegrzana korona słoneczna.
    Bardzo ciekawe i powszechne zjawisko, obecnie tłumaczone za pomocą przepływ ciepła z ciała zimniejszego - powierzchni słońca o temp. 6000K, do ciepłego - korona o temp. kilku milionów K.

    A o niewidzialnym portalu łączącym Ziemię ze Słońcem słyszeliście?
    Tak nazwali to naukowcy zaszokowani z lekka tym odkryciem, a tu chodzi zwyczajny przepływ prądu pomiędzy parą kondensatorów kulistych.

  • #720 11 Lis 2008 20:38
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Jakoś widziałem tylko to drugie - dla mnie to to samo, że furman trzaska z bicza. ;) Tylko teraz trudno o furmana. :(

    Ale, ale: jakie doświadczenie dowodzi, że korona słoneczna grzeje się na skutek przepływu ciepła? mam wierzyć
    na słowo? tylko dlatego, że superautorytet Z111 z Petersburga tak powiedział, to już jest niepodważalna prawda? ;)