Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAOIGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Niekonwencjonalne metody pozyskiwania energii

emeryt 10 Sty 2009 14:00 207403 1137
  • #781
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Tiosiarczan sodu - temperatura topnienia 48 stopni C i duże ciepło topnienia. Może, jeśli taka temperatura nie pasuje,
    da się znaleźć coś o bardziej pasującej? Tylko to jest zawsze kwestia kosztów materiału magazynującego ciepło.

    Wykorzystanie pływów, czy fal - jest taki problem, że napięcie indukowane jest proporcjonalne do długości przewodu,
    i prędkości ruchu - ta ostatnia jest mała, a im dłuższy przewód, tym większy ma opór. Dlatego proste konstrukcje dają
    kiepskie rezultaty - może dałoby się coś uzyskać z rozbudowanym obwodem magnetycznym, jak w alternatorze.

    Ciepło z ziemi próbuje wykorzystać chociażby Ojciec Dyrektor - nie wiem, czy już mu coś sensownego wyszło.
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #782
    jaszczur1111
    Poziom 33  
    Ojciec Dyrektor próbuje wykorzystać (lub nawet już je wykorzystuje) ciepło z głębi ziemi położone znacznie głębiej natomiast ja wykorzystuję ciepło z głębokości ok. 2 m na odcinku o długości 30 m. Latem układ ten działa jako klimatyzacja. Ale to są patenty z lat 70 a może wcześniej stosowane w wielu sklepach "Społem". Obecnie w zasadzie zapomniane, bo nie chciało się ich czyścić i konserwować. Założono w to miejsce klimatyzatory.

    Pozdrawiam
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #783
    Kao
    Poziom 14  
    Powiedz jaką powierzchnię/kubaturę tym ogrzewasz i co jest ułożone w ziemi - mam do ogrzania garaż 150m3 i myślałem o ułożeniu pod podłogą około 24 do 32 mb rur z aluminium fi80-100 i założeniu wentylatora kanałowego.
  • #784
    rastabiba
    Poziom 22  
    Mój znajomy, gdy kopał rów pod wylewkę do ogrodzenia, to w nim na głębokości ok 1,5m. wkopał rurę kanalizacyjną.
    Oba jej końce doprowadzone są do budynku. Z jednej strony wentylator. I gotowa ekologiczna klimatyzacja. W lato działa idealnie :D
    Ale żeby z tego zrobić ogrzewanie, to jakoś Sobie nie wyobrażam ;]
  • #786
    jaszczur1111
    Poziom 33  
    Pod ziemią zakopałem rurę pcv o średnicy 160 mm. Odzysk ciepła zimą polega na tym że do budynku doprowadzam powietrze o temp. +6 ~ 8 st. a nie - 12 np. które wpadałoby przez jakieś nieszczelności robiąc za pseudo wentylację.
  • #787
    submariner
    Poziom 32  
    czy to prawda , ze za cieplo geotermalne oplaty sa niewiele nizsze od ciepla zakupionego w elektrocieplowni ?
    Czy moze jest ktos zorientowany w kosztach-oplatach zwiazanych z eksploatacja zrodel geotermalnych?
  • #788
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Co do opłat, to mamy gospodarkę rynkową - są takie, żeby wystarczyło chętnych do kupna.

    Co do kosztów, jakie ponosi firma eksploatująca takie źródła, to pewnie Ojciec Dyrektor wie -
    słyszałem, że nie pozwolili mu zrobić publicznej zbiórki pieniędzy na zbudowanie systemu -
    przedtem za społeczne pieniądze dowiercił się do źródeł, ale więcej nie chcą mu ich dać...
  • #789
    submariner
    Poziom 32  
    rozwazalem zamiar produkcji energii elektrycznej z wod geotermalnych tyle ,ze przy roznicy cen ok 20% pomiedzy cieplem w sieci cieplowniczej to urzadzenia ze sprawnoscia przetwarzania 100% dlugo beda sie zwracac , tym sposobem kolejne kretynskie przepisy skutecznie uniemozliwiaja produkcje czy inwestycje w eko energie.
  • #790
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Energię elektryczną z wód geotermalnych możesz produkować, jeśli to ty jesteś właścicielem instalacji;
    dla odbiorcy ciepła przeznaczonego do ogrzewania cena tego ciepła jest za wysoka, by to się opłacało.
    To nie sprawa przepisów, a rynku i kosztów instalacji: są odbiorcy, którzy zapłacą za ogrzewanie więcej,
    niż można zarobić na wytwarzaniu prądu (i pewnie bez nich nie opłaciłoby się robić instalacji).
  • #791
    krzysiekforex
    Poziom 9  
    Witam, szukam chętnych którzy stosunkowo niedużym kosztem chcą uczestniczyć w budowie elektrowni słonecznej opartej na rynnach parabolicznych. Przykład takiej dużej elektrowni:
    http://www.cytadela.net.pl/?p=197
    Konstrukcje mogą być jak najbardziej domowym sposobem, by ograniczyć koszty pozwolimy sobie na mniejszą efektywność.
    Sprawa wygląda tak, ze ja jestem w stanie dostarczyć rynny paraboliczne skupiające 100 kW energii słonecznej (z czasem więcej mogę mieć), szukam osób które podjęłyby się budowy takiej elektrowni (może silnik stirlinga?) lub pomogły dobrą radą.
  • #792
    Rzuuf
    Poziom 43  
    Witam!
    Co to znaczy "tanim kosztem"?
    Koszt sprawdzonych instalacji dla pozyskania "bezpłatnej" energii 1 wata to ok. 2 Euro. Jeśli chcesz zbudować instalację na 100kW, to powinieneś liczyć sie z kosztami ok. 200 000 Euro, a nawet większymi, bo nie masz żadnego gotowego projektu (opis "gazetowy" NIE JEST PROJEKTEM!), ani doświadczenia.
    Na dodatek: w Polsce mamy w bilansie rocznym ok. 1500 godzin słońca w ciągu roku, średnio 4 godziny dziennie: 2 godziny w zimie i do 6 godzin w lecie. Jest to 2 - 3 razy gorzej, niż w Kaliforni lub w Hiszpanii, więc opłacalność takiej inwestycji będzie 2 - 3 razy niższa.
    Chcesz dobrej rady? Wpłać te Twoje 200 000 Euro do banku, przy oprocentowaniu 6% rocznie Twój CZYSTY zysk wyniesie 10 000 euro rocznie, czyli 800 euro miesięcznie, BEZ PODATKU i bez użerania sie z urzędami ...
    A jak nie masz 200 000 euro, to weź kredyt, a wtedy cały zysk zostanie zjedzony przez odsetki (aby mieć zysk, musisz coś sprzedawać - a wiec zakładasz firmę, zatrudniasz ludzi, płacisz podatki ...) i jeszcze do tego dopłacisz, a na koniec Bank zabierze Ci dom, który był zabezpieczeniem kredytu.
  • #793
    krzysiekforex
    Poziom 9  
    Po części dobre rady,ale mam kilka kontrargumentów:
    - przykład z Kalifornią nie przemawia do mnie, ponieważ krajem w którym jest zainstalowana największa liczba ogniw fotowoltaicznych są Niemcy, a więc państwo o podobnych warunkach nasłonecznienia co Polska
    - co do kapitału to nie posiadam oczywiście kwoty o której mówisz, ale znam sie na funduszach Unii Europejskiej i wem ze: 1. Bardzo realne jest dostać dofinansowanie w wysokości 50% inwestycji, a na 40% inwestycji kredyt oprocentowany na ok. 2% rocznie przy czym możemy zacząć go spłacać po 2 latach.
    - inną możliwością jest zacząć budowę takiej elektrowni domowym sposobem, a na dalsze rozwinięcie i podłącznie do sieci publicznej dostać wysokie dofinansowanie z Unii Europejskiej
    Temat jest na czasie i nikt nie mówi że to wspaniały pomysł, ale jest to pomysł możliwy do zrealizowania, zwłaszcza teraz gdy UE zależy na tego rodzaju inwestycjach, a również Polsce coraz bardziej ponieważ mamy zbyt małą produkcję energii tego rodzaju.

    Dodano po 40 [minuty]:

    Robiłem badania z rynnami parabolicznymi i w skrócie mogę powiedzieć, że koszt ich budowy domowym sposobem (mają sprawność ok. 40-60% orginalnych rynien parabolicznych dostępnych na rynku) mieści się w przedziale 5-15% ceny rynkowej orginalnych (w zależności od użytego materiału). Silnik stirlinga też można zbudować dużo taniej niż kupić gotowy, oczywiści tracąc część jego sprawności. oże znajdą się ludzie którzy podłapią temat i się zaangażują.
  • #794
    Rzuuf
    Poziom 43  
    Życzę sukcesów w pozyskiwaniu funduszy europejskich, które są przyznawane głównie dla inwestycji, w których partycypują duże firmy europejskie (Siemens, Bosch, Philips ...). Przedzwoń np. do biura Siemensa w Poznaniu (jest tu: ul. Ziębicka 35, 60-164 Poznań, tel 61 664 98 61) i spytaj, czy są zainteresowani współpracą przy budowie elektrowni słonecznej o mocy 100kW.
    Spytaj się w Zakładzie Energetycznym, jakie musisz spełnić WARUNKI TECHNICZNE, aby oni mogli od Ciebie kupować prąd.
    Spytaj w Twoim Urzędzie Miejskim (lub gminnym), czy tam, gdzie chcesz postawić elektrownię, jest taka możliwość w/g planu zagospodarowania przestrzennego. Spytaj też o warunki dla uruchomienia firmy, zajmującej się produkcją i sprzedażą prądu - bo nie możesz tego robić inaczej, TO JEST DZIAŁALNOŚĆ GOSPODARCZA.
    Tytułem próby, zbuduj całkiem małą elektrownię, choćby na 1kW (niestety, bez dotacji europejskich, ale to koszt tylko 2000 euro, więc tyle napewno masz), abyś wiedział, o czym jest dyskusja.

    Każdy silnik (nie tylko Stirlinga) ma sprawność określoną przez różnicę temperatur: źródła ciepła (kotła) i odbiornika ciepła (chłodnicy).
    Jeśli zbudujesz silnik o sprawności 10%, to dla uzyskania z niego 100kW musisz zapewnić przepływ mocy 1MW. Tak więc, przyjmując, że z 1m2 instalacji "rynnowej" mozesz uzyskać ok. 300W, to cała instalacja musi mieć powierzchnię ok. 3300m2, a potem małe jeziorko albo rzeczka jako chłodnica ...

    Sprawa zaangażowania: jestem gotów przyjechać z własną łopatą, pokażesz mi gdzie kopać i jak głęboko. Rozumiem, że zapewniasz wikt i dach nad głową, ale chciałby wpierw wiedzieć, na jakie zyski mógłbym liczyć z twojej inwestycji ...
  • #795
    krzysiekforex
    Poziom 9  
    Oczywiście że sprawa ze sprzedażą do publicznej sieci wiążą się z działalnością dospodarczą (a raczej założeniem spólki) tak jak z otrzymaniem dotacji. Z przyłączeniem elektrowni do sieci nie jest tak źle jak niektórzy myślą, koszt oczywiście wynosi conajmniej 20000zł, a z urzędem miasta też nie ma większego kłopotu ze zmianą planu zagospodarowania, np pola. Pisząc o rynnach 100kW własnie mi chodziło o 100kW energii dostarczanej a nie 1MW. Teren miałbym dobry ze stawem i blisko do miejsca w którym możnaby to podłączyć do linii wysokiego napięcia. A co do podatków od których tak się bronisz to nawet od pieniędzy na koncie pobierany jest 19% podatku "belki". Nie wyliczaj teraz proszę ile miałbym z tych 100kW bo każdy wie ile mniej więcej kosztuje 1 kWh i że daje to średnio zadowalający wynik, ale zawsze można to rozbudować.
    Może nie zgadzam się ze wszystkim co piszesz ale oczywiście jestem wdzięczny również za słowa krytyki.
  • #796
    Rzuuf
    Poziom 43  
    Podatek Belki 19% dotyczy ZYSKU, którym w przypadku lokaty jest oprocentowanie wkładu, dlatego jeśli Bank pisze 6%, to po potrąceniu dostajesz 5%.
    Energetyka kupuje energie średnio po ok. 250zł za 1 MWh, czyli elektrownia 100kW "produkuje" prąd o wartości 25.- zł na godzinę. Oczywiście wtedy, gdy świeci słońce. To znaczy, przez 1500 godzin w roku. Wartość takiej "produkcji" to 37.500.- zł rocznie. Wartość inwestycji 200 000 Euro czyli 720 000 zł, więc zwrot jest po 19,2 latach, jeśli instalacja nie będzie wymagała żadnych dalszych nakładów (konserwacja, remonty ...). Tak wiec, Twoja elektrownia już po 20 latach zacznie dawać zysk Tobie, a nie bankowi.
    Ponieważ z tych 37.500.- zł musisz zapłacic podatek, to zostaje Ci 30.375.- zł, czyli 8437,50 Euro, więc w stosunku do prostej lokaty zarabiasz 437 euro rocznie (a co z ZUS-em? Jako firma musisz to płacić!).
    Rzeczywiście się opłaci! Sądzę, że dla takiego "biznes planu" powinieneś bez trudu znaleźć bank, który Ci udzieli niezbędnego kredytu (pod zabezpieczenie!), jak również entuzjastów, którzy się chętnie do ciebie przyłączą, mając w perspektywie spore zyski ...

    I nie myśl, że moim zamiarem jest jakiekolwiek zniechęcanie, WPROST PRZECIWNIE, jako udziałowiec banku jestem zainteresowany WSZELKIMI pomysłami inwestycyjnymi, które powodują uruchomienie DOBRZE ZABEZPIECZONYCH kredytów.

    Mały dodatek: oczywiście, jeśli żródło ciepła (instalacja z rynnami) dostarcza 100kW, to przy 10% (optymizm!) sprawności przetwarzania tej energii na elektryczność, twoja elektrownia będzie produkowała prąd o wartości 2,5 zł na godzinę. Taka produkcja (2,5zł razy 1500 godzin w roku) nie wystarczy do opłacenia ZUS-u Prezesa Spółki, nawet, jesli swoją funkcję bedzie wykonywał bezpłatnie.
  • #797
    MarekzRz
    Poziom 16  
    Witam
    przy okazji dyskusji zaproponuję własny pomysł; W miastach jest wiele spółdzielni mieszkaniowych które, za wielkie pieniądze kupują ccw (ciepłą wodę) od ciepłowni warto byłoby postawić takie słoneczne podgrzewacze wody ze zbiornikami magazynowymi na kilka dni pomiędzy ciepłownią a spółdzielnią. Nie są potrzebne w takim wypadku tak sztywne normy jak przy energi elektrycznej. Każde dodatkowe podgrzanie zimnej wody to zysk dla spółdzielni (mieszkańców) i jest to zamiana energi słonecznej bezpośrednio w ciepło bez dodatkowych strat tak jak w przypadku energi elektrycznej
  • #798
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #799
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    Rzuuf napisał:
    Wpłać te Twoje 200 000 Euro do banku, przy oprocentowaniu 6% rocznie Twój CZYSTY zysk wyniesie 10 000 euro rocznie, czyli 800 euro miesięcznie, BEZ PODATKU i bez użerania sie z urzędami ...
    CZYSTY to byłby, gdyby nie było inflacji. Trzymanie pieniędzy w banku to taki sam "interes" jak budowa elektrowni słonecznej w Polsce (czy nawet kolektorów).
  • #800
    krzysiekforex
    Poziom 9  
    Rzuuf spójrzmy na to z innej perspektywy.
    I wariant mamy 100 000zł i wkladamy na konto
    II wariant mamy 100 000zł i budujemy elektrownie słoneczną.
    I wariant prosto obliczyć:
    100 000zł x (6% x 0.81 - 2.5%) = 2360zł zysku na ROK w ujęciu realnym. 0.81 to uwzględnienie podatku "belki" (który de facto pańswo już dawno deklarowało że zniesie ale widząc ile zysku przynosił nie zniosło). 2.5% to aktualna inflacja
    II wariant
    100 000zł to nasz wklad własny który wynosi 10%inwestycji, ponieważ 50% inwestycji to bezzwrotna dotacja z UE (500 000zł) a 40% to preferencyjny kredyt z UE (400 000zł na 10 lat, 2% oprocentowanie, możemy zacząć spłacać po 2 latach)
    A więc mamy 1 000 000zł na inwestycje. Koszt załatwiania wszystkiego+podłączenia elektrowni do sieci publicznej wyniesie ok. 50 000zł. Pozostaje nam 950 000zł na samą elektrownie słoneczną. Mamy teraz 2 możliwości, kupić orginalny system z USA lub zrobić samemu tracąc na sprawności (dla celów formalnych ktoś otwiera działalność gospodarczą polegającą na sprzedaży rynien parabolicznych, instalacji i generatora). Ile może kosztować taki silnik i instalacja? Pewnie znajdą się tudzie na tym foru którzy zrobiliby to za powiedzmy 200 000zł (poprawcie mnie jeśli się myle). Pozostaje kwestia rynien parabolicznych, które biore na siebie, koszt 1m kwadratowego wyceniam na ok. 10zł. A więc stać nas na:750 000zł/10zł = 75 000 (metrów kwadratowych). Na metr powierzchni pada ok 1 kW energii słonecznej, a więc na nasze lustra pada75 000 kW energii. Załużmy że mamy tak jak piszesz 4h słoneczne na dobe, daje to 300 000kWh na dobe. Zakładamy taką sprawność naszej elektrowni jak Ty podałeś,a więc 10% (orginalne sytetmy dochodza do 31%). Mamy więc 30 000kWh na dobę który idzie prosto do sieci, dostajemy od elektrowni 0.26zł od energetyki, a więc na dobę mamy 7800zł, na miesiąc 234 000zł.
    PODSUMOWANIE
    Mając taki sam kapitał nie muszę mówić o skali różnicy w zysku jaki nam wyszedł..A wracając do rzeczywistości wyszedł nam bardzo duży miesięczny zysk,a co za tym idzie mamy DUŻY MARGINES BŁEDU NASZYCH OBLICZEŃ.Tzn. nawet jeśli moje lustra wyszłyby 5x drożej to i tak bardzo się opłaca. Spokojnie możemy pomyśleć o ubezpieczeniu inwestycji. Zapomniałbym obliczyć ile spłacamy miesięcznie kredytu: bez dokładności wychodzi miesięcznie 3.500zł i z upływem czasu mniej bo płacimy odsetki tylko od pozostalej do spłaty części.
    Podziwiam ludzi którzy przeczytali cały post, czekam na sugestie, również te negatywne.
    Student III roku Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu
  • #801
    Rzuuf
    Poziom 43  
    Genialne!
    Oczywiście przedstawisz taki biznes plan bankowi i w "try miga" masz kredyt, prawda?
    Dlaczego do tej pory nikt na to nie wpadł? Czyżby nie było więcej pomysłowych studentów? Ani u nas, ani za granicą?
    Rozwijam twórczoTwój pomysł: deklaruję budowę elektrowni słonecznej, dostaję BEZZWROTNE dofinansowanie w wysokości 1 000 000, wkładam kasę jako lokatę do banku, mam CZYSTY zysk, nie muszę nic zwracać, ani obsługiwać, ani naprawiać, wyjeżdżam na stałe wakacje na wyspy Hula-Gula.

    krzysiekforex !
    Chętnie usłyszę o Twoim sukcesie w budowie elektrowni słonecznych w Polsce.

    Przy okazji chciałbym Ci podsunąć następny pomysł: budowa kopalni złota z wody morskiej.
    W normalnych kopalniach złota granicą opłacalności inwestycji jest zawartość kilku gramów złota w 1 tonie skały. W wodzie morskiej jest kilkanaście miligramów na m3, ale wody nie musisz urabiać, wystarczy pompować. A w morzach są MILIONY TON ZŁOTA! Uzyskaną ze złota kasę można zainwestować w budowę elektrowni słonecznych.

    Przy okazji: popraw ortografię, uczniom gimnazjum można więcej wybaczyć, niż studentom, nawet III roku UE.
  • #802
    Kao
    Poziom 14  
    Produkcja energii z wykorzystaniem bezpośrednim słońca w naszym kraju jest z zasady bez sensu. To może się sprawdzać jako urządzenia wspomagające w sezonie letnim, nawet na blokach, ale nie jako inwestycja do produkcji energii el., chyba, że latem do elektrowni szczytowych. Sensowne to są źródła geotermalne - podobno Polska ma 50% zasobów Europy, wiatr pod warunkiem dobrej lokalizacji, woda. Jako firma bardziej się opłaca sprzedaż i montaż tego rodzaju sprzętu i zarabianie na konserwacji. Zysk inwestora polega na oszczędnościach w stosunku do kosztów z ciepłowni. Światełkiem w tunelu sa badania nad nanoantenami na podczerwień, w nocy też jest jej pełno, dodatkowy zysk to ochłodzenie Ziemi przy odpowiedniej skali wykorzystania.
    Do budowy opłacalnej elektrowni słonecznej potrzebujemy 10 i więcej mln, a nie 1 mln. Za 0,1 mln to można rozwinąć firmę albo zainwestować w swój własny dom i mieć oszczędności. Gdybym zainwestował u siebie połowę tej kwoty, to miałbym oszczędności na poziomie 5 tys. rocznie, co daje 10% bez podatku. Ale nie mam.

    Ma ktoś sposób na wykopanie rowu szerokości 20cm i głębokości 2m bez użycia ciężkiego sprzętu ? Nawet szpadel jest za szeroki, a ja jestem za duży by sie zmieścić w wykopie 2m szerokości szpadla :D.
  • #803
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Z podczerwieni - z dość oczywistych względów, o których powinien wiedzieć każdy, kto ma wykształcenie średnie
    - niewiele się uzyska. Na źródłach geotermalnych właśnie ostatnio "przejechał się" ojciec Rydzyk, i nie pomogło,
    że dzięki rządom PiS dostał dotację ze społecznej kasy, której za rządów PO, ani lewicy by nie dostał - wprawdzie
    układy pomogły mu zdobyć kasę, ale jakoś ani układy, ani modły nie były w stanie zmienić geologii Torunia.

    Co do kopania rowu: przyciąć szpadel, przedłużyć stylisko, i kopać nie schodząc na dół. Ciężko, ale się da.

    Co do wykorzystania luster skupiających (rynien parabolicznych, czy innych), to pozwalają zmniejszyć kilka razy
    powierzchnię fotoogniw (a przy dobrym wykonaniu może i kilkadziesiąt razy), ale tylko przy dokładnym celowaniu
    w Słońce (czyli jest potrzebny mechanizm prowadzenia - to dodatkowy koszt); poza tym potrzebne będzie dobre
    chłodzenie fotoogniw (bo większość energii zamienia się w ciepło)... i to wszystko będzie dość trudne technicznie,
    może tylko jeden szczegół: i bez zwierciadeł różnice oświetlenia fotoogniw grożą spaleniem słabiej oświetlonych.
  • #804
    Kao
    Poziom 14  
    Gdyby się nie opłacało w podczerwieni to nie byłoby badań. Myślimy klasycznie, ciepło powyżej naszego to podczerwień (organoleptycznie). A podczerwień to także fala elektromagnetyczna. Był o tym artykuł na www.kopalniawiedzy.pl
    Na źródłach geotermalnych pracują w okolicach Warszawy o ile się nie mylę, trzy elektrownie, nie wspomniawszy o np Zakopanem. Z drugiej strony pewnie większość energii wykorzystują do zasilania urządzeń ciepłowniczych korzystających ze źródeł.

    *Bańska Niżna (4,5 MJ/s, docelowo 70 MJ/s),
    * Pyrzyce (15 MJ/s, docelowo 50 MJ/s),
    * Stargard Szczeciński (14 MJ/s)
    * Mszczonów (7,3 MJ/s),
    * Uniejów (2,6 MJ/s),
    * Słomniki (1 MJ/s).
    * Lasek (2,6 MJ/s)
    * Klikuszowa (1 MJ/h)
    http://www.energia-ziemi.net/elektrownie-geotermalne.html

    Widziałem kiedyś jakieś niemieckie urządzenie do kopania ręcznego dołów na zasadzie łyżek, które uderzały zębami z góry, a potem były zaciskane i wyciągane do góry. Nie zdecydowałem się i już oferty nie spotkałem. Bary a'la gubernator gratis.
  • #805
    Rzuuf
    Poziom 43  
    Kao !
    W Polsce nie ma ani jednej ELEKTROWNI geotermalnej. Są ciepłownie, a to nie zupełnie to samo. Dla uzasadnionego ekonomicznie wykorzystania geotermi dla produkcji prądu minimalna temperatura źródła ciepła musi być powyżej 115°C, co przy temperaturze chłodnicy 50°C daje sprawność teoretyczną 16%, a praktyczną poniżej 10%, co jest przeszło 4 razy gorzej, niż dla elektrowni węglowych lub atomowych.
    Warunki dla elektrowni geotrmalnych istnieją w okolicach "młodych" wulkanicznie, np. w Europie to Islandia, Sycylia, Neapol. W Polsce aktywność wulkaniczna zakończyła się kilkadziesiąt milionów lat temu, a tzw "stopień geotermalny" wynosi średnio 33m/1°C, co oznacza, ze zasoby ciepła o temperaturze przekraczajacej 100°C są dość głeboko - ponad 3km pod powierzchnią.
    Przy sprawności energetycznej elektrowni na poziomie 10% musimy pamietać o tym, że dla produkowania mocy 1MW musimy zapewnić przepływ 10MW - a więc nie tylko źródło musi tyle dostarczyć, ale musi to też odebrać chłodnica.
    I jeszcze coś: temperatura to nie wszystko, choć to warunek konieczny, Drugim warunkiem jest, aby źródło miało niezbędną WYDAJNOŚĆ, która zależy od wielu czynników geologicznych, jak: przewodność cieplna skał, porowatość, możliwy do uzyskania przepływ wody, skład chemiczny wody i inne.
    Gdyby pozyskiwanie energii z geotermii było tak proste, jak to się wielu entuzjastom wydaje, to banki z najwyższą ochota udzielały by kredytów na tak opłacalne przedsięwzięcia. Rzeczywistość jest jednak inna: nawet Ojciec Dyrektor sięgał po pieniądze społeczne (a więc nasze), a nie z banku, bo ryzyko niepowodzenia tak 100% pewnej inwestycji było - jak widać - znacznie wyższe od 100%.
  • #807
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    Kao napisał:
    ...dodatkowy zysk to ochłodzenie Ziemi przy odpowiedniej skali wykorzystania.
    A co się stanie z tą wychwyconą energią? Wyślemy ją w kosmos?
  • #808
    Chris_W

    Poziom 37  
    Może tam powinna być 'ziemia' a nie 'Ziemia'? Różnica jak pomiędzy gruntem a planetą.
  • #809
    Kao
    Poziom 14  
    A po co ją pozyskiwać jak zamierzasz wysyłać w kosmos. To samo dotyczy każdego urządzenia, które odbiera energię słoneczną, problemem są koszty, a przypadku nanoanten (o ile to w ogóle wypali komercyjnie) są minimalne w porównaniu z resztą.

    http://www.kopalniawiedzy.pl/nanoantena-podcz...wanie-podczerwone-energia-sloneczna-5449.html

    Ziemi jako planety. Lokalnie wychładzasz np. grunt, ale globalne stosowanie jakiekolwiek technologii ma wpływ na Ziemię w całości.

    To chyba o to chodzi http://www.inl.gov/technicalpublications/Search/KeyResults2.asp?key=16619 http://www.inl.gov/technicalpublications/Documents/3992778.pdf
  • #810
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Przeczytałem. Wygląda na kaczkę dziennikarską - w naszej prasie mało kto dba o to, by w gazecie pisać prawdę,
    i zwykle, jak coś piszą o nauce, to więcej jest przekręceń, niż poprawnie podanych informacji. Akurat tu jest sporo
    przekręceń - tyle, że nie sposób dojść, o co naprawdę chodziło naukowcom pracującym na nanoantenami.

    Żeby choć taki dziennikarz zajrzał czasem do podręcznika fizyki - ale on tylko posłuchał, czy poczytał, co mówią
    i piszą naukowcy, a że nie był "skażony" ani odrobiną wiedzy, to nic nie zrozumiał i wszystko poprzekręcał.

    :idea: Pewnie, jak się chce wiedzieć, to trzeba zajrzeć np. na arXiv.org, albo pójść do dobrej biblioteki i poczytać.