Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Awaria Seagate, dysk jednak się kręci - odzysk danych

30 Lis 2008 10:22 5721 5
  • Poziom 2  
    Witam.
    Dysk: Seagate 500GB ST3500320AS, firmware SD15
    Komp:
    Płyta Asus P5Q, 4GB RAM OCZ, Zasilacz Chieftec 500W
    Zestaw ma 2 miesiące
    System: Vista.

    Wczoraj wieczorem uruchomiłem program automatyczny wyłącznik systemu - zaplanowałem wyłączenie za 2h.
    Dziś rano odpalam, dostaję komunikat, że nie mam urządzenia bootującego.

    Objawy:
    W BIOS nic nie wykrywa, lampka od HDD świeci cały czas, start funkcji POST bardzo powolny, trwa kilkadziesiąt sek., a do tej pory było to kilka sek.
    Dysk, pracuje, słychać jak się kręci, jak staruje itp. dźwięk jaki wydaje wydaje się być taki jak do tej pory. Proszę o pomoc, bardziej to mi tu zależy na zgraniu danych, bo dysk jako taki jest na gwarancji.
  • Poziom 2  
    okzo napisał:


    To wychodzi na to, że mogę zapomnieć o tym dysku i o danych na nim?
    Ale w wątku tym nie ma wyjaśnienia co się stało?
    Nie masz szans na naprawę?
    Włączyłem MHDD - nic nie wykrywa po naciśnięciu F2 - drive is not ready
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 10  
    Mam identyczny problem tyle że Dysk Seagate 1TB ST31000340AS ( zasilacz Chieftec 450W ), chodził bezproblemowo od lipca 2008 aż tu w weekend 29.11.2008 włączam komp. i BIOS nie widzi dysku. Słychać że dysk pracuje czuć ze talerze wibrują,więc niby wydaje się ok ale BIOS go nie widzi i komputer zatrzymuje się na procesie wykrywania dysku więc niema możliwośći nawet sprawdzenia go opisanymi softami typu MHDD. Oczywiscie lampka od HDD tak jak to kolega wyżej opisał świeci się cały czas.

    Myślałem że to może trafiłem na jakiś felerny egzemplarz zawsze bazowałem tylko na dyskach seagate i były niezawodne więc zacząłem szukać więcej info po polskich i zagranicznych forach i niestety wszystko większe lub równe 500GB sypie się na maxa np. komentarze z komputronika dla Seagate 500GB i 1TB, po przeanalizowaniu komentarzy i opini z zagranicznych for zauważyłem że zdecydowana większośc tych dysków pada w okresie do 4 miesiecy od zakupu.

    Przykłady:

    Cytat:
    Cons: I have had 5 of these, of which 3 of them has died, all with the same exact failure.
    I lose all data with no possibility of recovery..

    Mean time of failure is average 3 month based off of experience.

    Drives die, disk size is 0gb after that. The only thing possible to retrieve is the 32mb cache area... It still spins, does not make noise.

    one drive died within 5 weeks of use, another after 3 months and another 4 months.



    Cytat:
    Pros: Very good as long as it worked.

    Cons: the drive failed to boot without warning after 1month.

    Other Thoughts: Don't buy this drive


    Cytat:
    Pros: Huge size

    Cons: It made a lot of noise when it was spinning up...I said it "did" because it suddenly stopped being detected by the BIOS. Dead as a doornail.


    itd. niestety Samsung ma także podobne problemy i teraz mam takie pytanko co warto kupić innego by niebyło niespodzianek bo nieusmiecha mi się utrata danych co 4-5 miesiec. Obecnie straciłem dane z przeszło 10 lat :cry: Zastanawiam się obecnie na nowym Seagate 1TB ST31000333AS posiada on tylko 3 talerze, a nie tak jak wczesniejszy model 4 teraz tylko pytanie czy nie zdechnie po 2-4 miesiącach. Ktoś ma może ten model i jest w stanie wyrazić jakąś opinie.....

    Samsung SpinPoint F1 1 TB niby w testach wypada znacznie lepiej niz Seagate ale pod względem niezawodności to też loteria.


    okzo bo widze że siedzisz w temacie dość mocno co Twoim zdaniem mogło siąść w tym dysku ?
    Czy dysk z takimi objawami jest nie do wyratowania ? ( niemam tu na myśli wyslanie go gdzieś gdzie za ileś tam tysiecy się pobawią )
    Czy to może być objaw(szansa) iż padła tylko elektronika ?